0

@JanuszKorwinMikke Będzie trochę liczb i czytania, jak komuś się chce, to polecam.

Fajna jest narracja o 27 bramkach, ale to jest naciągane. Suarez nie był typową 9tką, do 27 bramek, warto dodać 25 asyst, wtedy mamy 52 g+a, a w LM rozegrał ok 6000 minut, co daje 66 pełnych meczów. Jak się porównuje dwóch wielkich piłkarzy, warto dbać o szczegóły. Teraz pytanie, czy wkład w 52 gole, w ciągu ok 66 meczów, wygląda tak źle jak się to przedstawia? To daje średnio 0.85 wypracowanej bramki dla drużyny lub wypracowaną bramkę co 105 minut. Dalej jest to lekka skaza na jego karierze i niedosyt, szczególnie, że Lewy w tym aspekcie jest lepszy, ale już teraz wygląda to trochę inaczej. Asysty są równie ważne i to też pokazuje różnice w grze obu zawodników, bo Lewy żeby zdobyć tyle asyst w LM co Suarez, potrzebował aż 11 tysięcy minut, czyli prawie dwa razy więcej. Nie bez powodu o Suarezie mówi się też jako o jednym z najlepszych asystentów w historii piłki. U Lewego to jest troche ponad 1 wypracowana bramka na mecz lub wypracowana bramka co 85 minut.

Co do peryferiów futbolu, to samo się tyczy Modricia i Iniesty. Jeden wszedł znacznie wcześniej na topowy poziom i wcześniej z niego zszedł, to samo jest z Suarezem i Lewym. Suarez znacznie wcześniej dał się poznać światu, kiedy jeszcze nikt o Lewym na świecie nie słyszał, to też wcześniej przeszedł na emeryturę. Z marnym skutkiem? Zdajesz sobie sprawę z jego liczb w Gremio czy Interze Miami? Nie nazwałbym tego marnym skutkiem. Ma wręcz bardzo dobre liczby po opuszczeniu Europy.

Porównując sezon do sezonu, to do czasu odejścia Suareza do Gremio, Suarez przeważał przez większość czasu nad Lewym. Suarez dominował w Premier League, w najlepszej lidze świata, w średnim wówczas Liverpoolu Rodgersa, bił rekordy i stał się największą gwiazdą, w czasach jej świetności, to samo z La Ligą, dominował ją kiedy przechodziła prime, dominował w czasach świetności Messiego i Ronaldo i jako jedyny piłkarz nawiązał do ich poziomu w prime, a nawet w jednym sezonie przewyższył, do tego zdobywając Złotego Buta. Lewemu należy się podziw za długowieczność, jednak La Liga od około 2018 roku to nie ta sama liga, poziom znacznie spadł, co do Bundesligi, zawsze była to liga jednej drużyny, dlatego należy pochwalić za sezony w BVB, bo to był wyczyn, jednak mimo tego, że miał wybitną karierę w Bayernie, warto wziąć pod uwagę, że to była swego rodzaju strefa komfortu, bez niemal żadnej konkurencji, w hegemonie, który notorycznie osłabiał konkurencje, która miała zapędy do czegoś większego, podbierając piłkarzy czy nawet trenerów. Do tego fakt, że Lewy jest piłkarzem jednowymiarowym i uzależnionym od formy kolegów, a Suarez łączy w sobie wybitnego napastnika i pomocnika, był nieszablonowy, widowiskowy, znacznie lepszy technicznie, pod względem boiskowego IQ, wizji, był czystym geniuszem, w dodatku jednym z najlepszych asystentów w historii. Mówimy tutaj o tym, kto był lepszym napastnikiem, ale wypracowana bramka, nawet poprzez asystę, to też rola napastnika, szczególnie, że Suarez musiał dzielić się z bramkami z Neyem, Messim, a Lewy? Lewy zawsze grał niemal jako jedyna 9tka, otoczony wybitnymi asystentami, dlatego wszechstronny Suarez jest lepszym napastnikiem niż zabójczo skuteczny Lewy, który za bardzo polega na formie kolegów.

Patrząc na gole+asysty przez pryzmat całych karier to wygląda to tak:
Lewy
minuty: 67 530
gole: 612
asysty: 155
gole+asysty: 767
średnia goli+asyst na mecz: 1,022

Suarez
minuty: 68 850
gole: 509
asysty: 277
g+a: 786
średnia goli+asyst na mecz: 1,028

Wygląda to bardzo podobnie, z tym, że u Lewego na to przypada więcej goli, u Suareza asyst.

Tu jeszcze porównanie sezon po sezonie

06/07
Suarez 15 goli, 19 asystm, 25 g+a (Eredivisie, puchary)
Lewy nie grał profesjonalnie
Suarez 1:0 Lewy

07/08
Suarez 22 gole, 14 asyst, 36 g+a (Eredivisie, puchary)
Lewy 21 goli, 1 asysta, 22 g+a (1 Liga)
Surez 2:0 Lewy

08/09
Suarez 28 goli, 19 asyst, 47 g+a (Eredivisie puchary)
Lewy 21 goli, 1 asysta, 31 g+a (Ekstraklasa, puchary)
Suarez 3:0 Lewy

09/10
Suarez 49 goli, 24 asysty, 73 g+a (Eredivisie, puchary)
Lewy 21 goli 8 asyst, 29 g+a (Ekstraklasa, puchary)
Suarez 4:0 Lewy

10/11
Suarez 16 goli, 14 assyt, 30 g+a (Eredivisie, Premier League, puchary)
Lewy 9 goli, 4 asysty, 13 g+a (Bundesliga, puchary)
Suarez 5:0 Lewy

11/12
Suarez 17 goli, 6 asyst, 23 g+a (Premier League, puchary)
Lewy 30 goli, 12 asyst, 42 g+a (Bundesliga, puchary)
Suarez 5:1 Lewy

12/13
Suarez 30 goli, 8 asyst, 38 +a (Premier League, puchary)
Lewy 36 goli, 13 asyst, 49 g+a (Bundesliga, puchary)
Suarez 6:1 Lewy (różnica lig)

13/14
Suarez 31 goli, 15 asyst, 46 g+a (Premier League, puchary)
Lewy 28 goli 13 asyst, 41 g+a (Bundesliga, puchary)
Suarez 7:1 Lewy

14/15
Suarez 26 goli, 23 asysty, 49 g+a (La Liga, puchary)
Lewy 25 goli, 13 asyst, 38 g+a (Bundesliga, puchary)
Suarez 8:1 Lewy

15/16
Suarez 59 goli, 24 asysty, 83 g+a (La Liga, puchary)
Lewy 42 gole, 7 asyst, 49 g+a (Bundesliga, puchary)
Suarez 9:1 Lewy

16/17
Suarez 36 goli, 20 asyst, 46 g+a (La Liga, puchary)
Lewy 43 goli, 9 asyst, 52 g+a (Bundesliga, puchary)
Suarez 10:1 Lewy (różnica lig)

17/18
Suarez 31 goli, 20 asyst, 51 g+a (La Liga, puchary)
Lewy 41 goli, 5 asyst, 46 g+a (Bundesliga, puchary)
Suarez 11:1 Lewy

18/19 Suarez 23 gole 14 asyst
Lewy 40 goli 13 asyst
Suarez 11:2 Lewy

19/20
Suarez 21 goli, 12 asyst, 33 g+a (La Liga, puchary)
Lewy 55 goli, 10 asyst, 65 g+a (Bundesliga, puchary
Suarez 11:3 Lewy

20/21
Suarez 21 goli, 3 asysty, 24 g+a (La Liga, puchary)
Lewy 48 goli, 9 asyst, 57 g+a (Bundesliga, puchary)
11:4 Suarez

21/22
Suarez 21 goli, 6 asyst, 27 g+a (La Liga, puchary)
Lewy 50 goli, 7 asyst, 57 g+a (Bundesliga, puchary)
11:5 Lewy

i to był ostatni sezon Suareza w Europie, dodając 4 kolejne sezony dla Lewego czyli 22/23, 23/24, 24/25 i obecny, dalej Suarez wygrywa na ten moment przewagą 3 sezonów, wiadomo, że w niektórych sezonach, które uwzględniłem na korzyść Suareza, Lewy miał więcej goli w LM czy wygrał więcej z Bayernem, (tu bardziej biorę pod uwagę indywidualne apsekty) ale jednak cały sezon to nie tylko LM, a różnica między Premier League chociażby, a samą Bundesligą była zbyt znacząca, to samo z La Ligą w latach 14/15 do ok 17/18-18/19, bo po tamtym okresie La Liga ewidentnie straciła na jakości.

1

@Eklerek Jeszcze zrozumiałbym sam tłum, który by ją przywitał okazując wsparcie, ale fajerwerki XD

1

@DonCarletto MLS jest mocniejsza i bardziej wyrównana, popatrz na wartości drużyn, w MLS z 30 zespołów, spora część jest warta podobną kwotę i nie ma takiej rozbieżności, nie ma praktycznie drużyny wartej mniej niż 30 mln i nie ma przeskoków od drużyn wartych 100 baniek, do tych wartych kilka czy kilkanaście, w Saudi na 18 drużyn aż 9 jest warte kilkanaście milionów, dla zobrazowania, to tyle co taki Motor Lublin, to jest połowa drużyn w Saudi, w MLS najmniej warta drużyna jest warta ok 30 co jest już poziomem czołówki Ekstraklasy i takich drużyn od 30 w górę masz masę, gdzie w Saudi masz połowę drużyn o wartości takiego Motoru Lublin, a do tego masz 5-6 drużyn wartych ponad setkę, taka rozbieżność jest wręcz absurdalna, w MLS nie ma czegoś takiego że gra drużyna warta 100-200 milionów z drużyną wartą 10 i to aż 18 meczów w sezonie dla takiego Al Nassr to drużyny warte 10 razy mniej, największa rozbieżność w MLS to między 70 a 30 bańkami. Sama wartość czołówki nie świadczy o sile ligi, kiedy reszta ligi to kpina, szczególnie, że sama wartość ligi spada, przychodzi gwiazda do Arabii, spada jej wartość stopniowo lub po wypełnieniu kontraktu zmienia klub, po czym ściągają kolejną i takie koło się zatacza, to nie jest rozwijanie ligi, tylko błędne koło. Arabia nie ma też takich struktur jak MLS mimo wszystko, które potrafi od czasu do czasu wydać na świat jakiś talent, np teraz patrząc to jest sporo młodych piłkarzy w widełkach 5-8 milionów, narodowości amerykańskiej, co jak na ich standardy jest dobrym wynikiem, a było też paru wartych znacznie więcej jak Aaronson, McKennie, Adams

2

@JanuszKorwinMikke Czemu ktoś miałby widzieć Alvareza jako następce Suareza w Interze Miami? Za młody jest

0

@gumaz To który jest synem kogo?

0

@Stinger_ Pójdę o krok dalej, mogliśmy prowadzić nawet 10:0, ale zabrakło 10 bramek i czystego konta

1

@clyde Ayran smakuje jak kefir z wodą gazowaną i solą :D

2

@PatrychoO najlepszy kefir jest z Robico

2

@macio_944 Nic nie przebije randomowych snów przy gorączce, mi przyśnił się Alex Pereira rozmiarów Leo Messiego, w dodatku mówiący po angielsku, zapukał do drzwi i przyniósł sernik, przyszedł z synem osiedlowej fryzjerki, który na smyczy trzymał żabę wielkości psa, ciężko o bardziej przypadkowy scenariusz XD

0

@Popitek12 Dead Island 2 bo było za darmo, to żal nie skorzystać

1

@heniusss Dosłownie zapomniałem o Freddiem Gibbsie, a jest na pewno warty wyróżnienia

3

@Czyhrynski Ze Stanów numerem jeden jest bezdyskusyjnie Lupe Fiasco. Później kolejność przypadkowa, ale Big L, Andre 3000, Biggie, Black Thought, NAS, Kanye West, Rakim, Lil Wayne (obiektywnie jest jednym z najlepszych tekściarzy w historii), MF DOOM, Eminem czy Kendrick.
Z Polski za to Bisz, Medium, Szad Akrobata, Laikike1, Jimson, Łona.

1

Chciał człowiek postawić wygraną Liverpoolu na live minutę temu no i nie zdążył, bo Liverpool uprzedził XD

1

Szybko poszło… ludzie się nigdy nie nauczą, że mecz trwa 90 minut, ofc możemy jeszcze przegrać XD

3

Oglądam na rosyjskim strimie i komentator krzyczy PJEEEEDRIIII

2

@Bocheno1 rocznik 01

1

@kundee W Lidlu jakiś czas temu kupowałem chipsy z facjatą Snoop Dogga o smaku barbecue i cheddara i dawno nie jadłem lepszych. Zamawiałem też na necie Rufflesy ketchupowe i były top, ale ketchupowe Crunchipsy powinny być w sklepach stacjonarnie i też są smaczne.

0

@thecreativepl Kto da więcej? Może 20:0 od razu, czemu tylko 3? Przecież diss Bedoesa jest mierny, Eripe mógłby przez 90% nawijać o tym jak gruby jest Bedoes, a w 10% i tak zawarłby więcej treści i punchy niż Borek w całym dissie, Bedoes ma swoją wersje zdarzeń, Eripe swoją, a my nie wiemy co tam się stało, więc obiektywnie oceniając dissy, na poziomie technicznym czy lirycznym, to Eripe wypada znacznie lepiej, Bedoes rzucił pare oklepanych panczy, pare lepszych, zaprzeczył sobie poraz kolejny, znowu granie na emocjach, cały diss jedynie broni się brzmieniowo, bo technicznie płynie dobrze, ale jeśli chodzi o treść, liryke, to jest krucho, ale i tak lepiej niż się spodziewałem, Eripe bierze 1 rundę

0

@marcin62 Ja mam zupełnie odwrotnie, moim zdaniem dobrze płynie i technicznie jest git, ale pod względem punchy biednie, kilka naciąganych lub oklepanych, do tego gra na emocjach śmiercią ojca Szpaka, a miał nie mieszać do tego osób trzecich, ale on często sam sobie zaprzecza

0

@DonCarletto 20/21 i 22/23 to jego peak pod względem liczb, ale ostatni sezon w AV to 20 g+a w 26 pełnych meczach, przeliczając minuty, więc można powiedzieć, że odżył i to trochę taki kolejny mini peak, jednak bez podjazdu do tamtych ww

3

@Hawajczyk Mistrzostwo z Juve to był obowiązek w tamtym okresie, szczególnie, że Ronaldo dołączał do hegemona, a Serie A wtedy nie była tak konkurencyjna, fajnie to wygląda na papierze, ale nie jest to nic wybitnego, co innego mistrzostwo Anglii, jeśli chodzi o La Ligę, ona zwykle dominowała w czasach kiedy Messi gral w Barcy i była najsilniejszą ligą przez długi czas, Ronaldo w Hiszpanii zdobył ledwo 2 tytuły, w tytułach ligowych Messi ma prawie 2 razy lepszy wynik niż Ronaldo, to waży znacznie więcej niż 1 Liga Mistrzów więcej, Premier League i mistrzostwo z Juve, jeśli chodzi o liczby, Messi niszczy Ronaldo, nawet w LM, różnica to może z 10 g+a, ale Messi ma mniej występów, jeśli chodzi o średnią, to Messi wypada znacznie lepiej, Ronaldo 181 w 183 meczach, Messi 169 w 163 meczach, czyli Messi wygląda lepiej, bo ma wiecej goli+asyst niż występów, do tego ma więcej MOTMów, niefortunne kompromitacje? Tak jakby Ronaldo to nie dotyczyło i nie odpadał z Ligi Mistrzów z Ajaxem, Lyonem, Porto? Pomijam, że w dwumeczu z Liverpoolem, Messi był najlepszym piłkarzem, w pierwszym i w drugim również. Będąc główną postacią w klubie? Tak jakby Messi nie był główną postacią XD

3

@LeoMessiiBarcaPepa Jeśli już, to najważniejszy jest 'goal contribution', gdzie w piłce klubowej Ronaldo ma 1020, w 1060 meczach, a Messi 1087, w 920 meczach, przecież Ronaldo nie dojeżdża do Leo pod względem liczb, Messi na wykreowanie lub strzelenie potrzebował 69 minut, Ronaldo 85,w LM Messi 169 g+a w 163 meczach, Ronaldo 181, w 183 meczach, znowu Messi ma lepszą średnią, zagrał mniej meczów, bo jest młodszy, tytułów ligowych też ma więcej, 13 do 7, w bezpośrednich meczach też wygrywał częściej, w finałach również strzelał więcej, jedyne co przemawia za Ronaldo to 1 LM więcej

1

@budel17
Jakbym miał to podsumować spinając okresy

- Rap przed 2010 stawiał na prosty przekaz, często o ulicy, życiu, brakowało w nim trochę głębi, drugiego dna, panczy, warstwa liryczna była prosta, ale trafiała do serca, brzmieniowo było dość skromnie, ale trafiały się perły

- Rap w okresie 2012-2015/16 - wtedy swój prime mieli najlepsi w tym fachu, Bisz, Medium, Szad, ale wszedł do gry rap na pancze, których trochę brakowało przed tym okresem, Eripe, Oxon, Penx, cala Patokalipsa, Quebo, Laikike1, Białas, mieliśmy mieszankę oldschoolu, mocno przemyślanych tekstów, głębokich (Medium), poezji, artyzmu (Bisz), z najlepszą bragga i panczami (Eripe), to była największa różnorodność i złoty okres


- Rap obecnie - tekstowo stał się najbardziej okrojony, nigdy nie było tak źle pod tym względem, brzmieniowo i pod względem stricte produkcji może się bronić

Obiektywnie oceniając to rap od swoich początków do 2012 około, był często lirycznie dosyć jednowymiarowy, ale były wyjątki i był taki raper jak Jimson, którego można uznać za króla lat 2000 i ogólnie za króla rapu, bo jego teksty i brzmienie były czymś wyjąktowym, szczególnie w tamtym okresie, Eldo również się wyróżniał na tle raperów tamtych lat, bo stawiał na poetyckie wręcz teksty i też czuć było artyzm w tym co robi, ale to były właśnie wyjątki, takich raperów nie było wiele, OSTRY też był inny i lepszy niż reszta, a spod jego skrzydeł później wyfrunął właśnie Medium, który wypuścił jedne z najlepszych albumów w historii, ale tak mniej więcej od 2012 roku można powiedzieć, że nastąpił lekki przelom i wszedł Bisz, który już wcześniej robił świetne rzeczy, bo ci raperzy o których mówię również działali przed 2012, ale w 2012 pierwszy raz na taką skalę poszedł rap, który był dopracowany pod każdym względem, a warstwą liryczną gniótl wszystko, co do tej pory poznali polscy słuchacze, Graal i Wilk Chodnikowy to prawdopodobnie dwie z kilku najlepszych płyt w polskim rapie, ludzie nie zwykli wsłuchiwać się w teksty które były tak zawiłe na wielu poziomach, ludzie woleli prosty przekaz, o ulicy, a nie rozkminianie dziesiątki razy paru wersów, żeby je zrozumieć, ale to wtedy nastąpił lekki przełom i taki rap zyskiwał popularność, najbardziej ambitny, poprawił się też produkcyjnie, też w moim odczuciu wielu raperów z lat 2000 po 2010 osiągnęło najlepsze brzmienie i stawali się lepsi, ja wolę słuchać np Szada z 2013 i później, bo wtedy wspiął się na wyższy poziom i rozwinął się

0

@JordiAlbion Tylko problem jest taki, że podziemie obecnie kontynuuje i powiela w dużej mierze to co robi mainstream

0

@budel17 Na najwyższym poziomie polski rap był w okresie ok 2012 roku kiedy wychodziły takie perły jak Medium Graal czy Wilk Chodnikowy od Bisza i taki mocno liryczny, ambitny rap cieszył się wtedy zainteresowaniem, do tego ze sporą dawką artyzmu i głębi

0

@Criss18Barca Akurat z tym się nie zgodzę, bo radio puszczało swego czasu Lupe Fiasco, który jest goatem rapu

0

@ArterkHD Gdyby twoja dziewczyna i szwagier mieli po 15 lat to taka opinia byłaby zrozumiała XD

0

@Who_you_mam No i to głównie pajace, które mają ból dupy o to, że Messi 'okradł' Lewego z balona, nie podał mu ręki, wygrał z reprzentacją Argentyny przeciwko Polsce i symulował przy karnym XD

3

@Starrk Nie chodzi tylko o to, Polacy mają urazę do Messiego za to, że 'okradł' Lewego ze Złotej Piłki i nie oddał mu jej w geście solidarności, oraz nie upominał się o sprawiedliwość, kiedy FIFA odwołała galę podczas pandemii, nie podał Lewemu ręki na meczu Polska-Argentyna i 'symulował' przy karnym, który chyba w ich mniemaniu był decydujący XDDD

1

@LeoMessiiBarcaPepa Tak jak bawił się z wypalonym Poirierem czy małym Volkiem? Tu nic nie jest pewne, Ilia nie jest ogórkiem jeśli chodzi o parter, do tego wywodzi się z zapasów, a żeby sprowadzić walkę do parteru, często trzeba przebić się przez stójkę, a tutaj zawsze jest ryzyko nadziania się, Islam dalej byłby faworytem, ale minimalnie

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?