- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1463 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
2
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
78 odpowiedzi
FabianekMrozek
0
Dobra wytłumaczcie mi, bo nie znam się na tenisie, jak to możliwe, że ruskich dopuszczono do... » Czytaj dalej
23 odpowiedzi
Nazio_87
1
Kwestia czasu kiedy Maja wyprzedzi Igę
16 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1463 Culés
8
z forum enba
"Nie ma szans na żaden sport. Na długie miesiące. Czy to piłka nożna w Europie czy koszykówka w USA. W tych wszystkich rozważaniach przyjmuje się, że jak zamkniemy, to minie to wracamy za miesiąc i lecimy dalej. Jak? Przyjmują, że nikt nie zachoruje z graczy? Już praktycznie w każdej lidze sportowej są przypadki chorych sportowców. A co jak któryś umrze? Albo wirus spowoduje spustoszenie i skończy się jego kariera? Wszyscy zakładają, że nawet jak złapie, to pokaszle trochę, poleży i wróci jak nowy. No niekoniecznie. To gówno dotyka wszystkich. I fakt, że zabija głównie starych ludzi. Co nie zmienia faktu, że młodsi też umierają. I zanim ktoś powie o tym jakie to mają silne organizmy... Sport to gówno, a nie zdrowie w przypadku zawodowym. Często żyjąc przy katorżniczych dietach, reżimach treningowych, sterydach i dopingu, bardzo niskiej tkanki tłuszczowej (na ogół) i obciążania organizmów do granic to ich układy odpornościowe mogą być bardziej liche niż zwykłego ziomka, co trzy razy w tygodniu sobie cokolwiek ćwiczy. Więc i sportowcy mogą skończyć marnie.
Trzeba brać pod uwagę fakt, że wiele drużyn w każdym ze sportów może się okazać zdekompletowanych czy kompletnie przemeblowanych. Jakaś część może umrzeć, jakaś część nie będzie mogła dalej uprawiać sportu, inni będą potrzebowali miesięcy czy lat, by do sportu wrócić. Możliwe, że podstawowa jedenastka czy S5 nawet najlepszych drużyn na świecie już nigdy nie będą takie jakie były. I mówiąc dobitnie - choroba musi zebrać żniwo i jakaś część ludzi umrze. Ja wiem, że każdy mówi, że jego to nie dotknie, ale kur*a!! Kogoś jednak tak. I choroba nie wybiera. Więc może i zabije i zbliżony procent piosenkarzy, gwiazd porno, aktorów, kucharzy, pracowników produkcji czy sportowców itd.
Poza tym skoro choroba trwa w uśpieniu, a potem w pełnej fazie (czyli kiedy można zarażać) jakiś miesiąc, to przerwa nie może potrwać miesiąc, a znacznie dłużej. Jak za szybko się wróci do normalności to może być nawrót pandemii. Tylko wtedy ludzie już zmęczeni zamknięciem i izolowaniem przestaną trzymać się zaleceń i dopiero może być "rozkwit" choroby. Więc trzeba do wszystkiego podchodzić powoli i małymi krokami. Państwa doskonale o tym wiedzą.
Poza tym jeżeli ktoś załapał wirusa, będzie przechodził w sposób umiarkowany i będzie teraz miał kilka tygodni kwarantanny, to jak on ma rywalizować ze sportowcami, których wirus ominie i w domu będą dbali o formę? Więc potrzeba też kolejnego czasu, by kolejni mogli wracać do zdrowia.
Kolejna sprawa to sponsorzy... Jeżeli ktoś sądzi, że Pepsi, Gatorade i inni zapłacą to co zagwarantowali w umowach to jest w grubym błędzie. Te firmy całą kasę, którą będą mieli to poświęcą, by te firmy nie upadły i by ograniczyć straty. NBA może grać sobie nawet teraz, ale już nikt za to nie zapłaci. Koniec eldorado z zarobkami w sporcie. Każdym sporcie. Mogą sobie chodzić do sądów, ale jak firma będzie miała do wyboru zapłacić za reklamę i upaść czy nie zapłacić i próbować wyjść na prostą, to wiadomo co wybiorą. A kluby? Zrobią to samo. Więc sportowcy mogą zacząć srać pod siebie bardziej nawet niż biedni ludzie. Biedni będą biedniejsi. Trudno - żyją w tym. Jest ich większość. Dlatego teraz jednoczą się ci ludzie. Ale jak słuchają Rzeźniczaka, który nie chce tracić swojego wynagrodzenia to nienawidzą sportowców z całego serca. Bo sport ze wszystkich spraw ważnych jest ważny najmniej. Więc jak tylko pandemia zostanie opanowana, a ludzie potracą pracę, to pierwsze na co pójdą pieniądze to na to, by państwa ruszyły na nowo. John czy Seba nie pójdą na mecz ulubionej drużyny, bo będą mieli od groma ważniejszych wydatków. Jak ktoś mu powie o płaceniu to podniesie się larum od razu. Bo dziwnym trafem... Piłkarz czy koszykarz nie "solidaryzuje" się z nami w biedzie. Więc jak i jego dotknie bieda, to społeczeństwo powie krótko - dobrze ci tak. Już teraz krytykowani są muzycy, aktorzy czy sportowcy. Nie ma dla nich litości. Nadeszły czasy ciężkie. Cholernie ciężkie. Ci, którzy zarabiali krocie za szeroko rozumianą rozrywkę jak sportowcy, aktorzy, muzycy nie są potrzebni społeczeństwu. Oczywiście, że społeczeństwo zawsze będzie potrzebować rozrywek czy ludzi, którzy zapewnią oderwanie. Ale nie za horrendalne wynagrodzenia jak teraz to było. Taka sytuacja daje otrzeźwienie, że bohaterem nie jest pajac rzucający do kosza, pseudolaska śpiewająca w lateksowym stroju... Bohaterem stają się lekarze, którzy ratują nasze życia. Piekarz, który sprzeda ci pieczywo byś żył. Pracownik produkcji dzięki któremu powstaną potrzebne produkty do funkcjonowania państwa.
I zanim ktoś powie, że kontrakty czy inne bzdety... śmiałem się często, że światu potrzebna jest wojna, bo pakiety socjalne w kolejnych krajach ich zjadają. Wojna resetuje wszystko. Wracamy do podstaw, a te od tysiącleci są niezmienne - przetrwanie, zdrowie, bezpieczeństwo, jedzenie. Ludzie będą umierać z głodu, a pajace będą chcieli 20 mln za rzucanie do kosza? Ostracyzm publiczny. Będzie chciał dostać kasę za brak gry? A czy za brak pracy w sklepie dostanie kasę właściciel czy pracownik? Nawet jeśli to niewielki procent tego co mógłby. Nie wojna, a pandemia, ale działa tak samo - świat będzie budowany od zera. Będzie społeczne przyzwolenie na "komunizm" w myśl zasady, jak gówno to równo. A nie ja większe gówno, by pan koszykarz miał dobrze. Liga mogłaby ruszyć nawet teraz. I miałaby dużą oglądalność. Ale to nie zmienia faktu, że większość kasy otrzymują od sponsorów. A to, że na meczu sponsorowany byłby Gatorade nie spowoduje, że go kupię. Potrzebuję pieczywa, mięsa, mąki, makaron, papieru, mydła, a nie napojów. I nie czegokolwiek. I jak bieda przymusi to zamiast kupić Pepsi, to ludzie przerzucą się na tanią colę z biedry, bo będą inne priorytety! Dlatego tak bardzo wszystkie ligi sportowe, w których jest olbrzymia kasa chciały grać i się zapierały przed kończeniem. By do końca łudzić się, że ludzie jednak dadzą się nabrać, nie dostrzegą powagi sytuacji i powiedzą sobie "potrzebuję ich produktu! Lub ich sponsorów!". Dupa tam. Potrzebuję żyć. I każdy sobie mówi - chcę żyć, chcę by moi bliscy żyli, moje otoczenie. Nie potrzebujesz do tego drogich, promowanych produktów. Nie oddam życia, by wydać 5 zeta na Pepsi, jak mogę za to kupić coś za co przeżyję. Komuś się wydaje, że co to 5 zł... No to skąd wiecie, że po pandemii nie dojdzie do gigantycznej inflacji? Gospodarki staną na kilka miesięcy, koszty przeznaczone na leczenie będą gigantyczne, więc nie ruszą też gospodarki od razu. Skoczy bezrobocie, wiele firm upadnie. Wtedy dopiero zacznie się prawdziwa jazda. I sorry, ale dla mnie mogą sobie rzucać nawet teraz. Popiszę o tym, bo nie mam nic innego do roboty, bo wyjść się nie da. Ale jak już się to skończy to będę się martwił, czy cokolwiek z tego co mam, to coś jeszcze znaczy w nowym świecie, a fakt, że LeBrony sobie rzucają do kosza to mnie zainteresuje - jak okaże się, że moje życie może i będzie biedne i c***owe, ale stabilne."
0
@Culé a muerte korona minie za msc a tu jakieś pitolenie
0
@Culé a muerte co tldo tych diet się się zgodzę. To że nie żrą cukru i tluszczy w postaci burgerów tylko im pomoże
0
@Culé a muerte śmiertelność w grupie wiekowej w jakiej są piłkarze wynosi 0,2% to równie dobrze mogą zginąć w wypadku samochodowym przekraczając kilkukrotnie prędkość swoim lamborghini
https://www.worldometers.info/coronavirus/coronavirus-age-sex-demographics/
0
@Culé a muerte ok, tylko dlaczego NBA, LeBrony i w ogóle koszykówka? czy dla społeczeństwa LR w tych przykładach nie musi być piłka nożna, Messi, Suarez czy Barca i la liga? trochę dyplomacją wieje
1
@Culé a muerte bardzo dobry komentarz.
1
@Culé a muerte Dawno takiego dramatu nie czytałem, autor przedstawia wizję świata jakbyśmy byli u progu wojny. Nie podoba mi się takie panikowanie.
Jasnym jest, że czeka nas kryzys gospodarczy, ale nie upadek świata jaki znamy. To co moim zdaniem świat wyniesie z tego wirusa, to na pewno poprawa higieny i wypracowanie pewnych procedur na przyszłe zarazy.
2
@MrLukass Nie gadaj - to co się dzieje choćby w Polsce to jak zderzenie ze ścianą Nagle to za czym ludzie gonili i wszystkie terminy przez które zjadał ich stres każdego dnia okazały się nieistotne i można to odłożyć w kąt Po czymś takim każdy będzie patrzył inaczej i na swoje życie i na otoczenie I na pewno przewartościuje swoje priorytety
0
@MrLukass To przede wszystkim czarny labadz i przyspieszenie nieuniknionego kryzysu. Mozliwe, ze to nawet HOAX celem przyspeiszenia agendy 2030.