La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1216 Culés

20

LEKTURA OBOWIĄZKOWA!

- Poniżej kilka wybranych świeżych faktów nt. koronawirusa od prof. zw. dr hab. n. med. Piotra Kuny - pulmonologa, alergologa, Kierownika II Katedry Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, Prezydenta Polskiego Towarzystwa Chorób Metabolicznych. V-ce Prezydenta Polskiego Towarzystwa Chorób Cywilizacyjnych, odznaczonego Złotym Krzyżem Zasługi oraz licznymi nagrodami rektorskimi:

”Na COVID-19 mamy do tej pory 100 tysięcy zachorowań. Kiedy chory na grypę umiera, nie piszemy, że umarł na grypę, tylko, że umarł z powodu niewydolności krążeniowej, zapalenia płuc - wpisujemy różne rozpoznania, ale generalnie nie wpisuje się grypy jako przyczyny śmierci. Wiemy, że jeśli ktoś ma cukrzycę, niewydolność nerek i zachoruje na grypę, to kombinacja grypy i przewlekłej choroby zawsze zwiększa ryzyko. Są nawet takie piękne badania i to polskie, z Uniwersytetu Jagiellońskiego, z których wynika, że ryzyko udaru mózgu u osób chorujących na grypę wzrasta osiem razy, a udar potem zabija, podobnie z zawałem serca - ryzyko w grypie rośnie 10 razy i też się umiera, ale na zawał. Z tych, którzy dostaną udaru, prawie 40 procent umiera, ale jako przyczynę zgonu wpisuje się udar, a nie grypę. Natomiast, z COVID-19 zrobiono tak, że jeśli atakuje osobę z chorobami przewlekłymi i jeśli taka osoba umrze, a miała wynik dodatni, to wpisuje się, że umarła na COVID-19.

Podkreślam wyraźnie, dodatni wynik na zarażenie wirusem SARS-Cov-2 nie mówi o tym, że ktoś jest chory na COVID-19. Gdybyśmy dzisiaj zrobili wymazy Polakom, to oświadczam pani, że 95 procent Polaków ma gronkowca w nosie i gardle. Czy to znaczy, że oni chorują na gronkowcowe zapalenie płuc? Nie, część z nich zapadnie na gronkowcowe zapalenie płuc, jasne, ale kto zapadnie? Ci, którzy mają słabą odporność, ci, którzy są schorowani, ci, którzy są w grupie ryzyka, pozostali będą tego gronkowca nosić i nie zachorują. Mamy ludzi, którzy mają w nosie i gardle wirusa SARS-COV2 i nie wywołuje u nich choroby. Problem oczywiście, że inni się od nich zarażą. Powiem tak: dopóki 60, 70 procent społeczeństwa nie zetknie się z tym wirusem, to będziemy mieli to, co mamy i tyle. I nic na to nie poradzimy.

Zatraciliśmy jakikolwiek rozsądek. Rozmawiałem z dziennikarzem jednej z wiodących stacji telewizyjnych, który prowadzi programy informacyjne, mówił mi o ogromnym wzroście oglądalności programów informacyjnych, z którego są niesłychanie zadowoleni. A słuchacze oczekują negatywnych i złych informacji, a szczególnie oczekują strasznych informacji o COVID-19 i są im te informacje dostarczane. Mam odczucie, że podobnie zachowują się niektórzy politycy.

Wirus SARS-COV2 wywołuje u niektórych pacjentów zapalenie płuc o charakterze wirusowym. Podobne zapalenie płuc mogą wywoływać inne wirusy, takie jak wirus grypy, czy tak zwany wirus RSV. Nie jest to coś wyjątkowego dla medycyny, mamy z takimi rzeczami do czynienia od dawna, tyle, że ten wirus jest nowy, wcześniej nie był zidentyfikowany, ale zmiany, jakie wywołuje nie są, z punktu widzenia medycznego, czymś nowym. Powiem wprost: w podręczniku chorób zakaźnych, który mam z lat 70., czyli z czasów, kiedy byłem studentem medycyny - 50 lat temu, opisywano dokładnie tę samą chorobę i te same koronawirusy. Nic się przez 50 lat w tej kwestii nie zmieniło. Tylko, kto pamięta, co było w podręcznikach sprzed 50 lat?

Perspektywa, że zostaną jakieś trwałe zmiany w płucach po przejściu SARS-COV2 jest według obecnej wiedzy mało prawdopodobna. Poza tym, jeśli ktoś przechoruje gronkowcowe zapalenie płuc lub zapalenie płuc pneumokokowe, czy zapalenie płuc grypowe, też ma zmiany w płucach, które się utrzymują do roku czasu. Jeszcze raz mówię: nic nowego, to jest zwykłe, wirusowe zapalenie płuc.

Jest piękna praca profesora patomorfologii z Hamburga, oczywiście opublikowana - on zrobił sekcje zwłok u ponad 100 osób zmarłych na COVID-19 i podsumował to tak: na sto sekcji zwłok chorych, którzy zmarli na COVID-19, ani jedna osoba nie zmarła w wyniku infekcji. One wszystkie umarły z powodu chorób podstawowych, które po prostu rozwinęły się jeszcze bardziej pod wpływem infekcji wirusowej, tak jak te zawały i udary po grypie. Przecież wiadomo, że jeśli ma pani dwie choroby, to będzie pani chorowała ciężej, ale umiera pani z powodu choroby podstawowej, która wyniszczała pani organizm przez wiele, wiele lat.

Nie możemy zaniedbywać naszych pacjentów, należy dobrze leczyć nadciśnienie, choroby płuc, cukrzyce itd. I bardzo pilnować pacjentów, żeby nie przestali brać leków, żeby nie popadli w lęki i obsesje. Nie można ludzi zostawiać bez opieki. Mamy dowody naukowe, że ludzie samotni mają dużo większe ryzyko zgonu z powodu COVID-19 od osób żyjących w parach lub mieszkających z rodziną. Samotność, brak czułości koszmarnie niszczy naszą odporność przeciwwirusową i to w każdym wieku.

Na świecie, w życiu, polityce zaczynają dominować teorie spiskowe, a nie twarde argumenty naukowców. Proszę zobaczyć, co się teraz dzieje w Szwecji. Tam postanowiono doprowadzić do odporności stadnej. Mówiono, że jest mnóstwo zgonów, mnóstwo zachorowań i co? Wszystko stanęło w miejscu. Zrobiono to, co należało zrobić i teraz wszystkie kraje, które się izolowały wyprzedzają Szwecję pod względem liczby zachorowań i zgonów. Szwecja stoi w miejscu, bo tam osiągnięto cel. Pragmatyzm. Niech pani popatrzy na Finlandię, na Koreę, na Tajwan, na Singapur, tam nie było takich obostrzeń - owszem, ludzie się zarażają, ale nie ma tylu ciężkich przypadków i zgonów, jak w tych krajach, które wprowadziły ostre zasady izolacji.

Grypy od COVID-19 już nie odróżnimy. Więc jeśli mamy takie objawy, jak gorączka, bóle mięśni, osłabienie, kaszel, to natychmiast musimy wziąć lek na grypę, natychmiast, bo prawdopodobieństwo, że zaraziliśmy się grypą, a nie COVID-19 jest sto razy większe. Trzeba więc wziąć lek na grypę jak najszybciej. Dlaczego? Bo on działa tylko w ciągu pierwszych 24 godzin od pojawienia się objawów, jeśli się spóźnimy z tym lekiem, to on już nie zadziała. Ale najważniejsze, zachowajmy spokój, nie panikujmy. W naszym otoczeniu jest według opinii naukowców około 200 miliardów drobnoustrojów, połykamy je, wdychamy, wcieramy w skórę i żyjemy. Człowiek w czasie ewolucji przeżył setki takich pandemii. Każda pandemia wzmacnia nas jako rasę, a ta spowoduje coś jeszcze - mamy szansę w końcu opracować skuteczne leki na choroby wirusowe. Jeśli to się stanie, to będzie to jedno z największych odkryć w medycynie, podobnie jak odkrycie antybiotyków”.

1

@bartekvisca
LEKTURA OBOWIĄZKOWA!

"Prof. dr. hab. Wojciech Szczeklik, kierownik Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii Szpitala Klinicznego w Krakowie o swoich pacjentach, którzy trafiają do jego szpitala:
– Pracuję 20 lat, 15 lat na intensywnej terapii. Takiej choroby (covid), która jest tak powszechna, a jednocześnie tak podstępnie przebiega, to chyba nie widziałem – przyznał.
Jak tłumaczył, pacjenci, którzy trafiają do szpitala nie wyglądają na obłożnie chorych, ale ich wyniki pokazują zupełnie co innego. – Możemy z nimi rozmawiać, nie widać u nich dużych duszności. A jak popatrzymy na parametry życiowe albo badania obrazowe, to jesteśmy przerażeni –mówił.
– Granica, gdy organizm nie radzi sobie już z chorobą, jest bardzo cienka. Kiedy ją przekroczymy, napędza się spirala niewydolności wielonarządowej. Wtedy bardzo trudno odwrócić chorobę i uratować pacjenta – dodawał.
Prof. Szczeklik określił koronawirusa jako "strasznie nieprzewidywalny wirus". – Tak naprawdę nie jesteśmy w stanie powiedzieć, u kogo przebiegnie bezobjawowo czy z małą ilością objawów, a u kogo spowoduje tak ciężką chorobę, że trafi na intensywną terapię lub umrze – stwierdził. "

Jeden specjalista tak, drugi inaczej...

konto usunięte

1

@Bobo25 Fundamentalny jest fakt, że głównym problemem wirus staje sie dla osób o niskiej odporności lub tych z chorobami przewlekłymi. I to nie jest jakaś nowość.

0

@Bobo25 Tym głupio mądrym już nawet specjaliści lekarze nie potrafią przemówić do rozsądku..

2

@Danchos @Bobo25 jesteś przekonany kto w tym sporze jest głupim,a kto mądrym? Tylko pytam, bo ja nie opowiadam się po żadnej stronie. Ja grzecznie słucham co mówią, myje rece, noszę maskę i nie panikuje... Więc chętnie posłucham w którą stronę powinienem iść. Czy wybierać już trumnę czy ściągnąć maskę i hajla Bajla w miasto na przekór wszystkim.

1

@LioMessi10 Ale ja tu nie opowiadałem się za żadną stroną, podałem jedynie odmienny punkt widzenia innego specjalisty w kontrze do pierwszego postu.


Ja jestem gdzieś pośrodku w tych skrajnościach. Rozumiem noszenie maseczek w sklepach, komunikacji i innych przestrzeniach zamkniętych, ale z drugiej strony nie rozumiem noszenia maseczek na świeżym powietrzu gdzie człowiek z człowiekiem mija się w maks kilka sekund, a potem na wywiadzie lekarskim pierwsze pytanie czy miałeś bezpośredni co najmniej 15-minutowy kontakt z osoba zakażoną... . Zwłaszcza w mniejszych miejscowościach gdzie nie ma tłumów na ulicach.

Po drugie nie rozumiem czemu zamykane są siłownie, baseny itp. (gdzie chodzą ludzie głównie młodzi, wysportowani, mniej narażeni na powikłania po covidzie), a otwarte pozostają np. kościoły, gdzie przesiadują w znacznej mierze osoby najbardziej narażone. Wiem elektorat PiSu by się obraził. Dlatego dla mnie duża część tych obostrzeń to tylko i wyłącznie polityka, a nie realne rozwiązania.


Kolejny dziwny argument, zamykanie lokali gastronomicznych po 21. Wirus po 21 jest bardziej aktywny czy co?
Skoro do 21 mogą być otwarte ale muszą być rygory typu co drugi stolik wolny, czy ileś tam osób na m2, to czemu po prostu po tej 21 przestrzegać dalej tych obostrzeń. Czemu zamykać? Jak ktoś będzie chciał pójść na np. kolację z drugą połówką to teraz zamiast na godzinę 20,21 czy 22 pójdzie na 18 czy 19tą.

Więcej jest tego typu kwiatków i niekonsekwencji. To mnie irytuje i momentami wkurza.

0

@LioMessi10 Dokładnie, trzeba robić tak jak robisz, dbać o siebie i zachować rozsądek.

1

@Bobo25 @Danchos no to mamy podobne podejście :). Ale wiadomka, temat chodliwy to i wysyp ekspertów.

0

@Bobo25 Ale oni raczej nie przeczą jeden drugiemu Ten pierwszy zwraca raczej uwagę na fakt który chyba wszyscy dostrzegamy - zupełnie pomijamy inne choroby i inne problemy a wszystko jest skupione na walce z jedną chorobą Przecież to jest głupota Skoro już jednak wiemy coś o tym wirusie i wiemy komu on najbardziej zagraża to cała uwaga powinna być skupiona na ochronie tych właśnie najbardziej narażonych grup Cała reszta powinna w miarę normalnie funkcjonować

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: