- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1460 Culés
Gorące dyskusje
Aragorn33
9
Nie wiem jak to się stało, że po 4 latach wojny ruscy mają w Polsce w sondażach prawie 8%. To... » Czytaj dalej
32 odpowiedzi
Safrani
6
Cześć OskiZ okazji rozpoczęcia Mistrzostw Świata w Piłce nożnej mam do Ciebie dwa pytania. 1.... » Czytaj dalej
25 odpowiedzi
Giwera
20
Witam. Sen wygrał ze mną i przyznaje się bez bicia, że gdy La Rambla żyła meczem Korea... » Czytaj dalej
16 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1460 Culés
20
„Zawsze, pod koniec każdego meczu, przytulaliśmy się. Czasami ja podchodziłem do niego, a innym razem on podbiegał do mnie. Piękną rzeczą w Paolo było to, że zawsze dziękował...
Po powrocie do szatni zawsze odprawiał dwa rytuały. Pierwszym było złożene koszulki i włożenie jej do szafki, nigdy jej nie rzucał i zabronił też to robić innym. Drugim było podziękowanie wszystkim graczom poprzez uścisk dłoni, nawet tym którzy w nie grali w meczu.
Nigdy nie widziałem nikogo takiego z taką charyzmą. W dniu swojego ostatniego meczu we Florencji w momencie wyjazdu przytulił mnie po raz ostatni. W tej chwili zdałem sobie sprawę, że mój Mediolan odszedł, Mediolan złożony z wielkich ludzi.
Paolo był liderem tego zespołu. Jeśli któryś z zawodników nie grał na 100%, Maldini jednym spojrzeniem przywracał go do porządku, jakby raził prądem.
Najpiękniejsze bylo to, że nawet gwiazdy zespołu miały do niego ogromny szacunek. Seedorf, Nesta czy Sheva, przed spojrzeniem kapitana drżał każemy z nich.
Jeśli ktoś spóźniał się na trening, nie bali się mnie, tylko swojego kapitana, ale to nie był prawdziwy strach, oni wtedy wiedzieli, że zawiedli swojego lidera.
Kiedyś zapytałem go:
„Paolo, dlaczego masz tyle energii i motywacji w tym wieku?”
Odpowiedział:
„Robię to, aby pokazać każdemu młodemu zawodnikowi, że zaangażowanie na boisku nigdy nie powinno być obniżone. Jestem kapitanem i muszę dawać przykład. Nawet w tym wieku”.
Ten Milan był zwycięzcą, ponieważ miał świetnych graczy, ale miał przede wszystkim duszę. Ta dusza nazywała się Paolo Maldini... "
- Carlo Ancelotti
via znalezione na fb
0
@DaPi Maldini nie żyje?
0
@koziar żyje, żyje
1
@DaPi od duetu CR7-Messi w ataku wolałbym Maldini-Puyol w defensywie :)
1
@DaPi jak mawia klasyk: "kiedyś to było, teraz to niema"... i trochę się to z moimi odczuciami pokrywa ale to przez sentyment, bo się jednak w tych latach najwięcej naoglądałem piłki...to byli kiedyś zawodnicy niczym Bogowie...
0
@Puyolex o człowieku jakby jeszcze taki Suarez, czy Neymar byli w tym zespole, to chyba by ze strachu bali się dyskutować z sędzia i symulować :D