La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 864 Culés

11

W sumie takie forum to niezbyt idealne miejsce na rozpoczęcie takich przemyśleń, ale z racji, że tutaj jest wiele osób co jeszcze chodzi do szkoły czy studiuje (w tym ja sam), zastanawia mnie czemu nie ma strajków czy jakiegoś po prostu ostrego odezwu w sprawie współczesnej edukacji. Dlaczego uczniowie (tutaj mam na myśli osoby po podstawówce czy gimnazjum) czy też studenci nie chcą podjąć szerszej inicjatywy wymuszenia na państwie zmiany systemu nauczania. Powinno to być w naszym interesie, aby się coś zmieniało, bo w edukacji nie chodzi o to, aby być niewolnikiem książek i sprawdzianów. Uczymy się bezsensowych rzeczy przez wiele lat, zamiast skupić się na jakiejś dziedzinie w której możemy stać się specjalistami. Pierwszy lepszy przykład z brzegu to sama formuła matury na poziomie podstawowym, która jest marnotractwem czasu. Ja będąc na
mat-fizie w technikum miałem język polski oraz wiedzę o kulturze. Były to w mojej szkole wymagające przedmioty, ponieważ nasze polonistki nie były normalnymi osobami. Uczenie się na taki polski było dla mnie ogromną udręką, w pewnym sensie zabierało mi to czas, który mogłem poświęcić na naukę czegoś bardziej pożytecznego czy też po prostu na odpoczynek. Ale nie, trzeba przerobić Pana Tadeusza bardzo dokładnie, gdzie ta lektura jak dla mnie była tak nudna jak flaki z olejem. Zdanie matury z polskiego niby nie jest czymś wybitnym, ale jest to zwykłe marnowanie czasu i stresowanie ucznia kolejnym egzaminem, jakby ich mało miał w życiu. Wcześniej wspomniałem o odpoczynku, ponieważ jest to całkowicie ignorowany przez edukację. Ja rozumiem, że szkoła nie ma mnie bawić tylko edukować oraz to, że nic nie jest za darmo. Jednakże samo wkuwanie się wzorów jak na moich studiach np. na momenty bezwładności jakiś tam kilku figur, gdzie ta cała wiedza jest obecnie dostępna nawet w głupim smartfonie. Nie uczy się nas korzystania z wiedzy, bo te wzory nie są głupie. Jednakże ich wkuwanie się tylko po to aby je napisać w odpowiedzi na pytanie, bez większej refleksji mija się z celem.
Sorry, za trochę chaotyczny wpis, ale naprawdę czuję, że powinniśmy coś z tym działać, jak nie dla nas to chociaż dla przyszłych pokoleń.

6

@Mathoue w ramach protestu rzuciłem studia

1

@Mathoue jak dla mnie system nauczania w Polsce jest do całkowitej zmiany od języka polskiego aż po wf

2

@Joe_Pesci też tak sądzę, system niby był zmieniany, ale uczymy się w taki sam sposób jak 100 lat temu

11

@Mathoue Warto byłoby, żeby dorosły człowiek miał chociaż ogólny ogląd w każdej dziedzinie nauki a nie, że jest w czymś specjalistą a o innych dziedzinach nie ma kompletnie pojęcia.
Poza tym większość uczniów w wieku uznajmy 15-16 lat nie jest ci w stanie stwierdzić co dokładnie ich interesuje i co chcą w życiu robić.

0

@maatiixx nie potrafię się z tym zgodzić, bo wiele rzeczy których się uczymy są sztuką dla sztuki. 100 lat temu wiedzy do zdobycia w każdej z dziedzin było dużo mniej. Obecnie zrozumienie w pełni tylko jednej dziedziny wymaga tytanicznej pracy. Zauważ, że praktycy obecnie wiodą prym w zarobkach. Czy to są ludzie z ogromną wiedzą ogólną? Różnie z tym bywa, ale spotykałem ludzi, którzy naprawdę wiedzę z literatury czy sztuki mieli znikomą, ale zarabiają dużo więcej od nie jednej osoby co zna dokładnie polską literaturę. Samo to, że młodzież w wieku 16 lat nie wie jest akurat dobrym argumentem od Ciebie, ale z drugiej strony jak idą na mat-fiz do liceum to niezbyt jest sens męczyć ich z języka polskiego.

3

@Mathoue to powiem Ci więcej jakie średniowiecze jest u nas. W Stanach od szkoły średniej uczysz się tych przedmiotów, które Cię interesują i dobierasz sobie przedmioty do tzw "zaliczenia". Można? można. I w ten sposób zgłębiasz wiedzę, która Cię interesuje. innymi słowy nie męczysz się tym co nie ma dla Ciebie znaczenia. U nas jest problem przeprowadzić wybory a co dopiero zmienić system edukacji. Sam jestem po studiach i na ekonomii uczyłem się psychologii. Paranoja.

3

@maatiixx lecz niektóre osoby wiedzą doskonale co chcą robić. czemu nie udostępnić im więcej wierzy, którą chcą posiąść? przykład ucznia załóżmy na biolfizie który chce być biotechnologiem, po co dawać mu 4h polskiego w tygodniu? po co go tym męczyć, w dodatku wiedząc że polski mu się nie przyda, więc wystarczy mu wiedza z podstawówki? tak samo nie uczy sie o ekonomii, która sie KAŻDEMU przyda, o tym jak działają podatki (niektórzy serio tego nie rozumieją), czym sie różni umowa o działo od umowy o pracę, jak założyć firmę, jak starać sie o dofinansowania do niej, podstawowe zasady rynku... ale i tak uczeń musi wiedzieć, że po polowaniu w Panu Tadeuszu jedli bigos.

0

@fart Jeśli chodzi o studia to powinno być kilka przedmiotów wiodących i obowiązkowych. A do tego kilka przedmiotów uzupełniających, czyli te które uznasz za stosowne. Niby jest coś takiego u nas, ale tak naprawdę masz tylko ten wybór na ostatnich semestrach i jest to chyba z 5 przedmiotów, które możesz sobie wybrać, gdzie niekoniecznie otworzą ten przedmiot, bo będzie za mało chętnych. Uniwerki i polibudy, powinny starać się same na siebie zarabiać.

0

@Mathoue Jak chce się być ekspertem w jakiejś dziedzinie to trzeba iść na konkretne studia w tym kierunku. Po liceum, żadnym specjalistą w jakiejś dziedzinie nie będzie. Druga część nie wiem co ma udowadniać? To, że polonistka zarabia dużo mniej od np informatyka, który polskiego nie lubił oznacza niby co?

1

@Gonzo_VeB1899 Ja wiem, że system jest do zmienienia i dla osób które w 100% wiedzą co chcą robić powinna być w szkole opcja kształcenia się dokładnie w tych danych przedmiotach i takim osobom nie zawracałoby się głowy innymi przedmiotami ale tylko zwracam uwagę na to, że nie każdy w wieku 16 lat wie dokładnie co chce robić.

0

@maatiixx No tak, ale pójście na mat-fiz już determinuje, że raczej idziesz w nauki ścisłe niż humanistyczne, a wiedza zdobyta na przedmiotach humanistycznych w takiej klasie, nawet gdyby osoba chciała się przebranżowić, nie da mu sensownego % na maturze. Druga część udowadnia, że nie potrzebne jest posiadanie szeroko rozumianej wiedzy ogólnej, aby być w czymś specem. Nie sądzę, że tak myślisz, ale mój dyrektor z technikum uważał, że człowiek po technikum musi znać Pana Tadeusza, co było dla mnie śmieszne. Dlatego poświęcanie na nią wielu godzin mija się z celem, zwłaszcza w technikum, gdzie zawsze brakuje czasu na przedmioty zawodowe (o ile są realizowane sensownie, ale to już inny temat).

0

@maatiixx tu masz rację, ale tak jak powiedziałeś - trzeba dać wybór, a nie męczyć spuszczaniem sie nauczycielki do pięciostronnicowych opisów drzew 4h w tygodniu przez 4 chyba teraz lata.

0

@Gonzo_VeB1899 pamiętam jeszcze biologię z pierwszej klasy, gdzie kilka osób zostało siedzieć, a ja sam miałem z tego przedmiotu 4. Nic z tego nie pamiętam, ale dość dużo się na to wkuwałem.

0

@Mathoue Temat jest bardzo szeroki i sam nie wiem jak dokładnie widziałbym system szkolnictwa. Chciałbym jednak, żeby osoba, która napisała mature miała ogólny ogląd na różne dziedziny życia i na świat, który ich otacza. (Głownie mówie to po oglądaniu odcinków MaturaToBzdura).

1

@Mathoue Dokładnie tak było podczas moich studiów. I w pełni się zgadzam natomiast jeśli na Ekonomii są przedmioty z tym nie związane i które były tak jak w moim przypadku 2 lata to jest jakieś nieporozumienie. Bo godziny poświęcone psychologii mnie( i nie tylko mnie) nie interesowały co zresztą potwierdzały puste krzesełka na sali. Więc ja sie pytam dlaczego marnujemy czas na coś co nas nie interesuje? rozumiem jakieś wprowadzenie czy coś, ale to jest temat na pół semestru. Bo ja chcę zgłębiać wiedzę z zakresu Ekonomii a nie marnować mój czas na coś co mnie nie obchodzi. To jest bardzo złe. To raz a dwa wspomniałeś o tym, że jeśli nie ma wymaganej liczby osób to kierunek jest zamknięty i moim zdaniem to jest zwykłe kłamstwo uczelni bo skoro przed naborem jest ten kierunek do wyboru to dlaczego na 3/4 roku z braku chętnych ten kierunek nie jest dostępny? a następnie idziesz na kierunek jaki będzie. Czyli znowu wybierasz to co Cię nie interesuje. Celowałem w specjalizację rynek międzybankowy a skończyłem na ubezpieczeniach. xD

0

@maatiixx tutaj można to jakoś wypośrodkować, bo jak widać większość tylko pamięta do sprawdzianu a potem już zapominają. Chyba po prostu należy zmniejszyć ilość wiedzy i uczyć tych przedmiotów stawiając na ważne informacje.

1

@fart Rozumiem co masz na myśli, ja mówiłem o przedmiotach ze specjalizacji do wyboru, a co do samych specjalizacji to jest tak, że nie chodzi o małą liczbę chętnych, tylko o to, żeby najlepiej cały rok poszedł na jedną specjalizację, bo nie trzeba płacić za dodatkowe godziny wykładowcom.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: