La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1358 Culés

4

Ciągle w postach pojawiają się teksty o tej domniemanej hiperinflacji w Polsce. Że rozdawnictwo napędza inflację, a rosnące ceny zżerają zarówno rosnące płace, jak i socjalne benefity. Kolega napisał post o swojej podwyżce, to od razu dostał kontry, że podwyżkę przeżarła inflacja.
Gdy tak to czytam, to naprawdę mam niezłego mindfucka. A czemu?
Trochę danych statystycznych:
Inflacja w Polsce wg wskaźnika HICP (wskaźnik cen konsumpcyjnych) dla Eurostatu:
2008 - 4,2%
2009 - 4,0%
2010 - 2,6%
2011 - 3,9%
2012 - 3,7%
2013 - 0,8%
2014 - 0,1%
2015 - -0,7% (deflacja)
2016 - -0,2% (znowu deflacja)
2017 - 1,6%
2018 - 1,2%
2019 - 2,1%
No sorry, ale jasno widać, że obecnie inflacja jest sporo niższa niż dekadę temu. Eurostat też jest pisowski jak GUS?
Dlatego proponuję trochę poczytać, a nie rzucać propagandowymi sloganami, które znowu nie mają pokrycia w rzeczywistości.

3

@kamill// zobacz od kiedy jest wyraźna tendencja spadkowa (znacznie przed rządami PIS, więc to niespecjalnie ich zasługa), natomiast wzrost w 2017 też jest wyraźnie widoczny. Dlatego generalizowanie znowu w drugą stronę i przypisywanie zasług załodze PIS, to grubaa przesada

konto usunięte

3

@kamill// Pokaż dane w porównaniu do Europy. Co z tego że w 2010 roku w Polsce było 2,6% skoro średnia europejska wyniosła 2,2%

2011 rok, Europa 2,72% a Polska 3,9%

W 2020 roku, póki co np w Marcu było u nas 3,9% (najwiecej w Europie) podczas gdy średnia europejska to 0,7%

Twoje statystyki można sobie w dupe wsadzić jak nie damy porównania do innych krajów europejskich w tym samym czasie.

0

@kamill// Tylko, że w większości państw była deflacja. Nieliczne kraje miały inflacje większą od nas. A prognozy na najbliższy czas są bardzo słabe. Lepsze tempo wzrostu inflacji mają w zasadzie tylko państwa afrykańskie czy z Ameryki Południowej.

2

@Koni8M żadnych zasług PIS nie przypisuję, pokazuję tylko ile pisanie o tej hiperinflacji ma wspólnego z rzeczywistością

1

@APRA sorry, ale jakie to ma znacznie przy ocenie, czy inflacja zżera nam podwyżki lub socjal benefity?
Jeżeli inflacja jest 2% r/r to nie ma opcji, że nie odczuwasz podwyższenia wynagrodzenia czy wzrostu pensji minimalnej, a było wiele twierdzeń, że inflacja u nas to zżera.

konto usunięte

1

@kamill// Inflacja rzędu 2-2,5% jest bardzo dobra i zdrowa do gospodarki. To podstawy lekcji o ekonomii których uczysz się w liceum. Problem ze wzrostem cen zaczyna się gdy zaczyna ona przekraczać 3% a najnowsze prognozy dla Polski, mówią o 4,5-5% w tym roku.

2

@kamill//
Inflacja GUSu jest liczona, uwzględniając wszystkie dobra nabywane, także te, na które przeciętny obywatel sobie nie pozwoli. Jeżeli przeciętna cena jachtu spadła z 200 do 190 tys., a chleba- wzrosła z 2 do 4zl, to wskaznik wyjdzie i tak spoko

Sama żywność rok do roku- poszła około 8% w górę i to już tak fajnie nie wygląda

0

@tomono nie wiem, czy wiesz ale deflacja jest często uznawana za zjawisko poprzedzające spadek PKB. To nie przypadek, że państwa z największym wzrostem PKB zawsze mają wysoką inflację i często jest na odwrót. Np. Japonia od wielu lat walczy z deflacją i jednocześnie rachitycznym wzrostem PKB.

0

@APRA ale przecież to napisałem, inflacja powinna być jako taka zawsze, bo deflacja jest negatywnym gospodarczo zjawiskiem.
Co do tych 4,5-5% możesz podesłać źródło? Bo czytałem max 4%, a NBP chyba celował w 3,7%

konto usunięte

1

@kamill// https://strefainwestorow.pl/artykuly/gospodarka/20200515/inflacja-w-polsce-kwiecien

Mój błąd, nieaktualne źródła. W pierwszym kwartale inflacja wyniosła 4,6% lecz na skutek koronawirusa i załamania się cen ropy, może dojść do spadku cen np surowców, co zbije nam inflacje na poziom 3,5-4% co WCIĄŻ jest gigantycznym wynikiem. Odnotujemy spadek cen np mieszkań czy dóbr luksusowych przy jednoczesnym wzroście cen żywności. Idealna sytuacja dla szarego obywatela, prawda? :)

0

@APRA widzisz, czyli te 5% to jednak mit? Żywność na bank wzrośnie, ale to widać już teraz po panującej pogodzie, co będzie mieć duży wpływ. Dalej jednak będzie na poziomie 2011 r., więc znowu nie widzę podstaw do pisania, że pożera wzrosty wynagrodzenia (o ile za 2020 r. w ogóle ono wzrośnie).

0

@arkasath Podałem dane Eurostat, liczone dla całej EU, które pokazują, że pisanie o wielkiej inflacji jest bezpodstawne. Żywność dalej będzie drożeć, ale bardziej z przyczyn pogodowych niż ekonomicznych.

konto usunięte

0

@kamill// No ale nie zauważasz związku dawania nieograniczonej ilości pieniędzy w socjalu z gigantycznym wzrostem żywności w ostatnich latach?

0

@APRA nie zauważyłem gigantycznego wzrostu żywności w ostatnich latach, robię zakupy i owszem jest drożej, ale tak samo widziałem rosnące ceny w 2010/2011, a wtedy mnie duży bardziej wzrosty cen bolały, bo i człowiek znacznie mniej kasy miał. Że socjał wpłynie na wzrost cen to było jasne, ale nie widzę żeby wpłynął w znaczący sposób, jak niektórzy próbują uzasadniać.

3

@kamill// Przytoczysz im niezbite fakty, to już się zaczyna pieprzenie z innej strony, normalnie nie mogę jak na to patrzę xD
- Zarabiam więcej i jestem w stanie więcej odłożyć niż wcześniej
- Hurr Durr ale inflacja ci zżera tą nadwyżkę!
- @kamill// przytacza twarde fakty na to, że inflacja nie jest wysoka
- YYYY ale... to na pewno nie zasługa pisu!

Ważne: jestem gorliwym przeciwnikiem PiSu, nie podoba mi się co oni robią, ale jak widzę te komentarze zaślepionych platfomiarzy to już wiem dlaczego w Polsce jeszcze długo się nic nie zmieni. Większość społeczeństwa skupia się na walce pomiędzy dwoma totalnie syfiarskimi opcjami politycznymi, zamiast odrzucić, zaorać je obie, nie dopuszczać więcej do władzy (obie partie miały swoje 5 minut i obie pięknie się wykazały) i poszukać nowych, świeżych, lepszych rozwiązań.

0

@kamill//
A nie sądzisz, że wzrost twoich przychodów przez ostatnie 10 lat jest spowodowany tym, że stałeś się zwyczajnie lepszym specjalista w swojej dziedzinie, a osoby które teraz zaczynają karierę, mają na starcie znacznie trudniej?

0

@arkasath nietrafiony argument - poprzednia zwyżka inflacyjna (2009-2012) to okres kiedy jeszcze studiowałem, więc wtedy inflacja bolała mnie dużo bardziej niż teraz, gdy zarabiam dużo powyżej średniej krajowej. Moja pensja też znacznie wzrosła w ciągu ostatnich lat, ale to wynikało głównie z podnoszenia kwalifikacji i zmiany miejsca pracy, z socjal benfeitów obecnej władzy nie dostałem ani grosza. Więc doskonale rozumiem osoby, które teraz rozpoczynają karierę i wysokie ceny są dla nich problemem.

0

@kamill// Post odnosił się do wzrostu cen dóbr nabywanych na co dzień, czyli generalnie żywności. Inflacja na poziomie wszystkich dóbr to chyba słabe porównanie, czyż nie? Przynajmniej ja nie chodzę sobie 3 razy w tygodniu na zakupy nieruchomości, czy jachtu :D

0

@skakun95 A ja nie mogę patrzeć na wrzucanie wszystkich do jednego worka. To, że ktoś twierdzi, że jest inaczej nie robi z niego od razu platformiarza czy innego partyjniaka. Inflacja jest wysoka i będzie rosła. Wskaźniki są liczone w określony sposób, przez co może nie wyglądać na ogromnie dużą, ale ceny podstawowych dóbr, nie tylko żywności rosną. Nie trzeba mieć doktoratu z ekonomii, żeby wiedzieć, że drukowanie pieniędzy czy rozdawnictwo socjalne, z roku na rok będzie pogłębiać problem. Nie bez powodu wskaźniki z roku na rok są coraz większe, a prognozy są o wiele gorsze i mówią o prawdopodobnie o największym i najszybszym wzroście w Europie. Tak samo śmieszy mnie, usprawiedliwianie cen żywności pogodą. Bo aż tak tragicznego roku pod względem uprawnym nie mamy (wiem bo żyje na terenie rolniczym i sam mam uprawę), więc aż tak dużych podbić cenowych nie powinno być. Zresztą poza żywnością w innych gałęziach gospodarki ceny też rosną.

0

@tomono Muszę przyznać, że Twój komentarz jest merytoryczny i zasadny, zgadzam się z tym co napisałeś. Natomiast obserwuję tu od bardzo dawna mechanizm który opisałem w swoim poprzednim komentarzu - większość społeczeństwa angażuje swoje siły i nerwy nie tam gdzie powinna, żeby coś zmienić na lepsze :)

konto usunięte

0

@kamill// No to że nie zauważyłeś cen żywności to chyba znak, że najwyższa pora zacząć rozpisywać sobie dzienne wydatki :)
https://www.pb.pl/pie-ceny-zywnosci-rosna-szybciej-niz-w-poprzednich-latach-989963

Ale żeby też nie było, że oskarżam o wszystko PIS. Wzrost cen to składowa wielu czynników, z czego sporo z nich nie jest bezpośrednio ich winą jak np susza, koronawirus czy sytuacja na rynku europejskim. Uważam jednak, że nieograniczony socjal ten problem jedynie pogłębia i ma on na to dosyć istotny wpływ.

Pieniądze przeznaczane na 500+ można by rozdysponować na budowę zbiorników retencyjnych, gdyż pod tym względem jesteśmy na szarym końcu europy, co zniwelowałoby coroczne skutki suszy i za jednym zamachem mielibyśmy dwie składowe obniżające ceny żywności.

0

@tomono co do pogody to mam odmienne doświadczenia, rodzina się zajmuje i wg nich ostatnie lata są bardzo słabe pod względem zbiorów w porównaniu do poprzednich, a ten rok może być najgorszy w ciągu ostatnich 10 lat (najpierw susze, potem burze z gradobiciem i ulewne deszcze). Dlatego nie można pomijać tego aspektu.

0

@APRA przecież napisałem, że zauważyłem ich wzrost, nie zauważyłem GIGANTYCZNEGO wzrostu.
W 2008 r. wzrosły 0 6,1%, w 2011 o 5,6% więc też rosły szybko.
Jaka będzie tendencja zobaczymy niedługo, o ile raczej spadną różnego rodzaju dobra materialne, to co do żywności powinno dalej być drogo.
Poza tym ceny żywności rosną w całej UE, u nas wynoszą chyba niecałe 70% średniej unijnej (najtaniej chyba tylko poza Rumunią), więc na pewno jest tutaj duże pole do wzrostu.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: