- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1146 Culés
Gorące dyskusje
Kgorecki2500
24
Może to prezydent Ukrainy zdurniał ale to polski ma się starać ratować... » Czytaj dalej
44 odpowiedzi
Roobo
2
Najlepszy mundial według was w 21 wieku?Zdecydowanie RPA i Katar.W 2010r był mega klimat, otoczka... » Czytaj dalej
37 odpowiedzi
pt9
3
Dlaczego ludzie sami sobie to robią i stawiają taką betonozę jednocześnie zakrywając sobie... » Czytaj dalej
10 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1146 Culés
14
Zawsze mnie bawi określenie"prawdziwy kibic" :D
8
@MarioVeB! Prawdziwy kibic by tego nigdy nie napisał!!!one!o1!
8
@MarioVeB! Dlaczego? jeśli ktoś wyzywa od drewna piłkarzy klubu, któremu kibicuje, albo z góry zakłada, że jego zespół przegra to jest dla mnie zwykły podrabianiec, a nie kibic.
0
@MesQueUnClub_87 odnosząc się do braku wiary to raczej jest to pokorny realista, a nie "podrabiany kibic". A co do ubliżania zawodnikom, nie zamierzam nie krytykować jakiegoś piłkarza tylko dlatego, że gra w moim klubie. Ma jakiś immunitet? Nie, jest na równi z każdym innym.
2
@Firestone Człowiek który ubliża zawodnikom i nazywa ich drewnem itd to pokorny realista? :D
1
@Firestone brak WIARY w siebie lub swój klub nie możemy mylić z pokorą;(
0
@Firestone Kibic to jest od tego żeby dopingować swoją drużynę, a nie siedzieć smutny i mówić "jestem realistą i dzisiaj przegrają". A czy ja mówię o krytyce czy o wyzwiskach?
0
@MaziFCB tu się odniosłem do braku wiary.
0
@MesQueUnClub_87 aaa tam, jak ktoś wyzywa piłkarzy to albo słabo mu idzie panowanie nad emocjami albo jest niedojrzały emocjonalnie.
Jak ktoś zakłada porażkę, to może być realistą. Nie oznacza to jeszcze, że życzy swojemu klubowi źle. Ogólnie polecam nie traktować piłki zbyt poważnie, lepiej się sypia.
Nie wiem, chyba trzeba powołać sąd koleżeński żeby rozstrzygać kto kibicem jest a kto nie zasługuje na takie określenie.
0
@MesQueUnClub_87 to, że jestem realistą nie znaczy, że będę siedział jak zbity piesek i nie kibicował swojej drużynie. To nie ma żadnego związku ze sobą.
0
@Firestone Rozumiem, czyli kibicujesz po cichu swojej drużynie, ale podświadomie cały czas czujesz, że przegrają , SPOKO
0
@MesQueUnClub_87 nie wiem skąd te wnioski. Nigdzie czegoś takiego nie napisałem, a wydaje mi się, że piszę w miarę jasno i wyraźnie. Cały czas sobie coś dopowiadasz.
0
@Firestone Na mój komentarz "jak ktoś z góry zakłada, że jego zespół przegra to jest dla mnie zwykły podrabianiec, a nie kibic." odpowiadasz mi "raczej pokorny realista" - co już sugeruje, że oglądasz, ale nie wierzysz bo wiara to jest coś takiego, że nie dopuszczasz do siebie myśli by mogło być inaczej, poczytaj o tym, żyjemy w świecie ogólno dostępnej wiedzy, później "to, że jestem realistą nie znaczy, że nie będą kibicował swojej drużynie", a teraz się zastanawiasz skąd te wnioski, używasz zwrotów, które chyba nie do końca rozumiesz, ale to przyjdzie z wiekiem.
1
@MesQueUnClub_87
Jeśli ktoś obraża piłkarza własnego klubu to jasne, że nim nawet nigdy nie był . Mogłem sprecyzować bardziej chodzi mi o to że jak ktoś się nie napala nie zakłada z góry, że ktoś coś vwygra to nie jest kibicem tejże drużyny
0
@Firestone
Ale odróżniamy konstruktywną krytykę od durnego hejtu.
Kibicem nigdy nie okresle kogoś kto będzie wyzywał piłkarzy którym podobno kibicuje.
Skoro ty nie masz szacunku do pilarza to czemu on ma spełniać twoje wymagania?
0
@MarioVeB! Mnie osobiście też irytuje coś takiego, że jeszcze mecz się nie zaczął, a już leci "dzisiaj rozjedziemy ich 5-0 jak walec" i to jest faktycznie odlot, brak jakiejś tam pokory i też odbieram to jako brak doświadczenia bo kiedy człowiek ogląda piłkę 20 lat to już mu takie komentarze do głowy nie przychodzą, jednak też działa to w ten sposób, że nie jedno już się widziało i tych czynników, które wpływają na końcowy wynik jest naprawdę dużo co sprawia, że nawet w najbardziej beznadziejnych przypadkach może zdarzyć się dosłownie wszystko, to jest całe piękno footballu, dzisiaj pochodzimy do meczu jako równy z równym i wierzę w skromne zwycięstwo, ale jak widzę, że pojawia się NEWS "mecz poprowadzi Manzano" a pod spodem "ja nawet tego meczu nie oglądam" to to jest dla mnie profanacja kibicowania i nic tego nie zmieni.
0
@MesQueUnClub_87 Może inaczej, bo coś się dogadać nie możemy.
"Rozumiem, czyli kibicujesz po cichu swojej drużynie, ale podświadomie cały czas czujesz, że przegrają , SPOKO" - zaznaczę tu wyrazy "cały czas". Nie mam pojęcia skąd wyciągnąłeś te wnioski, że cały czas czuję, że drużyna przegra. Są mecze lub okresy w meczach, w których nie dopuszczam do siebie porażki, ale nie wynika to z wiary, co sam napisałeś, lecz z mojego realistycznego podejścia, np rywal jest słaby, albo nasza drużyna w super formie, wynik 3-0 do przerwy itp.
"to, że jestem realistą nie znaczy, że nie będą kibicował swojej drużynie" - nie mam pojęcia jaki ma to związek z postawioną tezą "kibicujesz po cichu swojej drużynie, ale podświadomie cały czas czujesz, że przegrają". Nigdzie nie jest tak napisane i tego typu insynuacje są głupie. Zwłaszcza, że nie mają żadnego pokrycia z rzeczywistością. Zawsze kibicowałem, kibicuję i będę kibicować tej drużynie, bez względu na to, co się wydarzy.
0
@Firestone Napisałem tak bo nie wyobrażam sobie siedzieć na jednej kanapie z kibicem Barcelony, który mówi "tak realnie, to czuję, że dzisiaj będzie wtopa" od razu by mi posuł atmosferę, nie wyobrażam sobie też mieć takie podejście na stadionie w sektorze dopingu, sceptycy od razu wylatują stamtąd, rozumiem co masz myśli, mówiąc, że jesteś realistą i twardo stąpasz po ziemi, ale życie pokazało kilkukrotnie, że ta mocna wiara się opłaca, po remontadzie z PSG każdy się cieszył po fakcie, ale ile osób dopuszczało do siebie myśl, że ta drużyna jest w stanie to zrobić? pewnie nie wiele, bo mówili, że oni patrzeli realnie na też mecz i to było nierealne.
0
@MesQueUnClub_87 oczywiście, że masz tutaj rację, ale nie myślisz, że gdy ślepa wiara gubi i zderzasz się ze ścianą rzeczywistości to jest to bardzo bolesne? Życie jest na tyle stresujące, że nie zamierzam nigdy sobie dokładać nerwów po meczach, a realizm zmniejsza nieco oczekiwania względem meczów i co za tym idzie - ból po ewentualnej porażce. W trakcie meczu - jak najbardziej, bo wynika to z emocji, chęci wygranej itp. Wychodzę z założenia, że piłka ma cieszyć, ma być rozrywką, a nie czymś co Cię dodatkowo denerwuje tydzień po meczu.
Oczywiście, że bólu nigdy nie da się w 100% pozbyć, bo jeśli Ci na czymś zależy to niepowodzenie zawsze boli, mniej czy więcej, ale jednak. Jeśli jednak mam wybór i możliwość minimalizacji tego bólu to proste, że po to sięgnę. Nie będę się katował, bez przesady.