La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1340 Culés

1

Jest połowa XXI wieku, następuje przełom w nauce. Po wielu latach ciężkiej pracy specjaliści w dziedzinach neurotechnologii, biotechnologii i nanotechnologii są w stanie wdrożyć w życie ideę transhumanizmu. Udoskonalenie niektórych części ciała jest bezinwazyjne, natomiast przeniesienie umysłu wiążę się z pewnym ryzykiem, choć próg bezpieczeństwa przedstawia się jako wysoki. Zakładając, że posiadacie odpowiednie fundusze, decydujecie się na takie modyfikacje? Które partie ciała chcielibyście usprawnić? Jak to rzutuje na Waszą filozofię życia, czy jest sprzeczne z wyznawaną wiarą, postawą moralną? Zwycięża chęć przedłużenia egzystencji, eksperymentowania? Z jakimi ewentualnymi problemami może borykać się świat np. casus wykorzystania dynamitu?

0

@Cochise łohohooo
Poważne debaty od razu z rana :D

0

@Cochise chyba wole umrzeć jak każdy normalny człowiek. Życie wieczne na ziemi dla mnie to byłaby tortura

3

@Cochise Nie miałbym żadnych oporów przed takimi zmianani. Jednak nie widzę żadnych elementów, które chciałbym wymienić. Może lepsze oczy z jakimś bajerem.

konto usunięte

7

@Cochise Oczywiście, że zdecydowałbym się na takie modyfikacje. Ciało to tylko worek mięsa i kości - zestaw narzędzi, których nasz umysł używa do pracy. Dlaczego miałbym nie chcieć wymienić tych narzędzi na lepsze, bardziej precyzyjne, trwalsze, mniej podatne na uszkodzenia? Zakładając, że zachowałbym pełną świadomość, bez wahania przeniósłbym umysł do doskonalszego, dajmy na to, syntetycznego ciała. Nawet przy pewnym ryzyku. Czuję się dobrze w swoim obecnym ciele, więc nie jest to kwestia kompleksów czy zaburzeń tożsamości, lecz obiektywnej korzyści. Ten worek mięsa i kości zacznie się kiedyś psuć i rozkładać, a w przedstawionej przez Ciebie sytuacji to ja decydowałbym o swoim losie, a nie moje starzejące się i słabnące ciało. Oczywiście, nie biorę pod uwagę potencjalnych wypadków, no ale na to nie ma się wpływu.
W żadnym miejscu nie koliduje to z moją filozofią życia i moralnością, a wiara mnie nie dotyczy.
A problemy? Bez wątpienia podział społeczeństwa. Może nawet powrót jakiejś formy niewolnictwa. Jeszcze mniejsza wartość ludzkiego życia. O przeludnieniu nawet nie wspominam, bo zakładam, że w Twoim scenariuszu problem ten został jakoś rozwiązany.

3

@Misanthrope Przedstawiam jedynie hipotetyczną sytuację, problemów żadnych nie rozwiązuję ani nie tworzę, po prostu staram się działać na wyobraźnie użytkowników i z chęcią dowiaduje się, co o tym pomyśle sądzą. Stąd też nie wiem, czy byłoby przeludnienie, czy nie. Możliwa jest opcja wojen depopulacyjnych.

Osobiście uważam, że Wszechświat i ogólnie życie ma wciąż tyle nierozwikłanych zagadek, możliwości eksplorowania, a ja jestem bardzo ciekawski, więc chciałbym pożyć jak najdłużej i dowiedzieć się, co nas czeka w przyszłości, co kryje się za niejedną kotarą niewiedzy i kolejnych galaktyk etc. Chyba też bym zaryzykował. Najgorsze w tym jest to, że trzeba by się poddać próbie wtedy, kiedy mózg trwa w swojej najlepszej kondycji, bez żadnych zaników pamięci, demencji, czyli w sile wieku. Jednak do wygrania jest niezwykle wiele (hipotetycznie), o ile większe siły na Ziemi nie użyją nas jako przedmiotów do konserwowania władzy.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: