Forza_Juve
Dołączył/a: marzec 2026
11 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
@Vahn Ojej, jakie to słodkie =] dziękuję, poprawiłeś mi humor po kolejnym dniu, w którym nic wartościowego nie zrobiłam i jutro poniosę tego konsekwencje xD
Miesiące też damy radę, postaram się, nie chcę żebyście mi się wieszali, a już na pewno nie beze mnie xD
W takie historie to ja nie uwierzę xD Chyba, że naprawdę jesteś gejem(?) :')
Ja niestety mam za dużo zrytych przemyśleń, najchętniej to bym się ich pozbyła xD
No u mnie ostatnio ciężko idzie, zresztą wspominałam, że w szkole też słabo :( zrozumiałam, że od 10 lat nie czułeś sensu, ale miałeś jeszcze piłkę, a kilka lat temu nawet piłka przestała się liczyć.
Ale ja nie mam pojęcia, skąd to się u mnie wzięło. Zresztą niewiele pamiętam sprzed 4, czy 5 roku życia :') to było jeszcze przed tym jak zaczęło się trochę rozsypywać moje życie. Nawet tego nie pamiętałam, ale później jakoś tak jak miałam 7-10 lat znowu miałam i to w dużym nasileniu, a to był jeszcze czas, kiedy ufałam mamie i mnie zabrała do psychologa i ten psycholog mi powiedział, że już tam kiedyś byłam xD a później samo jakoś w miarę przeszło (chociaż nie całkiem) i jest dość stabilnie do dziś :D
Ale ja od kiedy pamiętam miałam skłonność do myślenia o dziwnych rzeczach, przemijaniu, ulotności życia i jego bezsensie, ale tamta psycholog mi powiedziała, że to są sprawy dorosłych i mam się nie przejmować =)
Jak zacząłeś o tym, że nie strzelasz, to myślałam, że skończy się na tym że jesteś obrońcą, a Ty tu o jakichś dryblingach xD ale spoko, mówiłeś, że kiedyś rysowałeś, więc może Twoja dusza artysty odzywa się na boisku i po prostu wenątrz Ciebie jest taki Pirlo albo Iniesta :') oczywiście życzę powodzenia, chętnie bym przyszła kiedyś zobaczyć Twój mecz :D a z tym Milanem to nawet jest do zaakceptowania, gorzej gdybyś był Interistą :P tak to mamy wspólnego wroga :D
A co u Ciebie w miasteczku nie ma ładnej przyrody? To trzeba skupić się na detalach i podziwiać choćby pojedyncze drzewa :P
Też bym pewnie przeczytała taki artykuł, ale j mnie w mieście jskiś czas temu w jednej szkole zdarzył się wyoadek, jak nauczyciel zavrał dzieci do lasku i gałąź spadła na chłopca, który orzez to zmarł i niestety nie panowała wtedy zbyt przyjazna atmosfera :/
Spokojnie, przecież zapewnialiśmy Cię, że praca z Tobą wszystko nam wynagrodzi, sława i bogactwo to tak przy okazji, ale jednak możesz przyspieszyć to wszystko xD
Bo to było tak, że wszystko zaczęło się mocno rozwijać w 6 klasie podstawówki, mieliśmy takiego pana na zastępstwie, który był byłym zawodnikiem i trenerem ręcznej i to całkiem niezłym(jakaś młodzieżowa drużyna kilka razy z rzędu zdobywała mistrzostwo Polski) i że mi nie szło w polu, to mnie przestawił na bramkę i to było moje powołanie xD były zawody szkolne na których mi świetnie poszło, mimo że zajęłyśmy ostatnie miejsce(ale i tak na podium xD), sparingi, nawet dostałam od niego kartkę z autografem Sławka Szmala i z dedykacją dla mnie =D Chciał, żebym szła do sportowego gimnazjum, ale ja stwierdziłam, że lepiej będzie jak pójdę do zwykłego, w ofercie mieli ręczną, do tego świetna hala. Ale... Gdy tam przyszłam, to okazało się, że cały czas graliśmy w siatkówkę :( i właściwie od podstawówki nie grałam ani razu w ręczną :( ale najbardziej żałuję tego, że ten pan miał też jakąś drużynę dziewcząt w pobliskiej wiosce i zaproponował mi, żebym tam dołączyła i nawet chciałam, ale nie wyszło z innych powodów, dziś wydaje mi się, że kompletnie nieistotnych, ale były trochę związane ze sprawami rodzinnymi, więc nie chcę na razie o nich mówić :')
A z piłką to wtedy dopiero otwierała się żeńska drużyna w naszym mieście i za namową tego pana od wf nawet tam poszłam, ale myślałam, że też będę bramkarzem, bo na szkolnych zawodach te bramki były odpowiednio małe, ale niestety brakło mi centymetrów xD więc zrezygnowałam bardzo szybko :P chociaż później w gimnazjum z powrotem wróciłam do gry w polu, ale to już tylko na szkolnym poziomie :D
A o tej akrobatyce to mogłam nawet nie wspominać, bo prawie nic tam się nie nauczyłam przez rok xD
No dla mnie szczęśliwe zakończenie jest takie, że się ostatecznie nie zabijasz dzięki porwaniu przez psychopatkę xD ale możemy coś dalej wymyślić. Np. że dziewczyna okazuje Ci litość i Cię wypuszcza, Ty wtedy doceniasz swoje życie i jesteś szczęśliwy. Albo się w Tobie zakocha i stwierdzi, że porywanie młodych chłopców z lasu nie ma sensu i postanawia się zmienić i zamiast ich porywać pomaga im. Albo możemy rozszerzyć Twoją wersję i dziewczyna najpierw Cię zgwałci, a później zabije z brutalnymi torturami :') ale o podwójnej kasie możesz zapomnieć, musisz się poświęcić :P
2
@PrinceDamon Wiesz, że i bez pomocy moderacji mogą Cię zamknąć w pokoju bez klamek :') Nawet sam możesz to sobie załatwić xD
U mnie nigdy po wyciskaczach łez nie ma zadowolenia, nie działa to tak, że dają mi ukojenie, wręcz przeciwnie :') tak samo z muzyką, której słucham niemal wyłącznie, żeby się dobić(poza drobnymi wyjątkami) =D
Ehh to taka ludzka rzecz, a ja już myślałam, że np. chcesz żeby porwali Cię kosmici i robili na Tobie dziwne eksperymenty, albo jesteś masochistą, nekrofilem, czy coś w tym stylu xD
Ale to naprawdę chyba normalne. Ale czekaj, u mnie coś ostatnio nie styka, więc muszę dopytać xD 4 lata temu zauroczyłeś się w dziewczynie, ale nie kochałeś jej taką prawdziwą miłością, a ostatecznie nic z tego nie wyszło, więc uważasz, że spieprzyłeś sobie życie?
Na pocieszenie mogę powiedzieć, że taka prawdziwa romantyczna miłość raczej nie kończy się dobrze, patrz np. na Wertera xD
A tak serio, to również rozumiem ciekawość. Ja w sumie też jestem ciekawa jak to jest się w kimś zakochać, w ogóle czuć miłość. Z tym, że również sądzę, że to nigdy nie nastąpi, szczególnie, że zastanawiam się, czy nie jestem aseksualna xD
I też nie przesadzaj z tym, że nikt się nie może w Tobie zakochać, pewnie masz jeszcze sporo czasu, młody jesteś, a przecież jakieś laski pytały Twoją siostrę, żeby tylko dowiedzieć się gdzie mieszkasz, więc latały za Tobą :'). A dużo dziwnych ludzi chodzi po tym świecie i może jeszcze trafisz na miłośniczkę chińskich bajek i kinderków i będzie wspólnie spędzać wieczory na oglądaniu anime xD albo po prostu znajdziesz bratnią duszę. A to, że dotąd miałeś pecha, to tylko Cię wzmocni na przyszłość xD
2
@Vahn No to Ty mnie możesz motywować, a ja Ty dzięki mnie będziesz miał cieplutkie serduszko i jakoś przebrniemy przez następne miesiące xD ale nie wstydź się z tymi kumplami, ja wszystko zrozumiem :')
Moje pomysły są zawsze super, doceniaj moje starania :P
To strasznie przykre, że już w dzieciństwie się u Ciebie zaczęło :( coś tam się stało? :( Ja miałam nerwicę od gdzieś 5 roku życia, ale później mi trochę zmalała, albo się przeniosła xD więc poniekąd rozumiem, ale jak inni mówią o takich rzeczach, to wydaje się takie przykre xD
To podbijesz B-klasę tak że awansujecie, a za rok będzie awans do okręgówki, a stamtąd to już tylko transfer do Juve, młody jeszcze jesteś xD a tak serio, to naprawdę życzę powodzenia, żebyś goli tam nastrzelał jak Lewy :')
To znaczy ja lubię sama chodzić, ale akurat nie po pobliskich torach, bo średnio tam bezpiecznie, wolę iść na jakieś polany i podziwiać przyrodę =D
Taa ocenę... Jak nauczyciele jeszcze się zdenerwowali, że jakby coś się stało, to oni by ponosili odpowiedzialność xD Swoją drogą, to było 2 miesiące temu xD
Doceniamy bardzo Twoje starania :D ale z naszym ego wszystko jest w jak najlepszym porządku, tylko trochę się niecierpliwię z tą wypłatą xD
Tu chodziło mi akurat o piłkę ręczną, dawne czasy, podstawówka, ale z nożną też miałam epizod xD a nawet z gimnastyką akrobatyczną :P ale z tym już nie mam nic wspólnego xD
Jakby nam nie wyszło z pierwszym filmem to możemy spróbować xD ale spokojnie, tam jest szczęśliwe zakończenie, bo nie chcę dla Ciebie źle :')
2
@PrinceDamon Gdzie niby złamałeś regulamin? :P ale myślę, że gdyby moderacja zobaczyła tę dyskusję, to by nas namierzyła po IP i skończylibyśmy wszyscy w pokoju bez klamek xD
Ja w sumie od dawna nie oglądam zbytnio filmów, tylko jak jestem z kimś, albo na święta coś obejrzę. Kiedyś bardzo lubiłam kryminały i thrillery, ale potem przerzuciłam się na oglądanie sportu i filmy jakoś przestały być dla mnie emocjonujące, a teraz nawet piłka przestała być :/ ale nadal jakiś bardziej zawiły kryminał lubię obejrzeć i czasami jakiś wyciskacz łez, żeby się dobić xD
U mnie chyba strach działa inaczej :') nawet to nie jest chyba strach, tylko takie uogólnione uczucie lęku i niepokoju. Więc z adrenaliną to nie ma nic wspólnego xD
Dziwne masz zachcianki xD to jest ten dziwny fetysz, który Cię odciągnie od zabicia się? Mogę się poświęcić i częściej Ci łamać serce :')
A jeszcze, co do kinderków, to jednak gdyby było mnie stać na ich karton, to chyba wolałabym wydać te pieniądze inaczej :D tzn kupić jakieś inne słodycze, bo jest wiele takich, które lubię bardziej od kinderków xD
To akurat fakt, nie miałam do czynienia z psychopatami. Co to znaczy, że one były stalkerkami? Co Ci zrobiły?
Ja wiem, że są takie przypadki, ale po prostu trudno mi sobie wyobrazić jak to fizycznie wygląda. Rozumiem facet na kobiecie, albo facet na facecie, nawet kobieta na kobiecie, ale akurat w tę stronę nie mogę xD Może po prostu nie nadaję się na gwałcicielkę xD
2
@PrinceDamon
Nie wspominaj już moderacji, bo wszyscy będziemy tego żałować, a winny będziesz Ty :P
Ja w sumie nigdy nie oglądałam horrorów, tzn byłam mała to mi się zdarzyło o krwiożerczych roślinach i później bałam się siedzieć sama w domu z towarzystwem kwiatów xD ale tak to sobie wyobrażam. Prawdziwy strach jest paraliżujący, przynajmniej dla mnie, ale w sumie nie wiem, czy kiedyś odczuwałam tak silny, żeby dostać dreszczy :D co najwyżej odskakiwałam, gdy ktoś znajomy zaczaił się w bramie i krzyknął: "buuu" xD
A głupotą się nie przejmuj, na głupich zawsze wszyscy patrzą jakoś łagodniej :D Zgadnij skąd to wiem xD
Jakbym już wydała pieniądze na karton kinderków, to sama bym je zjadła, Tobie mogłabym wysłać co najwyżej opakowanie :D
Przecież w drugiej części, to ja mam główną rolę, a Ty już nie żyjesz xD więc to Ty masz problem :')
A z tamtą dzuewczyną to spokojnie, już wszystko załatwione :') ale na przyszłość będę pamiętać, że wiesz co z takimi osobami robić i w razie czego zgłoszę się :P
Ta zabawka seksualna od razu... A skąd wiesz, czy ta psychopatka nie będzie aseksualna? Ona po prostu wyjdzie z założenia, że jak będzie związany, to się nie zabije xD Poza tym jakoś trudno mi sobie wyobrazić, jak może wyglądać gwałt kobiety na mężczyźnie, choć słyszałam o takich przypadkach :')
2
@Vahn @PrinceDamon Widzę, że sporo się działo, gdy mnie nie było xD
@Vahn Oo milutko, ktoś na mnie liczy, cóż za niecodzienna sytuacja =D
To ona zaczęła xD ja sama nigdy bym na coś takiego nie wpadła :D Ale jak już zostałyśmy przyjaciółkami, to dziwniejsze rzeczy odwalałyśmy, ale w to lepiej nie będę wnikać. To nie powinno ujrzeć światła dziennego xD
Same stronki mi nie wystarczą, jeszcze trzeba kogoś, kto potrafi to odpowiednio wyselekcjonować i dodaje coś samym sobą :')
Wspomniałeś, że uwielbiasz zajmować się udowadnianiem dziwnych rzeczy, idź w to, zostaniesz mentalnym przewodnikiem płaskoziemców :D
A tak serio, to trochę chyba rozumiem, bo od jakiegoś czasu jestem w podobnym stanie, a przynajmniej tak mi się wydaje :') ale kurde, od 10 lat? Toś jeszcze dzieciaczkiem był :(
Ale jak teraz skręciłeś kostkę, to do wiosny wyleczysz i będziesz gotowy na najważniejszą część sezonu i podbijesz A-Klasę :') Kumpela skręciła kostkę z naderwaniem więzadła na początku wakacji, a teraz śmiga jak nowa, a sportu dużo uprawia :D
Ja też kiedyś więcej chodziłam po torach, nawet miałam swoje ulubione mosty z koleżanką, teraz już z nią raczej nie mam kontaktu, a samej mi się nie chce xD
No bo jej głowa nie była tak całkiem wysoko, w sensie ktoś na mnie wpadł i trochę się zachwiałam, bo traciłam równowagę, więc chciałam jakoś wyrównać robiąc kroki w tył i się odwróciłam, tak już ledwo trzymając się na nogach i walcząc ze swoim zmysłem równowagi, patrzę, a tam głowa, na wysokości moich bioder, bo była w jakimś przykucu, to były milisekundy, nie miałam dużo czasu na podjęcie decyzji, tysiące myśli przemknęło mi przez głowę:"zabiję ją, zmiażdżę jej czaszkę, dostanie wstrząśnienia mózgu...", nie minęła cała chwila, a ja zahaczyłam o tę okrągłą strukturę i robiąc pół fikołka, niemal wylądowałam na ryju, ale zdążyłam ułożyć rękę i prawie wyszedł efektowny przewrót przez bark xD ot cała historia xD
Strach chyba może być fajny, jeśli podświadomie się wie, że nie grozi nam niebezpieczeństwo, np. jakbym oglądała jakieś horrory ze znajomymi w ich mieszkaniu, to myślę, że mniej bym się bała, niż chodząc samotnie wieczorem po lesie xD
Kurde, też się tego nie spodziewałam, a na pewno nie, że tak się potoczy, ale mi tam się podoba xD
Najpierw dajesz mi główną rolę, robisz nadzieję na bogactwo i bycie gwiazdą, a teraz zmieniasz sobie zdanie? Nie ma tak łatwo, słowo się rzekło :')
@PrinceDamon
No właśnie o to chodzi, wiesz... Dwóch nagich facetów, gender, LGBT, tolerancja itd. to przyciąga tłumy obrońców tolerancji. Przecież to by znaczyło, że to odważne i nowoczesne dzieło :D
Teraz mi przypomniałeś jak bardzo przejechałam się już nieraz na robieniu sobie nadziei, witam w klubie xD ale nie bez powodu mawia się, że jest ona matką głupich :P
Jak tak piszę z Wami, to coraz bardziej sobie uświadamiam, jak wiele razem przeszłyśmy xD Dzięki :D a z tamtą dziewczyną to długa historia jest, ale my ją już porządnie obgadałyśmy i wylałyśmy całą złość jaka w nas była, jak typowe baby xD
Kurde, aż mnie to zaciekawiło xD nie chcesz się przyznać, czym jest to coś, co może uratować Cię przed samobójstwem? Nikomu nie powiem, to zostanie między nami xD
I że niby nam sodówa uderzyła, to Ty nie potrafisz pogodzić się ze swoją rolą xD ale ja też kiedyś ponoć miałam talent do pewnego sportu, ale przez swój strach przed porażką zrezygnowałam i do dzisiaj trochę żałuję xD
Ja myślę, że to będzie raczej tak, że @Vahn będzie krążył po lasach i szukał najlepszego drzewa, aż zajdzie do innego województwa po leśnych torach, wtedy z naprzeciwka wyjdzie zagubiona i nieco przestraszona dziewczyna z rozciętymi ustami i zapyta o drogę. Gdy zauważy linę i zrozumie o co chodzi, sama pokaże mu swoją. To wzbudzi jego zaufanie i wspólnie poszukają drzewa, aż wreszcie dojdą do pięknej wierzby płaczącej, porozmawiają chwilę, Vahn się obróci, aby przywiązać fragment liny do gałęzi. Poczuje jak coś szorstkiego i twardego uderza w jego potylicę. Więcej pamiętał nie będzie. Obudzi się w ciemnym, zimnym, lekko wilgotnym pomieszczeniu, związany 2 linami. Dalej młoda dziewczyna odpowiednio się nim zajmie...
2
@PrinceDamon To Ty też się oczep od mojej :D i tak to nie Ty o tym decydujesz, a ja mam ważniejszą rolę :D
Eee tam, dwóch rozebranych facetów przyciągnęło by sporo osób, zwłaszcza ciekawskich. Ja bym tylko odstraszyła xD
Jest we mnie nadzieja, bo tylko ona mi pozostała. Staram się wierzyć, że będę jeszcze w stanie budować jakieś głębsze relacje oparte nza zaufaniu, ale mam tu na myśli raczej tylko przyjaźń, choć zaufania we mnie zostało bardzo niewiele :')
Nom z nami chyba tak jest. W dodatku ona pochodzi z miasta w innym województwie i tylko nieszczęśliwy traf losu zdecydował, że trafiła akurat do mojego miasta, a później w połowie senestru zmieniała szkołę i ze wszystkich trafiła akurat do mojej :D w dodatku do jednej klasy. A jeszcze później na koniec gimnazjum taka inna dzjewczyna próbowała nas skłócić(trzymałyśmy się w 5 razem z tą sziewczyną) i rozdzielić od nich naszą trójkę i orawie by się jej to udało, ale tylko prawie xD
W Twoje fetysze nie będę wnikać xD
Dobra, to o Ciebie będę spokojna, mam nadzieję, że uda Ci się wszystko załatwić, a zanim to zrobisz, to zmienisz zdanie i zostaniesz na tym świecie. Teraz musimy przekonać @Vahn do tego samego :D
4
@Nieznajomy Kampania przeciwko przemocy wobec kobiet. We Włoszech mają ponoć z tym problem i do niedawna był to temat tabu, więc zrobili akcję, żeby dotarła do większej ilości osób
2
@Vahn Chyba wystarczająco już xobie wmawiam, nie dobijaj mnie człowieku, miej litość :P Nie mogę mieć chociaż żony w drugiej części?
Dzięki, ja też nie wiem, jak to się stało, w oierwszym roku naszej znajomości w gimnazjum rzucałyśmy swoimi plecakami xD
Wiem, że dużo jest fajnych osób tutaj, ale tylko z Tobą można ułożyć taki wspaniały plan na opływanie w bogactwie i sławie :P i mi by się nie chciało szukać obrazków w internecie, a tak mam gotowe, stąd ten probkem :')
No i właśnie o to chodzi, by znaleźć sobie coś, co będziesz uwielbiał :D
No właśnie, kto by nie lubił szwendać się po różnych zadupiach i nie próbował dotrzeć do domu, po torach prowadzących do nikąd :D a że ja przy okazji lubię wywalić się na ryj, albo poślizgnąć na lodzie przed zatłoczonym przystankiem, czy np. potknąć o głowę koleżanki przy graniu w koszykówkę, to już inna sprawa xD
Akurat strach zawsze ze mną wygrywa, więc to nie takie proste :[
Ja tej emotki nie używam w taki sposób, nie sugeruj się tą definicją :')
@Vahn @PrinceDamon Mi to ucinasz wypłatę, a z @PrinceDamon , który nawet nie zapoznał się ze scenariuszem, to już jest ok... Ale spokojnie Panowie, mam wszystko pod kontrolą, nikt nic nie wie :')
I ta strona przeżywa kryzys, ale nie zgnije, nie odchodźcie, zostańcie tu ze mną :D Specjalnie będę długo tu podtrzymywać tę rozmowę, żebyście się nie powisili :D
2
@PrinceDamon Wydaje mi się, że sama historia 2 homoseksualnych weteranów wojennych z dzieckiem, które zmieniło płeć musi być zachęcająca, bo pozwiemy wszystkich o nietolerancję :P i dlaczego od razu ja półnago, sami się rozbierajcie xD
O to piąteczka, też na wielu ludziach się zawiodłam, w tym na najbliższej rodzinie :') Oczywiście też nie zawsze byłam idealna, ale jak zrobiłam coś nie w porządku, to starałam się to odkręcić. Z tym, że ja mam jeszcze trochę nadziei, szczególnie jeśli chodzi o relacje z kokegami/przyjaciółmi, bo w sumie rodziny raczej nie chcę zakładać :P
Haha, no moja ciamajdowatość przejawia się trochę inaczej, chociaż pamiętam jak kiedyś w biedronce rozwaliłam wiaderko borówek xD ale u mnie to bardziej zagubuenie w czasoprzestrzeni :P
A jeśli chodzi o te strony, to chyba wolę nie wnikać, jak zarabiasz na życie xD
2
@klopx hah spokojnie ja i tak nie piję i rozumiem sytuację :')
@PrinceDamon A z czego będziemy żyli? Taka maszyna to duża inwestycja jest! Lepiej udawajmy, że nie wiemy, że oni wiedzą :D
2
@PrinceDamon Powiesiłeś się i zostawiłeś własne dziecko, małe i bezbronne, w dodatku transpłciowe samo na tym świecie? Dlaczego Wy mi to robicie? xD
O moderacji już ani słowa, bo marnie skończymy :')
Ja już widzę, że jest trochę lepiej, już znowu normalnie do mnie często dzwoni i luźno gadamy :D Współczuję Ci Twojej sytuacji, bo też kiedyś byłam w podobnej, co prawda lata temu i w podstawówce, ale wtedy tamta przyjaźń też wydawała mi się ważna, a okazało się, że tamta osoba tylko mnie wykorzystała...
Nie jestem aż takim ciamajdą, może tylko troszkę. Tylko często się gubię, bo nie mam pamięci do miejsc i dróg :D ale w sumie jak teraz pomyślałam, to chyba jednak jestem xD z rąk też mi wszystko leci i twarzy nie rozpoznaję i ogólnie to lepiej nie będę o tym gadać za dużo :P
2
@Vahn Nie dość, że w normalnym życiu jestem samotna, to jeszcze nawet w filmie nie mam przyjaciół, dzięki :D
Może troszeczkę, ale wierzę, że kiedyś będziemy szczęśliwi :') (albo przynajmniej staram się wierzyć xD)
Ooo jak miło, z nami wyjdziesz z każdego kryzysu :P
No niby to tak powinno działać, ale nie wiem, czy to możliwe, np. być jednocześnie introwertykiem i ekstrawertykiem, przymulonym i nadpobudliwym, brunetką i blondynką :') To by było ciekawe doświadczenie :D
To chodzi tylko o to, żeby było z kim pisać na Rambli xD no i czasem fajne obrazki zobaczyć :P
No widzisz, jest fajnie, chociaż jednocześnie za dobrze nie jest xD Właśnie udowodniłeś, że mogą istnieć takie sprzeczności :') fajnie, że myślisz też o innych :)
Tjaa, genialny, a potem biegniesz z płaczem do domu 3 kilometry, bo znalazłeś się na poniemieckim cmentarzu i kogoś tam widziałeś :D
Ja chyba wtedy nawet jakoś bardzo się nie przejęłam xD moi rodzice byli bardziej zmartwieni. Dla mnie bardziej stresujące było gubienie się w dużych marketach :D ale to chyba nie było moje jedyne zgubienie na torach, bo pamiętam, że kiedyś się przewróciłam się i rozcięłam wargę na szynach xD
A to :') nawet nie wiem dokładnie, ja to zapożyczyłam od koleżanki, ale bardziej łza :D
2
@Vahn Dobra, tak będzie prościej, ja zmieniam płeć, Wy jesteście moimi martwymi rodzicami, którzy giną na wojnie xD o nie teraz sobie uświadomiłam, że ja potem zostanę tam sama :'(
Spokojnie, hajs przyjdzie z czasem, na początku będziemy szczęśliwie żyć w biedzie, ale później wszyscy razem to sobie wynagrodzimy :D
I nie poddawaj się tak szybko, razem damy radę! Będziemy Cię wspierać :D
Jakbym miała odebrać jej te cechy, to byłabym bardzo dziwną mieszanką sprzeczności, więc nie wiem, czy to byłby dobry pomysł :D
Dobra, trzymam za słowo, później postaram się przekonać Cię do pozostania na dłużej :')
Dobre jest to, że masz taki dystans do tego :') w sensie, że pewnie zdajesz sobie sprawę, że te memy opisuje Twoje życie, a i tak nie masz problemu, żeby je tu wrzucać :P
A o moderacji lepiej nie rozmawiajmy, bo to się może źle skończyć ;P
To zdjęcie jest straszne :D
Wtedy to już nie jest klimacik, tylko wrażenie, że ktoś cały czas Cię obserwuje i śledzi, a kości na trawie to szczątki Twoich poorzedników w tym miejscu, a ja nie lubię się bać :P
W takich miejscach chyba i tak nie mam zasięgu :P ale nie pamiętam dokładnie, bo malutka byłam, ale chyba trochę dłużej, bo martwili się bardzo i wspominali to kilka razy, a ja poszłam po prostu oglądać kolorowe ule, później też chodziłam po jakichś torach xD
2
@Kamil92 Kurde, tu już miało nikogo nie być :P jak coś to nie czytaj mojej dyskusji z @Vahn i @PrinceDamon. Nie było Cię tu, nic nie widziałeś i nic nie słyszałeś :D ale oznaczyłam Cię, bo kojarzę, że miły ziomek z Ciebie :D pozdrawiam :')
2
@Vahn Zaraz, bo ja myślałam, że jest całkowita zmiana i @PrinceDamon gra Twojego kumpla, a ja i chłopca i dziewczynkę xD ale samą dziewczynką mogę być, nawet chyba lepiej :') ale spokojnie, praca z Tobą wynagradza wszelkie wyrzeczenia, trudności i biedę :')
My same często się zastanawiamy jak to się stało, że się tak zaprzyjaźniłyśmy, bo w sumie to nawet nie mamy nic wspólnego, chyba jedynie wiek, szkołę i dziwnych ojców xD w dodatku na początku naszej znajomości nienawidziłyśmy się :D ale może chodzi właśnie o to, że mi brakuje cech, które ma ona i na odwrót :P
Wiem, że nie jesteś tu jakoś bardzo często, ale też nie odchodź całkowicie! :')
A z tym humorem, to chodziło mi o te depresyjne memy i ogólnie żarciki związane z życiem, kiedy to wszystko jest prawdą xD a akurat bany nie są żadnym wyznacznikiem, bo wyższe siły tym rządzą :P
Jak byłam mała, to chodziłam do lasu z rodzicami często, ahh piękne dawne czasy :') później naoglądałam się filmów, w których zawsze w lasach kryli się psychopaci i zakopywali tam zwłoki, więc teraz sama boję się daleko zapuszczać, ogólnie jestem bardziej strachliwa :D. W dodatku mam skłonność do gubienia się, nawet kiedyś rodzicom się zgubiłam w lesie xD ale to nie problem, bo my i tak nie będziemy wracać :')
@PrinceDamon To nawet chyba nie rodzice tworzą na mnie presję, tylko np. babcia, no i trochę rodzeństwo, ale tu ja też sama sobie dokładam :P Ja w teorii niby to wszystko wiem, że to moje życie i że mam dużo czasu, ale jakby w praktyce u mnie to wygląda trochę inaczej :P
A na przyjaciółce mi zależy, bo jak jej nie było, to zauważyłam, że nawet mimo że jestem raczej samotnikiem, to potrzebuję kogoś bliskiego, więc teraz jestem dobrej myśli, bo wiem, że dla niej też nie jestem obojętna :)
Ja niestety znam mnóstwo ludzi, którzy uwielbiają rzucać puste słowa na wiatr, ale to jest cecha, której raczej nie lubię, więc staram się z nimi nie kumplować :D
A z tym swoim homoseksualnym humorkiem radzę uważać, bo mam dwóch znajomych, którzy czasami sobie tak żartują, że niby są gejami, a dziewczyna jednego z nich jest o to zazdrosna i mu robi wyrzuty xDD
2
@Vahn Jak przedstawisz mu cały plan i obsadę, to będzie oferta nie do odrzucenia :')
Ale to rola @PrinceDamon będzie dość krótka, więc dużo zabawy mieć nie będzie xD
Ja miałam talent, gdy miałam może z 12 lat i chyba na tym etapie gdzieś się zatrzymałam, więc żadne dzieła sztuki z tego nie wyjdą xD ale to będzie podkreślało wyjątkowość tej wystawy :P
Dziękuję ziomeczku. Mam nadzieję, że jeszcze przemyślisz odejście z Rambli, pozdrawiam cieplutko :D
9
"Sinisa Mihajlović zakończył wczoraj trzeci cykl leczenia i wrócił ze szpitala do domu"
https://scontent-frt3-2.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/fr/cp0/e15/q65/76655387_2598353970234042_2998327007323881472_n.jpg?_nc_cat=106&_nc_ohc=R9IEw4YvttkAQkvAu7WhqK8u8vTXyk2va-leE-pmDRypm6tT1e-9hdg8w&_nc_ht=scontent-frt3-2.xx&oh=c23167ad551c7fa101e995ef109316b4&oe=5E3F8FB3
@Serie A Polonia
Jaka piękna informacja :D Oby już było tylko dobrze. Forza Sinisa!
2
@Vahn No widzisz, razem podbijemy ten świat, mogę nawet zostać lesbijką, jak będzie trzeba :D W dodatku będziesz miał pretekst do pogodzenia się z kumplem :') Jeszcze musimy znaleźć rolę dla @PrinceDamon i wszyscy będziemy kiedyś szczęśliwie pławić się w bogactwie :D a jako dodatkowy zarobek, będziemy tworzyć obrazy dla Galerii Sztuki. Tak to widzę :P
Ja jeszcze mam nadzieję, że to co było kiedyś, uda się odbudować. Trochę szkoda byłoby odpuścić, bo mamy wieke wspólnych świetnych wspomnień. W dodatku to była najbliższa dla mnie osoba, a przy tym jesteśmy kompletnymi przeciwieństwami, więc wzajemnie się dopełniamy :') ale z tej różnicy też wynikają nieporozumienia. Dlatego też mam nadzieję, że to, co mi mówiła, to nie była całkowita prawda, bo w niektórych punktach dodała coś, co do mnie nie pasuje (ale wiem, że część się zgadzała, bo zdaję sobie sprawę, że do ideału mi bardzo daleko i mam wiele wad). Babska przyjaźń to chyba zupełnie co innego niż męska, albo mieszana, chociaż to też zależy od baby, albo faceta :D
Nie olewaj Rambli :P jesteś jedną z ciekawszych osób tutaj i brakowało by Twojego specyficznego poczucia humoru :P może to chwilowy kryzys, bo ostatnio trochę nudno tutaj. Ale jakbyś miał nas opuścić, to weź chociaż napisz, żeby się pożegnać :'[ choć pożegnania to coś, czego naprawdę bardzo nie lubię, okropne uczucia mi wtedy towarzyszą :( więc lepiej wymyślać nowe pomysły na zrobienie kariery xD
Ta dyskusja i tak już jest mocno prywatna, ale w moich rodzinnych sprawach chyba też nie ma niczego wyjątkowo ciekawego, więc nie wiem czy jest o czym mówić :')
A laskiem zawsze można pospacerować, tylko zapach nieprzyjemny, ale da się przyzwyczaić, chociaż już parę lat w jego głębi nie byłam, więc nawet nie wiem, jak to dokładnie wygląda, ale jak najbardziej zapraszam :D
2
@PrinceDamon Ja sama też wiem, gdzie uderzyć, żeby bolało najbardziej, choć pamiętam, że wtedy się trochę wstrzymywałam, bo gdybym miała specjalnie coś mocnego wymyślić, to ona chyba nigdy więcej by się do mnie nie odezwała :') Chociaż ona jest też innym typem człowieka i tak bardzo się nie przejmuje tym, co inni jej powiedzą...
Ale zapytanie jej teraz nie jest takie proste :P wyczuwalne jest, że atmosfera między nami nie jest taka luźna i id tej dużej kłótni, później jeszcze były 2 mniejsze i kilka drobnych sprzeczek, dlatego teraz jesteśmy bardzo ostrożne ze wszystkim :')
No i właśnie trochę przejmuję się tą presją, bo ona nawet nie jest taka dosłowna, tzn np. moja matka stara się na nic nie naciskać, zostawia mi całkowicie wybór, ewentualnie tylko daje jakieś sugestie, ale to jest jakby wyczuwalne inaczej, nie wiem jak to opisać dokładnie. W dodatku nie chcę się teraz narażać na kpiny ze strony babci, czy brata :/ ale to bardziej skomplikowane xD
I to chwycenie się czegokolwiek, to nawet może być moja droga, bo ja mam plan B i C i D i nawet nie wiem, czy starczyłoby mi liter alfabetu, ale planu A mi brakuje xD więc pewnie będę długo szukać, a czy znajdę ten cel, to tak jak mówisz, zobaczymy :P
2
@Vahn Rozwaliłeś mnie tą historyjką xD ale w sumie dość młodo wyglądam, wysoka nie jestem, więc dobra stawka i możemy porozmawiać :P chociaż średnio podoba mi się, że będę tylko tworem Twojego snu i zostanę sierotą. W dodatku byłby problem z imieniem Damian, tak jak @PrinceDamon sobie życzy :P chyba, że pójdziemy krok dalej i dołożymy do tego historię biednej dziewczynki, osieroconej przez rodziców-gejów walczących w imię tolerancji, która czuje się mężczyzną i zmienia imię na Damian xDD Tylko wtedy trzeba pominąć fragment, że budzisz się ze śpiączki :P scenariusz idealny, sława i pieniądze są nasze xD
E: teraz ogarnęłam, że zawarłeś już tam zmianę płci dziecka, więc wszystko już ustalone :')
U mnie to właśnie wyglądało tak, jakbyśmy udawały, że w ogóle się nie znamy:P
Ale fakt, nie byłyśmy jakoś długo skłócone, a takiego konkretnego powodu nawet dokładnie nie umiem wskazać, bo właściwie nie był on istotny, tylko mała iskierka spowodowała, że zaczęłyśmy rzucać w siebie nawzajem ogrom złości i frustracji, w dodatku uderzając w najbardziej czułe punkty, a obie znamy się bardzo dobrze... Nawet obecnie się czasami zastanawiam, czy ona ma naprawdę takie zdanie o mnie, czy to był po prostu przypływ złości :[
I to już nie jest to samo, co kiedyś, ale chyba jest coraz lepiej
Co do lasu, to owszem mam, w dodatku w środku niego jest ogromne śmietnisko, także idealne miejsce dla nas xD i z młodym umieraniem musisz się wstrzymać, bo kto będzie z nami pisał w starych dyskusjach na Rambli, przy okazji obmyślając sposób na zbicie fortuny? :P
Tak naprawdę z tą moją rodzinką, to nie jest tak, że zrobiła mi coś konkretnie, ona jest po prostu zepsuta, ale wiem np. że matka się stara, pracuje i utrzymuje mnie i doceniam to, albo, że siostra też stara się pomóc, ale temat ojca, czy brata wolę przemilczeć xD
Też kiedyś rysowałam i podobno miałam talent, ale niestety go nie rozwinęłam. Ale z tym też można coś zrobić, nawet miałam pomysł by stworzyć cykl obrazów, które będą beznadziejne i mieć później wystawę w galerii sztuki obrazów tak nieudanych, jak moje życie xD
@PrinceDamon ale z drugiej strony nie ma chyba bardziej odpowiedniego wieku na decyzję o swojej przyszłości. Ja też czuję na sobie trochę presję ze strony otoczenia, bo moja rodzina chyba ma zbyt dobry obraz mnie :P Najpierw mi piszesz, że ważne jest by chwycić się czegokolwiek, a zaraz potem, że nie polecasz tego sposobu :P ale rozumiem o co Ci chodzi i bardzo możliwe, że skończę podobnie xD
I ja nawet nie spędzam tak dużo czasu w łóżku, bo nie mogę przez szkołę, czy inne rzeczy, chociaż pewnie gdybym mogła, to fak właśnie bym skończyła xD ale żadnego bodźca dla siebie na razie nie widzę :[ może jak dotrze do mnie bardziej, że za chwilę matura, to wreszcie wezmę się przynajmniej z tym do porządnej roboty :D
2
@PrinceDamon Tylko, że ja nie wiem, co mnie interesuje, tzn wszystko po trochu, uwielbiam biologię, ale same studia na kierunku biologia nic nie dają, pracy po kierunkach typu biotechnologia kompletnie nie potrafię sobie wyobrazić, a na medycynę na pewno nawet bym się nie dostała xD a nawet jeśli, to i tak nie mam pewności, czy chciałabym właśnie to robić. Ja w ogóle w głębi duszy jestem chyba artystką, ale nie mam żadnego artystycznego talentu, w którym mogłabym się realizować, przez co nie mam gdzie przelać emocji, więc gromadzą się we mnie xD
No i ja mam problem z odczuwaniem jakiejkolwiek przyjemności od jakiegoś czasu, nawet np. nauka biologii już mi nic nie daje, więc prawie w ogóle się nie uczę, a potem przychodzi próbna matura i... Jeszcze nie wiem co, ale za dobrze chyba nie było, choć to tylko podstawowa matma xD
Ty masz lepsze podejście, bo umiesz znaleźć sobie coś, żeby było Ci wygodnie i przyjemnie. Ja jakoś nie potrafię sobie tego wyobrazić, by to się łączyło. Nie wiem, czy wtedy podnosiłabym się w ogóle z łóżka xD może przyjemności by mi to nie sprawiło, ale przynajmniej byłoby wygodnie xD ale wiem, że to niemożliwe, więc każdego dnia wstaję z nastawieniem byle wytrwać do wieczora xD
2
@Vahn To jest dla mnie po prostu ciekawe jak coś takiego mogło się stać z taką przyjaźnią, szczególnie, że mówicie sobie cześć, chociaż jednocześnie to takie smutne, jak się to czyta :(. Ja jak byłam skłócona z przyjaciółką, to słowem się nie odezwałyśmy, mimo bardzo częstego mijania się na korytarzach w szkole, o spojrzenie sobie w oczy było ciężko, a co dopiero powiedzenie "cześć". Ale z drugiej strony jakbym miała podać powód naszej kłótni, to... He he może to przemilczymy xD także rozumiem :P
Ze sznurem raczej grubsza akcja, wiesz... zapalone świece, przygaszone światło, nikogo w pobliżu, pusty zakurzony strych... Albo jakieś wyjątkowe miejsce, stary las na obrzeżach, obok powolny strumyczek, na horyzoncie zachód jesiennego słońca... Żeby był klimacik ;)
A tak serio, to nie sądzę, żeby umieranie młodo było dobrym pomysłem, trochę jeszcze przed nami, możemy się naiwnie oszukuwać, że kiedyś będzie lepiej xD
A mojej rodzince to szkoda byłoby kasy na śmieciarkę :D
@PrinceDamon
Może sytuacja trochę podobna, ale ja jestem na zupełnie innym etapie-matura przede mną, muszę jeszcze wybrać kierunek studiów(a przedmioty na maturę to tak przy okazji xD), a ja kompletnie nie widzę sobie nigdzie, nawet zakładając, że udałoby mi się bardzo dobrze zdać maturę. Moim problemem też jest to, że mi już nic nie sprawia przyjemności, kiedyś lubiłam się uczyć, szczególnie biologii, miałam w sobie ambicję i jakąś wewnętrzną motywację i gdyby to nie uleciało ze mnie, to chyba bym wiedziała na jakie iść studia. A teraz się zastanawiam, czy one w ogóle mają sens, gdy czuję się już wypalona...
Ale jeśli chodzi o pomaganie, to coś w tym jest, sama działam w jakichś wolontariatach i można sobie fajnie uświadomić jak niezwykli są niektórzy ludzie, mimo często wielkich przeciwności losu. I oczywiście zauważyć jak na tym tle wypadasz Ty, mimo dość dostatniego życia... :)
Ale to podejście, że kiedyś może coś się zmieni nawet mi się podoba, chyba gdzieś w głębi serduszka też to czuję, bo logicznie patrząc, to nie wiem co tu jeszcze robię xD
I wiem, że zawsze mogło być gorzej, staram się doceniać to co mam, bo wiem, choćby właśnie z tej pracy charytatywnej, że życie bywa przewrotne i że np. to, że jestem raczej zdrowa to wielkie szczęście i powinnam to docenić :')
2
@PrinceDamon Rzecz w tym, że ja właściwie nie mam problemów, może tylko jestem leciutko znerwicowana xD po prostu coś nie tak jest z moim podejściem do życia, ale mam tak od zawsze, nawet jak miałam te 8 lat, to zastanawiałam się nad sensem wszystkiego i przemijaniem xD Ogólnie wszystko jest dobrze, mam jakąś rodzinę, jakichś znajomych, uczę się, pracuję itd. tylko nie czuję, by to miało jakikolwiek sens...
No i nie mam za bardzo bliskich, tzn mam tych nie z wyboru-rodziców, czy rodzeństwo, ale moje realcje z nimi nie są zbyt silne, ale np. matkę szanuję i doceniam to, że się starała, ale nie łączy nas jakaś szczególna więź. A z bliższych znajomych, to nie sądzę bym była jakąś ważną osobą dla nich i by się mogli tym przejąć xD więc no... Ja nie mam ani powodów do życia, ani osób, dla których mogłabym żyć :P ale raczej się nie zabiję, bo raczej jestem za bardzo tchórzem do tego xD
A Juventus musi wygrać LM w tym sezonie, dla Buffona :P
Myślę, że ta Twoja cecha stawiania innych przed sobą, ma w sobie wady i zalety, nie jest jednoznaczna. Ale żadna skrajność z tych dwóch nie była by dobra, np. jakbyś w ogóle nie zwracał uwagi na innych i był skrajnym egoistą :D i mogę Cię odbierać pozytywnie, bo możesz być pozytywnym wrakiem człowieka :P
1
@Misanthrope Nie chcę nic sugerować, ale to się profesjonalnie nazywa chyba masochizm :D
Ja na szczęście mam Starą Damę i np. takiego Buffona, który w wieku 41 lat nadal jest genialnym bramkarzem, to powoduje, że inaczej patrzę na starość :D
1
@Esteban_ W moim też, Ikera bardzo szanuję i lubię, a Buffona kocham =D
@Misanthrope to jak wtedy robiłeś w pieluchę, to aż taki stary chyba nie jesteś :P
@escarabajo Możliwe, ja bym nie miała nic przeciwko, ale LM i tak możemy wygrać w tym sezonie-na wszelki wypadek :D
1
@Misanthrope Jak Buffon zaczynał mnie jeszcze na świecie nie było, a też się czuję już stara :P
@Kompletny Zobaczymy jak to będzie, na przełomie lutego i marca ma wrócić Chiellini, także ten... :p ale faworytów jest wielu, mi pozostaje tylko trzymać kciuki :')
0
@Kompletny Nie wiadomo jak długo Gigi będzie jeszcze kopał, prawdopodobnie kończy po sezonie :( więc to może być ostatnia szansa :( Dlatego Wy musicie obejść się smakiem :P Mam nadzieję, że moje życzenie się spełni, choć wiem, że będzie cholernie ciężko :/
18
19 listopada 1995. Mecz na szczycie włoskiej ligi, między wielkim Milanem i świetną w tamtym czasie Parmą. Pech chciał, że akurat w tamtym sezonie Parmę opuścił drugi bramkarz, a ten, który przyszedł na jego miejsce, szybko dostał kontuzji. Niedługo później ze składu wypadł też pierwszy bramkarz. Tym samym Parma na najważniejszy mecz kolejki musiała wystawić 17-latka, który jeszcze nie rozpoczął seniorskiej kariery. Właśnie wtedy po raz pierwszy na boisko Serie A wyszedł Gianluigi Bufffon.
https://scontent.fwaw7-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/fr/cp0/e15/q65/46473292_1935650546523613_3893226208434847744_n.jpg?_nc_cat=103&_nc_oc=AQlIBf7W2qbCZ4-r5g0FAyQu4B9nANlQD7XWin4DaXSyLW9Lxx4_yICfSx05e5NI1o8&_nc_ht=scontent.fwaw7-1.fna&oh=c1c8324f1920823e8389b621db324176&oe=5E8346CF
https://scontent.fwaw7-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/fr/cp0/e15/q65/46479878_1935650649856936_3732297799648149504_n.jpg?_nc_cat=103&_nc_oc=AQmLe9ZNwtwDMYMGGH2bxIIiAN2SKF3jl-0W0AKUQOwvHL9rN1PNtC86xs4G8qEMWSI&_nc_ht=scontent.fwaw7-1.fna&oh=f1e820d945a0d5cfe92825aacf7c9345&oe=5E4194C1
Mecz zakończył się wynikiem 0:0. Do przerwy zimowej Buffon rezegrał jeszcze 7 spotkań. Przeciwko Juventusowi wpuścił pierwszą bramkę. Reszta to już legenda.
24 lata kariery:
Ponad 1000 rozegranych meczów
11 mistrzostw Włoch
5 Pucharów i 6 Superpucharów Włoch
Puchar UEFA z Parmą
Mistrzostwo i Superpuchar Francji
Wicemistrzostwo Europy
Mistrzostwo Świata
Najwięcej minut pod rząd bez straty gola w Serie A(974)
Najwięcej występów w reprezentacji Włoch
12 razy najlepszy bramkarz sezonu Serie A
3 razy najlepszy bramkarz i raz najlepszy piłkarz Europy(2002/03)
To oczywiście tylko niektóre z osiągnięć bogatej kariery Supermana. A ona jeszcze trwa. Jeden z moich zdecydowanie ulubionych zawodników. Pozostała jeszcze Liga Mistrzów, oby udało się ją zdobyć w tym sezonie. Forza Grande Gigi! Forza Juventus!
2
@PrinceDamon Mnie odciąga to, że nie zobaczyła bym reakcji ludzi z mojego otoczenia, tzn np. po ilu dniach moja rodzinka zorientowała by się, że długo już nie wychodzę z pokoju xD albo po prostu, co by poczuli. Tak samo wtedy jasne okazałoby się jak postrzegają mnie w szkole(a delikatnie mówiąc, to średnio wierzę w ich szczerość xD). Jak zachowaliby się moi bliscy znajomi i przyjaciele i w ogóle. Ale wiem, że tym sposobem się nie przekonam :D. Jedynie chyba wiem, jak czułaby się moja matka i nie wiem, czy chciałabym jej coś takiego zrobić :/, choć relacji z nią nie mam zbyt silnej, ale ona już wystarczająco zepsuła sobie życie...
No i ja chcę poczekać, dopóki Juventus nie wygra Ligi Mistrzów, także w te święta jeszcze się wstrzymam xD
Fajnie, że do Ciebie przyjdzie Mikołaj, o mnie nawet on zapomniał :') ogólnie dobrze, że się starasz i masz jeszcze nadzieję, to dobrze wróży ;)