La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1283 Culés

8

Ja byłem sceptycznie nastawiony do Setiéna od początku. Widziałem po prostu co się dzieje w tym klubie od dawna, widziałem też co z tym zespołem robił Valverde. Swego czasu @Janiama podpalił LR stwierdzając że według niego Valverde "wyciągnął maxa z tej drużyny". Ja bym aż tak daleko nie poszedł, ale niewątpliwie wykonał on wspaniałą pracę w pierwszym sezonie, a w drugim był wyraźny plan, również świetnie wykonywany przez cały rok, aż do tego jednego cholernego meczu na Anfield. (Tutaj kolejny raz muszę przypomnieć że ten mecz nie miał nic wspólnego z meczem z Romą. Biadolenie że Valverde nie wyciągnął wniosków po Rzymie jest niezwykle idiotyczne, patrząc na cały sezon 18/19, jak i nawet same decyzje Valverde z obu meczów z Liverpoolem. No ale nie o tym jest ten wpis.)
Niewątpliwie Valverde był skuteczny, oczywiście również pragmatyczny, co dla jednych będzie wadą, a dla innych zaletą. Popełniał błędy, niektórych jego decyzji nie rozumiałem, wiele mnie irytowało. Ale jest on niewątpliwym fachowcem i po prostu zna się na rzeczy. Nie bez powodu brano go pod uwagę jako trenera już nawet przed wyborem Guardioli. Czy problemem Barçy Valverde był trener? Czas pokazał że nie. Stąd był mój sceptycyzm co do Setiéna. Kompletnie idiotyczne zwolnienie trenera w środku sezonu, a jakby tego jeszcze było mało, to po najlepszym meczu sezonu, połączone z fatalnym sposobem zwolnienia i na deser kompletna kompromitacja w rozpaczliwych poszukiwaniach następcy. Tragedia. Za fachowca Valverde przychodzi sympatyczny starszy pan. Farmer, a w wolnych chwilach trener takich potęg jak Las Palmas czy Real Betis. Wydaje się jakby był dzieckiem, jakby był we śnie, on nie wierzy w to gdzie się znalazł. Autorytetu u zawodników pewnie żadnego, co również i czas pokazał.
Pisałem na początku jego przygody że jego postać niestety śmierdzi mi takim drugim Martino.
Co do niego się nie pomyliłem. Chciało by się powiedzieć "a nie mówiłem?". Powinienem się cieszyć chyba. Miałem rację! A wy prawie wszyscy się myliliście! Haha! Ale mi wcale nie jest do śmiechu. Mi jest po prostu przykro. Przykro właśnie dlatego że miałem rację. Przykro dlatego że wszystko potoczyło się podobnie jak to przewidywałem. Jednym plusikiem jest to, że ten syf przejął i spalił się tym samym Setién, a nie Xavi. Ten drugi bardzo rozsądnie odmówił przejęcia tego syfu. Dlatego wciąż ma czystą kartę i daje nadzieje. Bardzo bym się chciał tym razem pomylić, ale ponownie tego nie widzę. Porównania do Guardioli są jak najbardziej na miejscu. Jednak według mnie to jest właśnie największy problem Xaviego. Po Pepie nikt się nie spodziewał cudów, ani nikt od niego tego nie wymagał. Presji nie było. Przy Xavim będzie zupełnie odwrotnie. Boję się że ta presja go przytłoczy. No ale to znowu nie jest temat tego wpisu…(czemu ja się muszę tak rozpisywać? To chyba dowód że piszę prosto z serca)
Setién w Barcelonie - to nie miało prawa się udać, no i się nie udało. On nie ma odpowiednich umiejętności na taki klub. Widać po jego konferencjach prasowych, mówi takie rzeczy o których nie powinno się mówić. Przerósł go ten klub i nic w tym dziwnego. Gorsze jest to że nie widać dobrego następcy. Na Xaviego jest za wcześnie według mnie. Jedynym kandydatem wydaje się Koeman. Na pewno wszedłby do szatni i zawodnicy by nie pytali "a kto to?". Myślę że miałby szacunek i autorytet, ma charakter a to jest coś co potrzebujemy w tym momencie. Nie romantycznego podejścia do futbolu i grania dobrego wujka. Tylko człowieka z autorytetem któremu zawodnicy będą ufać. On kocha ten klub, jest jedną z legend, na stałe zapisał się w historii jako ten który strzelił jedynego gola w pierwszym wygranym finale Pucharu Europy. Nie widzę innego kandydata. Może Wenger, ale chyba już jest zbyt stary.
Podsumowując, Setién zawiódł, bo zawieść musiał. Nie można mieć do niego pretensji. On wcale nie miał nawet dobrych warunków do pracy. Tak jak on przypomina Martino, tak ten sezon przypomina 13/14. Wtedy pod koniec najpopularniejszym komentarzem wśród kibiców było "niech ten sezon już się kończy…" - brzmi znajomo?

0

@Nano22 Jak dla mnie Valverde osiągnął maksimum z tą drużyną w pierwszych dwóch sezonach i nie dziwiłbym się jeżeli mielibyśmy potrójną koronę dwa lata z rzędu . Moim zdaniem z Romą Liverpoolem piłkarze gdyby grali normalnie to te dwa blamaże by się nie wydarzyły a Valdek w końcu nie biega na boisku

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: