Azi

0

@MrCule_X Masz na myśli Sergio Busquetsa czy Oriola Busquetsa? Bo ten pierwszy zagrał ponad 100 spotkań w kadrze, wygrał absolutnie wszystko i chciały go chyba wszystkie topowe kluby europejskie. A gotów jestem postawić sporą sumkę, że gdyby Busi chciał odejść to Pep przytuliłby go w City z miłą chęcią.

Tak - Busi jest bardzo specyficznym graczem i wymaga specyficznych warunków. Ale jeżeli mu te warunki zapewnisz, co nie jest niewykonalne, to dostaniesz efekt jakiego nie zapewni Ci nikt inny. Myślę że spokojnie odnalazłby się w innym klubie. Ale myślę też że nigdy nie chciał grać w jakimkolwiek innym klubie. I nie przypuszczam aby to się kiedykolwiek zmieniło.

Azi

0

@Mathew16 "jak ktoś ma wizję to powinien iść do lekarza"

Azi

0

@Sulimo Koeman nie potrafi wygrać spotkania z topowym rywalem, więc logiczne jest że trzeba mu zatrudnić kilku kolejnych zbędnych graczy, bo wtedy MOŻE coś się zmieni. Tak - to ma sens. No prawie.

Azi

0

@avanes Nie wiedziałem że wystawiliśmy 3-4 zawodników. Ty to masz mózg! Pewnie dlatego przegraliśmy!

Azi

0

@donleo12 Ernesto Valverde. Prosze bardzo ;)

Azi

0

@pax MatS nic nie zawalił, Busi nic nie zawalił, Messi nic nie zawalił. W sumie Alba też nic złego nie zrobił. Formacji wyróżnić nie mogę.

Azi

0

Myślę że przegraliśmy ten mecz taktycznie. Zdaje się, że nie byliśmy przygotowani na ich pomysł na grę. Nie mam pojęcia jak PSG gra w lidze ale dość oczywistym wydaje się, że będą chcieli wykorzystać szybkość Mbappe. Tym bardziej że nasza obrona nie słynie z szybkości.

Jak można bronić się przed długimi piłkami za plecy? Albo A - cofamy się na tyle głęboko aby maksymalnie utrudnić zagranie dokładnej piłki. Albo B - uniemożliwić zagranie dokładnej piłki. Z historii wiemy że Pep stosował opcję B. Nie dlatego że miał pilną potrzebę mieć jak najbliżej 100% posiadania piłki. Ale dlatego że bieganie za piłką jest ogólnie rzecz biorąc bez sensu. Lepiej zmusić rywala do biegania.
To nawet nie jest pomysł Pepa. On po prostu świetnie wprowadził w życie filozofię Cruyffa - a może lepiej powiedzieć filozofię Rinus Michelsa.

Tylko że to nie jest takie proste - doskoczyć do rywala. To łatwo powiedzieć a trudniej zrobić w sposób spójny i zorganizowany. Aby zrobić to dobrze trzeba być świetnie przygotowanym taktycznie.

No i jest jeszcze jeden problem: nasz pomysł na grę w tym sezonie często opiera się na tym aby przesunąć jak najwięcej zawodników pod bramkę rywali. Niestety od czasu do czasu skutkuje to tym, że mamy więcej zawodników przed linią piłki niż za nią. Łatwo sobie wyobrazić że strata piłki w takim momencie to katastrofa i pościg za rywalem.

Nasza gra zwykle wygląda tak: Leo cofa się po piłkę - zazywczaj ląduje w linii z Busim. Do przodu leci FdJ, który będzie szukał okazji aby wbiec za obrońców. Griez szuka wolnych przestrzeni - bardzo różnie. A to jest bliżej linii bocznej a to wejdzie na 9 a to będzie się cofał do rozegrania - tutaj nie ma zasady i wyraźnie ma dużo swobody. Pedri szuka miejsca między liniami (akurat jego gra zasługuje na osobny opis) - w zasadzie powiedziałbym że zachowuje się jak mediapunta ale też oddaje pole Leo, kiedy ten jest w pobliżu. Prawy skrzydłowy praktycznie zawsze rozciąga grę. Wysoko wychodzi też Alba - szczególnie jeżeli Griez ścina do środka. Prawy obrońca (zarówno Dest jak i Mingueza) czekają zwykle na rozwój wypadków zanim zdecydują się otworzyć prawą stronę. Jak łatwo się domyślić - bywają sytuacje gdzie w drugiej linii zostaje tylko Leo i Busi. A rywale rzucają się aby zabrać im piłkę. Czasem udaje się to wykorzystać i wrzucić świetną piłkę za kołnierz rywala a czasem nie ma opcji do podania (bo w przodu jest tłok a co za tym idzie mało ruchu) i kończy się stratą. Bardzo groźną stratą bo w takim momencie otwarte jest pół boiska a o żadnym doskakiwaniu nie może być mowy - zwyczajnie nie ma kto tego zrobić jeżeli w środkowe strefie jest tylko Leo i Busi. No i ewentualnie stoperzy, którzy musieliby ryzykować odsłonięciem nas całkowicie.

Czy to dobry pomysł? Ciekawy. Ale wyraźnie nieskuteczny na lepszych rywali. Mecz z Sevillą pokazał to najlepiej. Jeżeli zamiast stawiać autobus odetnie się naszą drugą linię od gry to tylko kwestią czasu jest aż ktoś straci piłkę w kluczowej strefie i będzie można wyjść z groźną kontrą.

Azi

0

@Hawajczyk Mając na boisku Grieza i Dembele aż się prosi o to aby przyciskać rywala już na wysokości ich pola karnego. Jeżeli zagęścimy środek to Busi poradzi sobie z zabraniem piłki rywalowi. Ale jeżeli nie doskoczymy do rywala odrazu po stracie to w kilka sekund ich zawodnicy ustawią się na dzidę i w końcu uda im się posłać dobrą piłkę - to tylko kwestia ilości prób. Dlatego trzeba doskoczyć - jak ma grać dzidę to od razu na nieprzygotowanego napastnika.

Azi

0

@Hawajczyk Moim zdaniem błąd nie polega na złej decyzji Grieza tylko niedorzecznym pomyśle na grę.

Zastanówmy się chwilę: czego nie umiemy robić?
Nie umiemy się bronić! Naszą obroną jest pressing na rywala i jak najszybsze odebranie piłki. A co wczoraj pokazaliśmy (widać to idealnie na wrzuconym screenie)? 4 obrońców w - powiedzmy - linii. I do tego 2 skrzydłowych którzy mieli zabezpieczać boki. Jak widać to się nie udało. Dlaczego? Bo my nie umiemy się bronić! To jest coś czego nie gramy. A wygląda to tak jakbyśmy nawet nie próbowali tego trenować. Ot ktoś coś wymyślił w przerwie i postanowił sprawdzić jak wyjdzie. W meczu Ligi Mistrzów...

Co więc należało zrobić? Wyjść jak najwyżej i próbować odebrać rywalowi piłkę. Wywrzeć presję tak aby uniemożliwić mu zagranie dzidy do Mbappe albo zagranie jej w losowy sektor, gdzie musiałby się ścigać ze stoperami a potem obu jeszcze minąć aby mieć okazję do zdobycia bramki. Tak graliśmy za Pepa i to było skuteczne - nie zawsze - ale na pewno było to o wiele pewniejsze niż czekanie aż rywal przyjdzie do nas.

Ja wiem i rozumiem skąd taki a nie inny pomysł - PSG całą pierwszą połowę grało strategią: stoperzy i pomocnicy wymieniają piłkę aż uda się zagrać dzidę do Mbappe. To - nie oszukując się - prostacka stategia. Ale skuteczna. Problem w tym że kiedy tylko się cofneliśmy aby uniemożliwić im zagranie piłki za plecy to jednocześnie daliśmy im możliwość zepchnięcia nas do obrony. A bronić się nie umiemy. PSG wykorzystało więc okazję jaką sami im daliśmy.

Azi

1

@Rewolucja123 W zasadzie to odpuścił Lenglet. Choć de Jong też zgubił krycie swojego.



Widać wyraźnie że Lengelt odpowiada za 18 (Kean) a de Jong za 5 (Marquinhos) z tym że Ci dwaj zawodnicy zamienili się pozycjami w ostatnim momencie. Nie wiem na jakiej zasadzie przydzielone jest krycie - czy każdy swojego czy najbliższego. Ale Lenglet do końca pilnował 5 i niewiele mu brakowało aby przeciąć jednak wrzutkę. Frankie odpuścił zupełnie.

Jeżeli to nie był przygotowany SF to PSG miało tutaj dużo szczęścia.

Azi

2

@Rewolucja123 Już to pisałem: Dest ma pewne usprawiedliwienie. To jest jego drugi sezon w poważnej piłce. A zagranie Pique było z kategorii nieprzewidywalnych. No i do piłki miał bliżej niż Mbappe (który z dużą dozą prawdopodobieństwa jest szybszy ;) ale piłka od niego odchodziła wprost pod nogi francuza. Nie wyżywajmy się na młodzieży za bardzo.

A za Florenziego odpowiadał Griez a nie Alba. Urwał mu się że żal patrzeć.
Tutaj widać to idealnie:
https://zapodaj.net/images/7c41b6c83f7f1.jpg

Azi

0

@Rewolucja123 No nie wiem. Całą pierwszą połowę Dembele totalnie olewał wsparcie dla Desta a to z tej strefy zaczęła się kluczowa faza ataku. Jak zawsze - nawaliła drużyna. Ale jeżeli miałbym się na kimś skupić to Dembele i de Jongu. Była możliwość zatrzymania tej akcji w zarodku - ale Dembele nie pracował w defensywie. Była możliwość choćby utrudnienia Verrattiemu ale de Jong (to nie nowość) postanowił pozorować pracę w obronie. Efekt jest jaki jest.

Wiesz co jest paradoksem. Że w tym meczu de Jong zawalił być może nawet dwie bramki. A ludzie wyżywaj się swoją tępą agresją na Busim, który nie zawalił chyba nic...

Zero sprawiedliwości. Tylko hejt na całego. Aż się chce splunąć na myśl, że takie osoby nazywają się kibicami Barcelony.....................................

Azi

0

@Explode A Valverde z pewnością prosił o Semedo czy Paulinho...

Bardzo dobrze że Koemanowi nie kupili Depaya. Transfer Wijnaldum to byłaby porażka z samego założenia. A Garcia przyjdzie w lecie. Nie ma kasy to nie ma. A trener buduje z tego co ma a nie z tego co by chciał.

Azi

0

@anton95 Co Wy macie z tym mentalem? Od meczu z Romą i LFC wymieniła się połowa składu (przy okazji zabawne jest że z jednej strony twierdzicie że tamten skład był lepszy a teraz że miał problemy mentalne)...

Tyle że problemem Barcelony nie jest ani skład ani EV ani Koeman ani nawet Busi, choć bardzo chcielibyście znaleźć takie cudowne remedium na problemy Barcelony. Problemem jest Bartomeu, który dużo lat rządził tym klubem i zdewastował absolutnie jego fundamenty. Zdewastował projekt sportowy, który jest klejony taśmą co widać na każdym kroku.

Wyjścia mamy dwa i są zależne od tego czy Messi zostanie. Jeżeli tak to trzeba dać zespół komuś kto spróbuje nawiązać do tego co budował Pep i wykorzysta ostatnie lata Leo. A jeżeli nie zostanie to trzeba opracować od zera projekt sportowy i pogodzić się z tym, że najbliższe 2-3 sezony to będzie walka o awans do LM a nie o wygranie LM. A potem może będzie lepiej. Może. Morze. Głębokie i szerokie...

e: tylko to pierwsze wyjście wiąże się z tym że Pique, Busi czy Alba nadal będą podstawą tego projektu. Bo inaczej się nie da.

Azi

0

@Explode Nie oszukując się - porównywanie kadry Valverde i Koemana nie ma sensu. Valverde kadry idealnej nie miał w dodatku na dzień dobry stracił Neymara i kupili mu Dembele (który z miejsca się połamał) i Cou. Koeman też lekko nie miał i nie ma. Ale EV nie budował drużyny na wariata i nie przegrywał jak leci spotkań z trudnymi rywalami. A Koeman nie może się pod tym względem poszczycić niczym poza jednym meczem z Juve, który i tak nic ostatecznie nie dał bo wyprzedzili nas w grupie.

Więc nie - Koemanowi można współczuć ale do EV mu bardzo daleko. I "kadra" żadnego z nich nie promuje ani nie broni.

Azi

0

@anton95 A ja myślę że gdyby baba miała wąsy to by była dziadkiem

Azi

0

@Explode Ponawiam pytanie: po co sprzedawali tych "wybitnych" podstawowych zawodników i zmienników?

Azi

0

@anton95 Tak się składa że to 2 sezon i nic nie wskazuje aby w kolejnym miało cokolwiek się zmienić. A już na pewno wyniki tego nie pokazują.

Azi

0

@jeyx77x Ty tak serio? :D
Masche rozegrał ledwie parę spotkań u EV. Iniesta jeden sezon. Suareza można było nie oddawać za free skoro taki dobry.

Azi

0

@Explode To może trzeba było nie zwalniać/sprzedawać tego niby "lepszego składu".
Może dla odmiany jakieś sensowne argumenty?

Azi

1

@ElKamil Bla bla Busquets. Bla bla zwolnić. Bla bla bla. Nic oryginalnego.

Azi

0

@Mathew16 Ty popatrz że Valverde coś z tego zbudował. Zadziwiające!

Azi

2

@Encore Zajdł jego chipsy pewnie :)

Azi

2

@BarcaInfo Myślę że Koeman dogra sezon. Ale rozliczony będzie nie tylko z efektów ale i z wyników z najtrudniejszymi rywalami. Xavi jest najlepszym wyborem na budowanie od nowa.

Azi

0

@Coutinho007 Myślę że Pep przygarnąłby dziś Busiego z otwartymi rękoma.

Azi

0

@Coutinho007 To jeszcze poczekasz bo nikt go nie ruszy. Tym bardziej ze nie ma do tego podstaw.

Azi

0

@Coutinho007 Naprawdę myślisz że jakikolwiek prezes zostawi na kolejny sezon trenera, który ma bilans 1:7 w meczach z trudnymi rywalami/najwyższą stawkę? Wywalą go przy pierwszej okazji albo na koniec sezonu. I nie będzie w tym nic dziwnego.

Azi

0

@tbas To nawet brzmi głupio.

Azi

0

@robsesh Proponuję zamiast pompować kiepskiej jakości baloniki podejść do tematu z rozsądkiem. Przegrana boli i tak ale przynajmniej można do tego podejść ze spokojem i na luzie.

Azi

2

Dzwońcie do Czaskoskiego bo szambo się wylewa na La Ramble!

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?