1

@Gruak " Co jest złego w budowaniu finansów państwa na bitcoinie"
To poważne pytanie, czy tak sobie chlapnąłeś?
Przecież polityka monetarna to fundament narzędzi finansowych państwa. Regulacja balansu kosztu zadłużenia, inflacji, przez koszt pieniądza wyrażany w stopie referencyjnej to instrument niezbędny w realizacji tej polityki. Regulacja podaży. A teraz wchodzisz Ty, cały na biało i proponujesz oprzeć budowanie finansów państwa, a więc jego obywateli na krypto, które jednego dnia zyskuje 20% wartości zabijając eksport, drugiego dnia traci 20% pozbawiając oszczędności wszystkich mieszkańców. A o wszystkim decydują trendy na rynku, o którym nikt nie może powiedzieć nic przewidywalnego. No jak w mordę recepta na sukces i stabilność.
"Mamy tutaj do czynienia ze sporym zacofaniem technologicznym z waszej strony.
Łatwo jest krytykować mając takie braki."
Wykaż mi proszę gdzie to moje moje zacofanie się objawia? Możesz mi bez sięgania do google powiedzieć jak wygląda techniczną stroną krypto, co decyduje poza rynkiem o jego wartości, czym się różni proof of stake od proof of work?
"To że prezydent nie ma wpływu na skarb państwa nie przeszkadza w głoszeniu swoich pomysłów w różnych innych dziedzinach prowadzenia państwa."
Ale wiesz co może prezydent w zakresie swojego wpływu na finanse państwa?
Ma z konstytucyjnych prerogatyw prawo weta, które jeśli zostanie no zastosowane wobec ustawy zwiększającej wydatki, to je zablokuje.
Może proponować ustawy, które mogą zmniejszać, albo zwiększać wydatki ale jeśli zwiększają to musi wskazać ich źródło, a na dodatek musiał taka ustawa zostać przyjęta w sejmie.
Nawet budżet jego kancelarii jest uchwalany przez sejm.
Nie bardzo widzę dowody na twoje odważne tezy o naszym technologicznym zacofaniu, a sam poległeś na dość oczywistych taktach.

1

@Michael24 Casado, Gavi, Pedri za Rakitica. Kounde za Mascheramo lub Alvesa.

7

@GeneralXavi tak, bo ludzie tam giną dlatego że uparli się głupio biednym ruskim nie dać zgwałcić swoich żon i córek, nie dać się zniewolić. Twój dziadek zamiast walczyć z Niemcami, powinien im oddać córkę i byś szprechał radośnie po niemiecku. Mi po co to walczyć? Żeby ludzie ginęli? Po co te 6 tygodni obrony.

0

@Polaco9 mądrość etapu... Którego etapu? Ileż "czerwonych linii" już zachód złamał?

0

@4Fabregas4 "Koniec końców zagrał 90 minut w drugim meczu, także jego powołanie miało sens"
No właśnie dokładnie odwrotnie. Był chory podczas pierwszego meczu, a zawodnik o którym sam łysy mówił że nie ma sensu go powoływać, zagrał od dechy do dechy w meczu kompletnie o nic, w którym reprezentacja miała już pewny awans z pierwszego miejsca. Strach kupić od Ciebie kota, bo dostanę wypchanego chomika z takim marketingiem. Najgorszą bzdurę usilujesz sprzedać jako chytry plan. No wybacz

0

@4Fabregas4 och, no po prostu nie wiem co powiedzieć. Straszne dywagacje. Znów się po prostu nie zgodzimy. Ja widzę ogólne zachowanie łysego, Tu raczej widzisz winę klubu. Stoimy tu w opozycji. Nie rozstrzygniemy bez dostępu do raportów medycznych.

16

@Danny Gaucho ta trudna rozmowa musiałaby niechybnie zahaczyć o temat ujemnego IQ męczennika, więc obawiam się że kontrargumentem byłby zarzut rasizmu:)

11

No i zapomniał wspomnieć, że on chce tylko grać w piłkę.

1

@Patry10 obiektywnie, to real nie powinien dograć tego meczu, bo zawodników którzy powinni złapać więcej niż 2 żółte nawet, nie mówiąc o czerwonych to miał na placu kilku do końca meczu.

0

@LeoMessiiBarcaPepa niestety prawdopodobne.

4

@Pab ratio :) .

@MesQueUnClub_87 @Comentateiro @Jakchcesz Każdy ma takiego Jarka na jakiego zasłużył. Może ten był po prostu Jarkiem na miarę naszych mozliwosci?

4

A potem się jeszcze łysa pala wypowie, że czego się Pedri spodziewał. Buziaków?
Jeśli ktoś tam ma olej w głowie, to po pierwszej porażce powinni się go pozbyć. Gość zajedzie całe pokolenie młodych, tak że skończą jak fati. Dać stado owieczek pod opiekę rzeźnikowi z Bilbao, który każdy sukces, nawet mecz z ogórkami, ceni bardziej niż zdrowie własnych zawodników.

0

@Stinger_ uwaga a różnice między zaliczką a zadatkiem. Tylko jedno jest bezzwrotne

0

@gg156 Izrael wymordował w miesiąc 50 tys cywili? Ciekawostka. A jakieś źródło. I to nie liczymy 100 tys porwanych ukraińskich dzieci.

1

@4Fabregas4 no s postawiłeś pohopną diagnozy. Przecież z wirusówką dzień czy dwa dni wcześniej zmagał się Olmo. Jak się wirus rozprzestrzeniła to kilku graczy mogło dostać objawów. Jeśli nie jechali na kadrę, w ogóle nie ma problemu. Po co tu takie domysły że to od jakiś medykamentów? Na podstawie czego?

0

@TowarEK a co leczenie komórkami macierzystymi ma do dopingu?

3

Pomijając sens porównań po wycinku sezonu (wcale nie uważam że to głupie, bo po prostu daje ogląd na to jak dobrze się ten atak poukładał za Flicka), to po raz kolejny dochodzi do mnie jakim kosmitą był Messi utrzymując wskaźnik udziału przy bramce, powyżej jednej na mecz przez kilka sezonów. Jego dołek formy, był tym czym inni chała się jako osiągnięciem życiówki.

0

@4Fabregas4 Trochę ta drobna analogia za daleko zajechała na Twoim koniu :"Gdyby natomiast zajeżdżał zawodnika, zostawiał go na nadgodziny, a później oczekiwał, że zostanie zwolniony z treningów czy zawodów strongmanów "bo się narobił na magazynie i potrzebuje odpoczynku" to by był hipokrytą."
Umówmy się, Cubrasi nigdzie nadgodzin nie robił i nikt go nie zajeżdżał złośliwie przed kadrą. Różnica jest też taka, że najbliższe mecze będą o pietruszkę, bo nawet w tym turnieju myszki miki jest już pewny awans. Dlaczego zarzucasz mi brak obiektywizmu, w spojrzeniu na czyjąś sytuację, nawet na jotę nie pochylając się nad sytuacją jego głównego pracodawcy - Barcy.

" tą grę w reprezentacji musi brać pod uwagę szafując siłami zawodnika."
Ale trener Barcy nie SZAFOWAŁ jego siłami. To złew słowo. Szafować to dysponować z nadmierną łatwością, kiedy ma wybór. Zdajesz się nie rozumieć istoty zastrzeżeń do tego powołania i różnicy. Flick ma taki problem, że nie miał alternatyw. Dla De la Fuente, to taki kwiatek do kożucha, o czym świadczy fakt że finalnie i tak został wykreślony z listy.

"i klub MUSI się do tego dostosować, pomimo, że to on płaci zawodnikowi pensję."
I to jest kolejny kłopot z De la Fuente. Gdy jedną trzecią kadry stanowią gracze Barcy, powinien podchodzić do sytuacji z większą wyrozumiałością. Jakoś trener Francji potrafił 3 graczy Realu nie powołać na mecze pucharu myszki miki. De la Fuente jest niereformowalny.

"ale skoro zawodnik należy jednakowo do klubu i reprezentacji to równie dobrze reprezentacja mogłaby mieć pretensje o to, że zawodnik został zajechany w klubie, a np. za chwilę ma ważny turniej."
Ale tak nie jest. Zawodnik nie należy do reprezentacji. Kiedy pół pensji naszego zawodnika przysłała reprezentacja. Kiedy pół zysku z jego transferu oddaliśmy kadrze. Nie. To jest tak, że klub w obecnym systemie ponosi koszt, ryzyko bierze na klatę wahania formy, kontuzje. A reprezentacja może sobie powołać i i odwołać kogo chce.
I chodzi o to, by trener kadry, miał świadomość że przez swoją politykę wpływa na konkurencyjność w rozgrywkach krajowych. Doszło do tego, że lepiej w sytuacji Realu opłaca się mieć w kadrze 2 Hiszpanów i nie narażać się na kontakty z De la Fuente.

"Na koniec raz jeszcze wspomnę o stanowisku Kane'a, cytuję: "Anglia jest ważniejsza niż wszystko, jest ważniejsza niż klub"."
Na koniec wspomnę o swoim stanowisku. Barca jest ważniejsza niż Hiszpania. Reprezentacje mam w nosie.
No tyle samo oba stanowiska znaczą w naszej dyskusji.
No dobra, z mojej strony to już wszystko. Nie przekonamy się. Miłego wieczora.

0

@4Fabregas4 no nie, zabrnęliśmy na manowce.
"Dlaczego w klubie nie dostał mniej minut, żeby go oszczędzić"
Może dlatego że jest pracownikiem klubu? To jak na codzień ktoś jest pracownikiem magazynu, ale jest członkiem reprezentacji strongmanów, to szef powinien mu dawać wolne piątki i go oszczędzać?
Proponujesz już jakieś zadziwiające odwracanie kota ogonem.
Koeman miał zawodnika klubu. Umówmy się, relacja jest zgoła inna. Nie jestem wielkim zwolennikiem Koemana jako trenera, ale zrzucanie odpowiedzialności na niego, mimo że to de la Fuente go powołał ma 3 turniej w roku, jest absurdalne. Wytknales jako niecelny, mój argument że Cubrasi zagrał z RSSS bo miał dobre odczucia, tymczasem właśnie napisałeś że Pedri zagrał turniej bo chciał. No jeśli tak to chyba równie niecelne.

0

@4Fabregas4 słuchaj, jasne że każdy z nas ocenia z punktu widzenia własnych interesów. To także jest naturalne. Rozumiem że bronisz postępowania de la Fuente, choć on również działa tylko broniąc własnych interesów.
Problem w tym że w jego postępowaniu zachodzi wyraźny konflikt interesów. Po pierwsze, starając się wygrać wszystko patrzy na czubek własnego nosa. I to najdalej. Wystawia do gry, kosztem zdrowia, lub każe jeździć na kadrę zawodnikm ewidentnie kontuzjowanym ryzykując ich kariery. To on wziął pedriego na igrzyska, po ciężkim sezonie i ME, co zaowocowało zajezdzeniem młodego po 70 meczach w sezonie i rokiem niemal gry w kratkę.
To on na byle ogorki powołuje najsilniejszy skład, pierdzieląc dyrdymały o 3% minut. Prawda jest taka, że on nie patrzy na interesy klubów które mu tych graczy przygotowują, szkolą I opłacają, ale olewa również zdrowie samych graczy. To on po spotkaniu z Danią, kiedy obrońca Duńczyków polował pół meczu na nogi Yamala nie mogąc sobie poradzic sportowo, a przyznał to wprost w wywiadzie, zamiast wziąć swojego gracza w obronę, stwierdził "a czego się spodziewał? Buziaków". To gość który szlif piłkarski zdobywał w czasach kiedy jego klubowy kolega łamał Maradonie noge celowo, i ten sam typ myślenia o graniu w piłkę ma do dziś. Także wobec własnych zawodników, także wobec klubów które ponoszą koszta. Także tak, opinia o tym bałwanie jest uzasadniona. Nie jest obiektywna, ale opiera się o jego czyny i słowa.

0

@4Fabregas4 obaj mamy tu subiektywną ocenę sytuacji, więc zarzut braku obiektywizmu nietrafiony. Nie relacjonujemy faktów tylko oceniamy. Tu zawsze jest subiektywna kwestia. No trudno. Tu się po prostu nie zgodzimy, bo mam inne spojrzenie. Ale generalnie poznałem Twój głos, więc warto się wymienić spojrzeniami.

0

@4Fabregas4 ok, nikt tu nikogo nie przekona. Dla Ciebie de la Fuente jest ok, dla mnie wielokrotnie udowodnił że kosztem zdrowia zawodników rozegrały nawet sparing z polską a klasą. Ty mówisz że Flick zawiódł, ja mówię że w skali wyboru jaki miał, jego decyzję łatwo uzasadnić. Na tym możemy stanąć bez dywagacji o graniu że złamaną nogą.

0

@4Fabregas4 "jako mądry człowiek, który zdrowie stawia ponad piłka nożną",
no przesadziłeś. Rozmawiamy o gościu, który Gaviego zgłaszającego problemy, wymroził i posłał dalej do gry. Nie wiem jak to postrzegasz, ale ten spór z reprezentacją o minuty nie zaczął się wczoraj,

0

@4Fabregas4 "Więc ze złamana nogą Cubarsi też by w tym meczu zagrał, bo Flick "nie miał wyboru"
Tak. I bez głowy. Możesz sobie uprawiać jakieś intelektualne fikołki, ale fakty są proste. Zawodnik chciał grać, a lekarze w takiej sprawie nie mieli innego wskaźnika niż jego samopoczucie. Pewnie określili to na zasadzie "jak czujesz się dobrze, to możesz zagrać". Nie wiem, ale to dość prawdopodobne że przy kontuzji której stopnia nie określa się w diagnostyce rezonansem, jest nie mierzalna, trzeba polegać na odczuciach zawodnika. Flick mając albo 1 albo 2 obrońców, zestawił tych co miał ufając lekarzom i zawodnikowi. Może wysiłek spowodował że zawodnik czuje się gorzej po meczu... A może to delikatna ściema, by odpoczął. Generalnie ciągnięcie go na kadrę w takiej sytuacji, gdy wcale podstawowym zawodnikiem nie był i podstawowego stopera może zastąpić ilus innych zawodników, to dallleko nie ta sama sytuacja co w klubie.

0

@4Fabregas4 ciągle mi opowiadasz o rezultatach. Ja Ci mówię czemu Flick musiał go wystawić. Po prostu nie miał wyboru.

0

@karolek981 grał, bo nie ma kto grać. Mamy 2 w miarę zdrowych, z czego jednym z nich jest Cubrasi. Dominguez to wzbudził taki entuzjazm na La rambli ostatnim występem że Flick to usłyszał.

0

@4Fabregas4 różnica jest taka, że De la Fuente może sobie powołać kogo chce w zamian, a Cubrasi nie jest dla niego nawet pierwszym wyborem, tymczasem Flick ma dwóch zdrowych stoperów.

1

@Comentateiro to akurat prawda. O ile moja 4 latka i 9 latek biegają i mają siłownie w domu, żeby spalać nadmiar energii, tak 13 latek żeby miał ruch to trzeba go wykopać z domu z psem. Choć jego kolega z klasy robi dziennie z 60 km rowerem to jak raz pojechali razem, to się nie dziwię że do jednośladów stracił zapał:)

1

@Comentateiro "pewnością gotując w domu można mieć jedzenie pod kontrolą bardziej niż opierając się na fast foodach"
To jest teza z którą się nie da dyskutować, bo jest całkowicie prawdziwa. Tylko opiera się na założeniu że to jedyną alternatywa.
Nie jadam niemal fastfoodów, sporadycznie, raz na długie miesiące. Jadamy głównie jednak domowe jedzenie choćby z powodów finansowych. Tylko tak, wychodzę z domu o 6, wracam o 18. Żona pracuje blisko więc jest szybciej, ale wszystkie zajęcia dodatkowe dzieci, jakieś integracje, itd zajmują dodatkowe godziny. W zasadzie sam jadam często 2 razy dziennie, rodzina w przelotach. Jedyny posiłek który można by zjeść razem, przesuwa się na godziny, w których się jadąc już nie powinno.
Na prawdę wiele zależy po prostu od stylu życia, czasu i wcale nie fastfoody ale pośpiech mogą być bardziej zabójczy.
Na prawdę zazdroszczę mamy, skoro ogarnia tyle rzeczy, bo musi być cud kobietą, ale my w 2 dorosłych nie mamy czasu by ułożyć jadłospis na tydzień np, zaplanować itd. oczywiście dostrzegam, że pwielu rzeczy można się nauczyć, zorganizować, ale kolejny detal - na końcu się stykacz z gustami 3 pociech i jeśli nie chcesz gotować 4 posiłków, to gotujesz bezpiecznie.
Generalnie większą rolę widzę tu w kontroli sklepów i tego co sprzedają. Polacy jedzą ze względu na cenę w znacznej mierze, kurczaka. Tymczasem to jedyne mięso którego jakość od '89 się drastycznie pogorszyło. W latami 60 gdy kurczak się popularyzował jako baza dań w USA, przeciętny ważył 900 g i rozl do tego rozmiaru 1,5 roku. Dziś marketowe ważą po 1600-1800 g i dorastają do tego wieku w 6 tygodni. U nas jest tak samo. Spora część problemu, pochodzi od tego co jemy a nie od tego gdzie jemy. Dobre restauracje mogą narzucić dostawcom jakość lub ich selekcjonować. Przeciętny Kowalski jest skazany na markety.
Gdyby narzucić wyśrubowane normy jakości, wszystkich tych ulepszaczy, może okazałoby się że chłopców z piersiami w wieku 10 lat jest mniej.

0

@July_6_BcN och, to raczej przykład beznadziejnej nauczycielki, która urodziła się trochę za późno by wstąpić do Gestapo, a nie wytłumaczenie niechęci dziewczyn w wieku szkolnym do wf. Ale pytanie jest takie, czy istnieje rodzaj ruchu, wysiłku, który byłby dla dziewcząt w takim wieku formą zabawy, może czym z zakresu ich zainteresowań który by je do ruchu zachęcił. I wierzę że tak. Jakiś taniec, aerobik, pilates, a w młodszym wieku po prostu zabawy ruchowe. Zapewne listę takich aktywności powinny sporządzić kobiety-psychologowie, pamiętając co je same od w-f odrzucało. Jeśli mamy problem, powinniśmy się skupić na rozwiązaniu.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: