- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1507 Culés
Gorące dyskusje
Arden
0
Wymień dziwny zapach, który lubisz.
27 odpowiedzi
KrychaFCB
18
Ta baba to chodząca kompromitacja a o jej dymisji ani widu, ani słychu.https://twitter.com/chrzani... » Czytaj dalej
10 odpowiedzi
clyde
15
Chyba wiem co Szymon Hołownia miał na myśli jak mówił, że lekarze będą dzwonić do... » Czytaj dalej
15 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1507 Culés
3
Od czasu do czasu przewijała się opinia, jakoby Koeman był złym wyborem ze względu na trenerską przeszłość.
Moim zdaniem był najbardziej naturalnym wyborem i powinien trafić tu już w 2017 zamiast Valverde.
Rijkaard przed Barceloną spuścił Spartę Rotterdam z ligi, Guardiola miał doświadczenie jedynie z rezerw, a Enrique miał za sobą słabą przygodę z Romą.
W trójkę zdobyli tu 7 mistrzostw i 4 Ligi Mistrzów.
O ile Pepa można uznawać za wielkiego trenera, co do Franka i Lucho już takiej pewności nie ma. Każdy z nich posiadał jednak pozycję lidera, wielkie doświadczenie z boiska, charakter i autorytet. Koeman w ten profil się wpisuje.
Oczywiście wiadomo, że nie ma idealnej recepty na sukces i nie ma szans, żeby to się sprawdzało za każdym razem. Jednak jeśli coś działało do tej pory najlepiej, moim zdaniem należy próbować dalej i iść właśnie w takim kierunku. Żadnych małych nazwisk. Albo ścisły trenerski top albo wielkie piłkarskie autorytety. W Realu również się to sprawdza.
Dla porównania te nieduże nazwiska w XXI wieku: Ferrer, Antić, Vilanova, Martino, Valverde, Setien - 3 mistrzostwa i 4 gigantyczne kompromitacje w Lidze Mistrzów.
1
@Kapitan_SW wrzucanie Valverde i Vilanovy do jednego worka z tymi pozostałymi trenerami to ogormny brak szacunku.
Oni potrafili wygrywać tutaj najważniejsze puchary i to w wielkim stylu.
1
@Kapitan_SW Jeśli liczysz dwumecz z Bayernem za Vilanovy jako kompromitację... to słabo. Nie pamiętasz okoliczności? Choroby trenera? Myślisz, że to nie wpłynęło na piłkarzy? Można równie dobrze dodać Rourę do tych niedużych nazwisk, ale to i tak nie jego wina.
0
@sendesara Nie uważam tak. Przedstawiłem trenerów, którzy nie mieli wielkiego nazwiska przed objęciem Barcelony, więc Tito i Ernesto jak najbardziej się w to grono wpisują.
Wygrali trzy mistrzostwa, ale też pod ich wodzą trzy razy skompromitowaliśmy się w Europie. Do tego ich drużyny oglądało się po prostu źle.
0
@mr_robot Tak, liczę 0:7 z Bayernem.
Choroba chorobą, ale tamta drużyna po prostu źle funkcjonowała w najważniejszych meczach i nie zwalałbym tutaj winy na okoliczności. Na 6 potyczek z Realem wygraliśmy jedną, kopanie się po czole w grupie Ligi Mistrzów, Milan nas jechał jak chciał na San Siro, ledwo wymęczony awans ze słabszym PSG i "wisienka" na torcie w postaci dwumeczu z Bayernem.
2
@Kapitan_SW No, za Lucho były 2 kompromitacje, ale nie pasuje do tezy. To, że wygrał LM, to też ma swoje znaczenie napewno, ale też zaliczył kilka kompromitacji. Np. Bilbao, PSG, Juve.
0
@Kapitan_SW Akurat za Vilanovy biliśmy rekordy, on w styczniu zrezygnował z powodu leczenia, a duwmecz z Bayernem był w kwietniu. Ja bym nie szukał zależności w tym przypadku, zwyczajnie kiepsko wyszło, że zespół musiał prowadzić Roura, który nawet jako asystent miał niewielkie doświadczenie (pół roku z pierwszą drużyną).
0
@Rewolucja123 Nie pisałem o Juventusie, tak jak nie pisałem o ostatnich sezonach Ryjka, bo ich bronią wcześniejsze osiągnięcia i te dwa dzbanki, które wygrali.
1
@Kapitan_SW a Valverde i Vilanovy wcześniejsze osiągnięcia nie bronią?
Drużyna się kompromitowała pod wodzą różnych trenerów - co najmniej czterech. Więc tu się trzeba zastanowić czy aby na pewno to trenerzy byli tymi złymi, czy może jednak piłkarze, a szczególnie Ci, którzy przeżyli wszystkie te duże porażki.
0
@kylo12 Tito prowadził Barcelonę z ławki zarówno w dwumeczu z PSG, jak i z Bayernem.
Kiedy był nieobecny przez 13 spotkań, stale współpracował z Rourą.
Wyrównaliśmy rekord ligi, ale z każdym mocniejszym przeciwnikiem były męczarnie. To był sezon, w którym byliśmy walcem na ogórki, a w ważnych meczach kopaliśmy się po czołach.
@sendesara No nie bronią, bo wygrać ligę przy takiej konkurencji, a Ligę Mistrzów, to zupełnie dwie różne rzeczy. Do tego Valverde pierwszą wielką wtopę zaliczył w pierwszym sezonie. Ryjek w czwartym, a Lucho w trzecim. To znaczna różnica.
1
@Kapitan_SW to brzmi jak deprecjonowanie pucharów.
Barcelona w swojej historii nie zdobyła 89/89 mistrzostw Hiszpanii, że to takie powszechne. Nie zdobyła nawet połowy. Ba, nie zdobyła nawet 30% możliwych mistrzostw Hiszpanii.
Trenerów pracowało tu ponad 60, a tylko 14 udało się wygrywać ten puchar. Valverde i Vilanova do tego wąskiego grona należą.
Trofea zawsze będą więcej ważyć niż porażki.
Barcelona zaczęła tracić przewagi w sezonie 2015/16, gdy odpadła z Atlético, mimo że pierwszy mecz wygrała. To był drugi sezon Enrique.
1
@sendesara Nie deprecjonuję. 96 punktów Ernesta to świetny wynik. Faktem jednak jest, że liga znaczy dużo mniej niż Liga Mistrzów oraz faktem jest, że w 2018 i 2019 do mistrzostwa wystarczała najmniejsza ilość punktów od wielu lat, co też jednak świadczy o poziomie konkurencji.
No i nie porównujmy stracenia przewagi 2:1 w meczu z Atletico, do dwumeczu z Romą i Liverpoolem xD
Lucho po dwóch sezonach miał tryplet i dublet. Valverde dublet i mistrzostwo, ale też dwie kompromitacje z rzędu i przerżnięty finał Pucharu Króla. Nie ma porównania.
1
@Kapitan_SW
Za Lucho też były dwie kompromitacje z rzędu :)
Można się tak przerzucać, ale regularne tracenie przewagi i wysokie porażki zaczęły się w sezonie 2015/16 i trwają do dzisiaj.
Nie łączyłbym tego za bardzo z postacią jednego trenera czy w ogóle z trenerami, a bardziej z piłkarzami, kadrą i transferami.
Od trypletu z roku na rok kadra robiła się słabsza i starsza, i również z roku na rok porażki coraz większe.
1
@sendesara W dwóch pierwszych sezonach? ;) No nie.
Atletico musiało strzelić jedynie jedną bramkę i nic nie stracić, rok później nie traciliśmy przewagi, tylko ją nadrabialiśmy - no i dam sobie głowę uciąć, że remontada z PSG nie miałaby miejsca gdyby trenerem był Ernesto.
Trener na pewno nie jest jedynym winnym, ale jego znaczenie jest fundamentalne.
Ktoś taki jak Ernesto w klubie takim jak Barca albo Real, wyżej niż mistrzostwo nie podskoczy. Wystarczy spojrzeć z jakimi nazwiskami te kluby osiągały największe sukcesy. Możesz też zerknąć na to jacy trenerzy wygrywali Ligę Mistrzów po reformie i powiedz mi ilu widzisz szkoleniowców pokroju Valverde ;)
Dlatego właśnie Barcelona powinna zatrudniać trenerów wedle schematu, który dotąd sprawdzał się najlepiej.