Ostatnio jest dużo płaczu że jak jakiś klub słyszy FC Barcelona to woła dwa razy więcej.
Tutaj pojawia się właśnie nieudolność ludzi odpowiedzialnych za transfery. Zawodnika trzeba "urabiać" dużo wcześniej i kupować go najlepiej na rok przed końcem kontraktu. Wtedy jego klub musi go sprzedać bo inaczej odejdzie za darmo za rok. Mistrzem takiego działania na rynku transferowym jest Bayern. Jeśli zawodnik przedłuża kontrakt ze swoim klubem oznacza to porażkę (Verratti). Wiadomo że klub będzie kusił danego grajka podwyżką itd, ale można mu to później wynagrodzić przyznając jakaś premię lub dać wyższą pensję. To że PSG wyciągnęło Neymara rok po przedłużeniu kontraktu jest moim zdaniem czymś niebywałym.
Komentarze
1
Jasne. 15 znaków
0
1
Czy czeka nas taki sam los jaki spotkał AC Milan?
9
Rano wyrzuciłem majonez do śmieci bo mam się odchudzać. Właśnie wygrzebałem go z powrotem. Jest 00:36.
0
Dzięki, śledzę ją codziennie.
31
A Matuidi w Juve za 20 mln euro...
9
Rano wyrzuciłem majonez do śmieci bo mam się odchudzać. Właśnie wygrzebałem go z powrotem. Jest 00:36.
5
Zakontraktować Bolta! Jest za darmo do wzięcia! Ile koszulek by się sprzedało!
4
Jak kupuję się pasztet z chin za 40 mln to nie dziw się że ktoś woła 5 razy więcej za kawior.
1
Ostatnio jest dużo płaczu że jak jakiś klub słyszy FC Barcelona to woła dwa razy więcej.
Tutaj pojawia się właśnie nieudolność ludzi odpowiedzialnych za transfery. Zawodnika trzeba "urabiać" dużo wcześniej i kupować go najlepiej na rok przed końcem kontraktu. Wtedy jego klub musi go sprzedać bo inaczej odejdzie za darmo za rok. Mistrzem takiego działania na rynku transferowym jest Bayern. Jeśli zawodnik przedłuża kontrakt ze swoim klubem oznacza to porażkę (Verratti). Wiadomo że klub będzie kusił danego grajka podwyżką itd, ale można mu to później wynagrodzić przyznając jakaś premię lub dać wyższą pensję. To że PSG wyciągnęło Neymara rok po przedłużeniu kontraktu jest moim zdaniem czymś niebywałym.