EV mówił, że rotacje mają sens, jeżeli się dzięki nim zdobywa punkty i ciężko się nie zgodzić.
Uważam, że rotował składem rozsądnie.
Pamiętaj też, że kontuzje nie ułatwiały sprawy, a było ich sporo w tym sezonie.
Myślę, że dobrze co niektórym by zrobiło cofnięcie się kilka miesięcy wstecz, gdy przegraliśmy ligę, LM i ze smutkiem wznosiliśmy PK. Później doszła strata Neymara i łomot w meczu o superpuchar.
Czy wtedy ktoś uważał nas za faworyta do czegokolwiek?
Większość pisała, że będzie następny stracony sezon, mając na myśli krajowe podwórko. O tym że będziemy wymiatać w LM nawet najwięksi optymiści nie pisali....
Nikt nie mówi, że nic się nie stało. Z wieloma rzeczami o których piszesz się zgadzam.
Porównywanie naszej sytuacji z RM, dla którego LM jest jedyną szansą na uratowanie sezonu uważam nie ma sensu...
Ja myślę, że trener kalkulował tak:
Jest spora zaliczka przed rewanżem z Romą, więc bez sensu ryzykować stratę punktów z Leganes wystawiając rezerwy.
Po prostu zakładał, że awansujemy do 1/2 i wtedy ta przewaga w lidze będzie bardzo cenna w sytuacji, gdy trzeba będzie grać co trzy dni ligę, 1/2 LM i finał PK. Finał PK z tego co się orientuję wypadłby 3 dni przed 1 meczem LM, w takiej sytuacji rozumiem, że nie chciał ryzykować straty punktów w lidze przed meczem w Rzymie.
Oczywiście, że chciałbym abyśmy awansowali, ale pamiętajmy, że od awansu do 1/2 do wygrania LM wciąż daleka droga...
Jeśli mielibyśmy odpaść w finale albo w 1/2 LM i przy okazji przewalić finał z Sevilla to wybieram porażkę z Romą na rzecz PK.
Taaa, już widzę komentarze co niektórych jak to trener osłabił zespół wpuszczając Dembele, Denisa, Paco itp... w sytuacji gdy odzyskiwaliśmy kontrolę nad meczem.
Z resztą wielokrotnie wcześniej tak właśnie bywało, że zespół potrafił się podnieść i nie trzeba było wykorzystywać wszystkich zmian.
Łatwo być teraz najmądrzejszym po meczu.
A co tu jest do rozumienia. Nie uważam, że się nie starali. Po prostu nie wychodziło. Wtedy masz w głowie, żeby awansować, żeby nie stracić 3 goli. A rywal ma w głowie, żeby te 3 bramki strzelić. W 83 min. sytuacja się zmieniła.
Taka jest piłka - czasami nieprzewidywalna. Też jestem rozczarowany, ale nie będę z tego powodu domagał się dymisji trenera.
Ludzie! Ochłońcie! Zrozumcie - to jest tylko sport, przegrać może najlepszy i każdy kiedyś przegrywa.
Nie rozumiem jak można pisać takie bzdury o trenerze i wypruwać się na zawodników.
Po 8 miesiącach gry bez ani jednej porażki, wielu zwycięstwach z dużo lepszymi drużynami od Romy, przyszła ta jedna porażka i nagle wielkie wieszanie psów.
"kibice" sukcesu, wy się powinniście wstydzić jeszcze bardziej niż piłkarze którym "kibicujecie"!
I kolejna grupa to czarodzieje - wróżbici ze szklaną kulą, którzy już wiedzą, kto wygra Ligę Mistrzów. Wypłaćcie oszczędności, weźcie kredyt i postawcie wszystko na jedynego pewnego zwycięzcę, skoro wszystko jest takie oczywiste. Łatwy zarobek, więc jak?
I jeszcze jedna grupa - "trenerzy" i "taktycy", oni wiedzą najlepiej (ale zawsze po meczu) jakim trzeba było grać składem, jaki, ustawieniem, jak rotować zawodnikami. Oczywiście gdybyśmy zagrali od początku z Dembele, Vermalenem, Denisem, Paco i dostali łomot to by był jeszcze większy krzyk, że Valverde zlekceważył rywala. Jakby zrobił zmiany w 45 min. i przegrał to by było, że niepotrzebnie osłabił zespół.
No właśnie. Bo "ktoś z tyłu straci". A jakby Atletico wygrało to co? Zamiast 11pkt jak jest teraz mogłoby być 7 ( zwycięstwo Atletico i u nas remis rezerwami ). I co? Dalej tak wesoło. Powiedzmy, że awansowalibyśmy do 1/2. Ale tylko 7 pkt, a tu co 3 dni po kolei: finał PK, 2 razy 1/2 LM, i jeszcze el classico. Uważam, że słusznie nasz trener chciał rozstrzygnąć ligę wcześniej.
Ten mecz się źle ułożył i tyle. Nie byliśmy na to przygotowani i tutaj widzę błąd sztabu szkoleniowego.
Ale stało się, i trzeba jechać dalej. Awans do 1/2 czy nawet do finału jest g...no wart. Liczy się tylko zwycięstwo LM. Skoro Roma takie sprawiła problemy to lepiej teraz niż później. Póki co mamy się o co bić!
"gdyby odpuścił i dał zagrać rezerwowym, to mecz mógłby wyglądać zupełnie inaczej" - i niby wszystko jasne, ale skąd ta pewność że wtedy byśmy awansowali?
"Miszczu", bo Valverde uznał, że wynik 1 meczu - 4-1 jest odpowiedni, żeby zagrać doświadczonym składem i "ekonomicznie" dociągnąć wynik. Teraz 1000 mądrali, a przed meczem coś pisali? sugerowali?
I sam sobie odpowiedziałeś: "mógłby". To już wiesz jak myślał trener przed meczem. Podjął decyzję. A gdyby podjął inną to możemy sobie gdybać co by było... Trudno, stało się, kibicujemy dalej!
0
Haha !!! Krysia będzie chciała strzelać ostatniego karniaka? Czy nie?
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
0
Ciekawe ilu naszych ogląda dziś LM i co myślą...
0
Juve, bo będzie miał o 1 bramkę na wyjeździe więcej
0
nie może być 3-0 bo jest 0-2
0
Haha ale nuuuuurek!
46
Brak Dybali to jednak spore wzmocnienie :D
1
Hahaha i jeszcze jeden!
1
Będą jaja jak do 1/2 awansuje Roma, Juve, Sevilla i Liverpool ;)
0
Wysłali - na nSport+ leci
0
EV mówił, że rotacje mają sens, jeżeli się dzięki nim zdobywa punkty i ciężko się nie zgodzić.
Uważam, że rotował składem rozsądnie.
Pamiętaj też, że kontuzje nie ułatwiały sprawy, a było ich sporo w tym sezonie.
35
Myślę, że dobrze co niektórym by zrobiło cofnięcie się kilka miesięcy wstecz, gdy przegraliśmy ligę, LM i ze smutkiem wznosiliśmy PK. Później doszła strata Neymara i łomot w meczu o superpuchar.
Czy wtedy ktoś uważał nas za faworyta do czegokolwiek?
Większość pisała, że będzie następny stracony sezon, mając na myśli krajowe podwórko. O tym że będziemy wymiatać w LM nawet najwięksi optymiści nie pisali....
0
Wcale nie mówię, że mnie nie ruszają porażki w LM, ALE - jak się nie ma, co się lubi...
0
Nikt nie mówi, że nic się nie stało. Z wieloma rzeczami o których piszesz się zgadzam.
Porównywanie naszej sytuacji z RM, dla którego LM jest jedyną szansą na uratowanie sezonu uważam nie ma sensu...
Ja myślę, że trener kalkulował tak:
Jest spora zaliczka przed rewanżem z Romą, więc bez sensu ryzykować stratę punktów z Leganes wystawiając rezerwy.
Po prostu zakładał, że awansujemy do 1/2 i wtedy ta przewaga w lidze będzie bardzo cenna w sytuacji, gdy trzeba będzie grać co trzy dni ligę, 1/2 LM i finał PK. Finał PK z tego co się orientuję wypadłby 3 dni przed 1 meczem LM, w takiej sytuacji rozumiem, że nie chciał ryzykować straty punktów w lidze przed meczem w Rzymie.
Oczywiście, że chciałbym abyśmy awansowali, ale pamiętajmy, że od awansu do 1/2 do wygrania LM wciąż daleka droga...
Jeśli mielibyśmy odpaść w finale albo w 1/2 LM i przy okazji przewalić finał z Sevilla to wybieram porażkę z Romą na rzecz PK.
0
Niektórzy (nie mówię, że akurat Ty) za bardzo się przyzwyczaili do trypletów i za "kompromitację" jaką jest dublet będą ścinać głowy, takie czasy...
0
To, co miało miejsce na tym kartoflisku w Cornella ciężko nazwać meczem, więc nawet nie biorę pod uwagę :)
0
No to pewnie nie pamiętasz finału z Milanem, przegranego 4-0. Też bolało, ale czasem tak po prostu musi być. VeB!
1
A wolałbyś zająć 3 miejsce w lidze, odpaść z PK i w finale LM przegrać np. w karnych? ;)
0
Pisałem, że to 1 porażka od 8 miesięcy. Uważasz, że to przejaw minimalizmu z mojej strony?
1
Właśnie, że są jak najbardziej na miejscu, 'kibicu' sukcesu
1
Taaa, już widzę komentarze co niektórych jak to trener osłabił zespół wpuszczając Dembele, Denisa, Paco itp... w sytuacji gdy odzyskiwaliśmy kontrolę nad meczem.
Z resztą wielokrotnie wcześniej tak właśnie bywało, że zespół potrafił się podnieść i nie trzeba było wykorzystywać wszystkich zmian.
Łatwo być teraz najmądrzejszym po meczu.
0
A co tu jest do rozumienia. Nie uważam, że się nie starali. Po prostu nie wychodziło. Wtedy masz w głowie, żeby awansować, żeby nie stracić 3 goli. A rywal ma w głowie, żeby te 3 bramki strzelić. W 83 min. sytuacja się zmieniła.
Taka jest piłka - czasami nieprzewidywalna. Też jestem rozczarowany, ale nie będę z tego powodu domagał się dymisji trenera.
8
Ludzie! Ochłońcie! Zrozumcie - to jest tylko sport, przegrać może najlepszy i każdy kiedyś przegrywa.
Nie rozumiem jak można pisać takie bzdury o trenerze i wypruwać się na zawodników.
Po 8 miesiącach gry bez ani jednej porażki, wielu zwycięstwach z dużo lepszymi drużynami od Romy, przyszła ta jedna porażka i nagle wielkie wieszanie psów.
"kibice" sukcesu, wy się powinniście wstydzić jeszcze bardziej niż piłkarze którym "kibicujecie"!
I kolejna grupa to czarodzieje - wróżbici ze szklaną kulą, którzy już wiedzą, kto wygra Ligę Mistrzów. Wypłaćcie oszczędności, weźcie kredyt i postawcie wszystko na jedynego pewnego zwycięzcę, skoro wszystko jest takie oczywiste. Łatwy zarobek, więc jak?
I jeszcze jedna grupa - "trenerzy" i "taktycy", oni wiedzą najlepiej (ale zawsze po meczu) jakim trzeba było grać składem, jaki, ustawieniem, jak rotować zawodnikami. Oczywiście gdybyśmy zagrali od początku z Dembele, Vermalenem, Denisem, Paco i dostali łomot to by był jeszcze większy krzyk, że Valverde zlekceważył rywala. Jakby zrobił zmiany w 45 min. i przegrał to by było, że niepotrzebnie osłabił zespół.
0
No właśnie. Bo "ktoś z tyłu straci". A jakby Atletico wygrało to co? Zamiast 11pkt jak jest teraz mogłoby być 7 ( zwycięstwo Atletico i u nas remis rezerwami ). I co? Dalej tak wesoło. Powiedzmy, że awansowalibyśmy do 1/2. Ale tylko 7 pkt, a tu co 3 dni po kolei: finał PK, 2 razy 1/2 LM, i jeszcze el classico. Uważam, że słusznie nasz trener chciał rozstrzygnąć ligę wcześniej.
0
A jakby był to co? "trener oszalał" itp? Teraz wszyscy mądrzy po meczu...
0
Ten mecz się źle ułożył i tyle. Nie byliśmy na to przygotowani i tutaj widzę błąd sztabu szkoleniowego.
Ale stało się, i trzeba jechać dalej. Awans do 1/2 czy nawet do finału jest g...no wart. Liczy się tylko zwycięstwo LM. Skoro Roma takie sprawiła problemy to lepiej teraz niż później. Póki co mamy się o co bić!
0
"gdyby odpuścił i dał zagrać rezerwowym, to mecz mógłby wyglądać zupełnie inaczej" - i niby wszystko jasne, ale skąd ta pewność że wtedy byśmy awansowali?
0
"Miszczu", bo Valverde uznał, że wynik 1 meczu - 4-1 jest odpowiedni, żeby zagrać doświadczonym składem i "ekonomicznie" dociągnąć wynik. Teraz 1000 mądrali, a przed meczem coś pisali? sugerowali?
0
Andres, szczerze - ale wqqq mnie jak w takim momencie gadasz o swojej przyszłości. Tyle. Kropka.
0
I sam sobie odpowiedziałeś: "mógłby". To już wiesz jak myślał trener przed meczem. Podjął decyzję. A gdyby podjął inną to możemy sobie gdybać co by było... Trudno, stało się, kibicujemy dalej!