La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1474 Culés

konto usunięte

32

Fiksacje Seksualne Prawicy napisali genialny post.
„Grupę krwi typu Rh- posiada tylko 15% populacji europejskiej. Nie mozemy nazywać tego czymś normalnym, to zjawisko jest zwyczajną dewiacją. A jednak ideologia Rh- zbiera w polskim społeczeństwie swoje żniwa, powodując liczne konflikty serologiczne. W szkole na biologii dzieci uczą się o tej grupie równie intensywnie co o grupie Rh+, co niszczy umysły młodzieży, a propagowanie tej ideologii sprawia, że normalni ludzie przechodzą na grupę Rh-. Wszystko kosztem osób RhDodatnich.

Zastanówcie się, czy promocja szkodliwych grup krwi jest warta zniszczenia polskiej cywilizacji. Chwała Wielkiej Polsce!”

Komentarze do posta:

Precz z ideologią ABRH-

Ja w ogóle nie rozumiem tych niezdecydowanych ludzi! Albo A Albo B Albo 0 (wcale) ! Tych niezdecydowanych (ABrh+ i ABrh-) jest aż 8% ! Mogliby się ogarnąć i wybrać jedną z pośród tych grup !

ARh- z tej strony my tylko chcemy żyć w spokoju, danie nam równych praw nie zabiera praw Rh plusom!!! Empatii!!!

Nie mam nic do ludzi z ujemnym Rh, ale mogliby się z tym aż tak nie obnosić.

Rh- jest zagrożeniem dla tradycyjnych wartości! Ludzie, ocknijcie się zanim będzie za późno!

RH+ krwinka, normalna rodzinka

Ja bym takie osoby z grupą RH- wysłał do wojska, 2 lata i wrociliby normalni jedyne co nam zostało to modlic się do boga by uratowal te stracone dusze

dorime

Kiedyś ludzie nie mieli grupy krwi i było dobrze. To jakieś lewackie wymysły i myślę, że są specjalne kursy nawracające na właściwą grupę krwi.

Dawno mnie żadna sprawa tak nie poruszyła Myślałem, że członkowie Rh- stanowią mniej niż 1% społeczeństwa, ale 15?!?! Czuję, że niedługo nie będę mógł normalnie wyjść na ulicę TRZEBA DZIAŁAĆ!!!

O nie. Mam AB Rh- zawsze wiedziałam ,że jestem inna

Chyba zacznę szerzyć ideologię i dołączę do światowego lobby osób o ujemnych grupach krwi

Ja mam A Rh+ i tak powinno być. Nie rozumiem czemu ci "ludzie" nie mogą po prostu też mieć.

Najgorsze, że spotykasz czasem takiego plusa, a on ma pod spodem minus.

Jestem tolerancyjny jak mogę, ale niech ci Rh- się nie afiszują z tym tak. Rozumiem przeprowadzać transfuzje krwii w swojej sypialni ale w szpitalu publicznym?!

2

@Persyfl serio tylko 15% populacji? najs, miło być dewiantem

57

@Persyfl No naprawdę genialny post. Porównanie tak trafne jak postulaty gospodarcze Lewicy.

10

@Persyfl Czemu to ma być genialne?

konto usunięte

13

@Nano22 Czyżbym trafił w czuły punkt?
@JackH Bo celnie pokazuje absurdalność pewnych zarzutów,

6

@Persyfl Jakich zarzutów?

14

@Persyfl Nie wiem w co trafiłeś ale naprawdę celności w tym niewiele.

29

@Persyfl homoseksualizm (nie mówiąc nawet o trannseksualiźmie lub biseksualiźmie) nie jest uwarunkowane genetycznie czyli wrodzony A jego przyczyną są uwarunkowania społeczne.
Więc tego rodzaju posty choć wydają się być inteligentne i zabawne są po prostu niezgodne z prawdą, nieadekwatne, nieścisłe.
Mamy jednak taką modę i teraz każdy kto uważa inaczej np. że jest to nienaturalne, niezdrowe i niemoralne jest stygmatyzowany.
Takie nowe pojmowanie wolności słowa.

18

@mcsarna Jakieś źródło na te rewelacje?

Komentarz usunięty

1

@klemens100 Nie no. Nie ma co obrażać. Tak dla dobra dyskusji. Nawet jeżeli ktoś mówi takie krzywdzące rzeczy.

konto usunięte

7

@sebasek99 Kolega @mcsarna po prostu nie wie, że jeśli coś nie jest uwarunkowane genetycznie, to nadal może być wrodzone. Może to tylko błąd w rozumowaniu. Jeśli nie, to też chętnie obejrzę źródła takich rewelacji.
Ha zacząłem pisać ten komentarz zanim kolega wrzucił link do badania, którego ewidentnie nie zrozumiał. Przy okazji odpowiedział @JackH

6

@mcsarna Ach to. Już kiedyś się pojawiło te badanie w Science. I nawet Rzepa w miarę je rozumie. Przeczytaj artykuł dokładnie ;) Bo podałeś coś, co ci przeczy.
P.S
A tutaj jak ci się chcę sprawdzić u źródła: https://science.sciencemag.org/content/365/6456/eaat7693

9

@Persyfl@klemens100 @sebasek99 Jaki jest dowód na to że homoseksualizm jest wrodzony?
Nie istnieje taki.
Jest tylko przekonanie społeczne lub wiara w to że tak pewnie jest.
Więc powinno się mieć możliwość negować wiarę w coś takiego.
Ale niezgadzając się z głównym nurtem można też się dowiedzieć że się jest "ograniczonym".

17

@mcsarna Dosłownie przed chwilą podałeś badanie, które potwierdza to co mówimy. Aż ci zacytuje i to z twojego linka: "według naukowców na skłonności homoseksualne wpływa wiele wariantów genetycznych, a każdy z nich wywiera pewien określony, ale niewielki wpływ."
Artykuł w Science w żadne sposób nie podważył genetyczności homoseksualizmu, tylko zniuansował to. Jedyne, co obalił, to wcześniejsze hipotezy o tym, że można znaleźć jakiś jeden konkretny gen, który odpowiada za te skłonności. Zespołowi badawczemu bowiem wyszło, że takich czynników genetycznych jest po prostu dużo (aż za dużo) i nie da się wydzielić tego jednego, jedynego genu odpowiadającego za to.

4

@mcsarna Ty jako argument wrzucasz artykuł na RP.PL, w którym nie ma nawet pół źródła informacji (bo napisanie że było w Science to nie źródło).
Masz tu artykuł z pubmedu i z nim sie zapoznaj.
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1679896/
Swoja drogą w naturze dość rozpowszechniony jest homoseksualizm, tam też uważasz że to uwarunkowanie społeczne?

2

@mcsarna Po części masz racje - wielu z homoseksualistów stało się takimi w ciągu życia. Niektórzy z powodu dysfunkcyjnej rodziny i niezdrowych relacji z ojcem/matką (lub ich brakiem), inni z powodu negatywnych doświadczeń seksualnych. Jest też rozrastająca się grupa "buntowników", którzy swoje kompleksy zagłuszają buntem do wszystkiego (ci są wyjątkowo głośni i agresywni).

I w końcu - jest grupa ludzi, którzy homo się po prostu rodzą - tak samo, jak zdarza się to czasem wśród zwierząt. Za przyczynę podaje się zaburzenia jeszcze w życiu płodowym (stres, chemia). Odnoszę wrażenie, że ci mają w życiu najtrudniej.

@plutonio "w naturze dość rozpowszechniony jest homoseksualizm" to akurat nadużycie. Owszem, zdarza się. W niektórych gatunkach może nawet częściej, niż w innych. Ale nie jest ani rozpowszechniony, ani dość rozpowszechniony.

0

@kaktus Rzeczywiście, przesadziłem.

4

@Persyfl Mam znajomego arh- ale takiego normalnego, on się z tym nie obnosi i nie popiera tej ideologii, mówi że ten cały szum tylko im szkodzi, bo ludzie się przez to od nich odwracają...

9

@sebasek99 czyli nie mówią o faktach i nauce ale o swoich przypuszczeniach.
Nadal nie ma żadnego dowodu na wrodzony homoseksualizm.
@plutonio w przyrodzie rozpowszechniony jest też kanibalizm, jedzenie własnych odchodów, zabijanie dzieci lub zachowania wśród ludzi uznawane za czyny pedofilskie.

8

@Persyfl Dalej nie rozumiem dlaczego ta abstrakcyjna historyjka jest genialna. Samo porównywanie "grupy Rh-" z historyjki z ruchem LGBT w realu to w moich oczach jakiś absurd.

12

@mcsarna Czyli podajesz artykuł, który opiera się na badaniu, które bezpośrednio stwierdza, że homoseksualizm jest uwarunkowany genetycznie i na podstawie tego wnioskujesz, że nie ma żadnego dowodu na genetyczne uwarunkowanie homoseksualizmu?
Nie dostrzegasz sprzeczności w swoim rozumowaniu?

0

@mcsarna Czy ty porównujesz kanibalizm do homoseksualizmu? XD

1

@Persyfl "Mam znajomego arh- ale takiego normalnego, on się z tym nie obnosi i nie popiera tej ideologii, mówi że ten cały szum tylko im szkodzi, bo ludzie się przez to od nich odwracają..." napisał @NGTRX . Swoją drogą ciekawe jaki procent osób niehetero popiera ruch LGBT i walkę o prawa i przywileje. Sam ruch LGBT nie wydaje się spójny skoro wewnątrz są walki o wpływy (przykładem jest wojenka literki L z T).

5

@JackH Myśląc logicznie to pewnie niewiele. Gdybym był homo to na pewno nie chciałbym aby kojarzono mnie z tymi tęczowymi świrami. Raczej wolałbym żeby ludzie zrozumieli że jestem takim samym człowiekiem jak każdy tylko że w łóżku leżę z chłopakiem a nie z dziewczyną, a to już nikogo nie powinno obchodzić. I tylko z tego powodu nie przysługują mi jakieś dodatkowe prawa i nie mam żadnych podstaw aby się ich domagać.

7

@Nano22 ale wiesz, że ludzie homoseksualni nie domagają się żadnych dodatkowy praw, a jedynie takich samych praw jak ludzie hetero?

2

@mcsarna "czyli nie mówią o faktach i nauce ale o swoich przypuszczeniach."
co? To jest badanie naukowe. Masz w linku co podałem wcześniej (na wszelki wypadek jeszcze raz: https://science.sciencemag.org/content/365/6456/eaat7693) zresztą całą metodologię, jego opis itd. Przeszło zresztą weryfikacje Science, a to nie jest w kij dmuchał.
Chyba, że masz jakieś merytoryczne zastrzeżenia.

2

@mandigal A jakie prawa mają ludzie hetero? Gdzie w prawie jest zdefiniowane że coś dotyczy wyłącznie osób o orientacji heteroseksualnej?

5

@mcsarna pokiełbasiło ci się misiaczku, bo nie masz zielonego pojęcia o czym piszesz. Nie czynniki społeczne, tylko środowiskowe - na przykład poziom hormonów u matki w czasie ciąży. Naukowcy są zgodni co do faktu, że człowiek nie wybiera sobie seksualności.

Następnym razem, zamiast czytać bez zrozumienia artykuły z opracowaniami, dotrzyj bezpośrednio do konkretnych badań.

3

@Nano22 Wszystkie związane z tym co daje zawarcie ślubu cywilnego. W tym przypadku powodem nierównego traktowania przez prawo jest brak regulacji, a nie wyłączenie spod niej określonego kręgu osób - chociaż można by też się spierać czy stworzenie regulacji prawnej w taki sposób, że zawęża krąg podmiotów których dotyczy przez wyodrębnienie cech które nie powinny mieć znaczenia z punktu widzenia stanowienia prawa (jak w przypadku instytucji małżeństwa) nie jest w istocie nierównym traktowaniem przez wyłączenie całej reszty. Ja jednak myślę że ze względu na Konstytucyjną ochronę i uprzywilejowanie małżeństwa heteroseksualnego tak nie jest a nierówne traktowanie wynika w tym wypadku z braku ustanowienia związków partnerskich.

1

@NGTRX A to nie jest tak że ślub cywilny może wziąć kobieta z mężczyzną? Jest sprecyzowane że oboje muszą być heteroseksualni?

1

@Nano22 Nie wiem prawdę mówiąc czy piszesz poważnie w tym momencie czy żartujesz.

3

@NGTRX Tu pytam poważnie bo po prostu nie wiem jak to wygląda. Jeżeli jest stwierdzenie że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny to prawnie nie ma dyskryminacji żadnej orientacji.
Ja jako hetero też nie mogę wziąć ślubu cywilnego z innym mężczyzną. Orientacja nie ma tu nic do rzeczy. Co innego jeżeli jest sprecyzowane że musi to być związek heteroseksualny. Jednak nie wydaje mi się żeby tak było gdyż byłoby to trochę niepoważne.

Komentarz usunięty przez użytkownika

0

@sebasek99 ja niepodwazam badania, zgadzam się z nim. Wniosek że skoro nie ma jednego genu homoseksualiści to pewnie jest ich wiele lub są jakieś inne czynniki które sprawiaja ze homoseksualizm jest wrodzony nie jest faktem A jedynie nieudowodnionym przypuszczenie.
Te badanie udowodnilo jedynie ze nie ma zadnego dowodu w genach że homoseksualizm jest wrodzony.

1

@Nano22 Nie wiem czy to jest trolling w tym momencie czy o co chodzi? Jaki sens ma rozkładanie na czynniki pierwsze formy tego zapisu prawnego? Wiemy chyba o czym jest ta dyskusja i z czym jest problem w polskim kraju?

3

@mcsarna to skoro się zgadzasz z badaniem, ale piszesz ze homoseksualizm nie jest wrodzony to sobie przeczysz, bo dokładnie to udowadniają przytoczone badania

konto usunięte

3

@mcsarna z tego badania wynika następujący wniosek: homosekualizm jest warunkowany genetycznie (przez kilka różnych genów) oraz środowiskowo (hormonalnie). homoseksualista, tak samo jak osoba heteroseksualna, nie ma nic do powiedzenia w sprawie swojej orientacji. może jedynie ją zaakceptować albo wypierać, ale nigdy zmienić.

2

@Nano22 Właśnie o tym piszę że jeżeli podzielisz ludzi na grupy (nieważne czy dwie czy 150) i napiszesz prawo stanowiące w uprzywilejowanej pozycji/dające jakieś uprawnienia tylko niektórym, nie mając dobrego powodu żeby pominąć przy tym innych, to jest to sprzeczne z konstytucyjną zasadą równości. Liczy się faktyczny brak równości, nie formalny, to o czym piszesz to właśnie aspekt formalny. Była ta kwestia wielokrotnie poruszana przez TK, nie znam się na tym za bardzo więc oddam głos specjaliście Lechowi Garlickiemu:

"Zasada równości może być rozpatrywana w dwóch aspektach- jako równość w znaczeniu formalnym i jako równość w znaczeniu materialnym. Równość w znaczeniu formalnym polega na takim samym traktowaniu przez prawo wszystkich adresatów norm. Nie wprowadza się tu jakiegokolwiek zróżnicowania, wszyscy mają takie same prawa i obowiązki. Tak rozumiana zasada równości ma jednak istotne ograniczenia powodujące, iż nie może być ona podstawą całego systemu prawa obowiązującego. Po pierwsze, nie uwzględnia ona złożoności charakteru stosunków prawnych, faktu iż normy prawne często adresowane są jedynie do pewnych grup obywateli. Po drugie, zasada równości w znaczenie formalnym nie uwzględnia tego, iż faktyczna sytuacja podmiotów prawa jest często bardzo zróżnicowana i takie samo traktowanie wszystkich prowadziłoby do naruszenia zasady sprawiedliwości. Równość w znaczeniu materialnym, polega na tym, iż wszyscy ludzie charakteryzujący się daną cechą istotną, mają być traktowani tak samo. Ważne jest ustalenie owej cechy istotnej, ponieważ przesądza ona o uznaniu porównywanych podmiotów za podobne lub odmienne. Uznanie podobieństwa pozwala na podjęcie analizy, czy podmioty podobne są traktowane podobnie przez przepisy prawa."

Odnosząc to do tej dyskusji powiedziałbym tak - cechą istotną tutaj jest chęć stworzenia sformalizowanego związku z drugą osobą - patrzymy przez ten pryzmat na obecne prawo i widzimy że osoby chcące założyć taki związek z osobą tej samej płci (możemy nawet przyjąć tak jak Ty piszesz, że nie chodzi tylko o osoby homoseksualne, ale również wszystkie inne, które z jakichś powodów chcą taki związek założyć) nie są traktowane tak samo jak osoby, które chcą założyć taki związek z osobą przeciwnej płci. Formalnie więc rzecz biorąc wszyscy są traktowani tak samo, ale to za mało.

Co więcej na potrzeby Twojego argumentu mogę założyć, że w istocie dochodzi tutaj do nierównego traktowania wszystkich osób, które chciałyby założyć sobie związek z osobą tej samej płci niezależnie od orientacji seksualnej tych osób, dobrze jednak wiesz że jest to propozycja absurdalna, bo związki buduje się właśnie w oparciu o orientacje seksualną (co do zasady). W najbardziej więc korzystnej dla tego co proponujesz interpretacji (i jednocześnie interpretacji absurdalnej, nierealnej i nieżyciowej) mamy do czynienia z dyskryminacją wszystkich osób, które chcą z jakichkolwiek powodów założyć taki związek z osobą tej samej płci - z tym że też to niczego nie zmienia, bo wystarczy powiedzieć że w rzeczywistości ten problem dotyczy jedynie osób homoseksualnych i realnie prawo dyskryminuje jedynie owe osoby, bo tylko one chcą zakładać takie związki.

Nie wiem jak inaczej Ci pokazać o co chodzi - chociaż myślę że dobrze wiesz o co chodzi i piszesz tak tylko dlatego, bo wydaje Ci się że odkryłeś jakiś kruczek/niedopowiedzenie, które pozwoliłoby Ci utrzymywać że tutaj nie ma nierównego traktowania.

3

@mcsarna Nie wiem. Naprawdę nie mam słów. Kompletnie nie rozumiesz badań, które podajesz (a raczej ich opracowań). Ale zostawmy tą dyskusje interesującym wnioskiem, że duża pula genów wpływająca na orientacje seksualną jest dowodem na to, iż nie jest ona uwarunkowana genetycznie.

2

@NGTRX podziwiam, że chciało Ci się tak obszernie tłumaczyć coś tak banalnie oczywistego.

1

@Fidiasz Co tu jest banalnie oczywiste? Mi chodzi tylko o aspekt formalny który istotnie nie dyskryminuje żadnej orientacji seksualnej i sam @NGTRX to przyznał.
I jemu też dziękuję za wyjaśnienie.
Co do szerszej sprawy to uważam że nie ma problemu gdyż można żyć bez ślubu cywilnego tak jak wiele par hetero żyje. A jeśli ktoś bardzo chce przywileje typu dziedziczenie majątku cxy podobne sprawy to można je załatwić u notariusza bez ślubu cywilnego. Naprawdę, zostawmy małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny.

konto usunięte

3

@sebasek99 Na początku wydawało mu się, że artykuł zgadza się z jego poglądami i dlatego postanowił go zacytować. Kiedy okazało się inaczej, zamiast przyznać się do błędu, brnął jednak dalej (choć pewnie już rozumiał o co chodziło w tekście), bo w przeciwnym razie musiałby zweryfikować swoje poglądy.

Nie ma w tym niestety nic niesamowitego. To bardzo często spotykana strategia tłumienia dysonansu poznawczego.

9

@mandigal Ja tego nie kupuję. Jednym z postulatów LGBT jest specjalne traktowanie ludzi LGBT w pracy, które de facto jest tworzeniem parytetów. Taki przywilej już działa w krajach, w których ruch LGBT wywalczył więcej. Zwolnienie niekompetentnych ludzi niehetero (podobnie jak niebiałych) jest bardzo trudne do zrealizowania, bo pracodawcy boją się pozwów o prześladowanie mniejszości.

1

@Persyfl Tu raczej by trzeba było zastosować porównanie do osoby z depresją, porażeniem mózgowym, albo zespołem Downa jako pewną dysfunkcją, czy to fizyczną, czy to umysłową, czy też jakąkolwiek inną powodującą ich odmienność względem zdrowego człowieka, a jednocześnie uniemożliwiającą im pełnoprawne funkcjonowanie w społeczeństwie. Niestety, ale osoby z pewnymi ograniczeniami nie mogą pełnić różnych funkcji społecznych i nie jest to żadna dyskryminacja. Np. ktoś z porażeniem mózgowym nie może zostać pilotem, ktoś z psychozą maniakalno-depresyjną nie może być nauczycielem, ktoś z łuszczycą nie może być chirurgiem, a ktoś uzależniony od alkoholu nie może być opiekunem prawnym dziecka. Wielu z nas ma pewne dysfunkcje, które uniemożliwiają nam stuprocentowe realizowanie się w społeczeństwie i nie ma to nic wspólnego z dyskryminacją. Po prostu te dysfunkcje mogą się okazać niebezpieczne dla innych czy to w sposób bezpośredni (spowodowanie wypadku przez niepełnosprawnego pilota), czy też pośredni (przekazanie choroby alkoholowej potomstwu, napięcia psychiczne w rodzinie alkoholika).

0

@mandigal badania zaprzeczają że jest bezpośredni związek pomiędzy genami A homoseksualnoscią.
Badacze jednak wysnuli teorię że może zależeć to od nieokreślonej liczby genów lub jakiejś ich kombinacji.
Teoria tę jednak nieudowodnionili ani oni ani nikt inny.
Sama istota badania zaprzecza jednak twierdzeniu że homoseksualizm jest wrodzony ponieważ nie znaleziono na to żadnego dowodu

0

@plutonio w świecie fauny homoseksualizm ma za zadanie pokazanie dominacji. "To ja cie wyruchałem, a nie Ty mnie, więc to ja jestem osobnikiem alfa".

0

@mandigal a czy są w jakiś sposób dyskryminowani?

6

@Persyfl co za bzdura jak można genetyke porównywać z ideologią, którą stworzyli ludzie i na siłe teraz wciskają we wszystkie seriale i filmy jakby to nigdy wcześniej nie istniało w społeczeństwie ^^ Tu nie chodzi o tolerancję tylko że już mi się rzygać chce jak na to patrze wszędzie gdzie nie spojrze, wcześniej tego nie było i geje oraz lezbijki nie byli tak "napastowani" jak w tej chwili, a to w wyniku tej propagandy LGBT

2

@nadachu A ty skąd takie rewelacje? Wśród pawianów seks homoseksualny cementuje więzi między członkami stada. Papugi łączą się w pary homoseksualne na całe życie. U łabędzi czarnych samce wychowują potomstwo (25% tego typu par). Skąd wy czerpiecie wiedzę i czemu jej w ogóle nie sprawdzacie?
@NaFazieHitman Piękny pokaz syndromu oblężonej twierdzy

3

@mcsarna masz rację. Homoseksualizm to w większości przypadków świadomy wybór, a nie choroba. Po prostu o kobietę trzeba się starać, a o mężczyznę nie. Stąd też homosie mają łatwiejszy dostęp do seksu i to jest główną przyczyną orientacji. Pół biedy jak robią to w swoich domach, gorzej jak demoralizują i wychodzą z tym na ulicę. A niewielki promil rzeczywiście jest chory na homoseksualizm, ale z tym się nic nie zrobi.

konto usunięte

4

@Persyfl ale dyrdymały

3

@plutonio Kiedyś na National Geographic cały taki film dokumentalny był. To chyba faktycznie chodziło o pawiany, a nie o orangutany (choć już nie pamiętam) i tam rzeczywiście stukanie się samców służyło określaniu hierarchii w stadzie.
Parkę papużek jednej płci ma moja kuzynka. Papużki to bardzo towarzyskie stworzonka i łączą się w pary z każdą płcią. Jednak w przypadku parki samców nie dochodzi do aktów seksualnych. Taka para, to bardziej kumple.
Na łabędziach się nie znam. Nie wiem nawet jak rozróżnić samca od samicy. Ale skoro samce wychowują młode, to bardzo miłe. Pytanie czy się przy okazji stukają?
Generalnie porównywanie ludzi i zwierząt jest trochę nie na miejscu. To trochę uwłaczające dla naszego gatunku. Różnica między nami a zwierzętami jest taka, że zwierzęta kierują się jedynie instynktem i nie potrafią obiektywnie ocenić co jest dobre, a co nie. Mój pies miewał na przykład napady stukania poduszki, albo mojej nogi. I chyba nie zdawał sobie sprawy, że szczeniaczków z tego nie będzie. Nie nazwałbym go też poduszkoseksualnym, czy nogoseksualnym. Ot, po prostu mu się coś czasami ebao z popędu. Natomiast my mamy rozum i wiemy, że ze związku homoseksualnego dzieci nie będzie. Ze związku hetero jak najbardziej. I jest to korzystne dla państwa, społeczeństwa. Dlatego państwo stworzyło instytucję małżeństwa i przyznało jej pewne prawa w celu ułatwienia prokreacji.
Przyznanie prawa zawierania małżeństw osobom tej samej płci mija się z celem, bowiem taka para nigdy nie spełni celu małżeństwa.
Niektórzy w tym momencie przywołują przykład par bezpłodnych. No cóż - mogą one zawsze adoptować dziecko i wychować je w warunkach pozornego rodzicielstwa, ale przynajmniej zgodnego z biologicznymi prawami prokreacji.
Para homoseksualna nie zapewnia nawet pozornie takich warunków.
Twierdzenie więc przez pary homoseksualne, że brak prawa do zawierania małżeństw, czy adoptowania dzieci jest dyskryminacją, jest mniej więcej tym samym co twierdzenie niewidomego, że dyskryminacją jest uniemożliwianie mu posiadania prawa jazdy. Po prostu pewne dysfunkcje uniemożliwiają nam pełnienie pewny ról społecznych. I tyle. Nie żadna dyskryminacja.
To oczywiście tylko moje własne zdanie i ja się z nim zgadzam :)

1

@nadachu Nie no jak dla Ciebie życie sprowadza sie do stukania to powodzenia. Druga sprawa rozróżnij cel małżeństwa z punktu widzenia religii, a z punktu widzenia państwa. Wyobrażasz sobie że osoby homoseksualne nie mogą nawet dowiedzieć się o stanie zdrowia swojego partnera, bo nie są prawnie związane? Nie wszystko sprowadza się do tego twojego stukania.

Ps. Ludzie to też gatunek zwierząt. Konkretnie ssaków.
Ps2. Mniej rzeczy do brania na chłopski rozum, więcej na suche fakty.

2

@plutonio W zasadzie informacja o stanie zdrowia może być przekazana komukolwiek. Wystarczy przed notariuszem wyrazic taka zgodę dowolnej osobie. W szpitalu nikt nie będzie robił problemu, jeśli upoważniona w ten sposób osoba zjawi się w celu uzyskania informacji. Koszt sporządzenia takiego pełnomocnictwa u notariusza to 100 zł. Szybciej, taniej i prościej niż zawieranie małżeństwa.

1

@nadachu Sam fakt że muszą iść coś takiego załatwiać u notariusza jest śmieszne. Oni nie są w niczym gorsi od hetero, więc czemu mają mieć mniej praw. Są tacy sami jak my.

4

@plutonio Już sobie wyjaśniliśmy, że nie mają mniej praw. Osoby hetero załatwiają taki papierek u notariusza w identyczny sposób. Wszyscy jesteśmy równi wobec prawa, z uwzględnieniem ograniczeń wynikających ze specyfiki każdego człowieka. Ja np. jestem daltonistą, i mimo iż bardzo chciałem zostać kontrolerem lotów, to niestety nie mogę. I nie wychodzę na ulicę i nie krzyczę, że to dyskryminacja. Jeśli osoby homoseksualne zyskają możliwość prokreacji, to jestem pewien, że ustawodawca zapewni im również dostęp do instytucji małżeństwa, której główną funkcją jest stworzenie odpowiednich warunków prawnych, społecznych, finansowych do pojawienia się i wychowania potomstwa.

2

@nadachu Nie to Ty sobie to wyjaśniłeś, jakaś pokrętną logiką. Uważasz homoseksualizm za ograniczenie co jest niedorzeczne. Druga sprawa porównywanie daltonizmu do homoseksualizmu, nawet zabawne nie jest.
Porównujesz chorobę do orientacji. Jeśli uważasz że homoseksualizm to choroba, to nawet nie ma co dalej dyskutować.
Prokreacja nie jest celem naszego życia, a jedynie dodatkiem, nie jest też niczym niezbędnym do życia.
Edit; To porównanie z kontrolerem lotów jest tak niedorzeczne, że aż mam podejrzenia że mnie trollujesz, bo nie wierze że człowiek rozumny nie widzi różnicy między zwiazkiem partnerów, a byciem kontrolerem lotów, gdzie odpowiada się za życie innych. Eot.

3

@plutonio daltonizm to nie choroba (choć potocznie tak jest czasem określana). Tego się nie leczy. To po prostu pewien odmienny od standardowego układ genów, powodujący inne postrzeganie barw.
Prokreacja jest celem naszego życia. Bez niej ludzkość nie przetrwa.
Nikgo nie trolluję.

1

@plutonio Abstrahując od porównań, to warto sprawdzić czy te prawa, o których braku mówisz mają rzeczywiście odzwierciedlenie w systemie prawnym.

https://serwisy.gazetaprawna.pl/zdrowie/artykuly/1035414,informacja-o-stanie-zdrowia-pacjenta.html
http://blogoprawachpacjenta.com.pl/wp-content/uploads/2016/05/upowaznienie-do-informacji-o-stanie-zdrowia-i-dokumentacji-medycznej.pdf
https://www.ksc-radcaprawny.pl/dostep-do-informacji-o-stanie-zdrowia-najblizszych-konieczne-upowaznienie/

To samo tyczy się pozostałych najczęściej poruszanych postulatów aktywistów LGBT:
- dziedziczenie -> testament
- odwiedzanie w szpitalu - http://prawo-medyczne.info/czy-partner-pacjenta-szpitala-ma-prawo-do-kontaktu-z-bliskim

Oburzenie, że osoby homoseksualne muszą podpisać jakikolwiek akt notarialny, aby uzyskać dostęp do informacji objętych ochroną prawną jest nie na miejscu, bo zwyczajnie nie możemy doprowadzić, że pierwsza lepsza osoba podająca się za kogoś bliskiego otrzymuje bez naszej zgody informacje poufne. Czy to związek małżeński, partnerski czy upoważnienie - zawsze jakiś dokument trzeba podpisać.

Czy możesz mi wytłumaczyć jak by miało wyglądać nadanie praw do takich informacji bez podpisywania czegokolwiek?

0

@nadachu Kolego, kończę dyskusje z Tobą tak: numer choroby wg WHO 9D44, sprawdź sobie czy to czasem nie ta twoja choroba. Spełnia definicje choroby. Polecam na przyszłość sprawdzić coś, zanim gadać głupoty. To że czegoś się nie leczy nie znaczy że nie jest chorobą.
Prokreacja może być celem twojego życia, ale nie masz prawa mówić mi jaki jest cel mojego życia. Przestańcie innym narzucać głupoty waszych religii.

1

@plutonio Ja mam to oznaczone w swojej dokumentacji jako H53.5 - zaburzenie widzenia barw. Jest to międzynarodowy kod z listy ICD-10 ustalonej przez WHO i stosowanej w Polsce.
Zatem nie choroba (problem mający bezpośredni wpływ na życie) a zaburzenie (problem mający wpływ na prawidłowy odbiór bodźców, utrudniający np. funkcjonowanie społeczne).
Prokreacja nie jest moim osobistym życiowym celem. Ale prawo nie jest tworzone dla indywidualnych osób, a dla całego społeczeństwa. A prokreacja, przetrwanie są jak najbardziej celem każdego społeczeństwa, a nawet gatunku.
Religii nie mieszam z nauką. Nie ma ona tutaj nic do rzeczy.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: