- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 719 Culés
Gorące dyskusje
Faro
10
W Irlandii zamieszkihttps://x.com/i/status/2064618664423305538
31 odpowiedzi
Eklerek
6
Oddałem raz i mi się odechciałohttps://x.com/i/status/2064460908722585916
22 odpowiedzi
blakkudium
17
https://x.com/a6l88_s/status/2064815142332715112Opinia @Popitek12?@mekston @Kessie @Lanosss
14 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 719 Culés
0
Pamiętacie temat "zaginionego kuzyna"? Cóż, chcąc nie chcąc sprawa powróciła. Generalnie kontakt od dłuższego czasu nam powrócił taki, jaki mieliśmy wcześniej, jednak ciągle coś jest nie halo... Nie opiszę wam tego słowami, ponieważ jest to w zasadzie niewykonalne. Musielibyście poznać go osobiście, poobserwować. Chłopaczyna jest niesamowicie tajemniczy. I to nie tylko w rozmowach ze mną, czy moją żoną. W zasadzie z każdym, włącznie z naszą najbliższą rodziną. I nie, nie chodzi o to, że mówi coś typu: "Nie powiem". Na wiele rzeczy udziela wymijających odpowiedzi, mimo, że na pozór jest wszystko ok.
Dzisiaj byłem u taty i długo o tym rozmawialiśmy. Niedawno odstawił pewien dziwny numer (nie chcę wdawać się w szczegóły) i generalnie każdy kto to widział (z rodziny i znajomych) ocenił bardzo negatywnie. Nim ktoś napisze: "To zapytaj go wprost, o co chodzi", odpowiem za pamięci: To niczego nie da, próbowałem.
Są dwie opcje:
1. Przymknę na to oko i po prostu będziemy dalej funkcjonować tak jak do tej pory (co jednak wiąże się z pewnym dyskomfortem z mojej strony, bo to jednak najbliższa rodzina i ciężko to olać).
2. Rozważam zakup lokalizatora (widziałem na allegro takie, które w zupełności by wystarczyły za stówkę), zamontowanie go pod podwoziem jego auta i sprawdzenie, co się dzieje.
Oczywiście wiem, że sporo osób wyśmieje drugą opcję. Sam się z tym nie będę do końca komfortowo czuł, ale innego rozwiązania nie widzę. Jeżeli ma jakieś problemy, albo wpadł do jakiejś dziwnej sekty (raczej w to nie wierzę, ale któż to wie...) to lepiej to sprawdzić (podjechać taksówką / rowerem tam, gdzie na dłużej się zatrzyma, albo przynajmniej sprawdzić na mapce, czy mówi prawdę). Wówczas przynajmniej można na spokojnie pomyśleć nad rozwiązaniem, albo poradzić się kogoś innego.
Co o tym sądzicie? W miarę możliwości proszę o nieudzielanie głupich odpowiedzi. Nie jest to żadna prowokacja, czy zwracanie na siebie uwagi. Temat jest na tyle delikatny, że wolę pogadać z obcymi ludźmi niż znajomymi.
1
@LuisSalvano PS
Pamiętacie też jak nie pamiętałem jego adresu? Niedawno mi go podał, bo potrzebowałem wpisać w dokumentach. Tydzień temu wysłał mi przelew, bo oddawał pożyczony szmal. Zgadnijcie, czy w danych nadawcy był ten sam adres, pod którym oficjalnie mieszka... To kropla w morzu tych wszystkich dziwnych tajemnic.
10
@LuisSalvano a może nie ma ochoty opowiadać o swoim życiu osobie która potem przepisuje jego historię do internetu
0
@LuisSalvano a może testy na narkotyki?
4
@LuisSalvano PS.
Uszanuj jego prywatność bo to jego sprawa o czym ci mówi
1
@Foton nie zaszkodzą mu
0
@Foton Przecież nie zmuszę go do tego, aby je zrobił. Aczkolwiek niedawno zachowywał się tak, jakby miał po nich zjazd...
41
@Lord_Vader Zmień ten Avatar proszę Cię, bo czuję się jakbym czytał gościa z rozdwojeniem jaźni xD
Komentarz usunięty
Komentarz usunięty
0
@Lord_Vader Oczywiście, tutaj się zgadzam. Wiadomo, że nikt nie ma obowiązku mówić każdemu wszystkiego. Jednak tak jak wspomniałem - tu nie chodzi o to, że on nie chce mówić o poszczególnych rzeczach. On praktycznie o niczym nie mówi. Zawsze jak rozmawiamy, to tematy dotyczą albo mnie, albo moich / jego znajomych, ewentualnie jakichś wydarzeń z kraju / ze świata. Gdy jednak przechodzimy na jego temat, to zachowuje się bardzo dziwnie. Uwierz mi, bez względu na antypatię do mojej osoby, że gdybyś z nim pogadał, to w moment wyczułbyś, że coś jest nie halo.
0
@NaFazieHitman Prowokuj, prowokuj :)
5
@Mario96w https://miro.medium.com/max/499/1*M60WL5gfrJsEXMJh8beMHg.jpeg
0
@LuisSalvano Historia z dreszczykiem emocji trochę to straszne ale jeśli to prawda to raczej opcja numer dwa odpada bo każdy ma prawo do prywatności pomyśl co by było gdyby dowiedział się że go śledzisz całkiem stracił by do Ciebie zaufanie i być może nigdy byś się nie dowiedział o co tak do końca chodzi a może ma jakąś depresję czy coś :/
1
@LuisSalvano to mu daj czas żeby sobie poukładał w głowie bo znowu zniknie zamiast przyczepiać nadajnik pod samochód bo gdy się dowie że mu go przyczepiłeś to się do ciebie nie odezwie
0
@Lord_Vader Pogubiłem się który jest który, czas odstawić Ramblę
3
@LuisSalvano Musisz się z nim po prostu napić wódki, po 1L na dwóch język mu się rozwiąże i zacznie się zwierzać jeśli coś go gryzie. Zróbcie sobie męski weekend.
Komentarz usunięty
0
@Kwiatek67 Ale ja innego sposobu nie widzę. Jeżeli ktoś ma pomysł, to chętnie wysłucham. Generalnie niektórzy mają teorię, że jest tęczowy i boi / wstydzi się przyznać. Ja uważam, że on ma jakieś problemy typu aspołeczność. Tylko to dziwne, bo jeszcze z 8 lat temu było wszystko ok.
1
@MesQueUnClub_87 imo 1l na dwóch to może być mało
0
@LuisSalvano Moim zdaniem opcja z lokalizatorem jest nie dobra. Możesz sobie narobić tylko więcej kwasu, gdyby faktycznie się dowiedział, że go śledzisz to odrazu by stracił do ciebie zaufanie i by już nigdy się do ciebie pewnie nie odezwał. Może cie też na gliny podać równie dobrze, nie wiem jak bardzo zależy Ci na odkryciu prawdy, więcej możesz przegrać niż wygrać. O co go podejrzewasz w ogóle? Nie jestem w temacie ale historia jest taka trochę straszna.
Jak masz hajs to możesz wynająć detektywa.
0
@MesQueUnClub_87 Heh, też o tym myślałem. Jego jednak ciężko na piwo nawet namówić ostatnio...
0
@Szicek10 Na gliny by nie podał, tego jestem akurat pewien. No właśnie sam już nie wiem, o co... Jak dla mnie to ma jakieś problemy. Mam nadzieję, że chodzi jedynie o coś typu "aspołeczność", która się w nim narodziła. W najgorszym razie to depresja, albo coś w ten deseń. Generalnie to mądry, inteligenty, normalny gość, nie żaden patus. Kiedyś bardzo rozrywkowy, dziś spokojny. To akurat mnie nie dziwi, bo ja również od dawna już nie baluję (a przynajmniej hucznie). Kiedyś jednak rozmawialiśmy o wszystkim.
Powiem prosto z mostu - chłopaczyna jest w moim wieku, a nigdy (przynajmniej oficjalnie) nie miał dziewczyny. Nawet przez krótki czas. Ba, od czasu podstawówki, nigdy nawet nie poruszał takich tematów przy mnie, czy kimś innym. Jak ktoś z rodziny go spyta, to zawsze szybko ucina i zmienia temat.
0
@LuisSalvano Tu już musisz się wykazać kreatywnością by go namówić na wspólny melanż, skoro go znasz dobrze to chyba wiesz jak go podejść by się przełamał, no chyba, że to jakiś wyjątkowo specyficzny egzemplarz i nie pójdzie nawet jak mu powiesz, że chcesz coś świętować.
0
@LuisSalvano No to mówię detektyw prywatny jest spoko tylko to dużo kosztuje. Czemu „ zaginiony „ kuzyn? Nie mieliście kontaktu przez jakiś czas czy co?
0
@MesQueUnClub_87 Możliwie, że wyczuje jego intencje i odrazu się nie zgodzi pójść.
0
@MesQueUnClub_87 Niestety, "trudny egzemplarz". Masz grono swoich kumpli? Wiadomo, każdy trochę inny na swój sposób. Nie znam ich, ale w ciemno mogę postawić, że żaden z nich nie przypomina jego. Są ludzie mniej, lub bardziej imprezowi, mniej, lub bardziej rozgadani. Jednak on jest zupełnie inny... I to od kilku lat. Mam sąsiada z osiedla, którego znam mniej więcej rok i w zasadzie więcej mi różnych rzeczy mówi i więcej o nim wiem (ba, nawet o jego dziewczynie) niż o własnym kuzynie...
Ja staram się unikać sytuacji, w których pytam wprost: "Ej, powiedz, masz dziewczynę?", jednak on sam z siebie praktycznie o niczym nie mówi, a zapytany o coś, odpowiada bardziej ogólnikowo niż trenerzy na konferencjach prasowych ;) Jak zaprosiłem go na wesele to przyszedł sam. Oczywiście nic w tym złego, ale nawet jeżeli zrobił się jakiś mega wstydliwy, to teraz miał idealną okazję do tego, aby kogoś nam przedstawić, tym bardziej, że oczy rodziny / znajomych i tak tej nocy nie były skierowane na niego.
0
@Szicek10 Jakoś od listopada do stycznia w zasadzie nie było z nim żadnego kontaktu. Nie odpisywał, do moich dziadków nie zadzwonił z życzeniami na Święta, do mnie na urodziny też nie. Jak zadzwoniłem z innego numeru to odebrał... W styczniu, gdy napisałem jemu wprost, że martwię się, że coś się stało, w końcu po paru dniach odpisał. Generalnie zrzucił winę na to, że miał sporo pracy. Jednak chyba nikt ogarnięty nie uwierzy w to, że od listopada do stycznia miał taki zapieprz, że nie mógł wysłać smsa, czy zadzwonić na 5min złożyć życzenia / pogadać...
0
@LuisSalvano No to strzelam w ciemno, że twój kuzyn ma jakieś wewnętrzne problemy z samym sobą. Zapewne fakt, że "przespał dobry moment życia" na poznawanie płci żeńskiej teraz go blokuje, krępuje i wywołuje poczucie jakiegoś kompleksu względem swoich rówieśników, gdy obserwuje ich szczęśliwe związki. To tylko jedna z teorii bo równie dobrze, może tłumić przez kilkanaście lat to, że jest ciepły i nie chce się zderzyć z reakcją otoczenia. Z jednego lub drugiego powodu może też mieć pogłębiającą się depresję, opcji jest kilka, tak czy inaczej są tematy, które go krępują i nie czuje się w nich komfortowo, a to już jest dosyć wyraźna wskazówka, że brakuje mu pewności siebie i coś go wyniszcza od środka.
0
@LuisSalvano A masz np takie odczucia, że może mieć jakieś złe towarzystwo? Mianowicie może być niebezpieczny dla was czy dla innych?
0
@MesQueUnClub_87 Bardzo mądrze napisałeś i zgadzam się z Tobą. Pytanie tylko, jak ugryźć temat, aby cokolwiek z niego wyciągnąć i móc jakoś jemu pomóc.
0
@Szicek10 W tą stronę raczej bym nie szedł. Niebezpieczny na pewno nie jest. Bardziej po prostu zamknięty w sobie i jakiś taki płochliwy. Niby szczegół, ale jednak - zawsze ma wyciszony dźwięk w telefonie, prawie nigdy nie odbiera go przy mnie, gdy ktoś dzwoni. Trzyma komórkę ciągle w kieszeni portek, gdy wpada pograć ze mną w PES'a. Jak jechaliśmy niedawno autem, to położył tel obok siebie, ekranem do dołu... Ktoś mógłby spytać: "I co w tym takiego dziwnego?". Akurat w jego przypadku wygląda to dziwnie. Tak jak wspomniałem na starcie - jego trzeba byłoby poznać, spędzić z nim kilka godzin.
Moja szwagierka poznała go dopiero na weselu. Już po kilku godzinach podeszła do mnie i spytała wprost, czy z nim wszystko ok. O czymś to świadczy...
0
@LuisSalvano Hmm.. Powiem Ci, że strasznie ciekawy temat, możliwe też, że popadł w jakieś źle towarzystwo, narobił jakiś akcji i boi się żeby to wyszło na jaw. Szantażowany przez kogoś też może być, a żona co podejrzewa?
0
@Szicek10 Przeczytałeś mój komentarz po edycji? Bo widzę, że odpisałeś mniej więcej w tym samym czasie jak go edytowałem.
Żona bierze właśnie pod uwagę to, że jest tęczowy. W zasadzie to ona i moja mama tak uważają. Dziadkowie nie mają zdania, ale też widzą, że coś jest nie tak, podobnie jak mój tata. Szwagierka, która raz go na oczy widziała do tej pory, również zauważyła, że coś jest nie halo. Jak fotograf im zdjęcia robił i ona go objęła jedną ręką, to też jakoś dziwnie się zachował, niby jedną ręką też ją objął, ale wyglądało to tak jakby za karę to robił, jeszcze się odsunął. I, żeby nie było - szwagierka bardzo ładna i młoda dziewczyna :D
PS Jakbyś z nim pogadał na jakikolwiek neutralny temat (o sporcie, wydarzeniach na świecie, wspomnieniach z dawnych lat itd) to bez problemu byście się dogadali. Jednak jakbyście zaczęli schodzić na jakiś temat, który jego dotyczy, to dopiero poczułbyś to, czego ja właśnie nie jestem w stanie zobrazować słowami.
0
@LuisSalvano No właśnie teraz widziałem.
No to teraz brzmi jak tęczowy, ale znowu akcje z telefonem i zniknięciem na kilka miesięcy to nie idą w parze. Tak jak to opisujesz to albo ukrywa jakąś swoją przeszłość (bolesną) lub ma faktycznie jakieś problemy w życiu, że np ktoś mu grozi a boi się o tym powiedzieć rodzinnie. Tak naprawdę ten lokalizator za dużo Ci nie da, wiedząc tylko gdzie jest nie będziesz w stanie stwierdzić z kim jest i co robi. Chyba, że potem będziesz dojeżdżał w te „ nieznane „ Ci miejsca. Koniec końców by cie zauważył. Najlepiej detektyw.
0
@Szicek10 No właśnie zamierzam dojeżdżać. A nawet jak mnie zobaczy, to przecież mieszkamy w tym samym miejscu, więc zwyczajnie mogliśmy na siebie wpaść, gdy ruszyłem na przejażdżkę rowerową.
Ja mam z nim stały i regularny kontakt mniej więcej odkąd oboje skończyliśmy 10 lat. Kiedyś podróżowaliśmy razem, balowaliśmy itp itd. Teraz też normalnie z nim mogę pogadać na wiele tematów, zwłaszcza jak jesteśmy we dwoje, czy z moją żoną. Jednak wszystkie te tematy nie dotyczą bezpośrednio jego.
0
@LuisSalvano A jak walisz w jego tematy to co on robi?
0
@Szicek10 Ucina je na wszelkie sposoby - akurat do łazienki idzie, odpowiada bardzo krótkimi zdaniami (często wręcz poprzez samo "tak" / "nie"). Ewidentnie daje do zrozumienia, że nie będzie o tym rozmawiał. Jak np. mówi coś o swojej pracy, to najczęściej opowiada o czymś, co przydarzyło się jakiemuś jego koledze z roboty. O sobie praktycznie nigdy. Jeżeli o życiu osobistym, to np. rzuca, że w ten weekend się nie da rady spotkać, bo wyjeżdża. Spotykam się z nim po jego powrocie, pytam, gdzie był, to rzuca, że na działce. Gdzie? Z kim? Co robili? Nie wiadomo... O tym, żeby wspomniał kiedykolwiek, że np. poznał jakąś dziewczynę, albo zaczął się spotykać, to zapomnij.
Parę lat temu powiedział mi, że idzie na wesele. Nie miałem żadnych podstaw, żeby jemu nie wierzyć. Dzień później jeden znajomy do mnie pisze na FB, że spotkał mojego brata i myślał, że też tam jestem. Ja taki zaskoczony spytałem o to, gdzie go spotkał. A on, że w jakimś klubie / pod klubem. Wypytałem z kim, to okazało się, że z grupką osób, z którymi mieliśmy kosę (gł. ja) i solidarnie się od nich odcięliśmy. Jak widać - nie do końca solidarnie... Wkurzyłem się ostro i powiedziałem jemu później, co o tym sądzę. Pokracznie się tłumaczył. Uprzedzając Twoje pytanie - na 99% (wręcz na 100%) jestem pewien, że z nimi nie utrzymuje już od dawna kontaktu. Z różnych przyczyn, ale nie ma to w zasadzie szans. Bardziej chodzi o sam fakt, że już wtedy taką ściemę puścił, a to był okres, kiedy jeszcze nie był taki "tajemniczy".
0
@LuisSalvano dziwna sprawa,ja bym obstawiał że ma depresję, może to dziewczyna odrzuciła
0
@LuisSalvano To osoba, o której mówimy to twój brat czy kuzuyn?
0
@Szicek10 Brat cioteczny, ale niektórzy uparli się, że to kuzyn, więc już tak go nazywam, aby każdy kojarzył o kogo i o co chodzi.