- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1640 Culés
Gorące dyskusje
Roobo
6
Jest to niebywały skandal , jeśli to prawda.SAFE miało być projektem który pozwoli nam się... » Czytaj dalej
73 odpowiedzi
Arkon
5
Mam do Was specyficzne pytanie. Jesteście zwolennikami obecnej koalicji, ale musicie zagłosować... » Czytaj dalej
43 odpowiedzi
Roobo
11
Wstawię tu dla wszystkich bo tam pewnie zginie nagranie w poście.Rzeczniczka do spraw SAFE mówi... » Czytaj dalej
26 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1640 Culés
10
Tęskniliście za moimi zmaganiami ze służbą zdrowia? Dziś miarka się przebrała, bo to co się wydarzyło, to już nie są nawet jaja, tylko tragizm, letarg i dramat w trzech aktach.
Ale od początku, dla tych, co nie są w temacie. Moje zmagania z NFZ pokazują tragiczną kondycję w jakiej znajduje się polska służba zdrowia. I w tej historii nie ma happy endu, a im dalej, tym gorzej.
W marcu zacząłem mieć poważne problemy z gardłem. I jeśli z własnej woli zdecydowałem się pójść do lekarza, to naprawdę było źle. Oczywiście, z powodu koronawirusa nie zostałem przyjęty osobiście, a wyłącznie telefonicznie. Oczywiście, leki za 120 zł nie pomogły.
Zadzwoniłem za dwa tygodnie. Kolejny raz odmówiono mi wizyty w przychodni, a lekarz w ciemno chciał dać antybiotyk. Odmówiłem. Dostałem skierowanie do laryngologa. Z racji, że w tym czasie wydałem blisko 1000 zł na leczenie u prywatnego specjalisty z innej dziedziny stwierdziłem, że do laryngologa wybiorę się z NFZ.
20 marca rozpocząłem dzwonienie po laryngologach, aby ustalić termin wizyty. Najszybsza - 5 lipca. Zgodziłem się. Dzień przed wizytą (czyli 4 lipca) dostałem informację, że z powodu nieobecności lekarza, moja wizyta zostaje odwołana i mam zadzwonić, by umówić się na nowy termin wizyty. Zadzwoniłem. Nowym terminem był... 4 września. Walczyłem, przekonywałem, mówiłem, że to nie z mojej winy wizyta została odwołana. Nic się nie dało zrobić. Zagryzłem zęby.
Dziś jest 3 września, a ja znów dostałem informację, że laryngologa jutro jednak nie będzie, moja wizyta zostaje odwołana, a ja mam zadzwonić, by umówić się na nowy termin.
Nawet nie chce mi się wybierać tego numeru, kontaktować się z nimi, bo jest mi zwyczajnie brak słów. Ręce mi odpadły do samej podłogi, bo pewnie będą chcieli dołożyć kolejne 2 miesiące. Sam czekam już pół roku i efektów nadal nie ma. Zwyczajnie zmuszają mnie do tego, by pójść prywatnie.
1
@NeroTFP To jest ciężka patologia i to wiadomo nie od dziś. Jak nie masz pieniędzy to zdychasz na schodach przychodni.
1
@NeroTFP w czwartek miałem kontakt z osoba z covidem(okazało się w piątek). Od tamtej pory próbowaliśmy się dodzwonić do sanepidu. Do niego nie odezwał się nikt, my bezskutecznie próbujemy się dodzwonić. Wiesz co? Dzis on dodzwonił się a tam „kwarantanna juz nie jest nasza sprawa, proszę iść do lekarza pierwszego kontaktu”. Mi w niedziele mija 10 dni jak siedzę w domu na dupie, czas mojej kwarantanny mija. Jak ma być dobrze?
3
@NeroTFP Laryngologiem jest ktoś, kto nie przepada za Tobą na La Rambli :]. Tyle razy Laryngologa nie było, akurat wtedy, kiedy Ty miałeś mieć wizytę. To nie może być przypadek. Najpierw @IronSanHybrid, którego listy zaadresowane do niego znajdowały się kilka domów dalej. Teraz Ty i Laryngolog. Uważajcie tam na siebie chłopaki. Mnie dzisiaj czeka spacer pod monopolowy. Zobaczymy, co się wydarzy...
1
@MesQueUnClub_87 Teraz jest jeszcze gorzej, bo przez tego koronawirusa, wiele placówek cały czas jest zamkniętych i tylko udzielają samych porad telefonicznych, w jednej z placówek np. jak już pójdziesz na wizytę, to nie możesz od razu się zarejestrować na kolejną, tylko musisz zadzwonić.
1
@NeroTFP
ale od tego czasu cały czas boli cię gardło? tak długo? to rzeczywiście coś poważnego chyba
a służba zdrowia - porażka
rozumiem, że jak nie świadczą usług składki też powinny być zawieszone na ten okres
1
@lucca87 Niestety tak. Ból gardła, brzydki zapach z niego, nieustanne uczucie przeszkadzania, chrząkania, zalegania czegoś w nim. Dlatego nie miałem zamiaru brać w ciemno kolejnego lekarstwa, w sytuacji, gdy cała wizyta przebiegła telefon, a nikt mi nawet tego gardła nie chciał obejrzeć. Ze składkami masz rację. To wkurzające, gdy człowiek płaci, płac, płaci, a koniec końców i tak musi iść do prywatnego lekarza...
@Danny Gaucho To może mieć sens. Niepotrzebnie zdradziłem termin moich wizyt na La Rambli :D
@MesQueUnClub_87 Niestety, lepiej nie jest, to boli.
@escarabajo O kurde! Współczuję. Jakaś masakra!!!
1
@NeroTFP masakrę to masz Ty. Ja po prostu siedzę grzecznie w domu:)
1
@NeroTFP
powiem ci że też mnie próbowali leczyć ostatnio telefonicznie
miałem lekką gorączkę i ból gardła
najpierw z prywatnego ubezpieczenia - pani stwierdziła że jakiś wirus i jak nie przejdzie to zrobić testy na wiadomo co, myśle sobie spoko, rozumiem że jak miałbym gorączke i wyrostek robaczkowy to też kazałaby zrobić testy bo gorączka
2 dnia zadzwoniłem do przychodni mojej - fakt przychodnia ładna, nowowczena,
najpierw telewizyta a potem lekarz kazał mi przyjść do siebei bo musi zobaczyć gardło bo jak stwierdziła przez telefon to sobie można
co się okazało - angina i dostałem antybiotyk + miałem afty w buzi czyli ogólnie armagedon mały
na szczęście trafiłem na normalnego lekarza przez telefon
1
@Danny Gaucho Cienie conajwyzej zapytają o dowód.
0
@Lamora Ciebie już o nic nie zapytają, bo już nawalony jesteś. Jakie Cienie? :]
0
@Danny Gaucho mgły!
0
@NeroTFP na twoim miejscu zadzwoniłbym po karetkę i nazmyslal że boli cię głowa bo się uderzyłeś i przyjadą bo może wstrząs mózgu, z NFZ trzeba walczyć nieczysto, może w tedy by Ci gardło przebadali łaskawie
1
@NeroTFP Mój kolega ma jakieś problemy z kolanem i przekładali mu wizytę na NFZ już 5 miesięcy, jak w końcu pojechał to dopiero na miejscu dowiedział się, że lekarza nie ma. Nadal nie miał wizyty, a we wrześniu będzie 6 miesięcy...