- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1438 Culés
Gorące dyskusje
Kgorecki2500
26
Może to prezydent Ukrainy zdurniał ale to polski ma się starać ratować... » Czytaj dalej
47 odpowiedzi
Roobo
3
Najlepszy mundial według was w 21 wieku?Zdecydowanie RPA i Katar.W 2010r był mega klimat, otoczka... » Czytaj dalej
39 odpowiedzi
pt9
5
Dlaczego ludzie sami sobie to robią i stawiają taką betonozę jednocześnie zakrywając sobie... » Czytaj dalej
17 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1438 Culés
16
Cykl miłośnika książek (90)
Stanisław Grzesiuk – Boso, ale w ostrogach
http://cdn-lubimyczytac.pl/upload/books/4843000/4843521/652756-352x500.jpg
Pierwsze wdanie bez skreśleń i cenzury. Przedwojenna Warszawa okiem młodego warszawskiego cwaniaka. Stanisław Grzesiuk z właściwym sobie humorem i swadą portretuje przedmieścia stolicy z ich obyczajami, tradycją i swoistym kodeksem honorowym, sięgając przy tym po słownictwo i specyficzną gwarę warszawskiej ulicy. Wydanie książki zostało wstrzymane na kilka miesięcy przez cenzurę. W lipcu 1959 roku książka trafiła do księgarń i podobnie jak „Pięć lat kacetu” natychmiast zniknęła z półek. Czytelnicy i recenzenci apelowali do autora i wydawnictwa z prośbą o dodruki. A książka stała się na całe dekady lekturą obowiązkową chłopaków z warszawskich podwórek. Po latach tekst porównano z rękopisem i przywrócono fragmenty usunięte przez cenzurę oraz wydawcę przy pierwszej publikacji. Wydanie zawiera fragmenty najważniejszych recenzji.
Stanisław Grzesiuk zwany bardem Czerniakowa. Autor autobiograficznej trylogii: Pięć lat kacetu”, „Boso, ale w ostrogach”, „Na marginesie życia”. Były więzień niemieckich obozów koncentracyjnych, w których spędził pięć lat. W pierwszej swojej książce Grzesiuk zaskoczył mnie formą. Do tej pory to jedyna przeczytana przeze mnie książka, opowiadająca o obozach koncentracyjnych i okropieństwach z tym związanych w tak lekkiej formie. Dzięki swojej osobowości, cwaniactwu i charakterowi przeżył.
„Boso, ale w ostrogach” jest opowieścią Grzesiuka sprzed wojny i jej początków do momentu aresztowania i wysłania do obozu koncentracyjnego. Autor potrafił oddać niesamowity klimat przedwojennej Warszawy. Sposób w jaki Ci młodzi się traktowali był naprawdę fantastyczny. Co by się nie działo, na swoją ekipę można było liczyć. Byli jak wielka rodzina. Mnóstwo bardzo ciekawych historii z humorem, chociaż bywało też niebezpiecznie. Nie chcę być źle zrozumiany, ale można poczuć jakiś sentyment, zazdrość do tamtych czasów i życia, które opisał Grzesiuk. Przeżywali niesamowite przygody. A ogromną zaletą jest brak ugrzecznień. Pisze tak jak czuje, to co myśli, tak jak było. Nie odczuwało się jakiejś sztuczności. Stanisław Grzesiuk podchodził do wszystkiego z humorem i pozytywnym nastawieniem. Gdybyśmy porównali dzisiejszą młodzież z tą z przedwojennej Warszawy, to jest mocne zderzenie dwóch różnych światów. Oczywiste jest to inne czasy, inne wartości, inne potrzeby, inne przygody. Ale przyznam szczerze, że chciałbym się przenieść chociaż na jeden dzień na Czerniaków i zobaczyć to życie na własne oczy. Książka rewelacyjna.
Moja ocena: 9/10.
Oznaczeni: @shinthps, @Kajtek77, @SuperPatsonFCB, @WoJjTas, @JimMorrisonFCB, @VamosB, @gregory9609, @AV0CAD0, @Alcazar
4
@student97r Moja ulubiena książka ale 5 lat Kacetu lepsza i bardziej ulubiena.
3
@Janiama Obie genialne, jedynie do trzeciej części jakoś nigdy nie mogę się zabrać, bo pomimo wrodzonego optymizmu Grzesiuka wydaje mi się po prostu zbyt smutna... :(
3
@ToWinaSedziego Ale też warto przeczytać, jest ciekawa ale na pewno najsłabsza z tej trylogii
3
@student97r ale wrzutka, jedna z moich ulubionych książek. Genialna i jest tak jak piszesz, aż chce się przenieść w czasie :)
2
@AV0CAD0 dokładnie, Grzesiuk to człowiek z którym aż chciałoby się napić wódeczki :D