- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1276 Culés
Gorące dyskusje
Faro
10
W Irlandii zamieszkihttps://x.com/i/status/2064618664423305538
30 odpowiedzi
Eklerek
5
Oddałem raz i mi się odechciałohttps://x.com/i/status/2064460908722585916
17 odpowiedzi
MirusAmisz
14
To co Panowie, może jakaś mała rozgrzewka przed jutrzejszym dniem? Organizuję własne... » Czytaj dalej
10 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1276 Culés
8
Widze, ze emocje siegaja zenitu, po tym jak amerykanscy kapitalisci najpierw zbanowali swojego prezydenta, a pozniej prawicowy serwis, ktory (za 8 dni bylego juz prezydenta) chcial hostowac. No to kolejna niepopularna opinia:
"Amazon zawiesił usługi hostingowe dla skrajnie prawicowego serwisu społecznościowego Parler, a Google i Apple usunęły jego apkę ze swoich repozytoriów.
No i zaczęło się na prawicy, że cenzura. Oczywiście często to ci sami hipokryci, którzy bronili drukarza, który odmówił wykonania druku materiału związanego z tematyką LGBT. Doprowadzili do ustanowienia prawa zgodnie z którym "nie można nikogo zmuszać do świadczenia usług". Radości było co niemiara, że "dokopali wrogowi". Tyle że na każdego "twardziela" w świecie zbudowanym na umiłowanej przez prawicę hierarchii, znajdzie się większy "twardziel". I teraz stało się to samo o co walczyli przecież - internetowy odpowiednik "drukarza" odmówił wykonania usługi dla firmy z której poglądami się nie zgadza.
Oczywiście, lewica wolnościowa od lat mówi, że kapitalizm nie prowadzi do żadnej "wolności", ale do ustanowienia hierarchii silniejszych nad słabszymi. Wcale mnie nie cieszy, że to potężne korporacje, niekontrolowane przez nikogo, zaczynają decydować o tym co wolno, a czego nie wolno. Dzisiaj wytną prawaków, jutro wytną coś co uznają za "radykalną lewicę" (tak robi np. Facebook).
Tyle że prawicy nie chodzi o to, żeby warunki były równe dla wszystkich, bo przecież "równość jest nienaturalna, albo niezgodna z wolą Boga". Chodzi o to, żeby to oni mogli zakazywać, a nie żeby zakazywać można było im. Znawcy tematu informują, że na samym serwisie Parler nie było wcale wolnej wymiany opinii i kasowani byli lewicowcy, a promowane wyraźnie treści prawicowe. Tak więc nie, to nie jest walka "wolnościowego Dawida" z "tyrańskim Goliatem". To jest walka o to, kto będzie komu zakazywał. Jeśli zakazują im, to drą się o wolności słowa, jak sami zyskują choć trochę władzy, natychmiast zaczyna się wolność à la Pinochet."
Xavier Woliński
https://www.facebook.com/wolnelewo/posts/3669347119788959
8
@Chinaski równie dobrze można napisać, że Ci sami którzy mieli problem do drukarza teraz nie widzą problemu z portalami które kreują to w jakiej rzeczywistości żyją ludzie.
I tak to się kręci, że każdy dopasowuje sobie argumenty pod siebie.
9
@Chinaski
1) Regulaminy prywatnych firm nie stoją nad prawem i Konstytucją USA do której 1. poprawka mówi jasno o wolności słowa.
2) Czy skoro teraz lewica powołuje się na zasady wolnego rynku, to czy nie powinna także w sprawie drukarza (prywatna firma), która odmówiła druku dla osób związanych z LGBT?
3) Monopol jednej firmy i niszczenie tym samym konkurencji nie jest wolnym rynkiem.
5
@Chinaski No taka wolność słowa.
1
@Chinaski Masz 100% racji ale dla mnie to jest absolutnie poje*ane że Amazon zawiesił im usługe jeśli w żaden sposób nie łamali prawa! To jest absolutny skandal i zwiastuje to bardzo trudne czasy dla internetu jeśli będziemy dalej w tą strone iść, tej właśnie walki na zabranianie o której piszesz. W Ameryce już od dawna jest bardzo krucho z Net Neutrality ale teraz naprawde już ostatnie szwy zaczynają puszczać. Musze powiedzieć że ostatnia moja nadzieja w tej kwestii pozostaje w rękach Unii Europejskiej która często również jest bardziej lewicowa niż prawicowa i wiadomo można się o milion rzeczy związanych z nią kłócić ale w kwestii neutralności internetu, regulacji prawnych chroniących użytkowników i generalnie trzymania tej niesamowitej władzy i potencjału do nadużyć które drzemią w rękach dużych korporacji radzi sobie bardzo dobrze.
1
@elmayakos @barcelonaLM
Mozna tak napisac. I nawet trzeba. Co wcale nie oznacza, ze te straszne lewaki nie widza w tym problemu, co nawet zawarte jest przeciez w powyzszym tekscie. Facebook juz od lat zawiesza i usuwa lewicowe profile i jakos do tej pory prawicy to nie przeszkadzalo i nie bylo zamachem na wolnosc slowa.
Co do powolywania sie na zasady wolnego rynku to nie chodzi tutaj o nagle nawrocenie sie, chodzi o uswiadomienie drugiej stronie, ze to czego tak ochoczo i na kazdym kroku bronia, wlasnie w takiej sytuacji bardzo latwo i szybko moze odwrocic sie przeciwko nim. I z tego wlasnie jest ta cala beka, nie z naglej milosci lewicy do nieskrepowanego wolnego rynku.
Co do monopolu to wydaje sie byc jednym z ostatnich stadiow kapitalizmu, ktory zawiera w sobie wolny rynek i czym najzwyczajniej w swiecie sie konczy, gdy nie ma nad nim zadnej kontroli:
„Monopole wydają się być głęboko zakorzenione w naturze systemu kapitalistycznego: wolna konkurencja, jako założenie, może być użyteczna na pierwszym etapie pewnych badań, ale jako opis normalnego stanu ekonomii kapitalistycznej to zaledwie mit”.
4
@barcelonaLM Ty powaznie nie wiesz, co oznacza ‘wolnosc slowa’, czy tylko udajesz?
Trump mial ‘wolnosc slowa’, jak kazdy inny czlowiek - badz, w przypadku Twittera, uzytkownik - a teraz ponosi za to konsekwencje.
Wolnosc slowa mial Charles Manson i chociaz w praktyce, nikogo wlasnymi rekami nie zabil, to odpowiedzial za swoje slowa i trafil do wiezienia.
Potrzebujesz miliona roznych pojedynczych przykladow, czy wmawiasz sobie, ze wolnosc slowa nie niesie konsekwencji?
1
@YoNoEntiendoNada Oczywiście, ze niesie konsekwencje i bardzo słusznie. Ale od ustalania tych konsekwencji jest ustawodawca a od ich egzekwowania jest wymiar sprawiedliwości, a nie prywatna korpo.
1
@don'T.R.I.P.e
Wydaje mi sie, ze Unia tez sie wkoncu ugnie. Po malu wszystko podaza w tym kierunku. Pewnie zajmie to wiecej czasu i moze nie bedzie az tak drastyczne, ale o ile nic sie w polityce nie zmieni, predzej czy pozniej skrusza i nas. Ja mam tylko nadzieje, ze przez to co zapoczatkowal Trumpizm i Brexit, oraz po fiasku jakie oba projekty poniosly/ponosza, troche wiecej ludzi przejrzy na oczy.
BTW; nie moj tekst, wrzucony informacyjnie.
1
@Khardan Pewnie, ze jest. Jesli zlamie regulamin Netflixa i bede streamowal ich filmy i seriale, to oni zbanuja moje konto.
Jesli zlamie regulamin UberEATS, to tez mnie zablokuja.
Jesli bede cheatowal w Call of Duty, badz obrazal innych uzytkownikow egzekwujac swoje prawo do wolnosci slowa, to Activision moze mi zabrac prawa do gry online.
Jesli Trump mogl wyrzucac ludzi z Mara-a-Lago, zarowno tymczasowo jak i permanentnie - bo to jego prywatny klub - dlatego, ze lamali regulamin poprzez np. mowienie czegos, co jemu sie nie podobalo - to tak samo Trumpa moze zbanowac Twitter. Nie wiem, jak mozna nie rozumiec podstawowych zasad, jakie obowiazuja po zaakceptowaniu regulaminu.
0
@YoNoEntiendoNada Roznica jest zasadnicza pomiędzy każdym z tych przypadków, gdzie zawsze możesz wybrać inny serwis, inny produkt, a samo wyrzucenie Cię pozbawia Cię wyłącznie jednej, konkretnej usługi a pozycja gigantów technologicznych, którzy są w stanie zablokować dostęp do komunikacji internetowej praktycznie całkowicie większości ludzi. Jest dla mnie zaskoczeniem, ze tej roznicy nie zauważasz.
W dzisiejszym świecie, w którym wymiana myśli toczy się przede wszystkim w internecie i na mediach społecznościowych nie można traktować tych korporacji jak właściciela sklepiku, który Ci na swojej ścianie zabroni powiesić plakat.
Nie wiem jak można nie rozumieć, ze regulamin, który firma wybiórczo stosuje nie może być uznawany, kiedy stoi w zaprzeczeniu do wartości, na których opiera się demokracja.
0
@Khardan Oczywiscie, ze portal moze to zrobic. To nie Twitter zablokowal Parlera, tylko Apple, Amazon i Google. Z nimi powinienes miec problem - Twitter odpowiada za siebie i swoj wlasny regulamin.
1
@YoNoEntiendoNada Mam problem do każdej z tych korporacji, która zdecydowanie ma zbyt duze wpływy i możliwości. Nie widzisz zagrożenia jakie płynie dla wolności słowa z tego, ze dla komunikacji internetowej wazniejsze będą regulaminy korporacji niż prawo państwowe?
Całkowicie popieram tu Unie Europejska, która stara się to ograniczyć.
0
@Khardan
Oboje macie racje w tym, co piszecie. Ale teraz pomysl skad korporacje maja takie wplywy i mozliwosci, kto im takie prawa nadal i w jaki sposob doszly do takiej wladzy?
"Rynek wyszukiwania w internecie jest zdominowany (prawie 90 proc. udziałów) przez Google. Sektor portali społecznościowych (prawie 80 proc. rynku) należy do Facebooka. Obie firmy mają duopol na rynku reklamy w internecie. Z kolei branżę sklepów internetowych zdominował Amazon.
Ale koncentracja nie dotyczy tylko internetu. Dwie firmy w USA mają 90 proc. rynku piwa. Czterech graczy kontroluje rynek amerykańskiej wołowiny. Cztery linie lotnicze przejęły za oceanem sektor lokalnych połączeń lotniczych. Pięć banków kontroluje ponad połowę aktywów sektora bankowego. 75 proc. gospodarstw domowych w USA ma możliwość uzyskania dostępu do internetu tylko od jednego operatora.
Po serii ostatnich fuzji trzy firmy kontrolują 70 proc. światowego rynku pestycydów i 80 proc. amerykańskiego rynku kukurydzy. Tę listę można ciągnąć bardzo długo."
Czy to przypadkiem nie sami amerykanscy politycy doprowadzili do takiego stanu rzeczy? A teraz placz, bo Trump zostal przez nie zbanowany.
0
@Chinaski Oczywiście, ze tak. Od dawna znanym problemem jest przecież to, ze obie główne partie w USA są finansowane przez największe amerykańskie korporacje. Ciezko zadziałać przeciwko komuś, kto Ci płaci.