Bardzo nie halo? w tamtym sezonie opuściłem 2 takie mecze, w tym w sumie jeden (bo prawdę mówiąc wyolbrzymiłem z tym "najgłupszy pomysł na wieczór") głównie ze względu na urodziny mojego dobrego znajomego, kiedyś bym się po prostu spóźnił, od powiedzmy 4 lat, mam mało czasu przez własny biznes, do tego dochodzą sprawy prywatne jak dziewczyna itd. gdy mam okazję spotkać się ze znajomymi to wolę im poświęcić czas, może masz inne podejście, szanuje i nic nie mam do tego. Na tyle fajnie trafiłem że moja dziewczyna też lubi piłkę nożną więc razem często oglądamy mecze, po prostu przeraża mnie ta Barcelona, kiedyś dużo biegałem i ćwiczyłem, potrafiłem w sobotę grać turniej w piłkę o 9 do 16, potem jeszcze pozałatwiać kilka spraw, siąść o 20 przed TV i oglądać mecz z zaciekawieniem, z Barcelona Valverde jest ten problem (dla mnie) że w ubiegłym sezonie zasnąłem kilka razy podczas spotkań i to nie koniecznie przez to że miałem ciężki dzień, w tym sezonie już dwa razy złapałem się na tym że moja kobieta 2 razy mnie budziła, nie miałem tak nigdy, nigdy nie nudziła mnie tak Barcelona i w takim wypadku wolę spotkać się z ludzmi z którymi się wychowywałem ale z wiekiem rozjechaliśmy się i mamy mniej czasu żeby się spotkań niż oglądać coś przy czym zasypiam. Nie wiem, może ktoś woli obejrzeć mecz niż spotkać się z ludzmi z którymi widuje się raz w miesiącu a z niektórymi raz na pół roku, ale to już kwestia tego co kto woli. Pozdrawiam
Co sezon jestem przynajmniej raz na Camp Nou, co sezon kupuje koszulkę domową i wyjazdową, jestem już z tą drużyną 16 lat, to że nie oglądam sobie meczu przed TV to nie znaczy że powinienem zmieniać drużynę. Utożsamiam się z Barceloną bo kibicowałem w fatalnych czasach gdzie połowa ludzi na tej stronie nie była by dzisiaj jej kibicami bo przyszli z sukcesami, co nie oznacza że co weekend gdzieś wychodzę bo tak się składa że chyba każdy z moich dobrych znajomych ogląda mecze więc często wspólnie oglądamy, ale zdarza mi się wyjść gdzieś zamiast oglądać taką Barcelone.
Przerażające jest to że drużyna została przebudowana, sprowadzono naprawdę fajnych zawodników, piłkarze którzy mogą grać w wielu wariantach, tym czasem gramy żałośnie, pomysły na gre są dwa: 1. Podaj do Messiego i niech coś wymyśli 2. Podaj do Coutinho i niech coś wymyśli Mecz z Totkami przesłonił nam trochę oczy, a warto dodać ze graliśmy z bardzo poważnie osłabionym rywalem który i tak nie jest jakiś wybitny w tym sezonie. Ja mówię teraz serio - zastanawiam się czy oni serio trenują, przecież ta drużyna nie ma żadnych schematów a piłkarze co mecz wyglądają jakby właśnie pierwszy raz grali ze sobą.
Natomiast dla mnie najgorsza jest inna rzecz, nie ważne kto trenował drużynę, bywało różnie, ale nigdy nie miałem tak jak teraz że nawet nie interesuje mnie o której gra Barcelona, kiedyś potrafiłem przesuwać swoje plany na wieczór czy je odpuszczać żeby zobaczyć mecz, dzisiaj wystarczy najgłupszy pomysł na wieczór i wolę go wybrać niż oglądać Barcelonę, tak nudno, beznadziejnie i sennie grającej Barcelony nie widziałem nigdy, po prostu oglądanie Barcelony to masochizm, już United gra ciekawiej... Mając takich piłkarzy gramy taką nudną żenadę, jak to jest możliwe? prawda jest taka że dzisiaj to ta drużyna lepiej wyglądała by bez trenera bo piłkarzy i tak mamy świetnych więc sami są w stanie coś wymyślić a przynajmniej nie mieli by "sznytu" jaki daje im Valverde...
Ale sopelinho z tymi transferami ma rację, popatrz na taki Real, oczywiście oni też popełniają błędy, ale polityka transferowa tego klubu doprowadziła do tego ze od kilku sezonów już tylko uzupełniają skład, my co okienko musimy coś zmieniać, szukać nowych piłkarzy, ja nie widzę tutaj żadnego pomysłu zarządu na to jak ma wyglądać ta drużyna. Ale co do samych transferów, zobacz za ile sprzedali rezerwowego napstnika Morate :o zobacz za jakie pieniądze kupili Ceballosa, inna sprawa że nie dają chłopakowi grać i tu jest problem, ale jeden z większych talentów sprowadzają a małe pieniądze jak na dzisiejsze warunki. U nas ciągle ploty o Griezmannie itd. a ja się pytam gdzie jest ktoś do środka pomocy, przecież w Barcelonie szukają następcy Xaviego od wielu lat, nawet gdy ten jeszcze grał w Barcelonie ale już w końcówce był raczej hamulcowym to już wtedy kogoś szukali, co dzisiaj mamy? Rakitica który tylko miał być alternatywą i od początku było wiadome że będzie tzw. zadaniowcem bo to nie jest tak kreatywny gość jak Xavi czy Iniesta, dzisiaj ten zawodnik gra wszystko co się da, Iniesta ostatnie sezonu to już nie był ten sam Andres, to naturalne, wieku nie oszuka, Busquets od wielu lat gra praktycznie wszzystko bo nikt nie pomyśli żeby kupić kogoś do rotacji a potem przychodzi taki mecz z Romą i gość nie będący gotowy do gry wychodzi w pierwszym składzie bo nie mamy alternatywy! W przyszłym sezonie zostajemy z zajechanym od kilku sezonów Busquetsem, podobnie Rakitic, Paulinho który miał świetny start w potem z miesiąca na miesiąc grał coraz słabiej, Denis który ma przebłyski raz na 5 spotkań, Andre Gomes - tego pana wypadało by przemilczeć. Z całym szacunkiem, aktualnie nasza pomoc to była by rezerwowa pomoc Realu, jedynie Busquets rywalizował by z Casemiro, a Rakitic może powalczył by z Ceballosem bo mając Asensio nie stawiali by na kogos wiele starszego i po prostu słabszego w ofensywie, a reszta? to nawet nie jest poziom 18 meczowej. Przychodzi ten Arhur, ale czy on jest gwarancją czegokolwiek? w tym momencie mamy solidną obronę, wypakowany atak i skrzydła (zwłaszcza jak przyjdzie jeszcze Griezmann) a pomoc (cała linia pomocy) ratuje tylko Busquets bo bez niego to jakościowo pewnie jakiś środek tabeli La Liga, ile lat jeszcze Messi musi rozgrywać, strzelać, asystować, być Lebronem tej drużyny aż ktoś w zarządzie wpadnie na pomysł - hmmm a może zamiast kupować przypadowych gości na których łącznie w kilka okienek ze 120 czy 150 baniek to ściągnąć jednego ale konkretnego gościa który coś pomoże rozgrywać Leo?
A może problem jest w trochę innym miejscu, motywacji, sorry ale ja nie potrafię zrozumieć pewnych rzeczy, ubiegły sezon, dostajemy 4:0 z PSG, potem historyczna remontada, jak powiedział mój znajomy "po czymś takim nie ma możliwości żeby Barcelona nie wygrała LM" chyba dla każdego normalnego sportowca, zrobienie czegoś takiego to jest tak duży zastrzyk "mocy", wiary w siebie i kolegów, oni po tym 6:1 to powinni niszczyć wszystkich bo pokazali jak mocni są, a tym czasem przychodzi w następnej fazie mecz z Juve i jedyny którego mi było tak realnie szkoda to Ter Stegen i Neymar, bo co by nie mówić to chłopak przy tym 0:3 z Juve po prostu biegał jak szalony, starał się, walczył, zostawił wszystko co miał na boisku, pamiętam akcję gdzie chyba dostał przerzut od Messiego na kontrę, biegł sam od od własnej połowy, przebiegł ze 40m i w międzyczasie walczył z 4 zawodnikami Juve, to nawet mogło się udać, gdyby nie to że kolejny piłkarz Barcelony (Iniesta) dopiero doszedł (bo on tam nie biegł) na połowę Juve. Wczoraj przeraził mnie Valverde w inny sposób: Pique i Busquets nie byli do końca gotowi do gry a i tak grali, no ale ok, tak na logikę, patrzysz na ten mecz i widzisz że twoje ustawienie z 4 pomocnikami w środku nie daje kompletnie nic, mnóstwo strat, Roma i tak ma autostradę środkiem i bokami, pomocnicy nie potrafią wymienić kilku podań a jedyny pomysł na grę to długa piłką od Pique i Umtitiego na Leo i Suareza, Iniesta grał fatalnie, Roberto grał jak typowy Roberto w środku pola - słabo, Rakitić, no też można powiedzieć że grał, Busquetsa nie oceniam bo gość nie był gotowy do gry, co zrobił w przewie Valverde? nic... no i ta zmiana dostajemy 2:0 jest coraz goręcej to trener postanawia zmienić Inieste (po 70 minucie gdzie gośc w meczu chodzonym w La Liga ma siłę na 55 minut...) i w to miejsce wchodzi Gomes, no z całym szacunkiem ale co ten gość wnosi od początku pobytu w Barcelonie? nic! no i pierwsza firmowa akcja Gomesa - faul! w 92 trzeba inteligentnie zgarniać piłkę i próbować atakować to co robi Gomes przy próbie odbioru? faul! Dembele mógł by to jakoś rozruszać, ale po co? lepiej budować pewność siebie Gomesa... Dembele wchodzi na 9 minut i robi więcej dobrego w tym czasie niż cała linia pomocy.
Nie jestem trenerem, po prostu piszę o rzeczach które rzucają się w oczy i o których było wiadomo przed meczem.
Ja niestety boję się czego innego, ten zespół od dobrych 5 lat potrzebuje przebudowy środka pomocy, jedyny piłkarz który gra na poziomie Barcelony to Busquets, jedynie Rakitić powinien być do rotacji a reszta to nie jest poziom tego klubu, tą pomoc trzeba po prostu przebudować, ale kupując graczy do drużyny a nie 2347628361823658 pomocnika "na ławkę" dziziaj jak patrzę na ten Real i widzę tam już nie młodych Krossa (chociaż ma 28 lat) i Modrica to im po prostu zazdroszczę a gdy widzisz że mają jeszcze Casemiro (26), Isco (25), Kovacic (23), Asensio (22) do tego taki Ceballos (21) który grać potrafi w piłkę ale dostaje mało szans, sorry przód Neymar-Suarez-Messi był o 2 klasy lepszy od BBC, bo Bale albo kontuzjowany albo zazwyczaj gra słabo, Benzema słaba skutecznośc, Ronaldo od 3 lat to Inzaghi vol 2, dołoży nogę albo głowę, bo reszta atutów (drybling, szybkość, rzuty wolne, strzał z dystansu) już zanikły, ale co to zmienia skoro boki obrony grają jak skrzydłowi i co mecz rzucają ze 3-4 genialne piłki do BBC, pomoc o 3 klasy lepsza niż nasza, za rok przód Coutinho - Suarez - Messi dalej będzie indywidualnie znacznie lepszy, ale pomoc z jedynie Busquetsem nawet nie będzie miała do nich startu. W dzisiejszych czasach niestety ale trzeba będzie wydać pewnie ponad 200 mln żeby fajnie przebudować ten środek pola, ale czy to się uda? dołączy Griezmann i Arthur, ewentuilanie dokupią kogoś przeciętnego z Sevilli czy Villarealu i kolejny sukces Bartka...
Przerażające jest to że drużyna została przebudowana, sprowadzono naprawdę fajnych zawodników, piłkarze którzy mogą grać w wielu wariantach, tym czasem gramy żałośnie, pomysły na gre są dwa: 1. Podaj do Messiego i niech coś wymyśli 2. Podaj do Coutinho i niech coś wymyśli Mecz z Totkami przesłonił nam trochę oczy, a warto dodać ze graliśmy z bardzo poważnie osłabionym rywalem który i tak nie jest jakiś wybitny w tym sezonie. Ja mówię teraz serio - zastanawiam się czy oni serio trenują, przecież ta drużyna nie ma żadnych schematów a piłkarze co mecz wyglądają jakby właśnie pierwszy raz grali ze sobą.
Natomiast dla mnie najgorsza jest inna rzecz, nie ważne kto trenował drużynę, bywało różnie, ale nigdy nie miałem tak jak teraz że nawet nie interesuje mnie o której gra Barcelona, kiedyś potrafiłem przesuwać swoje plany na wieczór czy je odpuszczać żeby zobaczyć mecz, dzisiaj wystarczy najgłupszy pomysł na wieczór i wolę go wybrać niż oglądać Barcelonę, tak nudno, beznadziejnie i sennie grającej Barcelony nie widziałem nigdy, po prostu oglądanie Barcelony to masochizm, już United gra ciekawiej... Mając takich piłkarzy gramy taką nudną żenadę, jak to jest możliwe? prawda jest taka że dzisiaj to ta drużyna lepiej wyglądała by bez trenera bo piłkarzy i tak mamy świetnych więc sami są w stanie coś wymyślić a przynajmniej nie mieli by "sznytu" jaki daje im Valverde...
Serio? spina o to że Ronaldo strzela? mam gdzieś ten pojedynek Messi vs CR, jestem kibicem Barcelony a nie jak 80% "kibiców" Messiego, Neymara (strona Barcelony) czy CR, Bale (strona Realu). Dla mnie może i wygrać koronę króla strzelców i mieć 70 bramek, najważniejsze żeby Barcelona wygrywała puchary a nie pojedynczy piłkarze zdobywali nagrody, piłkarze i tak kiedyś odejdą albo zakończą kariery, a klub dalej będzie ten sam tylko inni ludzie będą go reprezentować.
Pozdrawiam płaczków z obu stron.
Kto by się spodziewał że na tym etapie Ronaldo będzie miał 20 bramek w lidze a Messi aż 13 mniej! mimo że po dzisiejszym meczu będzie miał więcej minut spędzonych na boisku niż Ronaldo, a i po woli wytrąca się visca dzieciakom argument o asystach, bo po tym meczu Ronaldo ma tylko 1 mniej od Messiego (w lidze).
Co tu dużo mówić, wielki szacunek dla Ronaldo za to co nazywamy "ambicją" szkoda że Nasz as tego od 2 sezonów nie posiada, no ale cóż, nic na to nie poradzimy, może w 2016 roku coś się zmieni, nowy zarząd, nowe rozdanie, może nareszcie trener który nie da sobie wejść na głowę (Simeone/Bielsa) i nareszcie z drużyny polecą święte krowy, a te które zostają ale nie mają za grosz ambicji usiądą na ławce i nie będą mogli się z niej podnieść.
Bez przesady z tymi angielskimi sędziami, moje grono znajomych w 80% to kibice klubów premier league i często słyszę od nich o tym co odwalaja tam sędziowie, może jest tego odrobinkę mniej niż 2 Hiszpanii ale dalej dosyć sporo, a i są totalne kompromitacje jak w meczu Arsenalu sędzia dał czerwona kartkę nie temu zawodnikowi co trzeba bo po prostu ich pomylił. Problem nie leży w sędziach a właśnie w tym że nie mają pomocy w postaci technologii, piłka jest szybsza niż 20 czy 30 lat temu (nie mówię już o początkach footballu) ten sport poczynil ogromny postęp, problem w tym że dalej to wszystko musi kontrolować 3 gości ktorzy nie mają prawa idealnie wszystkiego wyłapać i większość sytuacji z np. minimalnym spalonym jest ocenianych "na czuja". Fajnie ze wchodzi VAR ale on musi być cały czas polepszany, może to nie jest popularna opinia ale liczę że nadejdą czasy gdzie komputer będzie zawsze idealnie oceniał co i jak i przekazywał natychmiast sędziemu co ma robić: gwiazdnac faul/spalony/zagranie ręką/symulke itd. mam gdzieś że to "zabija nieprzewidywalnosc piłki nożnej" ja oczekuje sprawiedliwej gry gdzie wygra lepszy a nie jak to dzieje się coraz częściej - ta drużyna która sędzia mniej skrzywdzi. Ostatnie sezony to apogeum tego jak kluby potrafiły wygrywać puchary dzięki błędnym decyzjom sędziów, myślę że np w ostatnich 10 latach mieli byśmy olbrzymią zmianę w finalistach/zwycirzcach LM gdyby nie duże błędy sędziów.
Komentarze
0
Bardzo nie halo? w tamtym sezonie opuściłem 2 takie mecze, w tym w sumie jeden (bo prawdę mówiąc wyolbrzymiłem z tym "najgłupszy pomysł na wieczór") głównie ze względu na urodziny mojego dobrego znajomego, kiedyś bym się po prostu spóźnił, od powiedzmy 4 lat, mam mało czasu przez własny biznes, do tego dochodzą sprawy prywatne jak dziewczyna itd. gdy mam okazję spotkać się ze znajomymi to wolę im poświęcić czas, może masz inne podejście, szanuje i nic nie mam do tego. Na tyle fajnie trafiłem że moja dziewczyna też lubi piłkę nożną więc razem często oglądamy mecze, po prostu przeraża mnie ta Barcelona, kiedyś dużo biegałem i ćwiczyłem, potrafiłem w sobotę grać turniej w piłkę o 9 do 16, potem jeszcze pozałatwiać kilka spraw, siąść o 20 przed TV i oglądać mecz z zaciekawieniem, z Barcelona Valverde jest ten problem (dla mnie) że w ubiegłym sezonie zasnąłem kilka razy podczas spotkań i to nie koniecznie przez to że miałem ciężki dzień, w tym sezonie już dwa razy złapałem się na tym że moja kobieta 2 razy mnie budziła, nie miałem tak nigdy, nigdy nie nudziła mnie tak Barcelona i w takim wypadku wolę spotkać się z ludzmi z którymi się wychowywałem ale z wiekiem rozjechaliśmy się i mamy mniej czasu żeby się spotkań niż oglądać coś przy czym zasypiam. Nie wiem, może ktoś woli obejrzeć mecz niż spotkać się z ludzmi z którymi widuje się raz w miesiącu a z niektórymi raz na pół roku, ale to już kwestia tego co kto woli.
Pozdrawiam
0
Co sezon jestem przynajmniej raz na Camp Nou, co sezon kupuje koszulkę domową i wyjazdową, jestem już z tą drużyną 16 lat, to że nie oglądam sobie meczu przed TV to nie znaczy że powinienem zmieniać drużynę. Utożsamiam się z Barceloną bo kibicowałem w fatalnych czasach gdzie połowa ludzi na tej stronie nie była by dzisiaj jej kibicami bo przyszli z sukcesami, co nie oznacza że co weekend gdzieś wychodzę bo tak się składa że chyba każdy z moich dobrych znajomych ogląda mecze więc często wspólnie oglądamy, ale zdarza mi się wyjść gdzieś zamiast oglądać taką Barcelone.
16
Przerażające jest to że drużyna została przebudowana, sprowadzono naprawdę fajnych zawodników, piłkarze którzy mogą grać w wielu wariantach, tym czasem gramy żałośnie, pomysły na gre są dwa:
1. Podaj do Messiego i niech coś wymyśli
2. Podaj do Coutinho i niech coś wymyśli
Mecz z Totkami przesłonił nam trochę oczy, a warto dodać ze graliśmy z bardzo poważnie osłabionym rywalem który i tak nie jest jakiś wybitny w tym sezonie.
Ja mówię teraz serio - zastanawiam się czy oni serio trenują, przecież ta drużyna nie ma żadnych schematów a piłkarze co mecz wyglądają jakby właśnie pierwszy raz grali ze sobą.
Natomiast dla mnie najgorsza jest inna rzecz, nie ważne kto trenował drużynę, bywało różnie, ale nigdy nie miałem tak jak teraz że nawet nie interesuje mnie o której gra Barcelona, kiedyś potrafiłem przesuwać swoje plany na wieczór czy je odpuszczać żeby zobaczyć mecz, dzisiaj wystarczy najgłupszy pomysł na wieczór i wolę go wybrać niż oglądać Barcelonę, tak nudno, beznadziejnie i sennie grającej Barcelony nie widziałem nigdy, po prostu oglądanie Barcelony to masochizm, już United gra ciekawiej... Mając takich piłkarzy gramy taką nudną żenadę, jak to jest możliwe? prawda jest taka że dzisiaj to ta drużyna lepiej wyglądała by bez trenera bo piłkarzy i tak mamy świetnych więc sami są w stanie coś wymyślić a przynajmniej nie mieli by "sznytu" jaki daje im Valverde...
1
Ale sopelinho z tymi transferami ma rację, popatrz na taki Real, oczywiście oni też popełniają błędy, ale polityka transferowa tego klubu doprowadziła do tego ze od kilku sezonów już tylko uzupełniają skład, my co okienko musimy coś zmieniać, szukać nowych piłkarzy, ja nie widzę tutaj żadnego pomysłu zarządu na to jak ma wyglądać ta drużyna. Ale co do samych transferów, zobacz za ile sprzedali rezerwowego napstnika Morate :o zobacz za jakie pieniądze kupili Ceballosa, inna sprawa że nie dają chłopakowi grać i tu jest problem, ale jeden z większych talentów sprowadzają a małe pieniądze jak na dzisiejsze warunki. U nas ciągle ploty o Griezmannie itd. a ja się pytam gdzie jest ktoś do środka pomocy, przecież w Barcelonie szukają następcy Xaviego od wielu lat, nawet gdy ten jeszcze grał w Barcelonie ale już w końcówce był raczej hamulcowym to już wtedy kogoś szukali, co dzisiaj mamy? Rakitica który tylko miał być alternatywą i od początku było wiadome że będzie tzw. zadaniowcem bo to nie jest tak kreatywny gość jak Xavi czy Iniesta, dzisiaj ten zawodnik gra wszystko co się da, Iniesta ostatnie sezonu to już nie był ten sam Andres, to naturalne, wieku nie oszuka, Busquets od wielu lat gra praktycznie wszzystko bo nikt nie pomyśli żeby kupić kogoś do rotacji a potem przychodzi taki mecz z Romą i gość nie będący gotowy do gry wychodzi w pierwszym składzie bo nie mamy alternatywy! W przyszłym sezonie zostajemy z zajechanym od kilku sezonów Busquetsem, podobnie Rakitic, Paulinho który miał świetny start w potem z miesiąca na miesiąc grał coraz słabiej, Denis który ma przebłyski raz na 5 spotkań, Andre Gomes - tego pana wypadało by przemilczeć. Z całym szacunkiem, aktualnie nasza pomoc to była by rezerwowa pomoc Realu, jedynie Busquets rywalizował by z Casemiro, a Rakitic może powalczył by z Ceballosem bo mając Asensio nie stawiali by na kogos wiele starszego i po prostu słabszego w ofensywie, a reszta? to nawet nie jest poziom 18 meczowej. Przychodzi ten Arhur, ale czy on jest gwarancją czegokolwiek? w tym momencie mamy solidną obronę, wypakowany atak i skrzydła (zwłaszcza jak przyjdzie jeszcze Griezmann) a pomoc (cała linia pomocy) ratuje tylko Busquets bo bez niego to jakościowo pewnie jakiś środek tabeli La Liga, ile lat jeszcze Messi musi rozgrywać, strzelać, asystować, być Lebronem tej drużyny aż ktoś w zarządzie wpadnie na pomysł - hmmm a może zamiast kupować przypadowych gości na których łącznie w kilka okienek ze 120 czy 150 baniek to ściągnąć jednego ale konkretnego gościa który coś pomoże rozgrywać Leo?
3
A może problem jest w trochę innym miejscu, motywacji, sorry ale ja nie potrafię zrozumieć pewnych rzeczy, ubiegły sezon, dostajemy 4:0 z PSG, potem historyczna remontada, jak powiedział mój znajomy "po czymś takim nie ma możliwości żeby Barcelona nie wygrała LM" chyba dla każdego normalnego sportowca, zrobienie czegoś takiego to jest tak duży zastrzyk "mocy", wiary w siebie i kolegów, oni po tym 6:1 to powinni niszczyć wszystkich bo pokazali jak mocni są, a tym czasem przychodzi w następnej fazie mecz z Juve i jedyny którego mi było tak realnie szkoda to Ter Stegen i Neymar, bo co by nie mówić to chłopak przy tym 0:3 z Juve po prostu biegał jak szalony, starał się, walczył, zostawił wszystko co miał na boisku, pamiętam akcję gdzie chyba dostał przerzut od Messiego na kontrę, biegł sam od od własnej połowy, przebiegł ze 40m i w międzyczasie walczył z 4 zawodnikami Juve, to nawet mogło się udać, gdyby nie to że kolejny piłkarz Barcelony (Iniesta) dopiero doszedł (bo on tam nie biegł) na połowę Juve. Wczoraj przeraził mnie Valverde w inny sposób: Pique i Busquets nie byli do końca gotowi do gry a i tak grali, no ale ok, tak na logikę, patrzysz na ten mecz i widzisz że twoje ustawienie z 4 pomocnikami w środku nie daje kompletnie nic, mnóstwo strat, Roma i tak ma autostradę środkiem i bokami, pomocnicy nie potrafią wymienić kilku podań a jedyny pomysł na grę to długa piłką od Pique i Umtitiego na Leo i Suareza, Iniesta grał fatalnie, Roberto grał jak typowy Roberto w środku pola - słabo, Rakitić, no też można powiedzieć że grał, Busquetsa nie oceniam bo gość nie był gotowy do gry, co zrobił w przewie Valverde? nic... no i ta zmiana dostajemy 2:0 jest coraz goręcej to trener postanawia zmienić Inieste (po 70 minucie gdzie gośc w meczu chodzonym w La Liga ma siłę na 55 minut...) i w to miejsce wchodzi Gomes, no z całym szacunkiem ale co ten gość wnosi od początku pobytu w Barcelonie? nic! no i pierwsza firmowa akcja Gomesa - faul! w 92 trzeba inteligentnie zgarniać piłkę i próbować atakować to co robi Gomes przy próbie odbioru? faul! Dembele mógł by to jakoś rozruszać, ale po co? lepiej budować pewność siebie Gomesa... Dembele wchodzi na 9 minut i robi więcej dobrego w tym czasie niż cała linia pomocy.
Nie jestem trenerem, po prostu piszę o rzeczach które rzucają się w oczy i o których było wiadomo przed meczem.
Ja niestety boję się czego innego, ten zespół od dobrych 5 lat potrzebuje przebudowy środka pomocy, jedyny piłkarz który gra na poziomie Barcelony to Busquets, jedynie Rakitić powinien być do rotacji a reszta to nie jest poziom tego klubu, tą pomoc trzeba po prostu przebudować, ale kupując graczy do drużyny a nie 2347628361823658 pomocnika "na ławkę" dziziaj jak patrzę na ten Real i widzę tam już nie młodych Krossa (chociaż ma 28 lat) i Modrica to im po prostu zazdroszczę a gdy widzisz że mają jeszcze Casemiro (26), Isco (25), Kovacic (23), Asensio (22) do tego taki Ceballos (21) który grać potrafi w piłkę ale dostaje mało szans, sorry przód Neymar-Suarez-Messi był o 2 klasy lepszy od BBC, bo Bale albo kontuzjowany albo zazwyczaj gra słabo, Benzema słaba skutecznośc, Ronaldo od 3 lat to Inzaghi vol 2, dołoży nogę albo głowę, bo reszta atutów (drybling, szybkość, rzuty wolne, strzał z dystansu) już zanikły, ale co to zmienia skoro boki obrony grają jak skrzydłowi i co mecz rzucają ze 3-4 genialne piłki do BBC, pomoc o 3 klasy lepsza niż nasza, za rok przód Coutinho - Suarez - Messi dalej będzie indywidualnie znacznie lepszy, ale pomoc z jedynie Busquetsem nawet nie będzie miała do nich startu. W dzisiejszych czasach niestety ale trzeba będzie wydać pewnie ponad 200 mln żeby fajnie przebudować ten środek pola, ale czy to się uda? dołączy Griezmann i Arthur, ewentuilanie dokupią kogoś przeciętnego z Sevilli czy Villarealu i kolejny sukces Bartka...
16
Przerażające jest to że drużyna została przebudowana, sprowadzono naprawdę fajnych zawodników, piłkarze którzy mogą grać w wielu wariantach, tym czasem gramy żałośnie, pomysły na gre są dwa:
1. Podaj do Messiego i niech coś wymyśli
2. Podaj do Coutinho i niech coś wymyśli
Mecz z Totkami przesłonił nam trochę oczy, a warto dodać ze graliśmy z bardzo poważnie osłabionym rywalem który i tak nie jest jakiś wybitny w tym sezonie.
Ja mówię teraz serio - zastanawiam się czy oni serio trenują, przecież ta drużyna nie ma żadnych schematów a piłkarze co mecz wyglądają jakby właśnie pierwszy raz grali ze sobą.
Natomiast dla mnie najgorsza jest inna rzecz, nie ważne kto trenował drużynę, bywało różnie, ale nigdy nie miałem tak jak teraz że nawet nie interesuje mnie o której gra Barcelona, kiedyś potrafiłem przesuwać swoje plany na wieczór czy je odpuszczać żeby zobaczyć mecz, dzisiaj wystarczy najgłupszy pomysł na wieczór i wolę go wybrać niż oglądać Barcelonę, tak nudno, beznadziejnie i sennie grającej Barcelony nie widziałem nigdy, po prostu oglądanie Barcelony to masochizm, już United gra ciekawiej... Mając takich piłkarzy gramy taką nudną żenadę, jak to jest możliwe? prawda jest taka że dzisiaj to ta drużyna lepiej wyglądała by bez trenera bo piłkarzy i tak mamy świetnych więc sami są w stanie coś wymyślić a przynajmniej nie mieli by "sznytu" jaki daje im Valverde...
14
Serio? spina o to że Ronaldo strzela? mam gdzieś ten pojedynek Messi vs CR, jestem kibicem Barcelony a nie jak 80% "kibiców" Messiego, Neymara (strona Barcelony) czy CR, Bale (strona Realu). Dla mnie może i wygrać koronę króla strzelców i mieć 70 bramek, najważniejsze żeby Barcelona wygrywała puchary a nie pojedynczy piłkarze zdobywali nagrody, piłkarze i tak kiedyś odejdą albo zakończą kariery, a klub dalej będzie ten sam tylko inni ludzie będą go reprezentować.
Pozdrawiam płaczków z obu stron.
11
Kto by się spodziewał że na tym etapie Ronaldo będzie miał 20 bramek w lidze a Messi aż 13 mniej! mimo że po dzisiejszym meczu będzie miał więcej minut spędzonych na boisku niż Ronaldo, a i po woli wytrąca się visca dzieciakom argument o asystach, bo po tym meczu Ronaldo ma tylko 1 mniej od Messiego (w lidze).
Co tu dużo mówić, wielki szacunek dla Ronaldo za to co nazywamy "ambicją" szkoda że Nasz as tego od 2 sezonów nie posiada, no ale cóż, nic na to nie poradzimy, może w 2016 roku coś się zmieni, nowy zarząd, nowe rozdanie, może nareszcie trener który nie da sobie wejść na głowę (Simeone/Bielsa) i nareszcie z drużyny polecą święte krowy, a te które zostają ale nie mają za grosz ambicji usiądą na ławce i nie będą mogli się z niej podnieść.
9
Hahahahaha ta frustracja na stronie Realu, coś pięknego, uwielbiam to, po każdym wygranym meczu zawsze sobie tam wchodzę żeby się pośmiać, masakra.
6
Bez przesady z tymi angielskimi sędziami, moje grono znajomych w 80% to kibice klubów premier league i często słyszę od nich o tym co odwalaja tam sędziowie, może jest tego odrobinkę mniej niż 2 Hiszpanii ale dalej dosyć sporo, a i są totalne kompromitacje jak w meczu Arsenalu sędzia dał czerwona kartkę nie temu zawodnikowi co trzeba bo po prostu ich pomylił. Problem nie leży w sędziach a właśnie w tym że nie mają pomocy w postaci technologii, piłka jest szybsza niż 20 czy 30 lat temu (nie mówię już o początkach footballu) ten sport poczynil ogromny postęp, problem w tym że dalej to wszystko musi kontrolować 3 gości ktorzy nie mają prawa idealnie wszystkiego wyłapać i większość sytuacji z np. minimalnym spalonym jest ocenianych "na czuja". Fajnie ze wchodzi VAR ale on musi być cały czas polepszany, może to nie jest popularna opinia ale liczę że nadejdą czasy gdzie komputer będzie zawsze idealnie oceniał co i jak i przekazywał natychmiast sędziemu co ma robić: gwiazdnac faul/spalony/zagranie ręką/symulke itd. mam gdzieś że to "zabija nieprzewidywalnosc piłki nożnej" ja oczekuje sprawiedliwej gry gdzie wygra lepszy a nie jak to dzieje się coraz częściej - ta drużyna która sędzia mniej skrzywdzi. Ostatnie sezony to apogeum tego jak kluby potrafiły wygrywać puchary dzięki błędnym decyzjom sędziów, myślę że np w ostatnich 10 latach mieli byśmy olbrzymią zmianę w finalistach/zwycirzcach LM gdyby nie duże błędy sędziów.