La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 667 Culés

konto usunięte

2

Właśnie się kłócę z jedną laską i próbuje mnie przekonać, że jeśli ktoś wierzy w Boga to koniecznie musi chodzić do kościoła. Jestem ciekaw jaką macie opinie.
Czy koniecznie wiara oznacza chodzenie do kościoła? I w drugą stronę - czy chodzenie do kościoła oznacza automatycznie wiarę i religijność?

Komentarz usunięty

3

@Lubczyk698 To kwestia indywidualna.

7

@Lubczyk698 na obie odpowiedzi stanowcze nie

1

7

@Lubczyk698
Znam to mnie tez starano się zrobić wierzącym, praktykującym. Uważam, że modlitwa nie jest na pokaz, to kwestia indywidualna.

29

Kościół ma dużo sprzeczności z tym co jest w Biblii więc sami sobie zaprzeczaja. Bóg jest wszędzie więc i wszędzie można mu dziękować lub się modlić. W kościele wiszą obrazy i łatwiej sobie wyobrazić ale wizerunki boskie to też zaprzeczenie nauk biblijnych. Kościół to mafia,nic innego

18

@Lubczyk698 Oczywiście że nie trzeba chodzić do kościoła żeby wierzyć w Boga. Jeśli ktoś jednak określa się nie tylko wierzącym, ale katolikiem, to powinien do kościoła chodzić.

7

@Lubczyk698 No jak jesteś wyznawcą jakiejś konkretnej religii to chodzenie do miejsca kultu to Twój obowiązek. Przykładowo dla katolika w niedziele i święta kościelne. Natomiast jeśli wierzysz sobie w jakiegoś Boga to nie ma to związku

8

@Lubczyk698 Nie musi. Chodzenie do kościoła nie czyni Cię chrześcijaninem, tak samo jak stanie w garażu nie czyni Cię samochodem ;)

15

@Lubczyk698 1. Tak, wiara oznacza chodzenie do kościoła. Jeżeli jesteś niby wierzący, ale niepraktujący, to znaczy, że jednak nie jesteś wierzący, bo gdyby wiara była dla ciebie naprawę ważna, to poświęcenie jednej godziny raz w tygodniu nie stanowiłoby żadnego problemu.
2. Chodzenie do kościoła nie oznacza prawdziwej religijności, jest wiele osób, które robią to z przyzwyczajenia bądź innego powodu, a w życiu codziennym z nauczaniem kościoła mają niewiele wspólnego.
Reasumując, nie każdy człowiek chodzący do kościoła jest religijny, ale każdy człowiek religijny chodzi do kościoła.

3

@Bykunn
Zastanawialem sie jak szybko sie zjawisz w temacie nt. religii :)

19

@Bartek22
Zupełnie się nie zgodzę. Wiara nie ma nic wspólnego z chodzeniem do kościoła. Wiara to coś ponad życiową, praktyczną czynność, to coś emocjonalnego, prywatnego i niejednoznacznego. Można być wierzący, ale wiarę okazywać w inny sposób niż chodzenie do kościoła. Chodzenie do kościoła może sprawić, że człowiek uwierzy, ale nie sprawia, że człowiek staje się chrześcijaninem.

0

@Lubczyk698 Można wierzyć w Boga i nie chodzić do kościoła. Chodzenie do kościoła wiąże się z akceptacją wszystkich dogmatów religii katolickiej, które wykraczają poza istnienie samego Boga.
W ogóle, czy tej dziewczynie chodzi o Boga katolickiego, chrześcijańskiego? Bo wtedy można zrozumieć jej tok myślenia.

2

@macio_944 Chodzenie do kościoła to podstawowy, fundamentalny obowiązek człowieka uważającego się za wierzącego. Oczywiście można tę wiarę okazywać na wiele różnych sposobów(zahaczyłem o tę kwestię w punkcie 2 poprzedniego komentarza), jednym z nich jest chodzenie do kościoła, które jest zresztą sposobem obowiązkowym. Wszystko ponad to, to są wymówki, bo ksiądz niefajny i inne takie.
Nie da się jednocześnie zjeść ciastko i mieć ciastko. Człowiek, który nie chodzi do kościoła, bo "w inny sposób okazuje swoją wiarę"(ciekawe w jaki) nie jest wierzący tak naprawdę. Podobnie człowiek, który w poważny sposób łamie swoim zachowaniem nauczanie kościoła, przykładowo najeżdża na wypadek i zamiast pomóc poszkodowanemu, spierdziela z miejsca zdarzenia, on też nie jest prawdziwie wierzący.

Komentarz usunięty przez użytkownika

konto usunięte

12

@Bartek22 Wiary nie trzeba okazywać publicznie, żeby istniała. Z twojego rozumowania wynika, że nikt na świecie nie jest "prawdziwie wierzący".

1

@Bartek22
"Oczywiście można tę wiarę okazywać na wiele różnych sposobów" - Nie jest konieczne chodzenie do kościoła. Przykładowo uznajesz się za kibica Barcy? A nim nie jesteś, bo zakładam, że byłeś na Camp Nou ledwie kilka razy w życiu. Przeciez to jest bezsensu.

2

@mr_robot Jakie okazywać publicznie?
Tu nie chodzi o afiszowanie się wiarą publicznie, tylko spełnienie fundamentalnego obowiązku człowieka wierzącego. No nie da się jednocześnie być wierzącym i nie chodzić do kościoła. Można wierzyć w Boga i nie chodzić do kościoła, ale bycie człowiekiem wierzącym w ujęciu kościoła katolickiego i nie chodzenie do kościoła już jest sprzeczne.
Chyba po coś ten katechizm jest, na pewno nie po to, żeby każdy tworzył swoje własne definicje pasujące do osobistego widzimisie.

6

@AmigoBlancos Bez sensu to jest to porównanie, kościół jest w co drugiej miejscowości, a Camp Nou jedyne na świecie.
Można, a nawet trzeba okazywać wiarę na różne sposoby, natomiast chodzenie do kościoła jest, jak już mówiłem sposobem obowiązkowym.

1

@Bartek22
Nie da się być kibicem Barcy i nie chodzić na mecze Barcy, czyli idąc Twoim tokiem rozumowania Barca ma tylko kibiców w Hiszpanii/Katalonii, bo Ci tylko chodząc co niedziele na mecz :D
Porównanie dośc prymitywne tak jak narzucanie komuś czegoś, bo inaczej jest "ble" i nie wierzy.

1

@Bartek22 a czemu to Tobie oceniac i ksiezom kto jest warty wiary? Moze nie jeden z tych kosciolkowych ominie biednego,co grzebie w smieciach. A tam byl Jezus? Nie jeden wroci po niedzielnej mszy i uderzy zone swoją lub dziecko? Kiedy inny dobrymi uczynkami zbuduje sobie droge do ewentualnego nieba? Dla mnie kosciol to patologia. I jesli komus oceniac prawdziwa wiare. To Bogu. Nie innym ludziom.

4

@koksik2700
Zgadzam się, moze nie do konca z tym, że kościoł to patologia, ale wedle kościola "Bóg jest wszędzie" - To czemu koniecznie musze udać sie tam, aby sie mu "oddać"? To narzucanie ludziom, bo inaczej sa "ble" i nie wierza. Mnie strasznie uwiera.

2

@koksik2700
Nie wiem o co Ci chodzi, przecież ja nie oceniam kto jest wart wiary, ani nie neguję faktu, że nie każdy człowiek chodzący do kościoła to dobry człowiek i prawdziwy katolik. Wklejam na potwierdzenie fragment z komentarza wyżej.
"2. Chodzenie do kościoła nie oznacza prawdziwej religijności, jest wiele osób, które robią to z przyzwyczajenia bądź innego powodu, a w życiu codziennym z nauczaniem kościoła mają niewiele wspólnego.
Reasumując, nie każdy człowiek chodzący do kościoła jest religijny, ale każdy człowiek religijny chodzi do kościoła."

1

@AmigoBlancos To Ty napisałeś, że nie da się być kibicem Barcy, nie chodząc na mecze, a nie ja :), więc nie wiem o co chodzi.
Porównanie całkowicie nietrafione, co już napisałem wyżej.
Ależ ja niczego nie narzucam, w większości, jeśli nie w każdej religii odwiedzanie miejsc kultu jest nieodzownym elementem życia religijnego.

1

@Lubczyk698 można mocno wierzyć w Boga i nie chodzić często do kościoła. Bo co lepsze? byc dobrym człowiekiem i wierzyć w Boga ale nie chodzić za często do kościoła czy być średnim albo zakłamanym chamskim człowiekiem i chodzić do kościoła ? Przecież panu Bogu chodzi o miłość tak?

2

@Lubczyk698 Mimo, że jestem wierzący i staram się chodzić w niedziele i większe święta do kościoła (chociaż nie zawsze się to udaje i nie czuję potrzeby chodzić częściej niż max. raz w tygodniu), to jestem przekonany, że kościół wiele rzeczy w trakcie swojego trwania zmienił pod siebie i pierwotnie wiele aspektów (wiary) wyglądało inaczej, nie licząc oczywiście tych zmian o których wiemy.

konto usunięte

2

@Lubczyk698 Zgodnie z przykazaniem Bożym, jest napisane
"Pamiętaj , abyś dzień święty święcił
A najlepszym uświęceniem, jest uczestnictwo we Mszy świętej i przyjęcie Komunii Św.
Zgodnie z poleceniem Chrystusa
"Bierzcie i jedzcie...”
“To czyńcie na moją pamiątkę”
Wiara bez uczynków jest martwa... I to nie tylko w stosunku do innych ludzi, ale i Boga...
Więc, kto wierzy niech spełnia też uczynki (przykazanie 3)

1

@Slazmi Dzień Święty święcić można również osobistą relacją z Bogiem. Jeśli ktoś poświęci np. całe życie czyniąc dobro, a nie przyjmie ciała Chrystusa raz na tydzień, to nie zostanie wpuszczony do nieba? Jesli w swojej wierze, mówi innym o Bogu, o religii, szerzy wiarę to nie zostanie wpuszczony do nieba? Takie osądy zostawiać Bogu, który wie wszystko i na pewno patrzy na każdą jednostkę "swoim" boskim okiem i perspektywą, której pewnie człowiekowi nawet nie dane zrozumieć. Oczywiście nie mówię, że chodzenie do kościoła jest złe. Jest pewnie wielu księży, którzy również skupiają się na czynieniu dobra itp itd. Jednak kosciół to dla mnie biznesowa instytucja. A pojawia się również w niej wielu obłudników. I do takiej wspolnoty przynależeć nie chce.

konto usunięte

3

@Lubczyk698 Z definicji nie można być katolikiem i nie chodzić do kościoła, nie wiem, czy już nawet brak wiedzy o tym nie skreśla. Z drugiej strony mamy paradoks, bo jeśli zostałeś ochrzczony, to jesteś katolikiem niezależnie od tego, w co wierzysz i co robisz.

konto usunięte

1

@koksik2700 Ja nie wnikam, czy ktoś jest dobry, czy zły i co mu się za to należy. Nie mam takich prerogatyw. Ja tylko mówię, że to sam Bóg (jeżeli w niego wierzysz) nakazał nam dzień święty święcić, a Jezus Chrystus pokazał nam jak to robić. Tylko tyle. A tak poza tym, do kościoła nie idziemy dla księdza (jeżeli mamy wątpliwości idźmy do innego, kościoła oczywiście), ale aby oddać cześć Bogu.

1

@Slazmi To budynek jest konieczny do oddania czci Bogu?

konto usunięte

1

@koksik2700 Nie budynek, ale uczestnictwo we Mszy św. Najlepiej pełne.

1

@Katalończyk 99 kiedyś się zastanawiałem, gdzie są wizerunki boskie w kościele?

2

@Lubczyk698 To prawda to jest kwestia indywidualną. Ja osobiście uważam że jeżeli ktoś wierzy w boga to nie oznacza to że MUSI chodzić do kościoła. Jeżeli ktoś myśli inaczej to sądzę że nie wie czym jest wiara lub uważa że wiara to jest to co wmawia ludzią "kościół". Dodam że słowo "kościół" jest nie bez powodu w cudzysłowie gdyż obecnie nie mam on wiele wspólnego z wiarą jest natomiast wyłącznie instytucją dla której wiara jest w danym okresie tym co im najbardziej pasuje.

0

@Persyfl Nie do końca. Jeśli dokonuje się apostazji to przetaje się być katolikiem.

konto usunięte

4

@marek86 Tak to wygląda, jak ludzie nie znają swojego wyznania. Nie da się oddzielić katolicyzmu od Kościoła. Jeśli jesteś katolikiem, to jesteś częścią Kościoła.
Samodzielna interpretacja zasad wiary to na wejście grzech pychy, że lepiej rozumiesz Słowo Boże niż namaszczeni przez niego uczeni w piśmie.
"Jeżeli ktoś myśli inaczej to sądzę że nie wie czym jest wiara lub uważa że wiara "
No i znowu ta pycha. Ewidentnie nie doczytałeś, ale jak ktoś tylko się z tobą nie zgadza, to musi brakować mu wiedzy.

konto usunięte

1

@GoLem Nope. Apostazja nigdy nie była odejściem z KK. To tylko taka pusta procedura, mająca na celu przeczołganie odszczepieńca. Jako że mieszkamy w demokratycznym, bezwyznaniowym państwie prawa, z polskiego KK nie da się w żaden sposób odejść. Ba, to KK dowolnie decyduje, kto jest jego członkiem.

0

@Lubczyk698 Tego to nie wiem, ale pamietaj - jak przyzna Ci racje, to uciekaj to pulapka !:D

1

@Lubczyk698 "Kościół to ludzie i ludzie płacą mu pensję. Ja nadal wierzę w Boga, nie w ludzi dobre intencje."

3

@Persyfl Powiem nawet że jak na kraj wybitnie bogaty w katolików (wg niektórych osób tutaj nawet kraj katolicki) i z taką ilością lekcji religii, to owi katolicy wybitnie mało wiedzą o katolicyzmie. No ale to już problem KK że ich owieczki mogą z całą powagą iść i mówić, że bycie katolikiem nie ma nic wspólnego z chodzeniem do kościoła.

Chyba że my nie mamy faktycznie w Polsce tylu katolików, a po prostu ludzi wierzących czy chrześcijan w jakimś szerokim sensie. Ale jakoś nie wydaje mi się.
Zresztą gdyby tak było i chodziłoby o wiarę, to byśmy w tej dyskusji nie dyskutowali w oparciu o problem "czy wierzący musi chodzić do kościoła?" tylko raczej "czy katolik musi chodzić do kościoła?".

konto usunięte

1

@Lubczyk698 Zawsze ludzie będą myśleć że wiara i religijność to to samo a często to dwie przeciwstawne czasem sprawy. Natomiast Jezus powiedział jasno: "Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije ma życie wieczne" i właśnie dlatego potrzebny jest Kościół i jego kapłani nawet jak sami błądzą ale to oni otrzymali na mocy święceń łaskę konsekracji chleba i wina. W 20 i 21 wieku nasiliły się cuda eucharystyczne ostatnie w Polsce w Legnicy gdzie w monstrancji pojawiły się fragment ciała. Wszystkie te cuda łączy jeden fakt. Niezależni patomorfolodzy twierdzą, że to fragment serca w agonii mężczyzny w wieku ok 30 lat. Sprawa niewiary lub wątpliwości zawsze dotyczy obrazu Boga jaki sami sobie tworzymy a często są to wizję albo tylko surowego sędziego albo kogoś w rodzaju Mikołaja, a żadna z tych wizji nie jest pełna. Zachęcam więc do odkrywania prawdy o tym że Jezus żyje i w nim jest nasze ocalenie. Druga kwestia to to jak wspólna podkreślam wspólna modlitwa jednoczy ludzi. I ostatnia rzecz. Ile osób przed telewizorem ubrało się jak do kościoła? Zabierasz wspólnotę zabierasz poczucie sakrum i gotowe. Także "Czuwajcie i módlcie się bo w chwili, której się niespodziewacie Syn Człowieczy Przyjdzie" ale to ma budzić nadzieję i radość a nie trwogę. Słowa Apokalipsy nas uprzedzają a nie muszą się spełnić jeśli wtulimy się w Serce Zbawiciela. Niemniej jednak zachęcam do 13 rozdzłu Apokalipsy. Niech Zmartwychwstały Pan błogosławi Was Wszystkich nawet wątpiących! :)

konto usunięte

2

@Lubczyk698 Musisz sobie odpowiedziec na jedno ale za to zajebiscie wazne pytanie. Czy jesli wierzysz w smoki, to znaczy, ze musisz spedzac czas w ich grotach-skarbcach?

konto usunięte

3

@NGTRX Tak trochę porządkując dyskusję... tak mi się zdaje...
Uważam, że często ludzie mówiąc kościół, mylą pojęcia lub używają ich zamiennie nie znając do końca ich znaczenia.
(wszystkie definicje za Wiki... bo najszybciej można znaleźć, a oddają sens w naszym rozważaniu)

Kościół to przede wszystkim
teologicznie
Kościół (gr. ἐκκλησία ekklesia „zwołanie, zgromadzenie” od ἐκ κάλεοek kaleo „wołam spoza, zwołuję”) – w teologii chrześcijańskiej, wspólnota ludzi ze wszystkich narodów, zwołanych przez Apostołów posłanych przez Jezusa Chrystusa, by utworzyć zgromadzenie wybranych, stających się wolnymi obywatelami Królestwa niebieskiego[1].

Poza tym
organizacyjnie
Kościół – określenie niektórych związków wyznaniowych, najczęściej chrześcijańskich. Kościół jako organizacja, gdy ma dojrzałą postać, jest wspólnotą religijną kierującą się własną doktryną religijną, sprawującą właściwy jej kult religijny, określającą zasady moralne i utrzymującą wewnętrzny ład prawny. Może być podmiotem prawa lub działać bez takiej podmiotowości.

Oraz
architektonicznie
Kościół – w religii chrześcijańskiej budynek przeznaczony do celów rytualnych, sakralnych: odprawiania nabożeństw, sprawowania sakramentów, odmawiania modlitw itp.

I teraz warto się zastanowić...
Nie chodzę do kościoła, bo nie odpowiada mi budynek lub duchowni tam pracujący?
Czy też
Nie chcę być członkiem, bądź co bądź, organizacji?
Albo
Nie chcę być członkiem zgromadzenia wiernych...

W większości przypadków, tak na moje doświadczenie (ale mogę się mylić), ludzie nie chcą uczestniczyć w obrzędach religijnych w jakimś konkretnym budynku lub z powodu poglądów ludzi, którzy tam je głoszą., natomiast do rzadkości należy niechęć do bycia wiernym... Tylko, że najczęściej te trzy definicje są ze sobą mieszane i często używane w nieodpowiedniej sytuacji.

1

@Persyfl A jak takie odejście miałoby według ciebie wyglądać? Wykreślenie wzmianek o danej osobie za wszystkich kościelnych dokumentów?

2

@Lubczyk698 Patrząc na PiS-iorów i ich zachowanie, chodzenie do kościoła nie ma nic wspólnego z byciem wierzącym w Boga, który promuje dobro względem drugiego człowieka. Coraz częściej jest to narzędzie do wpływania na inne naiwne/tępe społeczeństwo. Kościół to mafia, niszcząca ludzi od najmłodszych lat jeśli ksiądz okaże się pedofilem. Na pewno Bóg nie popiera tego, więc Bóg już dawno nie ma nic wspólnego z kościołem poza kilkoma obrazami na ścianie
Pójdę dalej i uważam, że kościół to dom szatana, który zasłania się Bogiem

3

@Slazmi Myślę że ludzie najczęściej nie chodzą do kościoła, bo nie chcą być członkami organizacji, która w ich mniemaniu jest zła (z tej dyskusji "Kościół to mafia") i do której nie czują przywiązania. W takiej sytuacji to gadanie o tym, że nie trzeba chodzić do kościoła żeby wierzyć jawi się jako wygodna wymówka.

Natomiast konkretny budynek lub poglądy ludzi, którzy je tam głoszą? Nie wiem, sam pochodzę z miejscowości gdzie księżom w parafii nie można nic zarzucić, bo to przyzwoici ludzie, starają się robić dobre rzeczy itp., patrząc jednak po moich znajomych, a więc ludziach młodych, to najczęściej swoje niechodzenie do kościoła tłumaczą właśnie tym, że kościół to mafia a Bóg i tak jest wszędzie.
Chociaż moim zdaniem chodzi głównie o brak przywiązania do instytucji a cała reszta to próba tłumaczenia sobie tego przed samym sobą.

konto usunięte

3

@scurra
"Niezależni patomorfolodzy twierdzą, że to fragment serca w agonii mężczyzny w wieku ok 30 lat."
Niezależni patamorfolozdy twierdzą, że to bakteria serratia marcescens, która żywi się skrobia z hostii i barwi ją na czerwono, co tłumaczyło też, czemu nie zabarwiła się woda. Biskup natomiast tak długo wysyłał zanieczyszczoną próbkę do różnych instytucji, aż ktoś mu w końcu stwierdził obecność w niej DNA ssaka, czego przy takiej a nie innej formie przechowywania, należało się spodziewać.
"Jezus żyje i w nim jest nasze ocalenie."
Ocalenie przed czym? Przed gniewem jego ojca, który jest nim? Skąd pomysł, że potrzebujemy ocalenia?
"Druga kwestia to to jak wspólna podkreślam wspólna modlitwa jednoczy ludzi. "
Nienawiść i wspólny wróg również.

1

@Lubczyk698
Ale co ma piernik do wiatraka, nie napisałeś w jakiego Boga wierzysz.
Jeżeli już mówimy o wierze Chrześcijańskiej to skoro Bóg dał nam wolną rękę, to czy chodzę do kościoła czy nie to mój wybór, który nie wpływa na moją świadomość o istnieniu Boga i wierze w niego. Z punktu naukowego, jeżeli Bóg istniał / istnieje - bo jest istotą Boską, nieśmiertelną to ma całkowicie w dupie to co się dzieje na naszej planecie, - zasiał plon i sobie poleciał gdzieś indziej, wiedząc jakie konsekwencje będą w przyszłości. Ogólna teoria wiary ulegnie zmianie gdybyśmy kiedyś nawiązali kontakt z inną cywilizacją, mądrzejszą od nas. Paradoks może być taki, że powstaliśmy na pierwowzór innej cywilizacji, która szuka dogodnych miejsc w kosmosie i zasiewa swoje geny.

konto usunięte

2

@GoLem Miałoby wyglądać tak, jak w przypadku innych organizacji przetwarzających Moje dane bez Mojej zgody, łącznie z prawem do bycia zapomnianym. Co w tym niewykonalnego?

konto usunięte

1

@NGTRX Napisałem, o ludziach, którzy "tam głoszą", gdyż sporadycznie, spotykałem się z poglądami, że duchowni politykują... Ostatni raz słyszałem politykę w kościele w czasach późnej "komuny", a do kościoła chodzę bardzo regularnie i jest to dla mnie powód do dumy. Ale być może nie miałem "szczęścia" usłyszeć. Co do przynależności do organizacji, masz prawdopodobnie rację... ale jak to się ma do "bycia wspólnotą ludzi wierzących" - a to przecież podstawowa rola kościoła. Bo Kościół to przede wszystkim my, wierni...

konto usunięte

1

@cyron1
"nie ma nic wspólnego z byciem wierzącym w Boga, który promuje dobro względem drugiego człowieka. "
Tego samego Boga, który nasłał niedźwiedzie na dzieci?
"Na pewno Bóg nie popiera tego, "
Skąd ta pewność?
" więc Bóg już dawno nie ma nic wspólnego z kościołem"
A te domniemane cuda papieskie?

2

@Katalończyk 99 Bardzo interesująco prezentuje się np. sprawa kary śmierci. W Biblii napisane jest, żeby za morderstwo karać śmiercią i faktycznie, Kościół przez wieki respektował to prawo, karał w ten sposób nawet za inne występki, po czym po blisko dwóch tysiącach lat zmienił zdanie. Nie wolno karać śmiercią. Czyli, najwidoczniej, długo się w tej sprawie mylił. Jeśli mylił się w tym, to może mylić się we wszystkim, to nie jest w żaden sposób kontrowersyjna teza, to logika. Wszystkie sprzeczności są w katechizmie nieudolnie tuszowane, ale nieudolnie nie znaczy, że wierzących to nie zadowoli. Zadowala, jeszcze jak. Spójrzcie ile kościołów wybudowano w ostatnich dekadach, a ile kolejnych się buduje.

konto usunięte

1

@NGTRX No i Moim zdaniem dochodzi jeszcze ten sam mechanizm, co przy foliowcach:
Nie chodzę do kościoła, bo kościół to mafia
Nie czytam badań, bo naukowcy są przekupieni przez [wstaw dowolną większą korporację].

konto usunięte

1

@monsterrize Pytanie brzmiało: czy ktoś musi chodzić do kościoła, gdy wierzy... Odpowiedź brzmi nie, nie musi - ma wolną wolę...ale powinien, bo...
Bo nie uczestnicząc we Mszy św. czy wtedy tak naprawdę wierzy i przestrzega nakazów Boga samego - "Pamiętaj, abyś dzień święty święcił"...

konto usunięte

0

@monsterrize "Z punktu naukowego, jeżeli Bóg istniał / istnieje "
Nauka nie zajmuje się takimi rzeczami. Ty natomiast uprawiasz samowolną interpretację Pisma, w swojej pysze wierząc, że jesteś w tym lepszy od tysięcy teologów.
"Paradoks może być taki, że powstaliśmy na pierwowzór innej cywilizacji,"
No to albo mądrzejsza od nas, albo stworzyła nas na swoje podobieństwo.

konto usunięte

0

@karol97 Po to przyjęto dogmat o nieomylności papieża.

konto usunięte

0

@karol97 Bardzo wiele państw, narodów, organizacji kiedyś karała śmiercią, za różne przewiny... Większość teraz tego nie robi...mylili się w tej sprawie przez tyle tysiącleci... Zastanawiające, nieprawdaż?

3

@Persyfl Tak, tak. Ja tylko zwracam uwagę na to, że prowadzić to może nawet (bo dlaczego nie) do tego, że papież ustanowi nowe prawo, które będzie de facto całkowitym odwróceniem dekalogu, i trzeba będzie to przyjąć. Jest nieomylny.

konto usunięte

2

@Slazmi To akurat niezbyt dobry argument, bo państwa się nie ukrywają przed zmianami i też nic strasznego się nie stanie, jeśli się myliły. Kościół jednak rości sobie prawo do głoszenia odwiecznych prawd i zasad.

2

@Persyfl Nie jest nic złego w tym, że państwa się mylą. Myliły się, mylą i będą się mylić. Gorzej wygląda to w przypadku prawd odwiecznych, o których piszesz. Wypadałoby, żeby były bardziej odporne na pomyłki, w przeciwnym razie co to za odwieczność.

0

@Slazmi Jak się to ma? Nie wiem, wydaje mi się że ludzie tej wspólnoty wiernych po prostu nie czują, ale to problem kościoła czyli instytucji.

1

@Persyfl
1. Nauka zajmuje się wszystkim, badanie kosmosu to po części szukanie odpowiedzi " dlaczego ". Dalej się nie będę rozpisywał bo by to zajęło 4 strony.

2. Tak, mądrzejsza od nas bo skoro potrafią zasiedlać czyt. planety, galaktyki, to muszą być od nas mądrzejsi technologicznie o minimum tysiące lat.

3. Pismo zostaw w spokoju, przez tysiące lat zostało tak pozmieniane, że nawet sobie nie zdajesz z tego sprawy. Polecam zawsze kierować się swoim rozumiem i swoją własną analizą, wierzenie w święty papier, który był modyfikowany z pokolenia na pokolenie to słaby interes.

konto usunięte

0

@Persyfl W pewnym sensie masz rację, chodziło mi raczej o to, że ogólny rozwój społeczny (szeroko rozumiany) powoduje przewartościowanie wielu rzeczy... Taka ogólna tylko dygresja... bez głębszej analizy. Państwa głoszą "prawo ludzkie", Kościół prawo Boże...
tym się raczej różnią... zakładam, że czynią to uczciwie... bo bez tego założenia, reszta rozważań nie ma sensu. Pozdrawiam.

konto usunięte

1

@NGTRX Zgadza się, to problem instytucji, ale... i samych wiernych... Jeżeli, coraz częściej, nie interesujemy się sprawami Kościoła (w bardzo szerokim znaczeniu od teologicznego do wręcz architektonicznego) to potem jest, jak jest. Każdy idzie na godzinkę, w niedzielę i na tym koniec... A tak nie powinno być. Pozdrawiam.

0

@monsterrize Jak niby pozmieniane? Chyba, że wliczasz w to tłumaczenia, co jest jednak sporym nadużyciem.

konto usunięte

0

@monsterrize "Nauka zajmuje się wszystkim"
No nie. Nauka zajmuje się religią pod kątem historycznym, socjologicznym, czy psychologicznym. Nie zajmuje się jednak metafizyką. Nie darmo tylu filozofów nauki zajmowało się kryterium demarkacji, żeby teraz wrzucać wszystko do jednego worka. Polecam poczytać choćby Poppera i Kuhna.
"Tak, mądrzejsza od nas bo skoro potrafią zasiedlać czyt. planety, galaktyki, to muszą być od nas mądrzejsi technologicznie o minimum tysiące lat."
Ale skoro są mądrzejsi to ludzie nie mogą być na ich podobieństwo. Nawet ludzie próbują stworzyć coś doskonalszego od siebie.
"Pismo zostaw w spokoju"
Ale że parzy, czy co?
"przez tysiące lat zostało tak pozmieniane, że nawet sobie nie zdajesz z tego sprawy."
Jak rozumiem, ty doskonale zdajesz sobie sprawę i jesteś w stanie przywołać jeśli nie wszystkie, to przynajmniej większość zmian?
"Polecam zawsze kierować się swoim rozumiem i swoją własną analizą,"
Och następny. Skąd pomysł i takie zadufanie w sobie, żeby uznawać, że twoja analiza będzie lepsza od innych?
"wierzenie w święty papier, który był modyfikowany z pokolenia na pokolenie to słaby interes."
Czy ty sugerujesz, że jestem wierzący? To by właśnie ukazywało słabość samodzielnej analizy.

konto usunięte

2

@Slazmi " Państwa głoszą "prawo ludzkie", Kościół prawo Boże..."
Tylko w niektórych modelach, które nie mają bardzo odległej historii. W tym sensie, umieszczenie państwa w dyskursie religijnym jest jego poważnym problemem, a nie immanentną cechą. Jak najbardziej się jednak zgodzę, że technicznie rzecz biorąc wiara w Boga nie różni się wiele od wiary w Człowieka.
Tak dygresja, co do architektury. Gdybym miał możliwość, do Sagrady chodziłbym co tydzień.

konto usunięte

0

@Persyfl Zauważ, że była to dygresja natury ogólnej ("to o prawach").
Co do drugiej kwestii, wiary, to mam odmienne zdanie... W Boga wierzę, człowiekowi co najwyżej ufam, ale to moja dewiza i prawo. Nikomu tego nie narzucam, co najwyżej argumentuję swoje stanowisko.
Co do ostatniego punktu...Ja też.

konto usunięte

1

@Slazmi "Zauważ, że była to dygresja natury ogólnej ("to o prawach")."
Z Mojej strony też.
" W Boga wierzę, człowiekowi co najwyżej ufam"
Pisałem o Człowieku, nie o człowieku. Pierwszy to abstrakt, drugi - konkret. Poza tym, mówiłem o stronie technicznej, nie praktycznej.

konto usunięte

1

@Persyfl To w zasadzie się zgadzamy, chociaż dochodzimy do tego z różnych kierunków.

0

@Lubczyk698 Czy to naprawdę jest poważne pytanie w XXI wieku ? Naprawdę w XXI wieku ktoś jest na tyle inteligentny, że stawia wiarę w Boga/coś wyższego na równi z chodzeniem do kościoła ? ... Błagam....

1

@Persyfl
Powiem tyle, masz grubo gościu pomieszane w głowie.
Ale każdy ma prawo wyrażać swoją opinię na tej stronie, dlatego ucinam z tobą dalszą konwersację, pozdrawiam.

konto usunięte

1

@stone80 Tak, ja jestem. Błagam, nie skreślaj mnie.

konto usunięte

0

@monsterrize "Powiem tyle, masz grubo gościu pomieszane w głowie."
Ale to nie Ja uważam, że kogokolwiek interesuje niezamówiona opinia "psychologiczna" randoma z internetu.
Z Mojej perspektywy wygląda to tak, że rzuciłeś jakimiś sloganami i uciekasz, gdy trzeba podać jakieś ich uzasadnienie.

1

@Persyfl
Nie po prostu mam gdzieś przekonywać Cię do czegokolwiek.
Napisałem wszystko co miałem napisać, jak się z tym nie zgadzasz to masz problem. Nie mam obowiązku siedzieć tu dłużej i specjalnie dla ciebie uzasadniać, szkoda mojego czasu, to co chciałem napisałem, pozdrawiam raz jeszcze.

0

@Lubczyk698 Warto najpierw zapoznac sie z tym co na ten temat ma do powiedzenia Bibliia..I nie sluchaj nigdy ludzi...Tymbardziej ze wiekszosc tu ludzi albo i wszyscy nie maja zielonego pojecia na temat Boga. NAWET JEGO IMIENIA NIE ZNAJA .to moja rada..

konto usunięte

2

@monsterrize
"Nie po prostu mam gdzieś przekonywać Cię do czegokolwiek."
"Napisałem wszystko co miałem napisać, jak się z tym nie zgadzasz to masz problem."
Czemu niby miałbym mieć problem w tym, że nie zgadzam się z randomem z internetu, który nie potrafi uzasadnić swoich wypowiedzi?
Może powinieneś zaznajomić się z koncepcją dyskusji, bo zdecydowanie nie w ten sposób ona przebiega.
"Nie mam obowiązku siedzieć tu dłużej i specjalnie dla ciebie uzasadniać,"
Nie miałeś też obowiązku pisać od samego początku.
"to co chciałem napisałem"
Ale to było takie pisanie dla samego pisania? Co chciałeś tym osiągnąć?
Liczyłeś, że sam fakt, że napisałeś to ty, sprawi, że wszyscy będą ci bili brawo? A może slogany bez uzasadnień miały tu wszystkich rzucić na kolana?

konto usunięte

2

@luki1889 "I nie sluchaj nigdy ludzi..."
To jest ironia, czy jesteś Reptilianinem?

konto usunięte

0

@luki1889 Jedyne, z czym na pewno mogę się zgodzić, to ... Biblia. A tak na marginesie, to dziś jest Niedziela Biblijna, z którą związane jest - odbywające się po raz czwarty - Narodowe Czytanie Pisma Świętego.

1

@Persyfl
Randomowy ludziku - internetowy ;

1. Nie miałem na celu uzasadniać czegoś co jest oczywiste
2. Nie Ty będziesz tutaj decydować jak rozmowa ma przebiegać, jest to forum ogólne i mogę pisać w jaki tylko sposób chcę, oczywiście nie naruszając regulaminu
3. Nie miałem obowiązku odpisywać to fakt, ale napisałem
4. Tak jak w punkcie 1, napisałem coś co jest oczywiste a skoro masz nie równo poukładane pod sufitem to przerywam pisanie by oszczędzić sobie nerwów
5. Lepiej pisać sloganami, niż pierdzielić głupoty takie jak ty publicznie, ale jak kto woli.

0

@Persyfl Na swiecie jest tysioce religii a jescze wiecej sekt..Wiec jak odruznisz czy ktos mowi prawde??

0

@Slazmi A masz pojecie o czym jest Bibliia?? Wiele ludzi nawet nie wie co tam jest napisane tylko slepo wierzy we wszystko co im mowia ich przywodcy..

konto usunięte

0

@luki1889 Tak, wiem co to Biblia. Czytam ją regularnie i staram się wyciągać wnioski. Oczywiście, poza czytaniem regularnym, po kawałku, przeczytałem ją już kilkakrotnie jako całość. Zawsze znajduję coś nowego i ciekawego

konto usunięte

1

@monsterrize
"Randomowy ludziku - internetowy"
Ale wiesz, że random z internetu, to stwierdzenie faktu w tym kontekście? Nie obrażasz Mnie tym.
"Nie miałem na celu uzasadniać czegoś co jest oczywiste"
Która z twoich wypowiedzi była oczywista? Jeśli coś jest oczywiste, to z definicji nie wzbudza żadnych wątpliwości. Skoro się z tym nie zgadzałem, to o oczywistości nie może być mowy. Poza tym, jeśli nie precyzujesz wypowiedzi i przez to nie jest jednoznaczna, to również przez to oczywistość jest wykluczona.
"Nie Ty będziesz tutaj decydować jak rozmowa ma przebiegać"
Ty tym bardziej. Ja sobie nawet takiego prawa nie próbowałem rościć. Powoływałem się jednie na intersubiektywną normę kulturową jak i znaczenie słownikowe. Innymi słowy, to czy coś spełnia znamiona dyskusji nie zależy ani ode Mnie ani od ciebie w formie opisowej, a zależy od nas obu w autorskiej.
"jest to forum ogólne i mogę pisać w jaki tylko sposób chcę,"
Jak najbardziej możesz. Kwestia tylko celowości nieprzestrzegania reguł dyskusji na forum nomen omen dyskusyjnym.
"Nie miałem obowiązku odpisywać to fakt, ale napisałem"
Czy to jest ta oczywistość, o której wspominałeś?
" Lepiej pisać sloganami, niż pierdzielić głupoty takie jak ty publicznie, ale jak kto woli."
I to miało udowodnić co? Poważnie, twoje oceny w tym miejscu nie mają żadnej wartości. Nikt z czytających to, nie zmieni zdania na Mój temat, czy ot na lepsze, czy na grosze. Gdy jeszcze ich nie uzasadniasz w żaden sposób, to więcej mówi o tobie niż o Mnie i tak samo zerowym się cieszy zainteresowaniem.
I może jednak coś na temat byś napisał?

konto usunięte

1

@luki1889 Cóż, jestem zagorzałym ateistą. Dla Mnie w tym kontekście nikt nie mówi prawdy. Chociaż to nieco bardziej skomplikowane, bo u Mnie prawda się sprowadza głównie do funkcji zdaniowej.

2

@Persyfl Masz taką okropną manierę, że nawet jak się z tobą w 90% zgadzam to i tak mam mdłości jak cię czytam.

konto usunięte

2

@badej60 Skąd się w was bierze pomysł, że wasza opinia na Mój temat ma dla kogokolwiek, a tym bardziej dla Mnie jakiekolwiek znaczenie?
Nikt nie zmusza do czytania. Daj "ignoruj" i całkiem będziesz miał spokój.

2

@Persyfl Żeby stwierdzić, że masz okropną manierę, musiałem przeczytać co napisałeś. Prosty związek przyczynowo-skutkowy.

3

@Persyfl Dogmatycy są odporni na jakąkolwiek dyskusję. Nie popierasz ich pomysłu? Kończą dyskusję, zazwyczaj przy użyciu wulgaryzmów, żeby pokazać, jacy to oni są obiektywni... a obiektywizm przecież nie istnieje. No bo co, żeby być obiektywnym, to trzeba by stwierdzić - "Nie jestem człowiekiem, tylko robotem, który jest zaprogramowany neutralnie". To tak nie działa. ;)

konto usunięte

0

@Kettger Z tego co wiem, to roboty programuje się, zazwyczaj, celowo. Mają wykonać określoną pracę. Czyż nie?

2

@Slazmi Generalnie tak, choć w tematyce machine learningu jest to trochę bardziej zagmatwane :D

konto usunięte

0

@badej60 Tak, wiem coś na ten temat...Jestem już dość długo inżynierem utrzymania ruchu w sporych firmach.

konto usunięte

0

@badej60 No i udało ci się zachwiać strzałkę czasu opisując związek teleologiczny jako przyczynowy. Ponawiam pytanie, czemu zakładasz, że twoja opinia na ten temat ma jakąkolwiek wartość czy znaczenie?

konto usunięte

1

@Lubczyk698 Zależy w jakiego Boga wierzysz. Jeśli chrześcijańskiego, to obecność na mszy świętej jest obowiązkiem, ponieważ podczas Eucharystii spotykasz się z nim osobiście. Bez przyjęcia Jezusa Chrystusa nie ma tej relacji, bo nie zapraszasz go do siebie. Wierzyć nikt Ci nie zabroni, ale pomyśl co oznacza Twoja wiara, jakie ma miejsce w życiu, w co wierzysz tak na prawdę i co Tobą kieruje :) Samo chodzenie do kościoła z obowiązku też mija się z celem, bo to też nie jest relacja, którą należy pielęgnować.

0

@Persyfl A czemu zakładasz, że twoja opinia na ten temat ma jakąkolwiek wartość czy znaczenie?

konto usunięte

0

@Slazmi Jakby sztuczna inteligencja idzie w nieco inną stronę.

0

@Slazmi O proszę, ja przyszły sieciowiec :D

konto usunięte

1

@Persyfl W pewnym sensie tak, ale to nadal ludzie na podstawie swojej wiedzy to czynią czyli programują, cokolwiek by to nie było.

konto usunięte

1

@badej60 Witaj w klubie, to klub "debeściaków" xD

konto usunięte

0

@badej60 Moja opinia na temat twojej opinii? Wystosowałeś niezamówioną opinię. Nie wnosi ona nic do dyskusji, skierowana jest bezpośrednio do Mnie, dotyczy Mnie. Myślę, że jakieś podstawy się znajdą.

konto usunięte

0

@Slazmi Jeszcze :) No i AI w sporej części uczy się sama.

konto usunięte

1

@Persyfl Tak, to prawda, trochę to jeszcze potrwa zanim to będzie naprawdę AI. Ja, już raczej tego nie doczekam, przynajmniej będąc czynnym w branży. Zawsze AI będzie "skażona" jej nauczycielem, a przynajmniej jeszcze bardzo długo.

1

@Persyfl Obserwowałem dyskusję, czytałem posty twoje, jak i twoich przeciwników. Wyraziłem opinię, że częściowo się zgadzam i to było jak najbardziej na temat. Mogę czuć się uczestnikiem dyskusji. Nie wszedłem tu tylko i wyłącznie po to, żeby coś ci napisać.

konto usunięte

0

@Slazmi A potem mózg-matrioszka!!!!

konto usunięte

1

@Persyfl To już daleko poleciałeś xD

konto usunięte

0

@badej60 "Wyraziłem opinię, że częściowo się zgadzam"
Nie wyraziłeś. Mam nadzieję, że nie będziesz programował :)
"i to było jak najbardziej na temat."
Semantyczna konstrukcja twojej wypowiedzi nie odnosiła się do tematu, tylko do Mojej "maniery", ale nawet gdyby odnosiła się do tematu, to nadal nic nie wnosiła. Nie myślisz chyba, że gdybyś się nie zgadzał, to wpłynęłoby w jakikolwiek inny sposób na merytoryczne tory głównej dyskusji?
"Nie wszedłem tu tylko i wyłącznie po to, żeby coś ci napisać."
A jednak nic w głównym temacie merytorycznego nie napisałeś.

konto usunięte

1

@macio_944 Chodzenie do kościoła i uczestniczenie we mszy świętej to obowiązek katolika. Nie pojawienie się w niedziele na mszy jest grzechem z którego ludzie bardzo często się spowiadają, a księża zwracają na to uwagę podczas sakramentu pokuty. Jak to mówił mój ksiądz w technikum, a co jest zapisane w Biblii, jeśli jesteś zimny (kompletnie niewierzący) to spoko, jeśli jesteś gorący (bogobojny i w pełni wierzący) to super, ale najgorsi są letni, tacy trelum polelum, który nie może się zdecydować i ma lajtowe podejście. Było to bodajże nawiązanie do wody. Letnią Bóg chce wypluć. Poza tym msza święta to nie tylko kazanie i dawanie na tace jak to niektórzy próbują przedstawiać. To też wyznanie wiary, słuchanie słowa bożego, przebaczenie grzechów (tych lekkich), czy w końcu Komunia Święta i pojednanie z Bogiem. Gdyby można było modlić się w domu i nie chodzić do kościoła to KK nie dawał by dyspensy na czas epidemii, kiedy to nie można fizycznie uczestniczyć w sakramencie.

1

@Persyfl "Nie wyraziłeś. Mam nadzieję, że nie będziesz programował :)"
Hahahha. Co filozof, socjolog czy kim tam jesteś może wiedzieć o programowaniu?

Mógłbym zacytować parę twoich zdań, które ani trochę nie odnoszą się merytorycznie do tematu. Gdyby została sama twoja merytoryka, to połowę treści trzeba by uciąć, szczególnie złośliwe wtrącenia.

konto usunięte

0

@Slazmi To takie Moje marzenie. Z drugiej strony mam takie prywatne sci-fi, gdzie AI osiągnie taki poziom, że nie będziemy nawet w stanie spróbować pojąć, czym się zajmuje. Byt, który będzie dysponował taką mocą, że będzie w stanie symulować całe galaktyki, funkcjonalnie będzie materialnym odpowiednikiem Boga, a digitalizacja ludzkiej świadomości będzie odpowiednikiem nieba :D

2

@krzychu1526 Katolika może i tak, ale chrześcijanina już nie koniecznie. Gdzie w Biblii jest napisane, by chodzić do kościoła w sensie praktycznym? Gdzie jest taki obowiązek? Jest za to napisane chyba w Ewangelii Mateusza: "Gdzie dwóch albo trzech gromadzi się w moje imię, tam jestem pośród nich”. Tak więc ja to interpretuje tak, że jeśli ja się spotkam u siebie w domu z kumplem i koleżanką i zaczniemy się modlić, lub studiować Biblię, to my wtedy tworzymy kościół. A nie, że idziemy do budynku potocznie zwanym kościołem. I to jest kościół i to, ale raczej nigdzie nie ma w Biblii napisanych słów, że obowiązkiem wierzącego jest chodzić do budynku zwanego kościołem.

konto usunięte

1

@badej60
"Co filozof, socjolog czy kim tam jesteś może wiedzieć o programowaniu?"
Najwidoczniej więcej niż przyszły sieciowiec. Pewnie nigdy się nie dowiemy, czym się zajmuję.
"Mógłbym zacytować parę twoich zdań, które ani trochę nie odnoszą się merytorycznie do tematu."
Zacytuj parę swoich, które się odnoszą.
"Gdyby została sama twoja merytoryka, to połowę treści trzeba by uciąć, szczególnie złośliwe wtrącenia.
I pomyśleć, że nadal nie udało ci się nawiązać do głównego wątku. I jako człowiek, który do wiodącej dyskusji nie wniósł nic, zarzucasz Mi, że wniosłem do niej za mało? Ten fragment z Biblii z belką w oku kojarzysz?

konto usunięte

1

@Persyfl Nie mam nic przeciwko AI, ale mnie ona, jakkolwiek nie byłaby rozwinięta, nie zastąpi Boga. Tym niemniej, każdy może mieć swoje poglądy, tudzież marzenia, nawet najbardziej fantastyczne, nawet graniczące z fantasmagorią. Każdy ma prawo, o ile, oczywiście, nie szkodzi drugiemu... Pozdrawiam.

konto usunięte

1

@macio_944 Już to pisałem wcześniej, ale powtórzę...
@Slazmi Zgodnie z przykazaniem Bożym, jest napisane
"Pamiętaj , abyś dzień święty święcił
A najlepszym uświęceniem, jest uczestnictwo we Mszy świętej i przyjęcie Komunii Św.
Zgodnie z poleceniem Chrystusa
"Bierzcie i jedzcie...”
“To czyńcie na moją pamiątkę”
Wiara bez uczynków jest martwa... I to nie tylko w stosunku do innych ludzi, ale i Boga...
Więc, kto wierzy niech spełnia też uczynki (przykazanie 3)

Można się z tym nie zgadzać, ale wtedy, to już przestaje być wiarą... Pozdrawiam.

konto usunięte

0

@krzychu1526 Sam bym tego lepiej nie ujął. Amen.

0

@Slazmi Ale to tyczy się katolików, a nie ogólnych chrześcijan :) Również: dzień można święcić na wiele sposobów, a nie dla każdego najlepszym sposobem będzie uczestnictwo w Mszy Św. jak i przyjęcie komunii. Dla katolików - może. Ale dla reszty chrześcijan już nie koniecznie. Dlatego nie wrzucajmy wszystkich do jednego worka.

"Wiara bez uczynków jest martwa... I to nie tylko w stosunku do innych ludzi, ale i Boga..."
Myślę, że Bóg bardziej ceniłby sobie np. pomoc drugiej osobie niż pójście na mszę ;) Zbyt uogólniasz wszystko i jak dla mnie zbyt szablonowo podchodzisz do tego. Ale to moje zdanie i mam po prostu zupełnie inne spojrzenie.

1

@Persyfl Aż tak mocno nie siedzę w tym mało urokliwym temacie, wyraziłem swoją opinię i tego się będę trzymał. Sam staram się być dobry dla ludzi, chyba że mnie wkurwiają nie z mojej winy i kościoł mi nie jest do życia potrzebny. Wystarczy że jak się tam wchodzi to wieje grozą, a nie powinno tak być, skoro to dobre miejsce. Najgorsze jest to że ludzie tam uczęszczający często zasłaniają swoje złe czyny uczestnictwem we mszy świętej co już pokazuje jakie zakłamane towarzystwo tam przebywa. Są tam też bardzo religijni ludzie ale jest ich może ułamek procenta na każdej mszy, reszta to.... hipokryci.

0

@Persyfl Odnoszę się jak najbardziej do dyskusji, bo odnoszę się do twoich wypowiedzi, które wcale nie są skierowane na merytoryczną dyskusję, co najwyżej na gównoburzę. Myślę, że o programowaniu wiesz tyle, że istnieje, skoro skojarzyłeś sieciówkę z programowaniem, a w następnym wątku będziesz hmm... policjantem? Zobaczymy.

0

@Slazmi Milo to uslyszec..Malo ludzi czyta ja.Wiec moge Ci zadac pytanie jak np Bog ma na imie?

konto usunięte

0

@Bartek22 Ale ten katechizm ktoś stworzył wg widzimisie. Z tego powodu ty też możesz go sobie zmienić.

0

@Persyfl
Mam dobry ubaw z Ciebie dzisiaj :) Zrobię więc wyjątek i wrócę do początku :

"Z punktu naukowego, jeżeli Bóg istniał / istnieje "
Nauka nie zajmuje się takimi rzeczami. Ty natomiast uprawiasz samowolną interpretację Pisma, w swojej pysze wierząc, że jesteś w tym lepszy od tysięcy teologów.

W obecnych czasach jest wiele dziedzin nauki, które zajmują się i zadają sobie pytania jak powstaliśmy, jak powstał wszechświat. Naukowcy do dzisiaj głowią się i powstaje wiele scenariuszy jak powstał świat i my. W teorii naukowej, naukowcy z góry skreślają założenia religijne, jest inna wizualizacja powstania ( wszechświata i naszego świata ). To, że chcemy eksplorować kosmos i inne planety to również po to by dowiedzieć się i odpowiedzieć sobie na pytanie " jak ". Więc odpowiadając, tak nauka zajmuje się również takimi sprawami, nawet mimowolnie bo technologia rozwija się wykładniczo i pewne odkrycia np. niwelują możliwość istnienia w przeszłości, czegoś opisywanego w Biblii.

------------------
"Paradoks może być taki, że powstaliśmy na pierwowzór innej cywilizacji,"
No to albo mądrzejsza od nas, albo stworzyła nas na swoje podobieństwo.

Oczywiście, że mądrzejsza od nas i stworzyli nas na swoje podobieństwo, człowiek nieustannie ewoluuje, jest coraz inteligentniejszy. Skoro żyli przed nami to musieli być na wyższym stopniu ewolucji. My zanim do nich dotrzemy to zajmie to pewnie tysiące lat. Pierwowzorem można nazwać to, że mamy taką samą ścieżkę ewolucji jak oni i z budowy jesteśmy tacy sami ( DNA ), różnica jest tylko taka, że my dopiero co z drzew zeszliśmy a oni są gdzie indziej.

konto usunięte

0

@luki1889 Nie będziesz wzywał imienia Pana Boga swego na daremno.

konto usunięte

0

@Persyfl Definicje zostały stworzone przez człowieka, a ty też jesteś człowiekiem, więc możesz je zmieniać codziennie.

konto usunięte

0

@macio_944 Ja wypowiadam się tylko jako Katolik. Nie znam się na innych religiach. I jestem pryncypialny w swoich poglądach. Ale szanuję poglądy innych, choć często się z nimi nie zgadzam.

0

@Persyfl Znam mnostwo ludzi ktorzy sa ateistami lub za takich sie uwazaja...A co spowodowalo ze jestes ateista?

0

@Reiv111 Zaraz zaraz o jakim Bogu mowisz bo nie rozumie

0

@Slazmi Ale zacytowales mi fragment z 2 mojzeszowej a to nijak ma sie do mojego pytania..Wiec jak ma na imie Bog?

1

@Slazmi Ok. A ja patrzę na to jako chrześcijanin, katolik i protestant. Przez co myślę, że mam trochę szersze spektrum. Chrześcijaństwo to jedna religia. Katolicyzm, czy protestantyzm to denominacje, a nie inne religie.

konto usunięte

0

@cyron1
"Aż tak mocno nie siedzę w tym mało urokliwym temacie, wyraziłem swoją opinię i tego się będę trzymał"
I to Mnie fascynuje właśnie. Skąd ta pewność, skoro sam przyznajesz, że nie masz zbyt głębokiej wiedzy na ten temat? Żeby nie było, Ja też nie mam.
"wyraziłem swoją opinię i tego się będę trzymał."
Nie odnoszę się do twojej moralności, ale linii argumentacyjnej. Wszyscy, którzy czytali, zauważyli, że wyraziłeś swoją opinię. Czemu piszesz to tak, jakby samo wyrażenie ją uzasadniało. Ta retoryka dość często się na stronie powtarza. Co takie banalne stwierdzenie faktu miałoby wnosić? Jak ktoś twierdzi, że Ziemia jest płaska, to też wyraża swoją opinię.
"Sam staram się być dobry dla ludzi, chyba że mnie wkurwiają nie z mojej winy i kościoł mi nie jest do życia potrzebny."
I znowu mamy niemal tautologię - KK nie jest ci potrzebny to kultywowania twojej prywatnej moralności. Jeśli jednak chodzi ci o katolicką, to już się sprawa komplikuje, bo Biblia zdaje się uczy, że łatwo jest miłować przyjaciół niż wrogów, ale trzeba wszystkich.
"Wystarczy że jak się tam wchodzi to wieje grozą"
To wejdź sobie do Sagrady. Ja, jako stary ateista, usiadłem z wrażenia.
Co do krytyki Kościoła jako wspólnoty, w sporej części się zgadzam, ale nie chce anektować wątku tym tematem.

0

@Persyfl Urząd stanu cywilnego też nie daje prawa do bycia zapomnianym.

1

@Bartek22 Człowieku w Bibli pisze ze takie chodzenie i publiczne modlenie sie nie jest dobre. Czytales kiedys te książkę? Byl to przytyk w strone Żydów ktorzy tak dumnie odwiedzali swoje synagogi. To w co ty wierzysz to wymysł jakiejś ilosci ludzi na przestrzeni kilkuset lat

konto usunięte

0

@luki1889 "Jestem, który JESTEM"."Jam JEST", "JHWH". Niektóre tłumaczenia różnią się w szczegółach, ale idea pozostaje wierna.

0

@Slazmi Cytujesz nakaz ze starego testamentu? Zdajesz sobie sprawe jakie nakazy są w tej ksiazce? Mam nadzieje, że jestes obrzezany.

konto usunięte

0

@macio_944 Ale Katolicyzm i Protestantyzm to dość odległe światy teologicznie...

konto usunięte

0

@HansLanda O ile wiem, 10 przykazań się nie zmieniło...

0

@Slazmi "Dość" odległe. Ale spod jednej wiary w jednego Boga.

1

@Slazmi Udajesz w tym momencie?
Chociażby jedno z oryginalnych przykazan
"Nie będziesz miał bogów innych oprócz Mnie.
Nie uczynisz sobie posągu ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko albo na ziemi nisko, lub w wodzie poniżej ziemi.
Nie będziesz oddawał im pokłonu ani służył. Bo Ja jestem Pan, Bóg twój, Bóg zazdrosny, karzący nieprawość ojców na synach w trzecim i w czwartym pokoleniu — tych, którzy Mnie nienawidzą, a który okazuje łaskę w tysiącznym pokoleniu tym, którzy Mnie miłują i strzegą moich przykazań."
Mam nadzieje, że nie modlisz sie do zadnego posążku Maryji czy innego bałwochwalstwa? No i w oryginalnych przykazniach jest też mowa o szabacie, stosujesz szabat? Twoje 10 przykazan to wymysl tam by pasowal i tyle.

konto usunięte

0

@badej60
"Odnoszę się jak najbardziej do dyskusji, "
a ktoś temu przeczył? Pisałem, że nie odnosisz się do jej tematu przewodniego i nic do niej nie wnosisz.
"do twoich wypowiedzi, które wcale nie są skierowane"
Ziew. Lepiej wiem, na co kieruję. Niemal wszystkie twoje komentarze dotyczą Mnie. Ad personam jest pozamerytorycznym sposobem prowadzenia dyskusji, stosowanym przez kogoś, kto chce ukryć, że skończyły mu się argumenty. Ty od tego zacząłeś.
"Myślę, że o programowaniu..."
A myśl sobie, ze jestem papieżem. Dla właściwej dyskusji nie ma to najmniejszego znaczenia.
"a w następnym wątku będziesz hmm... policjantem?"
Prawnikiem raczej. Nie ma znaczenia, kim jestem. Nie jesteś w stanie uderzyć we Mnie tak, żeby to odniosło jakiś efekt.

konto usunięte

0

@krzychu1526 Gdyby nie byłoby można modlić się w domu, to nie byłoby żadnych dyspens. Skoro w pewnych warunkach można robić to w domu, to znaczy, że zależy to od interpretacji - czyli można robić to zawsze.

konto usunięte

0

@macio_944 Żydzi wierzą w tego samego Boga... Czyż nie? I oni też nie chodzą do kościoła. Nie można być jednocześnie Katolikiem i Protestantem, to się wyklucza.

2

@Slazmi Czekam na odpowiedź, co twierdzisz o modyfikacji 10 przykazan? Kult maryjny wedlug Biblii to nic innego jak balwochwalstwo.

konto usunięte

0

@HansLanda Odnoszę się do 3 przykazania. Pamiętaj abyś dzień święty święcił. Dla Chrześcijan jest to niedziela, na pamiątkę Męki Chrystusa. Nie jestem staro-testamentowcem, zresztą Jezus nie zniósł Prawa I Proroków. Staram się podążać za Jego nauką. Tylko tyle.

1

@Slazmi A to jest 10 przykazanie v „Zadajcie więc śmierć temu, co jest przyziemne w /waszych/ członkach: rozpuście, nieczystości, lubieżności, złej żądzy i chciwości, bo ona jest bałwochwalstwem.” (Kol. 3:5). Tez sie stosujesz? Czy to jest nie fajne? Podazaj za jego nauka, kiedy zaczniesz stosować sie do 10 przykazania?

konto usunięte

1

@HansLanda Nie dyskutujemy o moich grzechach, czy interpretacji przeze mnie przykazań, czy też o mojej wierze, czy postępowaniu.
Zaczynasz mnie atakować ad personam, nie odnosząc się do głównej kwestii tu postawionej.
Czy Katolik ma chodzić w niedzielę do kościoła? Już odpowiedziałem. Czy grzeszę, czy nie i czy to jest fajne, czy nie to moja sprawa i mojej relacji z Bogiem. I nie wchodźmy tu z zawiłości teologiczne czy biblijne, bo za mało mamy wiedzy na ten temat by go poważnie roztrząsać.
Nie wnikam w mentalność i grzeszność nikogo, i nikt nie może mnie o to indagować, tylko Bóg.

1

@Slazmi Czytales kiedyś Biblie katoliku od siedmiu bolesci?


"Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. 6 Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. "

Ewangelia wg. Swietego Mateusza.

Wyraznie Nowy Testamnet mowi o tym by modlic sie w domu. Samemu, Bog jest wszedzie i jest mu obojetne gdzie to robimy.

konto usunięte

0

@HansLanda Dobranoc. Pozdrawiam. Z Bogiem.

konto usunięte

1

@monsterrize "Mam dobry ubaw z Ciebie dzisiaj :)"
Cieszę się z każdego samopoklepywania się po ramieniu. Odwagi.
"Naukowcy do dzisiaj głowią się i powstaje wiele scenariuszy jak powstał świat i my."
No prawie, tylko nie. Żadne scenariusze nie powstają, tylko teorie i hipotezy, oparte na badaniach i dostępnej wiedzy. Skąd ci się wzięło to "wiele"? Co do początków wszechświata panuje raczej konsensus, co do powstania ludzi - podobnie.
"W teorii naukowej, naukowcy z góry skreślają założenia religijne,"
I na tej podstawie wywnioskowałeś, że nauka się nimi zajmuje? Nauka nawet nie tyle skreśla, co nie bierze ich pod uwagę. Nie wychodzi też od żadnej wielości założeń, które sobie wykreśla.
"To, że chcemy eksplorować kosmos i inne planety to również po to by dowiedzieć się i odpowiedzieć sobie na pytanie " jak "."
Motywacje naukowców nie stanowią części nauki. No i to twoje "jak" jest szalenie mało precyzyjne. Jak co? Ja wyglądają inne części kosmosu? Jak zachowują się żywe organizmy w stanie przedłużonej nieważkości? Co to ma wspólnego z religią?
"Więc odpowiadając, tak nauka zajmuje się również takimi sprawami,"
Ale ogólnikami i zaimkami nie poprawisz jakości dowodu.
"pewne odkrycia np. niwelują możliwość istnienia w przeszłości, czegoś opisywanego w Biblii."
Tylko to wygląda tak, że Biblia opisuje jakieś zjawisko i proponuje jego religijne wyjaśnienie. Nauka pokazuje wyjaśnienie naukowe. W samym zjawisku nie ma niczego metafizycznego, dopiero w religijnym wyjaśnieniu, a tym się nauka nie zajmuje.
"Oczywiście, że mądrzejsza od nas i stworzyli nas na swoje podobieństwo, człowiek nieustannie ewoluuje, jest coraz inteligentniejszy."
Zacznijmy od tego, że przy gdybaniu ciężko o oczywistość. Możemy tylko zadawać pytania, jak choćby to, czemu taka super rozwinięta cywilizacja jako swoją spuściznę miałaby zostawiać gatunek na jakościowo dużo niższym poziomie. Albo czemu miałaby się bawić w miliony lat ewolucji, skoro my już teraz jesteśmy technicznie w stanie stworzyć organizmy lepsze od nas w stosunkowo krótkim czasie?
"Skoro żyli przed nami to musieli być na wyższym stopniu ewolucji."
Przed nami żyli też homo habilis.
"Pierwowzorem można nazwać to, że mamy taką samą ścieżkę ewolucji jak oni i z budowy jesteśmy tacy sami ( DNA ),"
Tylko stałe DNA wyklucza ewolucję.

1

@Slazmi Typowa ignorancja, nie wiesz nawet w co wierzysz xD Serio poczytaj czasem te Biblię.

konto usunięte

0

@mr_robot "Definicje zostały stworzone przez człowieka, a ty też jesteś człowiekiem, więc możesz je zmieniać codziennie."
Nie możesz, jeśli chcesz się skutecznie komunikować i funkcjonować w ludzkim świecie. Możesz sobie samochód nazywać stołem, ale co to da?

konto usunięte

0

@luki1889 Tu jeden kolega najwidoczniej Moją biografię pisze, nie chcę mu za bardzo ułatwiać :D
To długi temat, który nie da się sprowadzić do jednego czynnika, chociaż problemy z uznawaniem autorytetów na pewno nie pomogły :)
Nie chcę tu zaczynać oddzielnego, obszernego wątku.

konto usunięte

0

@GoLem Bo to instytucja państwowa i przetwarza dane dla potrzeb funkcjonowania państwa, którego jestem obywatelem. Członkiem KK bardzo chciałbym nie być.

konto usunięte

0

@HansLanda Nie dyskutuję z ludźmi,którzy mnie obrażają.
A Biblię lub jak to określasz "te Biblię" czytam codziennie... ale to moja sprawa. Po raz ostatni pozdrawiam. Zostań z Bogiem. I piszę to zupełnie szczerze i bez żalu.

1

@Slazmi To czytaj ze zrozumieniem.

konto usunięte

2

@Slazmi Jeśli chcieć być semantyczno-epistemologicznie spójnym, Bóg nie może mieć żadnego imienia, bo imię jest czymś wtórnym do jego bycia. Istnienie Boga w języku jest tylko jego uproszczonym zapośredniczeniem. Ponadto imię się nadaje, żeby wyróżnić spośród wielu, a to przeczyłoby jego jedyności. Tak samo u człowieka jego najpierwotniejszym imieniem jest "Ja".

konto usunięte

0

@Persyfl Podałem tylko to (mocno naciskany), jak Bóg się sam określa. Czy to imię, czy nie, nie mnie roztrząsać, bibliści się nad tym głowią od wieków.

konto usunięte

2

@Slazmi Ja tylko dodałem z poza biblijnego kontekstu :)

konto usunięte

0

@Persyfl Ty napisałeś, że "zgodnie z definicją ktoś jest katolikiem" - gdzie jest ta definicja? Bo wg mojej definicji nie musisz chodzić do kościoła, żeby być katolikiem i jakoś funkcjonuję w społeczeństwie.

konto usunięte

1

@Persyfl Nie mam nic przeciwko takiemu przypisowi...

konto usunięte

0

@mr_robot Pierwsza z brzegu, która mówi, że katolik to członek Kościoła Katolickiego.
Dokładniej to choćby Slazmi rozpisywał.
Wiesz, możesz nazywać siebie i śmigłowcem, co nie za bardzo zmieni fakty.

0

@SlazmiIZAJASZA 45:18 Bo tak mówi Jehowa,Stwórca nieba, prawdziwy Bóg,Ten, który ukształtował ziemię, jej Twórca, który ją utwierdził,który nie stworzył jej bez żadnego celu, ale ukształtował ją po to, żeby była zamieszkana: „Ja jestem Jehowa i nie ma innego.

0

@Persyfl ok rozumiem..:)Wiele ludzi nie wierzy w Boga bo uwaza ze gdyby Bog istnial to nie bylo by tylu cierpien na ziemi..Np osoby ktore przezyly oswiecim czesc z nich nie wierzy W Boga ..

konto usunięte

0

@luki1889 Wszystko zależy od tłumaczenia...Np. Za Biblią Tysiąclecia...
«Ja jestem Pan i nie ma innego

0

@Slazmi ksiega joela np mowi ze KAZDY KTO WZYWA IMIENIA JEHOWY BEDZIEC WYBAWIONY. Widzisz jak ludzie moga zostac wybawienia skoro anie nie znaja tego imienia ani go nie wypowiadaja.Ba kosciol katolicki zabrania nawet jego wymowy..Czy moglbys kogos poznac nie znajoc jego imienia?? Nie ..Tak samo jezt Z Bogiem ktory sam nas zacheca do tego aby sie do niego przyblizac ..Jehowa jest blisko wszystkich, którzy go wzywają, wszystkich, którzy go wzywają w wierności wobec prawdy. Spełni pragnienie tych, którzy się go boją, a ich wołanie o pomoc usłyszy” (Psalm 145:18, 19).

0

@Slazmi w pierwszym wydaniu biblii tysioclecia imie Jehowa wystepuje okolo 7000tys razy.W kolejnych juz mniej..Jak masz Biblie w domu to poszukaj np izajasza 42:8 tam jest imie w wyjscia 6:3. Tez jes psalm 83:19...Ate slowa ktore zacytowales Jestem ktory Jestem Z Biblii tysioclecia to jak odszukasz ten werset a jest to wyscia 3:15 na dole jest odnosnik do tych slow JESTEM KTORY JESTEM.. Oto on. Bóg się przedstawia w pierwszej osobie. Izraelici mówiąc o Bogu używali trzeciej osoby, nazywając Go Jahwe, tzn. "Jest". Imię to podkreślało pełną dobroci i miłości obecność Bożą, która jest gwarancją skutecznej misji Mojżeszowej, a zarazem dowodem, że nazwany tu w w. 15 imieniem Jahwe, Bóg jest tym samym Bogiem, który poczynił obietnice patriarchom. Imię to jednocześnie najtrafniej określa Byt Najwyższy - Absolut

1

@Slazmi I skoro czytales Biblie to zapewne wiesz ze takie klamstwa jak trojca , pieklo , dusza niesmiertelna .itp nie wystepuja w. Biblii.Sa to poganskie nauki ktore kosciol przejal od innych wyznan..np bablion grecja persja itp..Tak na marginesie 30 lat studiuje Biblie , mam wiele przekladow ..Biblia odpowiada na kazde pytanie jakie dreczy ludzkosc...:)

0

@Persyfl ale zes poplyna..Judaizm tak uczy ze Bog nie ma imienia...Wykazac Ci ze ma??

1

@Persyfl Co do imienia Bozego..Pewien czlowiek ktory byl na ziemi 2000tys lat temu zachecil swoich uczniow aby sie modlili...OJCZE NASZ KTORY JESTES W NIEBIE i teraz dokladnie przeczytaj SWIEC SIE IMIE TWOJE.. Jakie to imie mieli uswiecac jego uczniowie i skoro Bog by mie mial imienia to po co Jezus by kazal to robic..Sam sobie odpowiedz..

konto usunięte

0

@luki1889 Nie, nie, Mój ateizm nie ma podłoża w chrześcijańskiej moralności. Tę też odrzuciłem :D
"ale zes poplyna..Judaizm tak uczy ze Bog nie ma imienia...Wykazac Ci ze ma??"
Ok, przeczytaj jeszcze raz na spokojnie. Nie opierałem się w tym wypadku na Biblii, tylko napisałem jak to powinno wyglądać z perspektywy semantyczno-epistemologicznej, żeby było spójnie. Poza tym, jeśli Bóg jest granicą poznania (tudzież leży poza nią), to nie może mieć odzwierciedlenia w języku, albo patrząc inaczej - każde takie odzwierciedlenie będzie przekłamaniem.

konto usunięte

3

@luki1889 "Biblia odpowiada na kazde pytanie jakie dreczy ludzkosc."
Czy istnieje największa liczba pierwsza?
" to po co Jezus by kazal to robic.."
A po co się wkurzał na figowca, że nie owocuje poza sezonem? Biblia jest pełna sprzeczności (często wdzięcznie tłumaczonych jako metafory). Ja się do tego nie mieszam.

1

@Lubczyk698 Kolego wiara szczególnie katolicka to jest najgorsza możliwa opcja zniewolenia człowieka w myśl jakiś zasad których mało kto przestrzega. Ja jestem zagorzałym przeciwnikiem jakichkolwiek religii, a niestety tej w której się wychowałem czyli katolicyzmu najbardziej. W mojej opinii jakakolwiek religia patrząc na ich ogół na świecie to próba wytłumaczenia człowiekowi co będzie po śmierci. Każda, ale to każda religia na świecie w istocie, w finalnym sensie swojej doktryny tłumaczy ludziom co będzie po śmierci, gdyż wynika to ze zwyczajnego strachu przed nią. Wiele osób wierzy w "coś" co będzie gdy umrze. Natomiast dlaczego katolicyzm, szeroko mówiąc chrześcijaństwo jest najgorsze według mnie? Ponieważ dlatego, że wyżej wymienieni zupełnie odeszli od ideałów tej wiary. Hierarchowie kościoła katolickiego (na nim się skupię bo różnice między religiami chrześcijańskimi są niewielkie) to jest jakaś farsa i stanowią wręcz antytezę ideałów które głoszą. Natomiast zwykli katolicy....no cóż...w Boga wierzą ale....Któż z nas "wyspowiadał się z cudzołóstwa a zaraz potem wracał do domu i robił to samo? To jest zwykła hipokryzja. Idealny przykład to spowiedź przedmałżeńska. Ci co mieszkają razem przed ślubem spowiadają się raz (tuż przed) Ci co nie 2 razy. Na sztukę byle by "grzechu nie było". Zabił wyspowiadał się i pokutę odprawił a potem do komunii idzie, inni uprawiali stosunek w zabezpieczeniu to się wyspowiadać muszą nawet jak są małżeństwem!!!! Opaśli księża opowiadają o poście nie myśląc, że przykład idzie z "góry"? Ojciec dyrektor opowiada, że w związku z "epidemią" potrzebuje datków? Miłe Panie, szacowni Panowie piramidalna hipokryzja. Księdza którego znam szanuję za to, że jest świetnym businessmanem bo jak to powiedział do odwiedzającego parafię kolegi po fachu "kazanie ksiądz wygłosi a taca oczywiście Twoja". Jest nagonka na muzułmanów w kraju. Oni to chociaż mają zasady. Chore bo chore ale mają.

konto usunięte

0

@Persyfl Ale chodzi mi o to gdzie jest ta definicja? Bo jeżeli jest w głowach ludzi, to ciężko to udowodnić. I skąd wiemy, że to ona jest "najbardziej poprawna"?

Edit. Z resztą sam podałeś na samym początku, że definicja, o której myślisz, jest bezsensowna i zła, skoro istnieje paradoks bycia i niebycia katolikiem. Co oznacza, że nie ma sensu rozmawiać o definicjach, bo każdy postrzega każdą rzecz w inny sposób.

0

@Persyfl Uderzyć w ciebie? Przeceniasz się. Jesteś "randomowym ludzkiem" z Internetu i nie mam powodu w ciebie uderzać. Miłej nocy.

0

@Persyfl Liczba pierwsza mnie nie interesuje bo nie zapewni ani tobie ani mi lepszego zycia..Biblia odpowiada na kzade pytanie dotyczoce naszego zycia..Np czemu jest tyle zla na swiecie.Albo co sie dzieje z czlowiekiem po smierci.A liczbami niech zajmuja sie matematycy..Gdyby mialo nam to zapewnic szczesliwe zycie Bog by zapisal to w biblii uwierz mi:)

0

@Persyfl Wiec w czym ma?? Nikt nie rodzi sie ateista..Ja tez na Biblii sie nie opieralem wykazalem Ci prostym przykladem ze ma imie..Bo kwestionosci istnienia Jezusa nie zaprzeczysz..

konto usunięte

2

@luki1889 To że ciebie jakieś pytanie nie interesuje, nie znaczy, że nie dręczy ono ludzkości. Gdybym był w stanie udowodnić, że istnieje największa liczba pierwsza, Moje życie całkiem sporo by się zmieniło, a dla ludzkości to też nowe możliwości i wyzwania.
Biblia nie odpowiada na każde pytanie dotyczące naszego życia, więc musisz zawęzić to do swojego, albo przyznać sobie prawo do decydowania, co dla innych jest ważne.
Nie chodzi też o samo dawanie odpowiedzi, bo te daje również filozofia i nauka. Chodzi o wygodne odpowiedzi.
I może w dyskusji na tematy religijne nie używajmy argumentu "uwierz mi".
Każdy rodzi się ateistą. Umysł noworodka nie jest w stanie operować na abstraktach.
Nie opierając się na Biblii wskazałeś na fragmenty z niej. Abtrahując już tego, że "jestem" brzmi bardziej jak próba opisu tego, o czym mówię a prostym rybakom raczej ciężko byłoby ogarnąć niuanse semantyczne, Ja nie mówiłem, że nie ma imienia, tylko że dla zachowania spójności nie powinien mieć. Nie Moja wina, że religie nie znają granic swojego języka.
Czy w ostatnim pytaniu chodzi o istnienie Jezusa? Cóż nie przeczę, że w tamtych czasach i okolicach funkcjonował przynajmniej jeden charyzmatyczny działacz o imieniu Jezus. Jego biblijną biografię jak najbardziej kwestionuję.

konto usunięte

0

@badej60 Czy Ja siebie przeceniam? To ty czynisz Mnie wyjątkowym, poświęcając Mi nieadekwatnie dużo czasu i uwagi. Ty uznałeś, że warto wejść do wątku tylko po to, żeby przekazać Mi swoje opinie na Mój temat. Nie masz powodu we Mnie uderzać, a jednak używasz niemal wyłącznie ad personam. Mrugnij jeśli ktoś cię zmusza.

0

@Persyfl To chyba normalne że wyrażam swoją opinię, tak jak Ty swoją.

1

@Persyfl Czynię cię wyjątkowym bo odpisuję ci, gdy nie mam co robić, albo gdy siedzę na toalecie?

0

@Persyfl Powiedz na jakie pytanie nie odpowiada ??

konto usunięte

0

@cyron1 Tylko co innego napisać "w mojej opinii jest tak i tak", a co innego "na pewno jest tak i tak".

0

@Persyfl Szanuje twoje poglody..Oczywiscie nie zgadzam sie z nimi ale kazdy ma wolna wole..Ciezko mi jest wytlumaczyc tobie cokolwiek bo nie wiem z jakiego powodu jestes ateista.

0

@Persyfl Dlatego nie napisałem "na pewno"

0

@Persyfl Przynajmniej na KK nie trzeba przymusowo płacić.

2

@Lubczyk698 To jest dokładnie tak jak z kucharzem Nikt nie może o sobie powiedzieć że jest świetnym kucharzem ale nie wchodzi do kuchni I na odwrót - to że ktoś często przebywa w kuchni nie oznacza ze jest świetnym kucharzem

0

@Lubczyk698 Dla mnie Najważniejsze w Tym wszystkim jest Pismo Święte i nic więcej!!! Tam jest wszystko Opisane jak powinniśmy Żyć ale niestety to nie jest takie Proste jak większość ludzi o tym Myśli!!! Jest tam dużo wyrzeczeń tego Świata dlatego Ludzie szybko Odrzucają Pismo I Prawdę!!! Takie jest moje Zdanie Pozdrawiam!!!

konto usunięte

0

@badej60 Twoje motywacje są irrelewantne.

konto usunięte

0

@luki1889 Nie odpowiada na sporą część pytań filozoficznych, większość naukowych. Nie w tym jednak rzecz, a w odpowiedziach, które daje. Filozofia i nauka dają lepsze, a przynajmniej skuteczniejsze.

konto usunięte

0

@cyron1 Napisałeś "Na pewno Bóg nie popiera tego".

konto usunięte

0

@GoLem Jak to nie trzeba? A fundusz kościelny, a finansowanie religii w szkołach? A kapelani? A dotacje dla Torunia?
No i co to ma do rzeczy, czy trzeba płacić? Niezgodnie z prawem przetwarzają dane wielu ludzi.

konto usunięte

1

@mr_robot Definicja jest w języku i choćby w doktrynie katilickiej.
Nie tyle definicja jest bezsensowna, co działania religijnych decydentów niespójne.
Ludzie tylko pod względem stricte materialistyczno-epistemologicznym postrzegają rzeczy inaczej. W kwestii poglądów są zaskakująco podobni.

konto usunięte

1

@Persyfl Przespałem noc, byłem w pracy, zjadłem obiad... Otwieram La Ramblę, a tu... dyskusja trwa dalej... Szacun Panowie.

konto usunięte

1

@Slazmi Nie darmo współtworzyłem najdłuższą dyskusję na tej stronie :)

0

@Persyfl To była ta o ratowaniu Żydów przez Polaków?

konto usunięte

0

@JimMorrisonFCB Tak. Z wszystkimi możliwymi większościami :)

konto usunięte

0

konto usunięte

0

@Persyfl Ok, po części się zgadzam. W sumie to nie wiem czemu się uczepiłem tej "definicji", bo dyskusja była o czymś trochę innym i akurat stoję w niej po twojej stronie. Dzięki za odpowiedzi i pozdrawiam.

0

@Persyfl Napisałem że to moja opinia i ja tak uważam, więc dla mnie jest to NA PEWNO a Twoje filozofowanie zostaw najbliższym jeśli chcesz żeby Cię omijali szerokim łukiem. Nie jesteś wyrocznią dla mnie, bo nawet jak coś przeczytałeś w Biblii czy innym źródle to nie mamy kompletnie pewności że zrozumiałeś autora.

0

@Persyfl Ale to płacenie pośrednie, państwo robi to z podatków.
Kiedyś była dziesięcina, dziś jej ni ma.
Państwo robi wystarczająco wiele rzeczy których sobie nie życzę, żebym się miał przejmować tym co robi kościół.

konto usunięte

0

@cyron1 "Napisałem że to moja opinia i ja tak uważam, więc dla mnie jest to NA PEWNO "
A Ja uważam, że Ziemia ma kształt sześcianu, więc na pewno ma kształt sześciościanu.
"a Twoje filozofowanie zostaw najbliższym jeśli chcesz żeby Cię omijali szerokim łukiem."
Na pewno będą omijać skoro ty tak uważasz. Jeśli dotknęło cię wskazanie, że słabą jest wiara, gdy wybierasz sobie z religii tylko to, co dla ciebie wygodne, a pewność opierasz nie na Bogu, a na swoim ego, to nie ma obowiązku tego czytać. Niemniej temat jest religijny, więc czego się spodziewałeś?
"Nie jesteś wyrocznią dla mnie"
Mam nadzieję, że nie jestem nią dla nikogo. Ludzi nie powinno obchodzić, kim jestem, ale co mam do powiedzenia.
"bo nawet jak coś przeczytałeś w Biblii"
Przeczytałem całą Biblię, a jestem ateistą. Jak można nazywać się chrześcijaninem i jej nie znać?
"to nie mamy kompletnie pewności że zrozumiałeś autora."
Mamy, bo Ja tak twierdzę :D
Raczej nie chodziło o to, żebym Ja zrozumiał, tylko ty. Poza tym, Nowy Testament, do którego się odnosiłem pisząc do ciebie, to książka pisana "dla rybaków". Jak trudne może to być?

konto usunięte

0

@GoLem Ale państwo przynajmniej coś Mi daje w zamian. Mogłoby dawać więcej gdyby na przykład nie wydawało ponad 3,5 mld na KK.
Cóż to za argument, że KK może stać ponad prawem, bo nie podoba ci się co państwo robi w innych kwestiach?
To może też nie przejmujmy się łamaniem kodeksu pracy, milionami ludzi na bezrobociu, czy przemocą domową?

0

@Persyfl W demokracji, gdzie większość wyborców to katolicy, nierealne jest by KK dostawał zero.
Fatalny system podatkowy, worek bez dna jakim jest system emerytalny, katastrofa demograficzna to są rzeczy o wiele ważniejsze.

konto usunięte

1

@GoLem "W demokracji, gdzie większość wyborców to katolicy, nierealne jest by KK dostawał zero."
1. Demokracja to nie dyktatura większości, a prawo teoretycznie zapewnia bezstronność światopoglądową państwa.
2. Fałszywa dychotomia - mamy do wyboru więcej opcji niż tylko nie dawać nic abo zostawić tak, jak jest.
3. To błędne koło w sytuacji, gdzie to tylko KK decyduje, kto jest jego członkiem, niezależnie od samych zainteresowanych.
4. Jeśli nawet weźmiemy tylko tych, którzy się jako katolicy deklarują, to też nie uzyskamy wiarygodnego obrazu. Przykładowo ponad 30% Polaków wierzy w reinkarnację, co się z katolicyzmem wyklucza. Weźmy więc takich, co znają i wyznają główne prawdy wiaty KK i do tego regularnie uczestniczą we mszach i nie tylko nie będziesz miał większości, ale nie przekroczysz 30%.
Co do drugiego zdania, to może niech policja i sądy nie zajmują się tym, że ktoś ci ukradł rower i lapka, bo są ważniejsze sprawy. Gwałty może też odpuśćmy? Skąd w ogóle ten pomysł, że nie można się zajmować i reformą systemu emerytalnego i nadużyciami KK?
Swoją drogą, nie ma żadnej katastrofy demograficznej, a jedynie głupota systemu opartego na zjadaniu własnego ogona.

0

@Persyfl 1. To republika nie jest dyktatura większości.
2. Jasne, że jest więcej możliwości.
3. Decyzja to była rodziców.
4. Póki ludzie dają na tacę, chrzczą dzieci, kościelne śluby biorą, pogrzeby kościelne są, to jest mało istotne w co ktoś dokładnie wierzy.
Walka z przestępczością i wrogiem zewnętrznym są podstawowymi funkcjami państwa. Wszystko inne jest mniej ważne.
Jaki wpływ na moje życie ma KK jeśli jestem tylko formalnie katolikiem? O wiele bardziej mi je utrudnia nasze zbiurokratyzowane, drogie w utrzymaniu państwo.
Więcej Polaków umiera niż się rodzi ? To nie jest katastrofa demograficzna ?

konto usunięte

0

@GoLem
"1. To republika nie jest dyktatura większości."
Demokracja też.
2. Nie szukałem potwierdzenia, tylko wskazywałem na błąd argumentacyjny.
3. Bez zgody KK chrztu by nie było. Zgoda rodziców to tylko element wewnętrznego rytuału, który KK może dowolnie kształtować. Pod względem prawnym, nie jest ona niezbędna, a KK może dowolnie decydować o liczbie swoich członków.
4. Czy ty właśnie w dyskusji na temat religijny, powiedziałeś że w kontekście katolików wiara jest mało istotna? Jest istotna o tyle, że argument o Polsce jako katolickim kraju traci rację bytu. Linia podziału przez finansowanie KK bez formalnego przymusu jest jeszcze mniej miarodajna, bo część agnostyków, ateistów i innowierców kupuje sakramenty ze względu na presję społeczną, czy rodzinną.
"Walka z przestępczością i wrogiem zewnętrznym są podstawowymi funkcjami państwa. Wszystko inne jest mniej ważne."
Gdzie ten koleś od "gospodarka jest najważniejsza"? :)
Walka z przestępczością jest tylko pochodną realizacji monopolu państwa na przemoc i gwaranta ładu społecznego, stąd też bezsilność egzekwowania własnego prawo wobec tak dużego podmiotu bardziej w nie uderza niż ignorowanie drobnych przestępstw jednostek.
"Jaki wpływ na moje życie ma KK jeśli jestem tylko formalnie katolikiem?"
Chwilę wcześniej sam się powoływałeś na "większość katolików w kraju" jako argument legitymizujący ingerowanie KK w działalność państwa.
" O wiele bardziej mi je utrudnia..."
Czyli mamy ignorować wszystkie problemy, które bezpośrednio ciebie nie dotyczą? Mamy olewać prawa mniejszości, przemoc domową, ubóstwo?
Poza tym, pośrednio ciebie tez to dotyczy, bo choćby środki, które państwo wydaje na KK mogłyby być lepiej spożytkowane (choćby na system ochrony zdrowia). No i to nie jest tak, że państwo jest 8-bitowcem i może się zajmować tylko malutką liczbą problemów jednocześnie.
"Więcej Polaków umiera niż się rodzi ? To nie jest katastrofa demograficzna ?"
Jest tylko dla gospodarki opartej na wiecznym, niepohamowanym wzroście, która już teraz jest nie do utrzymania.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: