- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1315 Culés
Gorące dyskusje
addept
2
@martusiaaaa ja mam urodziny w dniu, w którym się urodziłem.Nie ma za co.
111 odpowiedzi
Laminedependencia
9
Pokierowałem właśnie kobietę bo nie wiedziała jak wyjechać zaparkowanym autem bo ją... » Czytaj dalej
12 odpowiedzi
chavez
0
Powiedzmy, że Barcelonie grozi bankructwo. Jedyne wyjście to sprzedaż Yamala albo Pedriego. Kogo... » Czytaj dalej
16 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1315 Culés
3
Rapu nie słuchem, nie przepadam, nie mam pojęcia co się tam dzieje na ich scenie muzycznej. Mój gust :) Ostatnio kumpel mi opowiadał o tym całym hot16challenge i tu widziałem jakieś wpisy o tym. Ok trzeba zobaczyć o co biega. Spoko akcja ale jestem zdziwiony popularnością tych raperów. Jacyś ludzie o których nigdy nie słyszałem (może z paroma wyjątkami - największymi sławami) robią setki tysięcy wyświetleń na YT w parę dni. Łał. Nie wiedziałem że mamy aż tak zRAPowane społeczeństwo :D
P.s. Posłuchałem (te hot16 i inne kawałki przy okazji) ale znów mnie Rap nie przekonał. Wiadomo że trzeba doszukiwać się tam walorów w tekstach a nie w "melodii", bicie, aranżu itd. Ale te teksty (wg MNIE) pomimo tego że w zamysłach autorów miały być górnolotne na tematy życia, kasy, wiary, rodziny, znajomych, samorealizacji itd itp są zwyczajnie oczywiste, płytkie, wylewają wiadra negatywnych emocji, agresji itd. Odnosze wrażenie że raperzy nawijając na jakiś temat starają się przekonać - nie słuchaczy - a samych siebie.
5
@Esio Też nigdy nie przekonałam się do rapu. To chyba jedyny gatunek muzyczny, który mi kompletnie nie podchodzi. A nie, jest jeszcze disco polo :D Ale te wszystkie hot16 słucham, a przynajmniej te od ludzi, którzy z rappem niewiele mają wspólnego, ale zostali nominowani dla beki czy przez znajomych. Nie powiem, fajnie się tego słucha, ale jakby mi ktoś miał teraz polecić słuchanie tego na co dzień, to bym odmówiła. Kompletnie nie moja bajka ;)
0
@Esio Rap w Polsce zawsze robił najlepsze wyświetlenia, ale tutaj też chodzi o samo nagłośnienie sprawy i challenge, niż to że to rap akurat. Jestem przekonany że gdyby to było HotDiscoChallenge i Zenek Martyniuk zaczął nominować zespół Weekend do nagrania zwrotki disco polo to też by takie wyświetlenia kręcili jak nie większe xD
4
@Esio Ten gatunek od początku był formą przekazu i wyrażania swoich emocji, którzy tworzyli głównie ludzie wychowani na ulicy, gdzie była bieda i toczyły się walki z systemem i organami prawami. Potem ten nurt zaczął się przekształcać bo młodzież z dobrych domów zafascynowana rapem zaczęła próbować swoich sił, ale że nie mieli podobnych przeżyć, historii i doświadczeń z systemem to pisali teksty o innej tematyce, gdzieś w między czasie biedni raperzy z ulicy, którzy się dorobili rymowali o pieniądzach i sukcesie, w połączeniu wszystko ewoluowało, podkłady stały się bardziej elektroniczne i dziś mamy zlepek różnych form tej muzyki, jedni dalej ją traktują jako formę przekazu, drudzy jako muzykę rozrywkową, jeszcze inni jako dobry lep na dziewczynki.
1
@Esio Jak Cię rap nie przekonuje, ale chciałbyś ogarnąć o co w tym chodzi polecam: Łonę i OSTR(te płyty z mieszanką jazz-u). Też nie lubiłem rapu, odrzucała mnie ta agresja, frustracje. Posłuchałem OSTRa i po czasie coś zaskoczyło.
Łona:
1
@Esio amerykański rap, a polski, to kompletnie inna bajka.
1
@Striker wiem wiem. To też widać na tych filmikach - nie raperów. Ale tak ogólnie piszę. No kurde. Widzę kawałki typowego sebixa ze swoją ekipą z dzielni. Który nawija jakim to jest Panem świata i znawcą życia, że nikt mu nie podskoczy, nikogo się nie lęka, a jedzie np na policję że ostatnio go goniła (goniła - czyli uciekał - czyli się bał), okraszone to banalnym bitem, czasem jakąś spoko nutka i pyk kilka set tys na yt albo nawet milionów. To mnie (raczej na minus) fascynuje ze taki rap ma u nas takie zasięgi i ludziom się to podoba. No ale. Każdy ma swój gust - jego prawo.
3
@Esio Ale rap ewoluował już do tego stopnia że nie w każdej piosence musisz szukać drugiego sensu. To już dawno nie jest tylko nawijanie o ulicy i o tym jak źle.
0
@Esio napisałbyś o którym kawałku konkretnie mówisz?
1
@MesQueUnClub_87 Trochę przesadzasz, gdyż ten gatunek od początku praktycznie był mocno niejednorodny. A swoją bardziej rozrywką formę miał faktycznie od genezy. W końcu hip hop (jako muzyka) i rap (jako typ melorecytacji) powstał w klubach grających disco i na imprezach w tym nurcie. Pierwszy raper, to był jednocześnie DJ, a jego teksty były głównie rymami wtrącanymi w trakcie setu i miały na celu głównie rozruszać publikę.
Dopiero później to się stało czymś więcej. Tylko też w złotym wieku nie każdy nawijał o trudnym życiu, represjach i walkach z systemem. Były typowo "imprezowe" kawałki, rzeczy przypominające jazzowe improwizacje, teksty uderzające bardziej w poezje, również jakieś protest songi, gdzie zaangażowanie polityczne przekraczało "czarną" tematykę. Piosenki zabarwione ulicą dominowały oczywiście, lecz warto jednak pamiętać, iż były one tylko częścią wielobarwnej mozaiki.