- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1545 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
2
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
52 odpowiedzi
BorzyKrzys
35
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
25 odpowiedzi
FcPortoFan1999
6
Czy będę nosił głośnik na procesji...świetne pytanie ale Ja nigdy nie nosiłem głośnika.
25 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1545 Culés
17
Sa tu jacys weganie? Osobiscie zaczalem w pazdzierniku tamtego roku i musze powiedziec, ze to najlepsza decyzja jaka podjalem. Dodam tez, ze uprawiam sztuki walki, wiec silka itp. Mowie dlatego, ze wlasnie obawialem sie, ze nie bede mial energii, a jest wrecz przeciwnie.
174
@DawidekFCB nic nie zastąpi dobrego schabowego z ziemniaczkami i mizerią. Koniec dyskusji można się rozejść.
2
@DawidekFCB może byś tak założył sasinowi balache?
4
@Odcinkowy uwielbialem schabowe. Teraz bym nie zjadl za zadne skarby lol
32
@DawidekFCB Współczuję. Ja sobie nie wyobrażam nie jeść mięsa bo je po prostu lubię :)
28
@DawidekFCB Tak dobrowolnie zrezygnować z mięska? Brzmi jak masochizm.
4
@PatrykBarca tak samo myslalem. Bylem milosnikiem steakow czy kurczakow.
0
@DawidekFCB Ale ty jesteś weganem czy wegetarianinem bo to zasadnicza różnica
4
@konrad1661 przeciez napisalem weganem. :)
7
@DawidekFCB No to faktycznie współczuję, bo mięso to ja też już prawie odstawiłem i nie jem ani wędlin, kiełbas itp a jedynie na obiad czasami zjem, ale tylko pierś z indyka i to ugotowaną na parze. Jednak nie wyobrażam sobie tak jak weganie odstawić jajka, mleko, sery czyli wszystko co jest odzwierzęce.
2
@konrad1661 nie jeść ciast jogurtów, naleśników to troche rip :p
4
@DawidekFCB Ja zacząłem od września i też jestem zadowolony z tej decyzji. Na początku miałem oczywiste obawy, bo mała mieścina, bo ciężko będzie kupić odpowiednie produkty itp. Ale tak ostatecznie to świadomość zrobienia czegoś dobrego na poletku ekologicznym i moralnym jakoś tak pomaga lepiej spać w nocy.
1
@DawidekFCB Jak Twój organizm za parę lat zacznie się sypać to wrócisz do miesa
23
@Wojcio xD a masz jakies może nawet szczątkowe argumenty na poparcie tej hipotezy? Czy tak sobie napisałeś bo jesteś ignorantem ale fajnie zabłysnąć
1
@DawidekFCB skąd bierzesz dobrej jakości białko z pełnym aminogramem?
2
@jeerzardo poletku moralnym? Mógłbyś rozwinać?
1
@DawidekFCB powodzenia w trzymaniu się postanowienia. Ja bym nie dał rady, każdy posiłek jem z mięsem.
5
@Pyziol Ograniczanie cierpienia chyba zawsze jest dobre?
0
@jeerzardo zabawne jest to co napisałeś. Rozumiem, że jak wcześniej jedzenie mięsa gryzło się z twoimi zasadami moralnymi? Czy nagle to się pojawiło jak przeszedłeś na weganizm?
8
@Pyziol Rozumiem z czego wynikają twoje wnioski.
Mięso ograniczam od dawna, a robiłem to nie wgłębiając się w jakieś rozważania moralne.
Dopiero ostatnio (tak jak pisałem weganinem jestem od początku września) zacząłem głębiej nad tym rozmyślać, w związku z tym, że chciałem zrobić coś dobrego dla ekologii.
W myśl tego że nie wiedza jest błogosławieństwem- zwyczajnie jedzenie mięsa dawniej tak bardzo mi nie przeszkadzało. Teraz już wiem, z jakim cierpieniem i wyzyskiem się to wiąże. Nie daje mi to jednak prawa do wymuszania mojej moralności innym. :)
0
@jeerzardo Rozumiem. Dziękuję za odpowiedź :)
0
@DawidekFCB
no to zostalo ci obrzydliwe zielone tofu, szpinak itp i tak do usranej smieci.
0
@jeerzardo Jak pojmujesz te poletko ekologiczne? Czy kupujesz tylko produkty ekologiczne certyfikowane czy nie zwracasz na to uwagi?
0
@Bykunn myślę, że znasz odpowiedź... :)
9
@maroon
No niestety jestem tylko biednym studentem, i to do tego mieszkającym w nie dużym miasteczku. Więc sklepy ekologicznie nie wchodzą w rachubę.
Moje zakupy ograniczają się do biedronki i małych warzywniaków. Myślę że moja mała ekologiczna cegiełka zostaje w ten sposób dołożona- na więcej mnie na razie nie stać. Z drugiej strony- nie wiem jak to jest z produktami ekologicznymi, czy aby na pewno są one lepsze. Nie wykluczam, ale po prostu nie jestem do edukowany w tej kwestii.
A jak pojmuję poletko ekologiczne? Produkcja zwierzęca jest zwyczajnie nie ekologiczna. Długo by się o tym rozpisywać, ale zarzucę tutaj pewną ciekawostką:
ok. 71% ziemi zajmują morza i oceany
ok. 71% powierzchni lądów nadaje się do zamieszkania
połowę tego zajmuje rolnictwo
77% uprawianej ziemi jest przeznaczone na tzw. zwierzęta gospodarskie jako ziemia do wypasu lub do uprawy pasz dla zwierząt
produkowane na ponad 3/4 ziemi produkty odzwierzęce stanowią:
17% światowej podaży kalorii i 33% światowej podaży białka
A takich statystyk jest wiele wiele więcej. Naprawdę warto się zainteresować, polecam.
7
@Wojcio ja od 7 lat jestem weganinem. Ile jeszcze lat mój organizm wytrzyma zanim zacznie się sypać, według twoich obliczeń?
5
@MessiUltras zwłaszcza tofu jest bardzo zielone... :)
Myślę, że taka reakcja jak Twoja i wielu innych osób wynika z tego, że szpinak kojarzy im się z zieloną breją z dzieciństwa i generalnie nigdy nie jedli dobrej, wegańskiej (albo chociaż wegetariańskiej) kuchni.
1
@Explode w lidlu i wielu innych sklepach są jogurty wegańskie, naleśniki też można zrobić, wegańskie ciasta nawet w kawiarniach są dostępne już bo takie lokalne kawiarnie to hipsterskie miejsca dla nastolatek a że weganizm jest teraz modny to chcą robić hajs na wegańskich ciastach. Najlepsze jest to że aby zamienić w kawie zwykłe krowie mleko na mleko roślinne to trzeba dopłacić 1 zł xD
0
@jeerzardo w weganizmie z ekologicznego punktu widzenia chodzi o ślad wodny. Tutaj jest to wyjaśnione w bardzo dobry sposób:
(pomijając prowokacyjny tytuł, jest to materiał bardzo interesujący z punktu edukacyjnego gdzie wszystko jest dobrze wyjaśnione itd)
5
@senri Ślad wodny to tylko jedne z problemów. Jest jeszcze przecież kwestia gazów cieplarnianych, wycinka lasów pod uprawy itp.
0
@jeerzardo Nie demonizowałbym tak tej produkcji zwierzęcej bo sucha statystyka nie oddaje całej prawdy Spory odsetek gruntów który wrzuciłeś do jednego worka nie nadaje się po prostu do innego wykorzystania niż tereny przeznaczone na wypas albo na pasze dla zwierząt
Natomiast co do produktów certyfikowanych to tylko one naprawdę są produkowane w pełni ekologicznie I jest to naprawdę surowo kontrolowane oraz przestrzegane Zero oprysków chemicznych, zero nawozów sztucznych a jeśli ktoś stosuje nawozy naturalne to zwierzęta też muszą spożywać pasze ekologiczne
I tu przy okazji od razu wyskakuje kolejny aspekt konieczności utrzymywania zwierząt - bez nich po prostu nie będzie nawozów naturalnych i trzeba by stosować tylko nawozy sztuczne A wiec popadanie ze skrajności w skrajność Produkcja zwierzęca to nie jest samo zło jak to się wmawia propagując różne ciekawostki Brak tej produkcji spowoduje wiele komplikacji - a nikt takich ciekawostek jakoś nie podaje tak przy okazji
Poprawę aspektów ekologicznych zacząłbym najpierw od tego aby zadbać o to by przestać masowo marnować jedzenie I tu powinna istnieć taktyka "Zero tolerancji" Gdy te gigantyczne nadwyżki jedzenia które się marnuje zostałyby zagospodarowane to nie potrzeba by było jakichś dziwnych regulacji które ograniczyłyby skalę produkcji Po prostu większa podaż tych produktów spowodowałaby spadek ich cen a co za tym idzie nieopłacalność ich produkowania
0
@jeerzardo Jedzenia na całym świecie wystarczy dla wszystkich. Naszym problemem nie jest fakt że zbyt wiele ludzi je mięso lub jego nadmierną ilość, ale populacja.
Trzeba zredukować liczbę mieszkańców o 3 miliardy i w wtedy problem przestanie istnieć.
0
@carbonemesis @maroon
Nigdzie nie powiedziałem że cała ludzkość powinna od tak przejść na weganizm. Naturalnie że taka skrajność też nie wyszłaby ludzkości na dobrze. Liczba ludności na świecie stale się zwiększa, produkcja zwierzęca także się zwiększa (powiedzmy sobie że ludobójstwo nie jest rozwiązaniem). Aby zaspokoić te zapotrzebowanie wycinane są lasy deszczowe, co jeszcze bardziej pogarsza sytuację ekologiczną ziemi. Przytoczę tylko, że 90% wycinki puszczy amazońskiej dokonywane jest w celu produkcji zwierzęcej. A tak jak przytoczyłem więcej produkcja roślinna jest bardziej cost effectve jeśli mówimy o ilości jedzenia na danej przestrzeni.
Jeszcze raz powiem, że ludzkość nie powinna odrzucić produkcji zwierzęcej od tak, ale jej znaczne ograniczenie prawdopodobnie będzie niezbędne.
1
@DawidekFCB Ja próbowałem podejść do tej diety, jednak nie potrafiłem wytrzymać dłużej niż tydzień. Zamówiłem sobie tygodniowy katering (tylko obiady) wegański i po 3 dniach musiałem iść do chińczyka się najeść makaronu z kurczakiem bo to żarcie było po prostu mdłe. Wiem jednak, że mogła być to kwestia kucharza. Obecnie czasem spożywam wegańskie posiłki (głównie tofucznicę), jednak jest to może 10% mojej diety. Nie wyobrażam sobie rezygnacji z mięs, ryb i jajek.
0
@DawidekFCB A crossfit też trenujesz? ;)
2
@DawidekFCB Jestem wegetarianinem od 4 lat. Nie decyduję się na weganizm, bo za bardzo utrudniałby chociażby wyjście na miasto, ale za mięsem nie tęsknię w ogóle :)
Polecam książkę Iwony Kibil o diecie wegańskiej, bo jest tam w zasadzie zebrane wszystko, o czym trzeba pamiętać w kontekście zdrowotnym.
Gratuluję decyzji i wspieram w postanowieniu!
0
@ranger3120 Wystarczy połączyć kaszę i zboże, żeby mieć pełen aminogram ;) Ponadto jest dowiedzione, że nie trzeba jest posiłków z pełnym aminogramem w jednym posiłku, ani nawet jednego dnia.
0
@MessiUltras Tylko jeśli nie potrafi się gotować :)
0
@PatrykBarca No to chyba z definicji nie współczujesz, a myślisz o sobie, nie?
0
@DawidekFCB U mnie by coś takiego nie przeszło, ja po prostu jak nie zjem mięsa to chodzę głodny, nie najem się samymi warzywami.
0
@jeerzardo Tyle że to ograniczenie nie powinno być wprowadzane żadnymi zakazami itd Jak napisałem Zero tolerancji dla marnowania jedzenia załatwiłoby sprawę praktycznie raz do konca
0
@maroon Tylko że polityka zero tolerancji będzie już takim zakazem. Ale takie kwestie powinni ogarniać rządzący. Z naszego punktu widzenia, jako jednostki nie mamy wpływu na makro skalę. To co proponujesz jest jakimś rozwiązaniem, tylko że tak jak tu siedzimy taki pogląd nie zmienia nic. Natomiast ograniczanie spożycia produktów zwierzęcych, oraz promowanie takich postaw- a i owszem.
7
@DawidekFCB
Nie tknąłem mięsa od roku, wcześniej przez 2 lata jadłem od wielkiego dzwonu i czuję się z tym znakomicie. Jestem bardzo aktywny, ale głównie jeśli chodzi o rower, bieganie, wspinaczkę, siłownia czasami i nie mam problemu z brakiem energii, więc przeciwnie. Kiedyś po mięsnych posiłkach byłem ociężały i nic mi się nie chciało, teraz nie mam z tym problemu. Po raz pierwszy o wegetarianiźmie pomyślałem 10 lat temu pod wpływem fascynacji buddyzmem. Wtedy jednak byłem studentem i nie bardzo miałem pomysł za zastępstwo. Na szczęście poznałem moją obecną żoną, która jest vege i dzięki niej najpierw bardzo ograniczyłem (mieszkając z nią jadłem tylko na mięscie lub u rodziców), a potem zupełnie zrezygnowałem z mięsa. Jeśli chodzi o smaki to jeszcze w kwietniu kiełbaska z grilla mi pachniała i ślinka ciekła, ale już w wakacje jej zapach mnie odrzucał. To samo z mcdonaldem. Kiedyś będąc w nim czułem ogromną ochotę na burgera. Od zapachu dostawałem skrętu kiszek, teraz mogę isć dla towrzystwa ze znajomym, nawet będąc głodnym i nie mam apetyty na maca. Kwestia przyzwyczajeń. Nie rozumiem też tekstów o tym, że muszę zjeść mięso bo lubię, a tofu jest błe. Surowego mięsiwa też byś nie zjadł, kwestia przygotowania, doprawienia i przyrządzenia. Szczerze powiem, że nie jedząc mięsa jem dużo bardziej różnorodnie niż wcześniej. Super też, że powstaje tyle restauracji z opcjami wegańskimi. Czuję przede wszystkim czyste sumienie. Moja żona odpowiedziała kiedyś na pytania dlaczego jest vege, że nie wartościuje życia zwierząt. Bardzo do mnie to trafiło. Kiedy jakiś zwyrodnialec katuje psa, od razu wszyscy podnoszą alarm (oczywiście słusznie), że złapać gnoja, niech cierpi i boi jak biedne zwierze itp. Wynika to ze współczucia. Ale niewiele osób w ten sposób myśli o krowach czy świniach. To mega inteligentne zwierzeta, świnie podobno są mądrzejsze od psów, odczuwają emocje: strach,ból i cierpienie. Ale wolimy o tym nie myśleć i mieć w dupie , że giną w bestialski sposób i w takiej liczbie. Tylko po to żeby trafiły do nas na talerz, żeby zaspokoić nasz głód. Rozumiem sytuację zagrożenia życia, ale skoro jest wybór, co wiecej dla mnie zdrowszy, to wolę nie wpychać w siebie truchła zwierząt. Zadałem sobie też kiedyś pytanie czy sam byłbym w stanie zabić żywe stworzenie, ot tak, nie w obronie własnej, patrząc mu w oczy. No i odpowiedź brzmi nie. Zatem nie będę płacił innym za mordowanie niewinnych istot. Uważam, ze ludzie są z gatunku dobrzy i empatyczni, ale choć wiemy , że kotlet pochodzi ze zwierząt, to nie myślimy o drodze jaką przeszedł by trafić na nasz talerz. Więc nie chcę nikogo namawiac, ale tylko uświadomić. By obejrzał taki film z rzeźni jak to wyglada, jak się kastruje masowo prosiaki na żywca. Dla mnie to chore, więc wiem, że do mięsa nie wróce. Zwłaszcza, że spokojnie można zbilansować dietę bez niego. Ja suplementuję tylko b12, resztę znajduję w produktach z soi. A jeśli ktoś uwielbia smak, to zamienników jest mnóstwo. Nie wspomnę o fakcie, że na produkcję kilo mięsa potrzeba 14,500 L wody. Podczas gdy grożą nam suszę. O konsekwencjach warto pomyślec samemu.
“W kwestii odżywiania ludzie są najgłupszym gatunkiem na Ziemi.
Zabijamy miliony dzikich zwierząt, aby chronić te, które jemy.
Niszczymy środowisko naturalne, aby je nakarmić.
Przeznaczamy więcej pieniędzy i środków na tuczenie tych zwierząt niż na pomoc ludziom, którzy umierają z głodu.
Największą ironią jest to, że mięso, które uzyskaliśmy tak wielkim kosztem, jest naszym powolnym zabójcą...I zamiast przyznać, że to bez sensu, ludzie torturują i mordują miliony innych zwierząt, próbując znaleźć leki na choroby spowodowane jedzeniem mięsa.”
0
@DawidekFCB współczuję Tobie i Twoim przyszłym niedoborom.
to wbrew ludzkiemu instynktowi! jesteśmy drapieżnikami od setek tysięcy lat, ewolucja... ah mam bekę z tych wszystkich weganów :D
tak z ciekawości ile wiosen za Tobą?
6
@jark3 Ewolucja rozwinęła nasz mózg żebyśmy mogli używać ognia i przypraw, ale to nie czyni z nas drapieżników. Jeśli jesteś drapieżnikiem to czekam na zdjęcie Twoich kłów i pazurów oraz dokumentacje jak polujesz na swoją ofiarę, a potem jesz ją na surowo :D Jesteśmy wszystkożercami z przewagą cech roślinożerców ( nasz układ pokarmowy ma więcej cech roślinożerców, jelita, ślina itp.).
0
@Gufo z tym, że zajadając roślinki narobisz sobie całe mnóstwo niedoborów witamin, niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu, a nie da się ich zastąpić sztucznymi suplami, chociazby omega 3 i 6, czy kolagen... temat rzeka.
4
@jark3 a ja mam beke z ludzi jak Ty, czyli ignorantow. Spoko, bo tez taki bylem i myslalem, ze musze jesc mieso. To nie Twoja wina, tak zostales nauczony. Mam 26 lat.
Wszystkie witaminy, ktore potrzebujesz znajduja sie w roslinach.
2
@jark3 Od 7 lat nie dotknąłem nic co jest pochodzenia zwierzęcego, co pół roku robie sobie badania krwi i jedyny niedobór jaki mam to niedobór głupoty jak robie sobie przerwe od czytania twoich wpisów. Wielki drapieżnik i łowca a za kurą po podwórku bys cały dzień biegał i jedyne co potrafisz upolować to grzyby w lesie
3
@Bykunn wielu ludzi, ktorzy sa przeciwni tej diecie nigdy nawet jej nie probowali, a na sniadanie jedza kielbase z bulka i maslem, wiec o porady zdrowotne sie nie pytam. Haha
3
@senri nie ma co sie unosic. To nie jego wina. To jest kwestia edukacji.
0
@jeerzardo UE podejmuje całą masę działań na makroskalę które są zbędne, głupie i idiotyczne Opracowanie racjonalnych metod gospodarowania zasobami oraz drastyczne ograniczenie marnotrawstwa jest być może czymś z gruntu przeciwnym w stosunku do ich działań podejmowanych do tej pory ale wolę aby zajmowali sie takimi działaniami niż tym co do tej pory
0
@senri z tym mlekiem to akurat się nie dziwię bo krowie kosztuje około 3 zł a te różne roślinne to koło 8-10 zł
0
@Gufo człowiek był łowcą i zbieraczem od czasów stworzenia, dopiero później nadeszła rewolucja agrarna i zaczął uprawiać ziemię. Jadł to co mógł upolować i znaleźć czyli zwierzęta, orzechy, korzonki i trochę owoców i warzyw. Polecam książkę "Sapiens: od zwierzat do bogów"
3
@jark3 Tylko, że nie. Od zawsze człowiek je mięso od wielkiego dzwonu, a większość diety stanowią rośliny. Jakie niedobory masz na myśli? Jedyne co wymaga suplementacji względem reszty społeczeństwa to witamina B12, która jest dostrzykiwana zwierzętom i sypana do paszy, żeby stworzyć z mięsa jej "naturalne źródło".
Ah beka beka :)
0
@Odcinkowy kolego a mielony z marchewczką na gęsto :D
3
@Tori_Black Autor tej książki jest weganinem ;)
Rewolucja agrarna doprowadziła do "udomowienia człowieka przez pszenicę" zgodnie z teorią Harariego, nie pisze on nic o zmianie stosunku rośliny:mięso w diecie człowieka.
Sama książka dostarcza masę argumentów przeciw jedzeniu mięsa wskazując człowieka jako główną przyczynę wymierania gatunków już kilkadziesiąt tysięcy lat temu.
Z tego co pamiętam Harari dokładnie gdzieś podkreśla, że ludzie odławiali mamutów i innych dużych zwierząt tak mało, że nawet nie zauważali spadku populacji.
Duża ilość mięsa w diecie to kwestia ostatnich kilkudziesięciu lat ;)
1
@YeastMoss Uprzedziłeś mnie, miałem napisać to samo :)
1
@Wojcio Serio? Badania pokazują, że weganie są zdrowsi. Zresztą znam kilku po 40 i cieszą się świetnym zdrowiem, wyglądając dużo młodziej niż wskazuje metryka. Prędzej Ty zrezygnujesz z mięsa jak dopadnie Cię jakieś choróbsko na które narażeni są mięsożercy (nie życzę), niż ktoś porzuci dietę wegańską.
0
@YeastMoss ja wcale nie podawałem tej książki ani autora jako argumentu za jedzeniem mięsa ;) ale z drugiej strony nie wiem gdzie były te argumenty za niejedzeniem mięsa? o ile się nie mylę to był tam wątek o tym, że znajdowano kości sprzed rewolucji agrarnej i na podstawie badań stwierdzono, że tamci ludzie byli silniejsi i lepszego zdrowia. Uprawę zbóż wymusiło osiedlenie się ludzi i porzucenie koczowniczego trybu życia, wynikało to z ciagle rosnącej populacji. i żeby nie było nie jestem przeciwnikiem weganizmu. Weganizm nie musi opierać się na zbożach, które nie są zdrowe dla człowieka wbrew temu co wmawiają nam w "piamidzie zdrowia". Pewnie widziałeś film "Magiczna Pigułka", w którym pokazano co współczesna dieta opierająca się na zbożach zrobiła z Aborygenami
0
@Tori_Black
Wiesz co, wymieszałeś dużo rzeczy w tej wypowiedzi i nawet nie wiem od czego zacząć. Nie wezmę książki do ręki i nie będę szukał fragmentów, bo szkoda mi czasu. Wpisz sobie "Harari on meat" w google, może znajdziesz fragmenty z książki, jak nie to szukaj. Powiem tyle - na 100% są tam te argumenty.
Że tamci ludzie byli silniejsi i lepszego zdrowia związku z jedzeniem mięsa dużego nie ma, dotyczyło to ogólnie zmniejszenia różnorodności diety, nie samego jedzenia pszenicy.
Zboża jako niezdrowe to dość grube i nieprawdziwe uogólnienie. Są ważnym źródłem błonnika, to już silny argument "za".
"Piramida zdrowia" to spoko rzecz, aktualizowana regularnie w związku z badaniami naukowymi i możliwościami dietetycznymi przeciętnych obywateli, nie rozumiem uszczypliwości.
Filmu nie oglądałem. Chętnie się zapoznam, aczkolwiek żaden z filmów na podobne tematy, które oglądałem (nawet za weganizmem i wegetarianizmem) nie uważam za ostateczne argumenty w sprawie. Badania naukowe nie wyrażają tak zdecydowanego sprzeciwu wobec zbóż.
0
@YeastMoss napisałem tak o piramidzie zdrowia ponieważ została stworzona w USA z powodów bynajmniej nie zdrowotnych, można o tym znaleźć informacje. Błonnik jest ważny i można go czerpać z innych lepszych źródeł. Co do rewolucji agrarnej wcale nie pisałem o jedzeniu mięsa więc nie przeinaczaj, napisałem że byli lepszego zdrowia przed wprowadzeniem upraw zbóż. Jeśli upierasz się przy tym, żę są zdrowe to polecam poszukać informacji o wpływie zbóż na pruchnicę.
0
@Tori_Black Można znaleźć fejkowe informacje o wszystkim, bo wszystko jest spiskiem w dzisiejszych czasach. Osoby wykształcone w tej dziedzinie, czyli głównie dietetycy, a także lekarze wykorzystują z powodzeniem piramidę w celach edukacyjnych. Poza tym jest ona regularnie modyfikowana w oparciu o nową wiedzę.
Nie wiem po co pisałeś w takim razie o rewolucji agrarnej, wyciągałem wnioski z kontekstu. Wybacz jeśli nietrafnie, ale nie wyraziłeś się precyzyjnie. W dalszym ciągu z książki wynika, że uboższa dieta była niezdrowa, nie samo jedzenie zbóż. Chodzi o proporcje, nie sam fakt szkodliwości pszenicy.
Można go czerpać z lepszych źródeł, ale więcej osób je regularnie pieczywo, niż wymagane porcje warzyw. Z tego powodu lepszą interwencją zdrowotną jest propagowanie jedzenia chleba pełnoziarnistego niż odradzanie spożywania pieczywa.
Warzywa i owoce też wpływają negatywnie na stan uzębienia, należy je wyłączyć z diety? Czy odpowiednia higiena jamy ustnej nie niweluje ryzyka? Są chyba bardziej szkodliwe pokarmy, a i z całym szacunkiem do olbrzymiego problemu próchnicy, wolę jednak zmniejszyć ryzyko uchyłkowatości czy raka okrężnicy jedząc więcej błonnika, niż walczyć z próchnicą unikaniem chleba.
0
@DawidekFCB od jakiegoś czasu staram się zacząć ograniczyć całkowicie mięso ale na razie nie daję rady (chociaż i tak jem go dużo mniej)
0
@DawidekFCB @Gufo Gratuluje wybory, a propos kondycji sypani sie zdrowia itd.
Nie jestem weganinem, a wegetarianinem od 89’ roku.
Teza o starzeniu sie jest tez w moim przypadku sprawdzona, niedawno bylem u znajomej od lat lekarki, ktora po oglecinach stanu kosci i miesni powiedziala ze nie widac po mnie oznak starzenia sie, mam 47. Moi rowiesnicy wygladaja raczej jak moi wujkowie. Nigdy na nic nie chorowalem (poza przeziebieniami) nie bylem w szpitalu itd..Tak ze polecam wszelkie diety bezmiesne ;), choc ja kierowalem sie wtedy wylacznie etyka.
0
@YeastMoss Z definicji współczuję braku smaku. Uważam że skoro coś jemy i nam smakuje to nie powinno się iść za "moda " i z tego rezygnować. A argumenty że mam siłę i dobrze się czuje? Gdyby było inaczej to już ogólnie bezsens...
4
@PatrykBarca :D
Właśnie mówię, niczego nie współczujesz. Patrzysz tylko przez pryzmat własnych upodobań. Ja na przykład nie znoszę smaku mięsa, OT również nie jest nim zainteresowany i zdecydował się na taki krok.
Ty odbierasz to jako atak na swoją osobę, jakby ktoś chciał Ci odebrać co lubisz. Więc wierzgasz i atakujesz, żeby obronić się przed tym urojonym zagrożeniem. Nie martw się, to nic nowego i nie jesteś sam. Ten strach przed innością powoduje, o tej prostej decyzji dietetycznej pisane są limeryki przez polityków i księży, bo wszyscy tak bardzo się boją "mody".
BTW Kurczaczek już nie byłby taki smaczny, gdybyś go nie posolił i nie odtoczył w startych produktach roślinnych takich jak pieprz i kurkuma, a następnie nie przypalił na patelni pokrytej oliwą z oliwek. Nagle stałby się niestrawnym, oślizgłym, bezsmakowym kawałkiem martwej tkanki. Takie same + o wiele lepsze dania robi się banalnie łatwo bez użycia mięsa, ale "współczujesz braku smaku" więc zapewne nie masz pojęcia o gotowaniu i tak naprawdę współczujesz tego, co zostałoby na Twoim talerzu bez chociaż tego kurczaczka... czyli ciągle nie współczujesz, a myślisz tylko o sobie :)
1
@YeastMoss to wlasnie odkrylem odkad przestawilem sie na weganizm. Odkrylem tyle nowych i smakowitych posilkow, ze masakra. Nie wiem czy ktos tak jeszcze mial, ale zaczalem na nowo cieszyc sie jedzeniem. Jakbym 1000 smakow odkryl. Jedzenie stalo sie dla mnie bardziej przyjemne, a nie ciagle miecho. No i po zjedzeniu miesa zawsze ciezej bylo sie ruszac, bo nasz organizm ciezko to strawia. Teraz zjem pelny posilek i moge leciec na silke.
0
@DawidekFCB skąd bierzesz dobrej jakości białko z pełnym aminogramem? nie dostałem wcześniej odpowiedzi, to ponawiam pytanie :D
0
@YeastMoss Skoro nie chcesz poszukać to Ci napiszę w skrócie. Piramida żywienia nie została stworzona z pobudek zdrowotnych tylko ekonomicznych. Lekarze podczas studiów(siostra jest po medycynie) mają tylko kilka godzin z dietetyki i to przestarzałej wiedzy. Dietetyków też na studiach uczy się przestarzałych informacji, jak ktoś chce być skuteczny to musi później robić kursy we własnym zakresie żeby się czegoś wartościowego nauczyć, niestety:/
Co do pruchnicy to nie bierze się tylko z nie dbania o higienę jamy ustnej tylko właśnie z diety. Gdyby tylko higiena a nie dieta świadczyła o uzębieniu to jak byś wyjaśnił to, że osoby z krajów trzeciego świata, które pewnie nigdy nie widziały szczoteczki i pasty mają piękne zęby? a osoby z krajów cywilizowanych myją zeby kilka razy dziennie mają pruchnicę?
Stawianie na równi warzyw i owoców pod względem zdrowia jest częstym błędem ale tu akurat mogę Cię zrozumieć bo jest to permanentnie wpajane i powielane gdzie tylko się da:/
0
@YeastMoss On napisał że lubił mięso! Ty może masz inaczej ale skoro lubił i mu smakowało A mimo tego z niego zrezygnował to po prostu przykro..
0
@Tori_Black Klasyka, specjaliści mają przestarzałą wiedzę, ale ja pogmerałem w internecie, więc się znam :)
Pobudki ekonomiczne bardzo często równają się, bądź pokrywają z ekonomicznymi.
Próchnica jest spowodowana biofilmem bakteryjnym. Bakterie które go tworzące polimeryzują jedzone przez nas cukry i fermentują je zakwaszając biofilm. Jest to spowodowane zarówno obecnością bakterii, jak i jedzeniem cukrów. Żeby zredukować ilość bakterii myje się zęby.
A wiesz, że w krajach trzeciego świata ludzie nie mają wcale zajebistego stanu zębów? Co to za szerzenie mitów?
I gdzie ja je stawiam na równi? Wskazałem je wspólnie, ponieważ są źródłem cukrów prostych :/
0
@PatrykBarca Albo lubił, ale już nie lubi?
0
@DawidekFCB Ja przede wszystkim nienawidziłem obrabiania mięsa. Ojciec jest myśliwym i się w życiu na to napatrzyłem. Dodatkowo jak więcej trenowałem (tzn. zanim zrujnowałem sobie zdrowie na ciężarach :P) jadłem tego mięsa bardzo dużo, wierząc że tak trzeba. Wtedy najbardziej znienawidziłem jego smak.
Dodatkowo świadomość, że rozsiewam po kuchni bakterie bytujące na tym mięsie napawała mnie obrzydzeniem - najczęstsza przyczyna bakteryjnych infekcji pokarmowych.
Teraz chętnie gotuję razem z dziewczyną, piekę chleb z zakwasu i chodzę bardziej najedzony, bo moje posiłki są mniej gęste kalorycznie, więc mogę zjeść większą objętość. Dodatkowo schudłem 15 nadmiarowych kilogramów i z łatwością trzymam masę ciała.
Zresztą dziewczyna miała podobnie i teraz więcej i chętniej gotuje (z czego skrzętnie korzystam) :)
0
@YeastMoss Miało być ekonomiczne ze zdrowotnymi ;) Rozwijając myśl - myśląc o zdrowiu populacji trzeba dobrać interwencję dostępną finansowo dla większości jej członków, a jej celem jest zmniejszenie kosztów leczenia w przyszłości. Tak konstruuje się programy skriningowe i inne działania profilaktyczne.
0
@YeastMoss nie obrażaj mnie mistrzu z tym gmeraniem w necie,gdzie napisałem, żę się znam. Jacy specjaliści uczą na takich studiach? na pewno nie na wszytskich. Popytaj znajomych po dietetyce jeśli znasz kogoś takiego. Robi się studia żeby mieć papier a później i w trakcie studiów uczysz się sam dodatkowo.
Gdyby tak było z tą próchnicą jak opisałeś to nie było by przypadków próchnicy wewnątrz zęba tylko zawsze psuł by się ząb od zewnątrz. Są takie przypadki, żę ząb jest ładny z zewnątrz a w środku pełno pruchnicy. W biednych krajach mają też zły stan zębów z niedożywienia.
0
@YeastMossdomyśliłęm się ;)z tymi względami ekonomicznymi chodizło o coś innego a mianowicie o rozdysponowanie nadwyżek produkcyjnych zbóż i kukurydzy i wmówienie ludziom, że zajebiste śniadanie to płatki na mleku albo kanapki. pozdro
0
@Tori_Black Nie, nie po to tylko żeby mieć papier. Potrzebujesz tego wykształcenia, żeby w ogóle umieć interpretować nowe dane. Dlatego nie ma sensu krytykować specjalistów i umniejszać ich wiedzy, bo jakby wiedza na studiach nieaktualna nie była, takie osoby są przygotowane do widzenia szerszego kontekstu. Sam jestem po jednych z takich studiów i nie miotam się, gdy znajomi wysyłają mi "przełomowe informacje", tylko rzeczowo je interpretuję.
Z próchnicą jest tak jak mówię, podałem Ci praktycznie definicję i ile byś nie szukał w literaturze medycznej, nie znajdziesz nic innego. Nie ma mowy o procesie bakteryjnym rozpoczynającym się od środka zęba, chyba że jest to wcześniejsze niewłaściwe leczenie zęba przez stomatologa.
0
@Tori_Black Tylko, że ta piramida zmienia się regularnie w zależności od badań naukowych. Sugerowanie, że te zmiany są spowodowane nadwyżkami na rynku zalatuje już teorią spiskową.
0
@YeastMoss nie jestem jakimś fanem teorii spiskowych ale zakładanie, że wszystko co przekazują nam media i literatura głównego nurtu jest prawdą trąci trochę naiwnością. Wracając jeszcze do dietetyki bo chyba mnie do końca nie zrozumiałeś. Ja nie krytykuję żądnych specjalistów tylko napisałem o tym, że aby stać się takim specjalistą w tym konkretnym kierunku trzeba zrobić więcej samemu niż na innych kierunkach. nie jest to moja opinia tylko osób po takich studiach, które znam. Dietetyka to bardzo dynamicznie rozwijająca się dziedzina wiedzy i ciężko jest żeby była na bieżąco aktualizowana na studiach.
0
@Tori_Black No trzeba, dlatego się to robi ;)
Zakładanie, że literatura naukowa głównego nurtu to stek kłamstw i trzeba szukać alternatywnych teorii jest prostą drogą do foliarstwa.
0
@YeastMoss A gdzie ja napisałem, że to stek kłamstw:/ to że ktoś nie wierzy ślepo we wszystko co przekazuje tzw. główny nurt nie musi oznaczać od razu foliarstwa tylko to, że się ma otwarty umysł i chęć poszukiwania wiedzy.
0
@Tori_Black W nauce jest albo główny nurt, albo coś co z uzasadnionych przyczyn aspiruje do głównego nurtu i gdy udowodni swoją wartość, to do niego przejdzie, albo foliarstwo.
0
@YeastMoss po części tak ale też nie wszystko w głównym nurcie jest prawdą na zawsze, czasem tylko jest stosowane tylko dlatego, że nikt nie wymyślił na daną chwilę nic lepszego :)
Bardzo prawdziwe "Kto ma rację dzień wcześniej od innych, ten przez dobę uchodzi za idiotę" Antoine de Rivarol
0
@Tori_Black Tak działa nauka. Dlatego zastępy uczonych pracują dniami i nocami, żeby zmienić aktualną wiedzę na lepszą. Oni mają za zadanie udowodnić, że mieli rację dzień wcześniej i jeśli im się uda, przechodzą do historii.
My z racji braku wehikułów czasu musimy działać w oparciu o to, co na temat świata wiemy dziś.
Za to ludzie bez odpowiedniego przygotowania, wiedzy i środków zaprzeczających głównemu nurtowi niefalsyfikowalnymi teoriami są foliarzami, nie aspirującymi uczonymi ;)