Fohin
Dołączył/a: wrzesień 2018
4 obserwujących
2 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@DawidekFCB Miałem głównie na myśli przesyt ego. W Barcelonie długo nie posiedzieli zawodnicy z wybuchowym charakterem. Przykład z brzegu to Ibra. Piłkarz świetny, lecz jego charakter był niekompatybilny z Guardiolą i szybko "wypadł z pociągu". Neymar u boku Messiego był znacząco mniej uciążliwy niż jest teraz w PSG. W Atletico to Grizz jest gwiazdą, więc robi co chce, ale gdyby przyszli do Barcy, to świat nie kręciłby się tylko wokół nich.
1
Pewnie większość z Was - fanów Barcelony, wie, że Barcelona raczej nie jest w stanie sprowadzić jednocześnie dwóch cracków tj, Grizza oraz Neymara, ale zakładając, że tak się stanie, to nie uważacie, że to będzie przesyt ego? Trudno utrzymać dyscyplinę w drużynie, mając tyle gwiazd w zespole. PSG zawsze miał z tym problem, więc raczej nie chciałbym, żeby tak się stało w Blaugranie. Zdaje sobie sprawę, że taka kolej rzeczy może doprowadzić do kolejnego zabójczego trio (a nawet kwartetu), ale równie dobrze może się skończyć kolejną katastrofą. Z tylu głowy mam przeczucie, że obie transakcje nie dojdą do skutku - PSG zatrzyma Neya i opłaci klauzulę Francuza.
Miałem już mówić o obrońcach, ale jeszcze wrócę do tematu wyżej wymienionej dwójki. Jeśli chodzi o ich jakość i umiejętności to nie podlega to dyskusji, że to klasa światowa i jedni z najlepszych zawodników na świecie. Kogo wybrałbym, gdyby Barca mogła sprowadzić tylko jednego? Oczywiście Neya, relacja z Suarezem i Messim zawsze będzie go stawiała o krok przed innymi, bo rozumie się z nimi bez słów. Co nie zmienia jednak faktu, że Grizza także widziałbym w naszym zespole. Moim zdaniem, zarówno Ney jak i Grizz uspokoją się u boku swoich starszych i bardziej doświadczonych kolegów, ale czas pokaże, co się stanie. Jedno jest pewne - to okienko miało być rozstrzygnięte przed 1 lipca, a okazuje się, że dopiero wtedy zacznie są prawdziwa "jazda". :D
Przechodząc do formacji defensywnej, szkoda mi strasznie CIlessena, ale rozumiem jego decyzję i życzę mu sukcesów, gdziekolwiek pójdzie. De Ligt? Chyba wszyscy jesteśmy już pogodzeni z jego stratą ... :(
#VamosBarca
0
25 mln x3 = 75 mlnPamiętajmy, że Pulisic sprzedany za 64 mln, więc BVB wydało raptem 11 mln na trzech reprezentantów swoich krajów. BVB umie w transfery :D Co do tytułu mistrzowskiego to Bayern to po prostu Bayern. A to, że z takim składem byli tak blisko zespołu z Bawarii to i tak jest wielki wyczyn, bo wszyscy spodziewali się kolejnego kryzysu zespołu z Zagłębia Ruhry.
5
O matko i córko, BVB zakontraktowała własnie Juliana Brandta ( w sumie się nie dziwię - 25 mln klauzuli = promocja jak w Lidlu). Do tego wcześniej T. Hazard i N. Schulz. Wzmacniają się młodymi :D
0
Witaj La Ramblo 4.0 (chyba). Niestety pojawia się mały problem z aktualizacją - zakładka aktywność obserwowanych na profilu nie działa poprawnie, tzn. od zmiany zakładka nie aktualizuje się. Wy też tak macie?
1
De Jong - 75 mln, + De Light - ~80 mln, + Griezmann - 120 mln = 275 mln. Liczby robią wrażenie. Na szczęście przychody Barcy w ostatnim okresie znacznie wzrosły, więc teoretycznie mogą sobie na to pozwolić. Z piłkarzy na wylocie Barca może uzyska 75 mln z tej kwoty, ale tak jak wszyscy mówią - co najmniej jeden kluczowy gracz będzie musiał odejść, żeby ten bilans był jeszcze w miarę. (Nie)stety będzie to raczej Coutinho albo Umtiti. Szkoda mi zarówno Brazylijczyka jak i Francuza. Big Sam miał bardzo poważną kontuzję i dopiero dochodzi do siebie, a zaraz ma przyjść młody piłkarz światowej klasy. Coutinho - niespełniony talent, tak chyba można to określić. Może presja ciążyła na nim tak samo jak na Gomesu (wiem, że porównanie z kosmosu, ale jednak w Anglii radzi sobie naprawdę dobrze). Zobaczymy, co się stanie w letnim okienku. Możemy być pewni jednego - rewolucja nie będzie tylko w Madrycie.
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
1
Niestety, ale nie jest. Argentyna nie ma obrony, która mogłaby sprawić, że atak czułby się pewnie. Otamendi? W lidze angielskiej czy pucharze (o ile gra) gra w kratkę. Czasami jest wręcz objeżdżany przez innych piłkarzy, a poza tym ma zbyt wybuchowy temperament i potrafi osłabić swój zespól czerwoną kartką. Drugi to oczywiście Garay. 32 lata na karku, ale jedynie on w moich oczach zasługuje na miano ostoi defensywy Argentyny, bo jako jedyny prezentuje dobrą formę. Trzeci w kolejce jest Musacchio. Pokazał coś wielkiego w Milanie? Nie. Jasne, że cały Milan gra ostatnio słabo, ale to nie jest pewny element zespołu Milanu czy tym bardziej Argentyny. Wśród środkowych obrońców mógłbym wyróżnić jedynie młodego Foytha , który kiedy gra w składzie Totków to prezentuje się naprawdę solidnie.
Jeśli chodzi o boki obrony to już jest trochę lepiej, bo na lewej mamy Tagliafico, który jest w wyśmienitej formie razem z Ajaxem. Niestety na prawej stronie już jest kłopot. Jedynie Bustos z Independiente prezentuje w miarę okej formę.
Więc tak jak wspomniałem na początku - defensywa leży, a od niej zaczyna się budowę składu mistrzowskiego. Najlepszym przykładem jest cała linia defensywna Barcy, która potrafi zagrać solidnie w kluczowych spotkaniach.
0
Co jak co, ale swój cel osiągnął - wyszedł z cienia Messiego i jest o nim ciągle głośno, ale chyba nie w tych kwestiach co chciał :D
1
Miało boleć, ale że aż tak to nikt się nie spodziewał :(
1
Nawet Todibo się załapał do zdjęcia :D
0
Na przyszłość: Busi, Rakitić, Umtiti, De Jong, De Ligt i Alena i wszyscy są zadowoleni :D
2
Zgadzam się w 100%, no może oprócz tego co dotyczy Suareza - on by jeszcze jakiegoś fikołka zrobił i by strzelił z półwoleja, bo tylko z niewygodnej dla siebie pozycji strzela :D
8
Mam wrażenie, że gdy Pep Guardiola siedzi na trybunach to Messi zadziwia. Bartomeo, załatwisz mu bilet na drugi mecz? :D
52
Moje wnioski po meczu:
- czyste konto u siebie, zostaje wyjazd, czyli idealna kombinacja, a po ostatniej LM Barcelona jest w każdym meczu skupiona jak nigdy,
- Suarez odblokowany!!! Grał jak zwykle, czyli nie wykorzystał żadnej 100% okazji, aby strzelić gola, który idealnie go określa - na wślizgu, czubkiem buta w sytuacji bardzo trudnej, :D
- Lenglet - człowiek ze stali, ja już nawet nie liczę, ile razy on zablokował piłkę własnym ciałem albo popisał się kluczową interwencją - świetny duet z maestro Pique,
- Alba? Ostatni trailer Sonic The Hedgegog powinien skupić się wyłącznie na Albie. On sprintuje przez 90 min. - to jest niepojęte. Asysta? Palce lizać,
- Vidal - brak mi słów, aby określić jego grę. Nieustraszony? Zbyt łagodne. Brutal? Zbyt ostre. Chyba po prostu walczak. Właściwy piłkarz we właściwym miejscu i czasie. Dał z siebie 1000%,
- Przebłyski Coutinho i to cieszy, ale zmiana Valverde czysto zadaniowa, nie trzeba nic dodawać,
- Semedo? Bardzo dobrze wykonał plan taktyczny Valverde. Zabezpieczył prawą stronę ze względu na swoją szybkość przy jednocześnie zmęczonym rywalu, ale także nakręcał akcje prawą stroną,
- Na koniec creme de la creme - King Lionel Messi. Po prostu genialny piłkarz, za każdym razem, gdy komentator mówił, że Leo jest niewidoczny to on popisywał się świetnym zagraniem. Przez cały mecz bardzo aktywny - widać, że mu bardzo zależy. Bramka z wolnego bez historii. Zwykła brameczka dla niego. 600 goli? Pff. Zaraz będzie 700. Messi, we love you 3000.
PS Oceny równe "1" dla Dembele są niepoważne. Chłopak się stara i nie wykorzystał jednej 100% sytuacji w końcówce meczu przy wyniku 3:0, a wy się do niego przyssaliście. Co mają powiedzieć kibice The Reds i pudle Salaha, którego bramka mogła być naprawdę kluczowa. Keep calm and hear Valverde :D
#VamosBarca
0
Luźny tekst, nie jestem dobry z czystej analizy :D
3
Z cyklu "Wtorkowe przemyślenia":
W wolnym czasie w weekend analizowałem grę Semedo i Roberto na prawej obronie. [Spoiler alert: Roberto lepszy][Tekst dla wytrwałych]
Semedo jest bardzo ruchliwy, szybki, ale jego wielkim mankamentem jest to, że z jego podań i dośrodkowań nic nie wynika. Ma swoim koncie zaledwie jedną bramkę (chociaż tyle) i ŻADNEJ asysty. Nie możemy tutaj tłumaczyć go ciągłymi rotacjami i brakiem zgrania z zespołem, bo jest już w drużynie Blaugrany parę sezonów. Mam wrażenie, że jego coś blokuje, tak jakby bał się wejść w pole karne i zagrać z klepki jak Roberto (Hiszpan ma ten zryw wynikający z roli pomocnika w przeszłości). Oczywiście zdarzają mu się wejścia w pole karne, ale wyglądają one jak wejścia Deulofeu za czasów gry w Naszych barwach. Jest on wciąż młodym zawodnikiem i może się wiele nauczyć, ale nie wiem czy jest to dobra dla Barcy.
Sergi Roberto. Katalończyk z krwi i kości. Chłopak, który pokazał, że można się przebić do pierwszego składu Barcy z La Masii (po zmianie pozycji, ale jednak). W grze Hiszpana często wdaje się chaos wynikający z chęci grania ofensywnego futbolu (zapędy pomocnika), a jednocześnie z wykonywania zadań defensywnych. Roberto przeplata mecze fatalne ze świetnymi. Na jego korzyść przemawiają statystyki - 7 asyst. Jak na pomocnika w roli prawego obrońcy to naprawdę sporo. Roberto nadrabia braki w szybkości swoim inteligentnym poruszaniem - wie, gdzie się ustawić (przeważnie), aby wyprzedzić przeciwnika z piłką. Występy dzieli na zmianę z Semedo i widać, że obu panom to nie przeszkadza. Od tego sezonu widzimy także, że E. Valverde pozwala Roberto grać w pomocy (chociaż równie dobrze mógłby grać na każdej innej pozycji oprócz środkowego obrońcy i bramkarza) przy jednoczesnej grze Semedo w obronie, co okazywało się w niektórych meczach bardzo trafnym zagraniem. Moje zdanie na temat Roberto - jest to świetny piłkarz i możemy nazwać go typowym uniwersalnym piłkarzem, ale niestety Roberto to nie piłkarz na prawą obronę. Statystyki go bronią, ale Barca naprawdę powinna się zastanowić nad kupnem innego obrońcy.
Podsumowując, obaj panowie mają swoje wady i zalety. Gdybym miał wybierać między Semedo i Roberto, wybrałbym (niestety) Roberto ze względu na jego walory w grze ofensywnej (asysty). Nelson musi się jeszcze wiele nauczyć, aby zasłużyć na bezapelacyjną pozycję na boku obrony, a tym bardziej zacząć asystować. Wiem, że można zauważyć pewną niechęć zagrywania Messiego do Semedo i z tego też powodu mniej asyst (czy też słabą skuteczność akurat w tych meczach z Portugalczykiem w składzie), co nie zmienia faktu, że statystyki ma okropne. Można by zarzucić, że statystyki nie grają, ale jednak to jest boczny obrońca, który oprócz swoich walorów defensywnych powinien wykazać się w ofensywie i to z pewnym miarodajnym skutkiem - asystą. To wszystko przemawia za Roberto.
Jakie jest moje zdanie, co do jutrzejszego meczu? (wiem, że nikt się z nim nie będzie liczyć, tym bardziej Valverde :D ) Trochę odmiennie, ale powinien wystąpić Semedo właśnie ze względu na jego szybkość. Liverpool ma świetne skrzydła i Barca potrzebuje szybkości, którą Semedo i Alba mają. Albę zawsze będzie ciągnęło do przodu (tak jak i Roberto pewnie), więc Semedo mógłby skupić się na obronie. Roberto mógłby zaliczyć pewnie ważną asystę, ale jest on także zbyt często chaotyczny (o czym już wcześniej wspomniałem) w swoich zagraniach. To tyle z mojej strony. Jeśli ktoś przeczytał całość to winszuję. :D
0
Różnica pomiędzy Barcą a Realem jest taka, że Perez był tak zaślepiony wielkością Realu po zdobyciu trzech trofeum LM z rzędu i też po jednym letnim okienku transferowym praktycznie bez zmian, że nie dostrzegł, że drużyna była uzależniona od CR7 i to CR7 był Królewski. To właśnie zgubiło Pereza i całą drużynę. Koszmarne pożegnanie jednego z dwóch najlepszych piłkarzy globu i najlepszego piłkarza Galacticos kiedykolwiek. Zarząd Barcelony nie popełni tego błędu i Messi będzie grał póki będzie mógł, ale w tym samym czasie będą wprowadzani inni zawodnicy - przyszłe gwiazdy i podpory zespołu. To jest właśnie zasadnicza różnica. Bo proszę was, ściąganie Mariano po dobrym sezonie w lidze francuskiej i mówienie, że Real bez CR7 to nadal stary dobry Real to jest po prostu Żenada przez wielkie Ż.
2
Argumenty piłkarskie? Mistrzostwo LaLigi, finał Pucharu Króla, półfinał Ligi Mistrzów, Leo Messi królem strzelców i asyst, Ter Stegen jeszcze bardziej się rozwinął, wprowadzenie do gry na wysokim poziomie Arthura aka Xavi. Wymieniać dalej?
2
CAMPEONES, CAMPEONES, OLE OLE OLE!!!
0
A Ter Stegen na luzie robi pajacyki :D
5
Vidal wjechał w pole karne jak dzik w sosnę normalnie.
0
Kurła, za Guardioli to było.
0
W sumie Roberto też może grać na skrzydle :DD
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
36
Nie wiem, co się stanie w letnim okienku transferowym, ale na ten moment Malcom to typ piłkarza, jakiego Barca potrzebuje. Nie chcę tutaj poruszać tematu jego przydatności dla drużyny pod względem jakości. Chciałbym powiedzieć o jego wytrwałości i mentalności. Jak wszyscy zauważają, Malcom dostaje mikroskopijne szanse na grę (może po wygraniu LaLigii to się zmieni, ale fakt faktem). Brazylijczyk jednak się nie poddaje, nie żali się w mediach społecznościowych czy to za sprawą wywiadów. Wiem, że może to być tylko dobra mina do złej gry, ale jednak nie da się w nim dostrzec odrobiny niechęci czy zbliżenia do tego momentu jakim jest "mam dosyć, odchodzę". Widzimy go uśmiechniętego na każdym treningu, na każdej rozgrzewce, po każdym wejściu na boisku, nawet tym 5 min. ( o ile w ogóle wchodzi). Stara się zawsze jak tylko może i jego radość mogliśmy sami doświadczyć po golu strzelonym Realowi. Ten gość ma niezwykłą mentalność i jeśli rzeczywiście zostanie u nas w kolejnym sezonie to ja nie miałbym skrupułów, żeby nazwać go walczakiem, ale nie boiskowym jak Vidal, a tym "pozaboiskowym". Trzymaj się, Malcom.
#VamosBarca #VamosMalcom
24
Wiem, że Rashford na tle Premier League wydaje się super piłkarzem i megatalentem, ale niestety muszę podkreślić, że tylko na tle PL. W LaLidze niewielu piłkarzy z Wysp Brytyjskich osiągnęło sukces. Najnowszy przykład to "galareta" Bale. Wielki piłkarz, wielki talent. Pierwszy sezon jak najbardziej udany, a potem coraz częściej kontuzję i forma w dół. Zdarzało mu się strzelać przepiękne bramki, ale raczej to były krótkotrwałe przebłyski. Wracając do Anglika, moim zdaniem są to zwykłe spekulacje i Barca nawet nie myśli o jego sprowadzeniu. Nie od dziś wiemy, że zawodnicy w PL zarabiają fortunę, więc przyjście kolejnego piłkarza, który miałby zrujnować drabinkę płacową (De Jong i De Ligt) byłoby trochę nie w porządku. Po drugie, osobiście wygląda mi to na walkę o lepszy kontrakt w ManU (co wiele gazet brytyjskich także podkreśla). Jest to częsty zabieg wśród piłkarzy, więc nie ma co się dziwić. Po trzecie - kwota transferu, ManU nie pozbędzie się wychowanka, młodej gwiazdy i ANGLIKA (narodowość jest ważna, bo wiadomo za kogo się przepłaca) za mniej niż 100 mln (moim zdaniem nawet 150 mln) euro, więc transfer raczej nierealny. Podsumowując, transfer Rashforda to (nie)stety jedynie scenariusz rodem z kariery Fifie i jedynie tam może się ziścić. Podkreślam, że doceniam talent i umiejętności Rashforda, ale nie tędy droga.
1
Czas skrócić oczekiwanie na mistrzostwo świata przez Argentynę - Simeone, przybywaj :D
6
Wiem, że fraza "piłkarz bez układu nerwowego" jest czasami nadmiernie używane przez komentatorów, ale kurde bele - do Ter Stegena to określenie pasuje jak ulał. Piłkarz Alaves wlatuje z wyprostowaną nogą w bramkę, MAtS jakby nigdy nic wybiega i łapie "do koszyczka". Jak normalny pomocnik środka pola odgrywa piłki do obrońców czy przerzuca piłki do pomocy. To jest ewolucja stylu Neuera - styl MAtSa. I jak zwykle walczy o każdą piłkę (wślizg po piłkę, żeby nie wyszła na aut) - fenomenalny bramkarz.
0
Prawda jest taka, że Liverpool to idealny przeciwnik dla Barcy. Wiem, że większość wolałaby mieć drogę jak Real Madryt, czyli nieważne z jaką drużyną, ważne, żeby wygrać (wiem, że nie w każdym sezonie, ale wiecie co mam na myśli), ale spójrzmy na to inaczej - jeśli Barca przejdzie Liverpool to na LM rzeczywiście zasługuje. Tylko wygrywając z najlepszymi (w teorii) drużyna może przekonać wszystkich niedowiarków o swojej wartości. Jeśli nie pokonamy klubu z Anfield to znaczy, że "jeszcze" nie jesteśmy gotowi. Zapowiada się na bardzo ciekawe widowisko (albo męczące remisy) i niech po prostu wygra lepszy :D