- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1340 Culés
Gorące dyskusje
Kgorecki2500
22
Może to prezydent Ukrainy zdurniał ale to polski ma się starać ratować... » Czytaj dalej
44 odpowiedzi
Roobo
1
Najlepszy mundial według was w 21 wieku?Zdecydowanie RPA i Katar.W 2010r był mega klimat, otoczka... » Czytaj dalej
24 odpowiedzi
Eklerek
4
Oglądam miodowe lata dla fabułyhttps://zapodaj.net/images/f978cd82a0b93.jpg
14 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1340 Culés
1
Pisałem wcześniej, ale nie spotkałem się z odzewem (ciężko wygrać z meczem Real-Atletico)
Co sądzicie o alkoholu i innych używkach i o tym jak uczyć o nich dzieci?
Część rodziców zakazuje dzieciom jakiegokolwiek kontaktu z alkoholem. Inni pozwalają spróbować czy to piwa czy wina, czasem może mocniejszych alkoholi. Tu jednak pojawia się problem - smak alkoholu to tylko pół sukcesu, jego działanie - drugie pół. Dziecko po spróbowaniu np. wódki nie będzie chciało pić jej dalej, ale nie wie, że jeśli by się przemogło i wypiło więcej to zacznie odczuwać przyjemne działanie alkoholu. I o tym rodzice rzadko uczą dzieci.
Później często można usłyszeć opinie od młodych, niepijących osób, że młodzież piję tylko dlatego, że jest to zakazany owoc, z chęci popisania się przed rówieśnikami itd.
Czasami może jest to prawda, natomiast gdy byłem nastolatkiem, ani ja, ani moi znajomi nie piliśmy dla przechwałek, tylko dla przyjemności wynikającej z bycia "pod wpływem".
Analogiczna sytuacja z papierosami (często można spotkać osoby niepalące, które nie rozumieją, że poprzez palenie wprowadza się do organizmu substancję psychoaktywną, której działanie jest pożądane przez palaczy i dlatego działania właśnie palą) czy narkotykami.
Podsumowując - wiele osób uważa, że pozwalanie dziecku na próbowanie alkoholu (jego smaku) sprawi, że dziecko w przyszłości będzie umiało rozważnie korzystać z alkoholu. Według mnie - nie. Oczywiście może się zdarzyć, że osoba nauczona, że alkohol źle smakuje nigdy nie wypije go w większej ilości pozwalającej odczuć jego działanie psychoaktywne. Jednak jeśli taka osoba się przełamie i wypije (choćby w celu zaimponowania znajomym) to może się okazać, że polubi działanie alkoholu, o którym nie miała pojęcia i zacznie go używać nierozważnie lub nawet nadużywać.
Z narkotykami jest bardzo podobnie - słusznym jest powiedzieć dziecku, że są złe m.in. ze względu na to, że ich posiadanie jest nielegalne. Jednak w postawie wielu ludzi widać brak wiedzy w tym temacie i wiele osób pijących alkohol nazwie heroinę straszną substancją, która momentalnie uzależnia i psuje całe życie, jak gdyby nie zdając sobie sprawy, że pokrewna morfina jest na co dzień używana w lecznictwie (nie tylko w przypadkach terminalnych jak podają błędnie różne źródła).
Co uważacie? Jak wasi rodzice podchodzili do tych zagadnień i jak ich nauki miały wpływ na wasze doświadczenia z używkami, jak wy uczycie swoje dzieci na ten temat?
1
@Ghostface Sugerowanie że Real-Atletico jest ważniejsze niż wybory? :D
Co do tematu, uświadomienie dziecka i nie zakazywanie(zależy też jaki wiek). Jak dziecko ma 15 lat to nie można go straszyć, trzeba uświadomić, jest na to masa sposobów. Kwestia wychowania i relacji rodzinnych. Smak czy stan po alkoholu na wczesnym etapie i poznawania alkoholu to żaden problem. Mnie rodzice nie wychowywali w tym kierunku ale zawsze mi było daleko od alkoholu, jako dziecko realizowałem się społecznie i dopiero na 18 urodziny spróbowałem wódki ale zawsze było mi to obojętne. Nie popisywałem się w ten sposób przed innymi, a w gimnazjum dużo osób mówiło co robiło na sylwestra, a ja chodziłem spać bo miałem gdzieś imprezy. Nigdy nie czułem potrzeby picia, do dziś dzień. Wypije 1-2 piwa rocznie, czasem nawet wcale w ciągu roku.
2
@Ghostface Papierosy - spoko jak wypalasz np z 10 w ciągu roku. Alkohol - jeśli pity kulturalnie i dla smaku to spoko ale to co się dzieje w Polsce, np picie czystej wódki to jest dla mnie jakiś absurd, pewnie nauczyłbym dziecko że to straszny cringe i buractwo a na pewno nigdy bym się przy nim nie upił (w ogóle się nie upijam, jeśli piję to w bardzo niewielkich ilościach). Narkotyki - to sprawa jest bardziej skomplikowana, na pewno 0 dopalaczy bo niebezpieczne, 0 stymulantów i opio, marihuana jeśli niezbyt często to spoko a jeśli chodzi o psychodeliki to sam bym wziął z dzieckiem np jak skończy 18 lat i jest to jedyna używka do której bym wręcz namawiał
0
@chudymc Jasne, dzięki za odpowiedź.
Głównie chodziło mi o zwrócenie uwagi na to, że często młodzieży nie tłumaczy się, że alkohol może działać przyjemnie, wywoływać konkretne działanie psychoaktywne, które może być czasami pożądane. Osoba będąca na to przygotowaną przez rodziców, świadoma pełni konsekwencji wynikających z picia, ale również pełni "pozytywnych" efektów picia, powinna bardziej dojrzale podjąć decyzję w sprawie alkoholu, niż osoba, której jedyna argumentacja polega na tym, że nie smakuje jej alkohol, bo piwo taty było gorzkie, a wino mamy zbyt cierpkie.
0
@Abominacja Dzięki za odpowiedź, jednak nie do końca o to pytam. Nie chodzi mi o wasze przekonania co do wszelkich używek. Konkretnie zadając pytanie - czy twoi rodzice powiedzieli ci, że alkohol to zło i nie wolno, czy może mówili, ze nie powinno się pić, jednak pozwolili ci spróbować byś sam ocenił, że nie warto.
A może (tak jak uważam, byłoby najsłuszniejsze) mówili ci, o działaniu alkoholu, często przyjemnym?
0
@Ghostface jeśli chodzi o narkotyki, to niestety ludzie najczęściej wrzucają wszystkie substancje do jednego worka i demonizują je, sądząc, że "lepiej się napić niż próbować jakichś świństw". Nie zdają sobie sprawy, że alkohol jest jednym z najbardziej uzależniających i szkodliwych zarówno dla społeczeństwa jak i jednostki narkotyków. Np. Grzyby czy LSD stosowane przez osoby zdrowe psychicznie i bez poważnych problemów życiowych, we właściwym otoczeniu i z właściwym nastawieniem, mają praktycznie zerową szkodliwość, ba mogą nawet poszerzać horyzonty postrzegania świata czy pomóc w wewnętrznym doskonaleniu się. Mimo braku szkodliwości, substancje te pozostają nielegalne, ale na całe szczęście obecnie na świecie następuje renesans w tym temacie, co mnie cieszy także ze względu na to, że psychodeliki mają swoje zastosowanie medyczne i mają potencjał, by być wykorzystywane w tej dziedzinie na szerszą skalę i pomagać ludziom
0
@BXOD Zastosowanie to mają każde "narkotyki" tylko trzeba trochę się znać. Pochodne amfetaminy mogą być w przyszłości z powodzeniem stosowane jako najlepsze leki do leczenia zapalnych chorób autoimmunologicznych.
0
@Ghostface nie pamiętam żeby coś mówili a jeśli mówili to ich pewnie nie słuchałem, piłem tak od 15/16. roku życia, zawsze wracając do domu mogłem ustać na nogach, nie wiem czy coś zauważali ale wiedzieli że piję i nie było z tym raczej problemu. Alkohol bardzo szybko mi się znudził i od mniej więcej 18 roku życia prawie nie piję
Komentarz usunięty przez użytkownika