- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1627 Culés
Gorące dyskusje
Kgorecki2500
10
Bilet zakupiony na środę, Spider-Man: Całkiem Nowy Dzień, 2D, dubbing. W końcu dobre kino a... » Czytaj dalej
25 odpowiedzi
Jakchcesz
31
Kto wygra: Mourinho ze składem za 1,5 miliarda czy Hansi Flick który do roboty przyjeżdża... » Czytaj dalej
32 odpowiedzi
martusiaaaa
1
a doobra idę robić wrapy
20 odpowiedzi
Media
Sonda
Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1627 Culés
0
Jak tak patrzę na podstawowy skład Argentyny z mundialu z 2014 to jestem w szoku, że to aż tak hulało.
Biglia, Demichelis, Garay, Rojo, Lavezzi, Enzo Perez
Mam wrażenie, że ci wszyscy wymienieni wyżej właśnie swój szczyt formy mieli na mundialu. Później każdy wie jak się potoczyła historia tych panów. Równia pochyła.
0
@Homeopata8989 Na Mundialu, ale co ważne w fazie pucharowej tego Mundialu, bo w grupie to Argentyna grała raczej przeciętnie, a w końcówce turnieju grali naprawdę dużo lepiej.
5
@pawelfcb2010 A w finale to mi się w ogóle już wydaje, że zagrali najlepszy mecz wtedy.
0
@Homeopata8989 Najbardziej szkoda Leo. :'((
1
@Homeopata8989 To był podobny przypadek do Polski na Euro 2k16, wtedy nawet Jędza wyglądał świetnie. Po prostu wszyscy trafili z formą i motywacją + naturalnie Argentyna miała dobrych zawodników ogólnie.
1
@Hawajczyk W sumie o to chodzi w takich turniejach. Poziom w reprezentacyjnej piłce jest bardzo wyrównany. Wygrywa ten kto trafi z formą i ma trochę szczęścia.
0
@Homeopata8989 przeciez Argentyna grala paskudnie, do finalu doszli na duzym farcie - ale w gruncie rzeczy, wygladali lepiej niz pewne odmiany wlasnie dlatego, ze czesto lepszy zespol to ten z mniejsza iloscia gwiazd, a nie odwrotnie.
Argentyna nie istnieje od Mundialu 2006, gdzie gdyby nie glupie zmiany Pekermana pod koniec i loteria w karnych to mogli byc mistrzami swiata, bo grali tak fantastyczna pilke. Co Riquelme wtedy gral! Final z Francja mogl byc prawdziwa uczta dla kibicow.