- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1271 Culés
Gorące dyskusje
QQL5
1
No i część SAFE pójdzie na rzecz Ukrainy.Powie mi ktoś dlaczego mamy spłacać kredyt za... » Czytaj dalej
41 odpowiedzi
TR3YWAY
1
Kumpel lat 30, ogarnięty, dobrze wyglądający, a jego największym marzeniem jest związek z... » Czytaj dalej
24 odpowiedzi
Bombelek951
1
@juro14 jak tam twój drewniakowski? Mówiłeś, że będą się zabijać o gościa i jeszcze... » Czytaj dalej
15 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1271 Culés
0
Szukam definicji, poglądów na temat PATRIOTYZM (proszę nie czepiać się Capsa - użyłem celowo). Dyskusja i poglądy tylko kulturalne i merytoryczne, PROSZĘ!
5
@Slazmi Pani Magdalena Sroda napisala kiedys, ze nowoczesny patriotyzm, to placenie podatkow, ale to chyba za innych rzadow bylo.
ps. patriotym to dla mnie suma tego co dostalismy od ojcow, dziadkow i pradziadkow, a oni od swoich, to cos na co sie pracowalo, walczylo i chyba szkoda, by to marnowac. W czasach pokoju jest pojeciem momentami nawet dosc abstrakcyjnym.
4
@Colon Jednym z przejawów nowoczesnego patriotyzmu na pewno. Jeśli ktoś mieni się patriotą, a następnie zakłada firmę w raju podatkowym, to coś mi tu nie gra. =D
4
@Slazmi Jeśli chodzi o definicje patriotyzmu to powiedziałbym że jest to z jednej strony uczucie - miłość do swojego kraju, z drugiej troska o ten kraj i o rodaków. Więc jeśli ktoś nie kocha lub nie troszczy się o swój kraj, to nie jest patriotą.
Definicja ta jest dosyć ogólna, dzisiaj w Polsce taki mamy klimat że patriotyzm kojarzy się z konkretnym zestawem poglądów - uważam że jest to nieuzasadnione i ma więcej wspólnego z polityką niż z patriotyzmem tak rozumianym.
0
@IAmBackCules Watpie, by pani Sroda wypowiadala sie w ten sposob za rzadow PiSu.
Dla mnie lepsze jest uwolnienie potencjalu gospodarczego i bogacenie sie Polakow niz patriotyzm rozumianu jako napelnianie budzetu panstwa.
Ale to tez kwestia tego jak patrzymy na pieniedze i ich ewenutalna redystrybucje.
Przekazywanie nastepnym pokoleniom jezyka, kultury, historii to rowniez elementy patriotyzmu.
@Slazmi Ja czesto jestem w roznych rejonach swiata i zawsze gdy moge to opowiadam o Polsce, skad pochodze. Czy to patriotyzm?
0
@Colon Tak, moim zdaniem, tradycja jest jednym z elementów. Pojęcie abstrakcyjne(?) - literalnie (werbalnie) tak, ale emocjonalnie na przykład?
4
@Slazmi Niemal wszędzie za przykład podaje się (tu odpowiednia parafraza) myśl: "nie pytaj, co kraj może zrobić dla ciebie, ale co ty możesz zrobić dla kraju". Jednak w obecnych czasach odwróciłbym to słodko brzmiące, mydlące ludziom oczy zdanie. O co mi chodzi? Miarą patriotyzmu oprócz obywatelskiej postawy jest też odpowiednio funkcjonujący rząd, a więc poprzez wybory partycypacja w życiu publicznym, interesowanie się losami ojczyzny tu i teraz. Taki, który nie postępuje jak okupant - nie nakłada zbędnych podatków, nie ogranicza praw i swobód, nie służy międzynarodowym koncernom, nie zadłuża państwa, swoją polityką nie wygania za granicę obywateli, a przy tym wszystkim nie wyciera sobie gęby flagą narodową. Możemy jako Polacy pięknie postępować na co dzień, możemy uprawiać pozytywizm i pracę u podstaw, czcić święta państwowe, kochać nasz kraj, ale bądźmy szczerzy, jeśli rząd nie jest patriotyczny w sensie, który wymieniłem i taki stan trwa przez wiele lat, to nasze uczucia mogą karleć. Stają się miłością platoniczną. Nie samą historią, choćby wspaniałą, żyje człowiek. Liczą się konkretne działania. Nowoczesny patriotyzm to koegzystencja na linii państwo-obywatel, bo nie musimy na każdym kroku napinać mięśni, nie trzeba nam się bić za terytorium i podśpiewywać wojskowych pieśni. Wystarczy poczucie, abyśmy nie byli dymani przez rząd, aby patriotyzm miał sens. Ta miłość nie może być ślepa.
1
@Colon Jeżeli dobrze mówisz o Polsce (nawet, jeżeli nie do końca jest to prawda) za granicą, to moim zdaniem, jest to KLASYCZNY PATRIOTYZM (Caps - specjalnie).
1
@Slazmi Wlasnie im dluzej jestem poza krajem tym bardziej tesknie za Bieszczadami, Borami Tucholskimi, targiem, za ludzmi, jezykiem, poczuciem humoru, sporami, za specyficzynm zapachem itd. To brzmi dosc banalnie, ale ja tak mam.
0
@Slazmi Jako człowiek który uważa koncepcję "państw" za przestarzałą i nie przystającą do obecnych czasów, ja rozumiem patriotyzm trochę inaczej. W sensie bardzo podobnie ale nie w kontekście wąskiego kawałka ziemi tylko szerzej w kontekście Ziemi. Może to jest niepotrzebnie napompowane i naiwne, ale uważam, że patriota to ten który robi wszystko aby nie szkodzić Ziemi, nie prowadzi do wojen, nie zanieczyszcza środowiska itd itd. Nie obchodzi mnie patriotyzm w rozumieniu państwowym
1
@Bykunn Częściowo się zgadzam, ale jednak "patria" - to kraj, ojczyzna. Jak to pogodzisz?
0
@Bykunn Ale co zamiast panstw?
1
@Cochise Czyli sporo ze słowa Patria - kraj, ojczyzna w duszy Ci gra. To coś podobnego do moich uczuć, choć z kraju wyjeżdżam rzadko.
0
@Colon Jedność, oczywiście stopniowa i ten proces będzie jeszcze długi ale po pierwsze jest nieunikniony, a po drugie trwa od początku cywilizacji z "drobnymi" przestojami ;)
@Slazmi Tak, to słowo się nie nadaje bo jego etymologia jest niedopasowana. Chociaż patria to równie dobrze grupa, niekoniecznie kraj/państwo ;)
1
@Bykunn No to jesteś kosmopolitą a nie patriotą. Nie potrzebujemy zmieniać znaczenia słowa patriotyzm, bo to o czym mówisz już ma swoją nazwę.
0
@Slazmi Sorki, odpowiedź miała być do @Colon.
0
@Bykunn Patria, za słownikiem PWN, to raczej ojczyzna, ale jeżeli możesz podać uzasadnienie dla Twoich określeń, to poproszę.
0
@Bykunn Czyli w senisie takim, ze na przyklad UE dochodzi do momentu totalnego dobrobytu i wchlania dalej kolejne regiony jak np. biedna Afryke?
Co rz oznicami, ktora zaczynaja sie w tak malych komorkach spolecznych jak rodzina. Nawet w obrebie jednego miasta ludzie potrafia mowic roznym zargonem . co tez potrafi byc juz polem do roznic.
Czy mowisz bardzeij o jednosci duchowej?
Bo nawet w Uniersum Strat Treka - gdzie Ziemia pokolnala glod, choroby i wojny, to panstwa istnieja i ludzie ciesza sie swoja roznordnoscia, a Ziemia jest w Zjednocznej Federacji Planet.
A moze o innej definicji panstwa myslimi?
2
@Slazmi Nic nie szkodzi, mi patriotyzm w duszy też gra, tylko przestałem być naiwnie zakochany, bez względu na wszystko. Trzeba wymagać. Chyba że piszemy o patriotyzmie lokalnym, a to już co innego.
0
@NGTRX Też, uważam, że "nadpaństwowcy" to kosmopolici... Ale, jak mnie ktoś przekona, to...
0
@Cochise Patriotyzm lokalny, to już w ogóle moja bajka.Witam bratnią duszę, przynajmniej w tej kwestii :-)
0
@Slazmi Czy kosmopolityzm jest zgodny z natura czlowieka?
@Bykunn Cos za kulutralna ta dyskusja, nie mozesz rzucic miechem?
0
@Slazmi Dla mnie patriotyzm zawsze wiąże się z jakimś preferencyjnym traktowaniem swojego państwa, swoich rodaków, nawet jeśli może to być nie do końca uzasadnione, patriotyzm wymaga często popierania swoich, bo są swoi - siłą rzeczy myślę w kosmopolityzmie na takie coś nie ma miejsca.
1
@Colon Tak możliwe, że miałaby to być inna forma państwowości. Bo moja nazwijmy to wizja absolutnie nie zakłada unifikacji kulturowej czy nawet językowej. Wierzę jednak, że w celu dalszego rozwoju będzie potrzebne coraz większe jednoczenie, po pierwsze dlatego żeby wysiłek ludzkości kierować w jednym kierunku, a po drugie dlatego, że stanęliśmy na progu wyzwań, których nie da się rozwiązać w ramach państw. Nie da się ich nawet rozwiązać w ramach dzisiaj istniejących instytucji międzynarodowych. Potrzebna jest zmiana. Co do UE to oczywiste jest, że w tym kształcie nie ma prawa już zbyt długo nazwijmy to "wytrzymać". Musi się albo diametralnie zmodernizować i poszerzyć kompetencje albo oddać "prym" organizacji, która powstanie na jej miejsce.
Jedno jest dla mnie pewne, powrotu do "pojedynczych państwowych twierdz" już nie ma bo być nie może. Nawet jeśli fizyczne granice dalej istnieją i istnieć będą to od dawna zacierają się one w wielu różnych sferach.
Jestem świadom, że część osób, która to przeczyta wrzuci mnie do wora z płaskoziemcami bo powie, że opowiadam bajki. No ale cóż. To nie jest myślenie od czapy, uważam że ma to racjonalne podstawy.
Uważam, że natura człowieka jest wręcz od zawsze jednocząca i tu cytując (z pamięci) "ludzie zbierali się w grupy, grupy zbierały się w plemiona, plemiona zaczęły zakładać miasta, miasta związki miast, następnie państwa, państwa tworzą organizacje o zasięgu lokalnym, potem globalnym, a kresem tego jednoczenia jest zjednoczenie ludzi na całej planecie"
0
@Colon Nie prowokuj, prosiłem :-)
Nie mam wiedzy na ten temat, a opinia - trochę tak, w sensie dbania o dobro wspólne - Ziemię, trochę nie, bo koszula zawsze bliższa ciału.
6
@Slazmi Widzisz, wychodzę z założenia, że w miłości (a patriotyzm jest formą miłości) trzeba wymagać, dbać o to, aby obiekt był pielęgnowany, się rozwijał. Stąd też formą patriotyzmu jest partycypacja w życiu publicznym, a nie tylko przy suto zakrapianej imprezie bajanie o przeszłej wielkości Rzeczpospolitej. Należy wziąć we własne ręce rzeczywistość i ją zmieniać. Jeżeli rząd (jakikolwiek) postępuje tak, jak wymieniłem, to rząd nie jest patriotyczny, co z kolei przyczynia się do obniżenia morale ogółu obywateli, co znowuż wpływa na obniżenie tożsamości państwowej. A co się dzieje, kiedy nie ma tożsamości państwowej? Można ją dowolnie kształtować, jak plastelinę.
0
@NGTRX Też tak uważam, że patriota popiera przede wszystkim swoich, nawet jeżeli jest to ekonomicznie, gospodarczo itp. niezbyt uzasadnione.
1
@Slazmi nie no zartowalem tylko z tym miechem ;)
@Bykunn wszystko oczywiscie jest mozliwe, ale wiekszosc jest badzo trudna do realizacji. By taki koncept powstal potrzeba by przebic sie, a raczej zapewnic dwa pierwsze podstawy piramidy Maslowa, uporac sie z przeszloscia podniesc stan wiedzy spoleczenstwa oraz zajac sie natura czlowieka.. itd...
Czy mamy na to czas?
Mi sie raczej wydaje, ze predzej nam do buntu maszyn czyli wojny czlowiek plus maszyna vs czlowiek plus maszyna niz do ekspolracji kosmosu i szukaniu nowych zasobow. Czyli predzej sie wybijemy niz razem cos stworzymy - no jesli mialbym w STS obstawiac.
ps bunt maszyn juz trwa i zaczal sie od zmywarek.
1
@Cochise Tak, prawdopodobnie masz rację, ale...
Rząd to władza centralna, a samorząd to władza lokalna, a mi zawsze będzie bliżej do "Małej Ojczyzny", choć wiem, (jestem dorosły i już całkiem dojrzały), że nie wszystko idzie tak, jakbym chciał.
1
@Colon Wiem, zdążyłem już poznać Twoje sposoby dyskusji i je szanuję.
0
@Slazmi A co do etymologii to sorry, nie zagłębiłem się w słowniki posiłkowałem się tylko angielską wikipedią, gdzie z greki patrios "pochodzący od wspólnych ojców"
5
@Slazmi Fajna dyskusja, więc wrzucę jeszcze jeden temat.
Dla mnie, tak bardzo osobiście ( choć nie jestem purysta językowym), ważna cechą patriotyzmu jest poprawne używanie języka polskiego (wiem, wkładam łyżkę dziegciu do beczki miodu). Sam staram się i bardzo cenię u innych poprawną składnię, gramatykę, logikę i ortografię w wypowiedziach.
3
@Slazmi Od strony politycznej wyjaśniłem, czym - moim zdaniem - jest patriotyzm. Natomiast ogólnie - przechodzą mi ciarki, kiedy słyszę hymn narodowy przed meczem, cieszę się z sukcesów naszych sportowców, wyróżnień literackich, naukowych. Staram się czytać polską literaturę, zgłębiać historię, dowiadywać się jak żyli moi dziadowie, skąd pochodzili, gdzie był ich dwór szlachecki (który zniszczyła komuna) itp. To jest ten patriotyzm mój, wewnętrzny, osobisty.
1
@Bykunn Ok, taka odpowiedź mnie satysfakcjonuje, bo raczej na pewno etymologia to - kraj rodzinny czyli ogólnie rzecz biorąc ojczyzna (ojcowizna po "starożytnemu" mówiąc).
1
@Slazmi Hmm znowu będę niepopularny :( O ile zawsze staram się pisać bez błędów i jako tako zachowywać interpunkcję (żeby po prostu dało się zrozumieć co mam do przekazania, czasami są posty, których po prostu nie sposób pojąć) to uważam, że podstawowa funkcja języka to komunikacja. I to należy spełnić przede wszystkim. O ile w słowie pisanym możemy najczęściej poświęcić czas na dopracowanie wypowiedzi, tak w rozmowie ważne żebyśmy przekazali to co chcemy. A już w dyskusjach czepianie się błędów jest przejawem kapitulacji na polu argumentów (najczęściej).
A już hasło jak (wiem, że nie użyłeś, ale często je słyszę) "czystość języka" mnie wręcz mierzi.
0
@Slazmi Aby nie było nieporozumień, rozumiem osoby piszące na klawiaturach "niepolskich" i je w pełni usprawiedliwiam (osoby, nie klawiatury).
0
@Bykunn Ależ napisałem, że nie jestem purystą językowym i na wiele spraw przymykam oczy, szczególnie w tzw. "szybkiej dyskusji". Pisałem, co do zasady...
5
@Cochise Pełna zgoda co do patriotyzmu jako czynnika "proaktywnego", że tak to ujmę. Mit historycznej wielkości jest zdecydowanie bliżej nacjonalizmu (wiem, że tu stosuję potężny skrót myślowy - nie chcę wywołać gównoburzy), niż patriotyzmu.
@Slazmi Również podzielam twoją opinię. Mam wrażenie, że stajemy się (nie tylko Polacy, ale ogółem ludzie) coraz bardziej ubodzy językowo. Zalani skrótowcami i zapożyczeniami z angielskiego. Wiadomo, że niektóre terminy są zapożyczone; mówienie "w tym kejsie" zamiast "w tym przypadku" troszkę mnie denerwuje, ale dosłowne tłumaczenie "roadmap" na "mapa drogowa", bez której ostatnio żadna wypowiedź polityka czy komentatora bieżących wydarzeń nie może się obyć, doprowadza mnie niemalże do furii. =D
0
@Slazmi Jezyk to jedna z najwiekszych broni czlowieka. Jego pistolet, ktory czasem ma nawet naboje.
Niestety jestem bardzo niechlujny jezykowo, czesto pisze bez polskich znakow, mam mase literowek. Bardzo lubie czytac poprawna polszczyzne, no i uwielbiam zabawy z jezykiem jak
Sa takie perelki jezykowe, ktore rozumiemy tylko my, Polacy. Uwazam, ze o jezyk trzeba dbac..
Jest takim troche ubraniem, zreszta panny to czesto moga potwierdzic ;)
ps. i boje sie jednej rzeczy jako wzrokowiec
tych zartow typu - "ic stont" -- bo to mi wbija sie w mozg i kiedys pewnie napisze cos takiego myslac , ze to poprawna forma
0
@Slazmi Ha albo nie przeczytałem tego nawiasu albo nie zanotowałem w pamięci podręcznej haha ;) No tak to oczywiście sprawia że moja odpowiedź jest w zasadzie niepotrzebna bo pewnie mamy bardzo podobne zdanie. Pisać wygodnie, ale nie razić po oczach niedbalstwem
3
@Slazmi Jak czytam książki, to prawie za każdym razem sprawdzam definicję słowa, którego nie znam, czasami etymologię związku frazeologicznego itp. Kiedyś stosunkowo często musiałem się zatrzymywać i otwierać internetowy słownik, ale dzięki temu nauczyłem się bardzo, bardzo dużo. Nie powiem, jest to pewnego rodzaju satysfakcja. Błędy każdy popełnia, jednak warto się na nich uczyć.
0
@Slazmi A dla mnie poprawna polszczyzna ma niewiele z patriotyzmem wspólnego, w takim sensie że dbanie o język to tylko jeden mały element patriotyzmu a poprawna polszczyzna spełnia wiele innych funkcji, może nawet dla kogoś ważniejszych.
Oczywiście warto sobie zdawać sprawę ze zjawisk jakie dotykają każdy język, w tym polski, ale trzeba też pamiętać żeby nie odrzucać wszystkiego a priori tylko dlatego, że zmienia język i jest nowe.
1
@Colon Też uwielbiam zabawy językowe, tzw. grę słówek, półsłówka i niedomówienia... Kocham to, a niektórzy mówią (tak nieskromnie napiszę), że jestem w tym niezły. Ale to jest najlepsze w języku mówionym, chodzi o szybkie, nie muszą być nawet "mocne" celne riposty. Najważniejsze, by były błyskawiczne, bo wtedy interlokutorowi często owe odbiera. Ale to taka dygresja tylko, wybaczcie.
0
@NGTRX Wlasnie. Jezyk rozwija sie, pracuje , zmienia formy, dostosowuje. Inny byl kiedy, inny jest teraz i inne bedzie w przyszlosci.
Ciekawym zjawiskiem sa jezyki kreolskie.
@Slazmi Miodek czy Bralczyk, a moze ktos zupelnie inny?
0
@NGTRX Mógłbyś to odnieść do patria -ojczyzna. To trochę sią kłóci a priori z definicją?
0
@Slazmi W jakim sensie się kłóci, bo nie rozumiem?
1
@Cochise Staram się robić podobnie, bo jaki ma sens, czytanie bez zrozumienia słowa czy związku frazeologicznego. M.in. Dlatego wolę czytać przekłady niż oryginały (angielskie) z tego właśnie powodu, że niektórych konotacji słownych nie jestem w stanie dobrze pojąć. Przy języku rodzimym wiele spraw wydaje się łatwiejsze.
0
@NGTRX Napisałeś cyt. "A dla mnie poprawna polszczyzna ma niewiele z patriotyzmem wspólnego, w takim sensie że dbanie o język to tylko jeden mały element patriotyzmu a poprawna polszczyzna spełnia wiele innych funkcji, może nawet dla kogoś ważniejszych." Przytoczyłem cały akapit, z którego wynika, że Patrii nie do końca jest po drodze z językiem. Chyba, że nie zrozumiałem treści Twojego przekazu.
1
@Colon Lubię teksty przypisywane prof. Miodkowi w "cudzysłowie"...
Np. Czy można mówić Honolulu?
Można, ale lepiej powiedzieć chodź już spać.
Itd.
0
@Slazmi Nie chodzi o to że nie jest po drodze, ale że jest to dróżka mała i nieistotna, dodatkowo prowadząca do wielu innych celów jak chociażby komunikatywność przekazu - dlatego można dbać o język i jednocześnie nie mieć z patriotyzmem nic wspólnego.
Jeśli więc poprawna polszczyzna jest dla kogoś przejawem patriotyzmu to fajnie, ale moim zdaniem nie jest to jakaś dystynktywna cecha patriotyzmu, co więcej można być w 100% patriotą w tym znaczeniu o którym pisałem na początku (uczucie i troska o swoich) i posługiwać się fatalną polszczyzną.
0
@Slazmi @IAmBackCules zapozyczenia jezykowe, np. z angielskiego moga denerwowac, ale rosna w sile.
A co elementami z laciny w naszym jezyku?
Nie oszukujmy sie - w odbiorze, zawsze (czy prawie zawsze) sa traktowane jako symbol oczytania, czy dobrej edukacji i chyba jednak nie denerwuja tak jak anglikanizmy. czy po prostu chodzi o czestotliwosc ich uzywania?
3
@Colon Myślę, że jedno i drugie. Jeśli używasz takiego zapożyczenia jako jakiegoś wyróżnika/jedynego określenia na daną rzecz to wszystko jest w porządku. Ale eliminacja słów polskich i zastępowanie ich angielskim odpowiednikiem jest dla mnie po prostu nieprzyjemne "na ucho". =]
2
@Slazmi Tak na wszelki wypadek...
Bo nie wiem, jak i czy dyskusja będzie dalej trwała (oby), chciałbym podziękować dotychczasowym dyskutantom (a być może i przyszłym - uwaga tryb warunkowy, jeszcze nie zdeterminowany :-)) za fantastyczne wyrażenie swoich poglądów. Dziękuję, jesteście WIELCY.
2
@Slazmi Tlumaczac na jezyk la Rabmlii - powstalo kolko wzajemnej akceptacji :)
ps. Bralczyk, cz Miodek czy ktos trzeci?
1
@NGTRX Nie do końca mogę się zgodzić. Patriota nie może dbać wybiórczo o Patrię. A jeżeli ktoś dba tylko o język, to raczej określiłbym go purystą językowym, niekoniecznie patriotą (choć to bardzo "płynna sprawa").
1
@Colon Nie mam sprecyzowanej preferencji. Bardzo cenię obu Panów, każdy ma swoje niekwestionowane zalety. Lubię słuchać Ich wywodów, bo są artykułowane przepięknym językiem, u prof. Miodka dodatkowo, specyficzna dykcją.
0
@Colon Zapożyczenia językowe są niezbędne, ale muszą być logicznie stosowane. Podoba mi się np. komputer, bo trudno to np. "spolonizować" i nazywać jednostka obliczeniową. Podobnie jest z radiem; ale znalazłoby się parę określeń, które rażą.
1
@Slazmi Gdy piszesz o wybiórczym dbaniu, to już nakładasz konkretne wartości na tę definicję - a zauważ że zaproponowana przeze mnie definicja odnosi się raczej do sfery wewnętrznej jednostki; miłość do ojczyzny, czyli uczucie i troska o nią i o rodaków - preferencyjne traktowanie tego co polskie, bo jest to polskie. Tylko tyle, wartość o jakiej bym tu mówił dotyczy właśnie tego preferencyjnego traktowania.
Jeśli bym oznaczał jakieś granice, to byłyby one bardzo szerokie i dotyczyły raczej spraw, co do których jest oczywistym, że nie chodzi w nich o troskę i dbanie o ojczyznę. Na przykład jakiś Polak uważa, że trzeba zabijać Polaków, bo są Polakami- oczywisty przykład postawy niepatriotycznej, niezależnie od tego co ten ktoś mówi o swoich postawach.
Język to dla mnie w żadnym wypadku nie jest kwestia oczywista i potrafię sobie wyobrazić postawę patriotyczną opartą o postulat radykalnej zmiany języka, odrzuceniu dbałości o język itp.
Nie chce przez to powiedzieć, że patriotyzm jest powszechny - wręcz przeciwnie, te dwa wg mnie konstytutywne wymogi dosyć mocno go ograniczają - bo po pierwsze nie każdy kocha ojczyznę, po drugie nie każdy uważa preferencyjne traktowanie swoich za odpowiednią postawę - dla mnie osobiście ta druga kwestia przesądza o tym, że nie nazwałbym się patriotą.
0
@Slazmi szanowanie symboli narodowych , pamięć o przodkach i historii Polski, kupowanie Polskich produktów, utrzymanie kultury Polskiej. W razie potrzeby oddać życie za ojczyznę
1
@NGTRX Szanuję Twoje poglądy, choć ich, co do języka, nie podzielam. Dla mnie patriotyzm, to kompleksowe podjęcie tematu.
1
@lucas/catalan Dziękuję, domniemam, że należysz do młodego pokolenia, w którym poglądy patriotyczne na nowo (w takiej klasycznej formie) się odradzają. Szacun.
0
@Slazmi W porządku, celowo się posługuję taką szeroką definicją, w którą większość wspomnianych w tych wątku postaw się wpisuje, włącznie z Twoją - bo prywatnie uważam, że powszechne rozumienie patriotyzmu w Polsce jest bardzo zniekształcone przez politykę i patriotyzm stanowi dzisiaj narzędzie identyfikacji z określonymi poglądami, a to wszystko ze szkodą dla patriotyzmu rzecz jasna.
0
@NGTRX Nie mam wątpliwości, że masz swoje racje. Ok. Masz do tego pełne prawo. Ja jestem trochę bardziej prycypialny, Ty jesteś trochę bardziej, nie wiem czy to najlepsze słowo, ale to mi przychodzi namyśl liberalny. Każdy ma swój punkt widzenia. Co do zniekształceń, nie wiem, jakie konkretnie masz na myśli, ale tam gdzie ludzie coś robią, tam błędy być mogą i z reguły, są.
1
@Slazmi Wydaje mi się że często gdy politycy się posługują językiem, to mają w tym jakiś konkretny cel. Biorą pozytywnie kojarzące się słowa, pojęcia i je odpowiednio kształtują przez ich używanie tak, żeby coraz bardziej utożsamiać te pojęcia z nimi i coraz mniej z ich rywalami politycznymi. Główny cel jest prosty - zdobyć kapitał polityczny, często w bardzo długiej perspektywie. Robią to wszyscy, z obu stron, nawet nie zawsze jest to proces świadomy, z tym że niektórzy robią to skuteczniej niż inni.
Generalnie mam taki pogląd, że dyskurs polityczny to jeden z elementów najmocniej kształtujących język, często w tych dyskusjach pomijany.
2
@NGTRX Rzekłbym, po własnych obserwacjach, że ZAWSZE, gdy politycy się posługują językiem, to mają w tym jakiś konkretny cel. Wtrąciłem się w Twoją wypowiedź. Poza tym uważam, że dyskurs polityczny to jeden z elementów najmocniej defraudujących (stosuję tu rodzaj hiperboli słownej) język. Też pozwoliłem sobie na parafrazę Twoich słów. Słowo kształtować, którego Ty użyłeś, kojarzy mi się raczej z pozytywnym, dobrym działaniem, politycy raczej zniekształcają, dewaluują język. Chciałbym wierzyć, choć sam w to nie wierzę (taka zbitka, nomen omen), że czynią to nieświadomie...
1
@Slazmi No oczywiście że zawsze mają konkretny cel, tak jak każdy, bezsensu napisałem. Co do reszty to nie muszę nic dodawać, każdy niech to zjawisko ocenia jak chce :)
1
@NGTRX Na tym dziś zakończę, bo się późno zrobiło. Pozdrawiam serdecznie Ciebie i wszystkich dyskutantów. Życzę przede wszystkim zdrowia. Dobranoc.
0
@Slazmi Świetne pytanie, więc i ja się wypowiem. Nie uważam siebie za patrioty, co więcej, według mnie patriotyzm zanika lub wręcz nie istnieje (przynajmniej wśród mojej grupy wiekowej i znajomych studentów - to prawdopodobnie bardzo małe grono w skali Polski, ale dzielę się spostrzeżeniami). A na pewno trudniej jest w czasach pokoju i umiędzynarodowiania pokazywać, że kocha się ojczyznę bardziej, mocniej lub po prostu.
Wracając - opiszę trochę sport i kibicowanie - wspieram i kocham tylko Futbol Club Barcelona, nie wyobrażam sobie zmiany upodobań. Natomiast, co może niektórych dziwić, nie czuję nic specjalnego oglądając mecz polskiej reprezentacji czy wyścig polskiego kierowcy. W przypadku reprezentacji, kiedyś kibicowałem Brazylii w prawie wszystkich sportach, potem Hiszpanii, a teraz chcę żeby Argentyna wygrała Copa América oraz Mistrzostwa Świata, ale tylko ze względu na to, że będą to osiągnięcia Leo Messiego. Wydaje mi się, iż w przypadku sportów wspieram zawodnika lub drużynę, który/a jest najbardziej widowiskowy/a.
Język
Lubię pisać ortograficznie i ładnie, uważam polski język za najpiękniejszy na świecie (i najtrudniejszy), ale ostatnio coraz bardziej skłaniam się ku temu, aby rezygnować z formy, a skupić się tylko na treści. W komunikacji chodzi o to, aby odbiorca zrozumiał nadawcę. Nic ponadto. Czy ja napiszę "dół" czy "duł" inteligentny czytelnik będzie wiedział o co chodzi.
0
@mr_robot Dziękuję za Twój głos w dyskusji... Trochę smuci konstatacja z pierwszego akapitu. Świadczyłoby to albo o drodze w kierunku kosmopolityzmu, albo może trochę za mocne słowo, ale zaryzykuję, nihilizmu. moim zdaniem to taka droga jak w kierunku "np. dżumy lub cholery". Ale to moja opinia.
Jak czytam Twój drugi akapit, to prawie jota w jotę", jakbym opisywał siebie. Co prawda cieszę się jak Polska wygrywa, ale przedkładam piękno gry (rozumiane oczywiście indywidualnie) nad jej finalny efekt. Dlatego Barcelona, wcześniej Brazylia, Hiszpania, a teraz Leo, a co za tym idzie Argentyna. Osobiście jestem wielkim fanem siatkówki (grywam też rekreacyjnie) i większości gier zespołowych...
Masz rację treść jest najważniejsza, ale... czy brak np. polskich znaków diakrytycznych, ni może spowodować jej zniekształcenia (sławetny przykład robi laske czy łaskę) lub bardzo spowolnić sam proces czytania, bo człek zaczyna się często gubić, zastanawiać, wracać do poprzednich akapitów, aby "wyrwać" sens? To tak przydługim trochę ad vocem...
0
@Slazmi Społeczny syndrom sztokholmski albo religia polityczna na bazie fetyszyzmu pojęciowego.
Dla Mnie patriotyzm ma coś z rodziny przemocowej, gdzie państwo wymaga od jednostki by za nie zabijała i umierała, a jednocześnie ma go głęboko w dupie, gdy przychodzi z jego winy kryzys taki jak teraz. A w ogóle najlepiej oddaje to ten dowcip:
Idą dwa owsiki po ziemi - tata i synek. Synek:
- Tato, a co to jest to zielone?
- To jest, synku, trawa. - informuje go tata.
- Ooo, jaka piękna. A co to jest, to ciemnozielone tam daleko?
- To jest las.
- Jaki piękny! A co to jest, to niebieskie nad nami z tym czymś białym?
- To niebo i chmurki.
- Ale przepiękne! A to okrągłe i jasne na niebie?
- To słońce, synku.
- Tato, powiedz mi, skoro tu jest tak pięknie i pachnąco, dlaczego my żyjemy w takim paskudnym miejscu?
- Bo to nasza ojczyzna, synku.
0
@Persyfl Szanuję Twoje poglądy, choć się z nimi kompletnie nie zgadzam, a argumentacja zupełnie mnie nie przekonuje.
Państwo z założenia musi być jakąś "formą przemocową", jak to określiłeś, bo nigdy nie da się zadowolić wszystkich, żyjących na określonym terytorium, o pewnych granicach, że tylko kawałkiem definicji państwa się posłużę... To taka moja subiektywna interpretacja. Można do wielu rzeczy się przyzwyczaić, zaakceptować w imię ważniejszych dla siebie racji (nieraz bardzo subiektywnych) i wcale nie trzeba "nabyć" "syndromu sztokholmskiego". A pojęcia fetyszyzmu, nawet pojęciowego, w patriotyzmie nie mogę odnaleźć. Może słabo szukam.
0
@Slazmi
"Państwo z założenia musi być jakąś "formą przemocową""
Nie zrozummy się źle. Ja nie przeczę, że państwo opiera się na przemocy. Miałem na myśli pewne mechanizmy, które w rodzinach przemocowych funkcjonują. Ogólnie wszyscy wiedzą, że jest słabo, ale łudzą się (choćby co 4 lata), że może się zmienić, racjonalizują przemoc i tkwią w toksycznej relacji, bo zawsze mogło być gorzej. I własnie o to z syndromem sztokholmskim chodzi - państwo daje dużo mniej niż wymaga i zabiera, ale pewien wyidealizowany jego obraz, niektórym nie pozwala z tego wyciągnąć pragmatycznych wniosków.
Ja uważam, że patriotyzm jest terminem stricte religijnym, a przynajmniej staje się nim w momencie, gdy państwo staje się ważniejsze od ludzi.
Zawsze wychodziłem z założenia, że państwo jest tylko narzędziem, co nie wyklucza dbałości o jego dobro, bo przecież sprawnie funkcjonujące narzędzie pozwala Mi skuteczniej realizować Moje cele. No chyba, że nie pomaga, chyba że przeszkadza...
O fetyszyzmie mówimy wtedy, gdy istotowa funkcja obiektu zostaje zastąpiona inną w hierarchii. I tak jak ktoś ma na przykład fetysz szyi, to funkcja powiedzmy głowonośna zostaje zepchnięta na dalszy tor przez funkcję erotyczną.
Podobnie państwo z narzędzia w patriotyzmie stało się wartością samą w sobie.
1
@Persyfl Mógłbym dalej z Tobą polemizować, ale dyskusja, z racji tak rozbieżnych poglądów, byłaby trochę czysto akademicka. A to gdzie jesteśmy, czyli La Rambla, jest raczej miejscem dyskursu (w formie bardzo szeroko rozumianej definicji) bardziej społecznego niż akademickiego. Choć, jak mówię, szanuję Twoje bardzo nawet (tak uważam i ośmielę się to napisać kontrowersyjne) odległe od moich poglądy. Pozdrawiam.
1
@Slazmi "Mógłbym dalej z Tobą polemizować,"
Nie ma potrzeby. W tym wypadku to dla Mnie kwestia wyboru, a nie faktów. Mi ten model najbardziej odpowiada. Innymi nie musi. Polecam jednak potraktować jak cudze okulary - przymierzyć i zobaczyć, jak śmiesznie i dziwnie wygląda świat.
1
@Slazmi W tym momencie, w kwietniu 2020, pisanie "gury som dórze" zamiast "Góry są duże." bardzo utrudnia zrozumienie, jednak zastanawiam się czy usunięcie np. litery "ó" i pisanie tylko "u" nie byłoby wygodniejsze. Po prostu mniej czasu przeznaczalibyśmy na uczenie się w szkole czy w domu zasad ich pisania. Tylko czy faktycznie robilibyśmy coś pożyteczniejszego? (O ile w ogóle chcemy dążyć do ulepszania świata, rozwoju etc.)