- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1613 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
2
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
79 odpowiedzi
Nazio_87
1
Kwestia czasu kiedy Maja wyprzedzi Igę
18 odpowiedzi
FabianekMrozek
0
Dobra wytłumaczcie mi, bo nie znam się na tenisie, jak to możliwe, że ruskich dopuszczono do... » Czytaj dalej
23 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1613 Culés
18
Jest tu ktoś kto lubi rozważania egzystencjalne dotyczące istnienia Boga? Jeśli tak, to polecam wykład "Pierwszeństwo Świadomości" Petera Russella, naukowca, matematyka, fizyka i psychologa. Wykształcony facet, po Cambridge.
W skrócie gość w oparciu o prawa fizyki i prawdy wiary wywnioskował i uzasadnił, że jak kiedyś będziemy potrafili poruszać się z prędkością większą od prędkości światła, to wówczas wyprzedzimy samych siebie (swój własny obraz, czyli swoją własną bytność) i staniemy się wyłącznie samoświadomością (idea, myśl nie jest ograniczona prawami fizyki, w przeciwieństwie do ciała). A jako że będziemy wówczas wyłącznie świadomością, bez ciała, bez żadnych ograniczeń (które ograniczone prędkością światła zostaną gdzieś za nami), to będziemy mogli zrobić wszystko, co tylko sobie wymyślimy. Prawdopodobnie jest więc to stan, w jakim zjednamy się z Bogiem. Bo wszyscy się zastanawiamy kim jest ten tajemniczy Bóg. A w piśmie świętym jest wyraźnie napisane, że "Bóg jest w każdym z nas", "Wszyscyśmy z Boga zostali stworzeni", "Bóg jest światłością", "Bóg stał się człowiekiem" etc. Bóg jest więc tak naprawdę w każdym z nas w postaci pewnej świadomości, która może wszystko, i która jest wieczna, ale ograniczeniem dla niej jest nasze ciało.
Gość to dokładniej opisuje niż ja tutaj, więc warto z ciekawości obejrzeć, jeśli kogoś to interesuje.
Teoria łącząca religię i naukę. Coś w tym jest. Specjalistą nie jestem, ale jak dla mnie jest to nawet intrygujące, a już na pewno w większym stopniu niż jakieś nic nie wnoszące do tej tajemnicy kazania w kościele :)
1
@nadachu o rany, powiem, że brzmi to bardzo ciekawie. Na pewno przesłucham, dzięki za linka :)
3
@nadachu takie tematy tylko po paru piwkach
3
@nadachu Uwielbiam takie tematy, a tym bardziej, gdy otworze swoje myślenie np. za pomocą buszka...
10
@nadachu Nauka i religia zajmują się innymi dziedzinami. Religia czasami próbuje się wtryniać na nieswoje poletko, ale to religia. Z samego założenia nie da się ich połączyć. Jeśli jakiś naukowiec mówi, że można, znaczy że jest marnym naukowcem. Niestety, zdarza się. Z tego, co widzę, pan jest kolejnym coachem i klasycznie coachowskie bzdury opowiada. Ogólnie to mieszanka pojęć z różnych dyskursów sprowadzona do pseudofilozoficznego bełkotu.
0
@nadachu Do obejrzenia
2
@nadachu W Bibli nie ma takich fragmentów jak "Bóg stał się człowiekiem" lub "Bóg jest w każdym z nas".
Jezus zawsze mówił o sobie "Syn Boży" lub "Syn Czlowieczy" nigdy nie przedstawiał się jako Bóg to zwieżchnicy rzymskokatoliccy potrzebowali takiego bóstwa żeby rozpowszechniać swoją władzę nad pogańskich poddanymi cesarstwa.
Zresztą jak na ironię sprowadzili jego rolę do narodzin i śmierci pomijając jednocześnie całą treść którą mogła by być dla nich niewygodna.
Biblia też uczy że "miejscem" zamieszkania Boga jest "niebo" i że jest on realną, konkretną postacią a nie cząstką człowieka.
1
@nadachu @Ermitano To również coś polecę, a mianowicie książkę pt. "Boska Matryca".
Boska Matryca to jedna z najbardziej kontrowersyjnych książek Gregga
Bradena. Ten autor bestsellerów New York Times’a od lat badał rolę
duchowości w technologii. Tym razem odkrył coś, co wstrząsnęło
środowiskami naukowymi i religijnymi w USA. Braden udowodnił, że nie
jesteśmy jedynie obserwatorami otaczającego nas świata, ale jego
uczestnikami i stwórcami. Udowodniono, że skupienie się na jednym
fotonie wpływa na jego ruch. Jak to możliwe? Otóż okazuje się, że
jesteśmy na równi ludzcy, jak i boscy. To odkrycie zmienia spojrzenie na
tak popularne w ostatnich latach Prawo Przyciągania. Ta książka jest w
stanie to prawo osadzić w realiach konwencjonalnej nauki. A czym jest tytułowa Boska Matryca? Całym światem. Stanowi ona wszystko, co nas otacza – od przedmiotów i żywych organizmów, po nasze uczucia i pierwotne lęki. I wszystkim tym możemy sterować.
0
@nadachu save
0
@nadachu taktyk
0
@nadachu
Taktyk :)
Dzięki!
1
@mcsarna mijasz się z prawdą. Oczywiście, że są w Biblii fragmenty określające Jezusa jako Boga. „Bogiem było Słowo (...) Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas.”
2
@Nevermind Biblia określa mianem "boga" nawet Szatana (2 list do Koryntian 4 rozdział i 4 wers) a Jezus informował swoich uczniów przed śmiercią że "idę do Boga swojego i Boga waszego" (ewangelia według Jana 20 rozdział 17 wers). Teoria trójcy i Bóg = Jezus jest niczym innym jak politycznym zwinny zabiegiem upodabniającym chrześcijaństwo do dotychczasowych wierzeń mieszkańców cesarstwa:
W Fenicji kilka triad np. Baal, Asztarte i Eszmun
W Babilonii „tzw. trójca męska” Ea, Marduk i Gibil
W Grecji Zeus, Posejdon, Hades
W Mezopotamii najbardziej znaną triadą bóstw tworzyli Elil, An i Enki,
W Egipcie „triada żeńska” (ojciec, matka, syn) Ozyrys, Izyda, Horus.
W Rzymie „Trójca Kapitolińska” składała się z trzech bóstw: Jowisza, Junony i Minerwy (utożsamianych z Zeusem Herą i Ateną).
Oraz poza cesarstwem:
W Hinduizmie Brahma, Wisznu, Siwa (typowa koncepcja jednego boga w trzech osobach).
W Chinach „Fu Lu Shou” – w ludowych wierzeniach chińskich trójca bóstw gwiezdnych w której skład wchodzą: Fuxing jako bóg szczęścia, Shouxing jako bóg długowieczności oraz Luxing czyli bóg kariery.
0
do obejrzenia na później
3
@Persyfl Gość nie twierdzi, że tak jest. Jest to tylko hipoteza oparta przede wszystkim na fizyce newtonowskiej.
Nie zgadzam się, że nauka i religia są czymś zupełnie innym, ponieważ wszyscy apostołowie, prorocy, jak i sam Chrystus próbowali tłumaczyć zasady wiary w oparciu o znane w ich czasie fakty. Czyli dokładnie tak jak ten gość. Z tym, że dziś mamy znacznie szerszy arsenał wiedzy naukowej, stąd próby zrozumienia religii mogą przyjmować bardziej analityczny charakter niż tylko taki opisowy, jaki był stosowany za czasów życia autorów tekstów biblijnych.
1
@mcsarna Fajne fakty podałeś, szanuję dyskusję z ludźmi oczytanymi, znającymi temat. Odpowiedz mi proszę na pytanie, do czego się odnosisz? Bo ja odniosłem się do tego, że powiedziałeś, że nigdzie w Biblii nie określa się Jezusa jako Boga, a ja Ci podałem kontrprzykład, że jednak się określa. Kto w tej materii się pomylił? Tylko o to pytam, nie o to, czy Bóg istnieje.
Jeśli masz ochotę, dalej możemy dyskutować o tym, co poruszyłeś w drugim komentarzu.
0
@Nevermind Masz rację istnieje takie określenie - zwracam honor.
Niestety jego autentyczna rola a w szczególności nauki jakie głosił zostały okaleczone, upolitycznione lub ukrywane. Głównie w IV wieku pozbyto się ideałów z religii chrześcijańskiej a zaczęto ją wykorzystywać jako narzędzie władzy.
0
@mcsarna Oczywiście, że są takie opisy. Nie traktuj, proszę, moich cytatów jeden do jednego, bo nie znam biblii na pamięć. Ale takie fragmenty w piśmie są. Chociażby czytany przez wszystkich w wigilię fragment Łk 2, 1-14 mówi nam, że Bóg narodził się jako człowiek.
A we fragmencie Dz 2, 1 - 11 jest mowa o tym, że " wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym", czyli pewną świadomością istnienia Boga, wiedzą o nim, która pozwala o nim opowiadać.
0
@MesQueUnClub_87 myślę, że rzucę okiem :)
1
@Persyfl w poprzednim komentarzu miałem na myśli fizykę raczej einsteinowską :)
0
@nadachu taktycznie
0
@mcsarna Bardzo dobra odpowiedz...Jezus to syn Bozy ..Oczywiscie kosciol naucza klamstw na temat Jezusa ale W Biblii mozna znalezc prawde
0
@Nevermind To ze Jezusa nazwano bogiem nic nie znaczy..W Biblii bogami nazwano szatana.Mojzesza Pawla , Sylasa ,I wiele innych osob..
0
@nadachu Jezus nigdy nie stawiał się na równi z Bogiem Wszechmocnym. Powiedział wręcz: „Ojciec jest większy niż ja” (Jana 14:28).
Pierwsi naśladowcy Jezusa nie uważali go za równego Bogu Wszechmocnemu. Na przykład apostoł Paweł napisał, że gdy Jezus został wskrzeszony, Bóg „wyniósł go na wyższe stanowisko”. Najwyraźniej więc Paweł nie uważał, że Jezus jest Bogiem Wszechmocnym. Gdyby Nim był, to jak Bóg mógłby mu powierzyć wyższe stanowisko? (Filipian 2:9).
0
@nadachu no i najwazniesze ..Jezus zostal stworzony przez Boga o imieniu Jehowa..(Niech ludzie wiedzą, że Ty, który masz na imię Jehowa, sam jesteś Najwyższy nad całą ziemią” (Psalm 83:1
0
@nadachu gdyby go nie stworzyl to by go nie bylo...To juz samo swiadczy ze Jezus nie jest bogiem najwyzszym ..Był pierwszym stworzeniem Bożym i pomagał Bogu Jehowie przy stwarzaniu wszystkiego innego. Tylko on został stworzony bezpośrednio przez Jehowę i dlatego słusznie jest nazywany Jego „jednorodzonym” Synem (Jana 1:14). Biblia nazywa go też „Słowem”, ponieważ występował w roli Rzecznika Bożego. Przeczytaj Przysłów 8:22, 23, 30 i Kolosan 1:15, 16.
0
@luki1889 No wszystko fajnie. Każdy z nas może mieć inne zdanie na temat tego kim był Jezus, czy był Bogiem, czy też jedynie człowiekiem. Dlatego też istnieją świadkowie Jehowi, Adwentyści Dnia Siódmego, czy inni Badacze Pisma Świętego. Tylko, że to akurat średnio się ma do hipotez stawianych przez Russela. Bo on nie mówi o Jezusie, Jahwe, czy, też innych bóstwach, ale generalnie o Bogu, jako pewnej najwyższej świadomości, która niewątpliwie jest opisywana w piśmie świętym, ale też w innych religiach.
0
@luki1889 Chętnie powrócę do tej dyskusji gdy wrócę z pracy :)
0
@Nevermind Wazne jakie zdanie ma na ten Biblia...A Biblia nie naucza o trojcy .piekle ,duszy niesmiertelnej itd..Wiec jesli moja religia tego naucza to znaczy ze klamie..A skoro klamie nie moze byc prawdziwa...I juz Ci sie zweza ilosc religii.Bo 99 procent religi tego naucza..Nie jest trudno znalezc prawde ze slowa Bozego..uwierz mi..
0
@Nevermind No ja tez lece..:)
0
@luki1889 Korzystając z przerwy odniosę się do tego fragmentu, którego użyłeś dla poparcia swojej tezy. Mówisz, że w liście do Filipian Paweł nie uważa, że jest Bogiem wszechmocnym i posiłkujesz się fragmentem, który zdecydowanie pokazuje Jezusa jako równego Bogu. Nie wyrywając niczego z kontekstu robi się to bardzo klarowne:
On, istniejąc w postaci Bożej,
nie skorzystał ze sposobności,
aby na równi być z Bogiem,
lecz ogołocił samego siebie,
przyjąwszy postać sługi,
stawszy się podobnym do ludzi.
A w zewnętrznym przejawie, uznany za człowieka,
uniżył samego siebie,
stawszy się posłusznym aż do śmierci -
i to śmierci krzyżowej.
Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył
i darował Mu imię
ponad wszelkie imię,
aby na imię Jezusa
zgięło się każde kolano
istot niebieskich i ziemskich i podziemnych.
I aby wszelki język wyznał,
że Jezus Chrystus jest PANEM -
ku chwale Boga Ojca.
0
@Nevermind
"istniejąc w postaci Bożej,
nie skorzystał ze sposobności,
aby na równi być z Bogiem"
Jezus / Bóg zrezygnował z wszechmocy i stał się człowiekiem, bo nas kocha i w ten sposób dał nam dowód swojej miłości. Bo miłość polega na tym, żeby spalać się dla ukochanego. Więc zszedł na ziemię, przyjął postać człowieka i za nasze grzechy umarł, bo sam jest Miłością. Bóg = Jezus = Miłość.
Warto też odwołać się tu do etymologii słowa Pan które było terminem oznaczającym Boga Jahwe. Bo Żydzi nie używali imienia Jahwe, zastępując je właśnie Panem.
Druga sprawa to trudno interpretować fragment w sposób dosłowny, bo poza warstwą objawioną jest jeszcze warstwa kulturowa - czyli kontekst w jakim żyli poszczególni pisarze - Jan, prorocy itd. Trzeba znać ich uwarunkowania, rozumieć język którym się posługują. Bo interpretacja na przykład świadków Jehowy tego nie uwzględnia, do tego trzeba studiów, archeologii językoznawstwa, znajomości innych tekstów kultury z tamtego kręgu kulturowego.
0
@luki1889 Podobnie argument w którym mówisz, że "W Biblii bogami nazwano szatana.Mojzesza Pawla , Sylasa ,I wiele innych osob.." jest argumentem nie ukazującym kontekstu- kto nazywał, dlaczego i czyim bogiem. I czy "bogiem", czy "Bogiem".
0
@Nevermind Nie zabardzo wiem co napisales..Zadam Ci pytanie proste..Przeczytales kiedys Biblie???
0
@Nevermind To ze Jezusa nazwano bogiem w Biblii nie znaczy to ze jemu powinienes oddawac czesc i do niego sie modlic..Biblia zostala spisana 3500 lat temu i wyrazenie bog mozna bylo odniesc do kazdego kto ma jakos miare wladzy...To ze np jezus mial moc potezna to ten tytul mu sie nalezal..Ale to wladze posiadal od Ojca swego..I tak jak napisalem gdyby Jehowa go nie stworzyl nie bo by go wiec jak myslisz komu dzis katolicy by oddawali czesc?? Pewnie by sobie kogos wymyslili ..
0
@luki1889 W takim razie nie wiem czy jeszcze jest sens brnąć dalej, jeśli nie wiesz co napisałem. Dodatkowo ja coraz mniej rozumiem z Twoich wypowiedzi, więc się rozmijamy.
Nie tylko przeczytałem.
Z fartem, dzięki za rozmowę :)
1
@nadachu "Jest to tylko hipoteza oparta przede wszystkim na fizyce newtonowskiej."
Może i używa niektórych pojęć z Teorii Względności, ale nie jest na niej oparta. Nie spełnia też kryteriów naukowości choćby przez brak falsyfikowalności.
"Nie zgadzam się, że nauka i religia są czymś zupełnie innym"
Ale są. Mają kompletnie inną metodologię i inne założenia. Nauka opiera się na rozumie, metodzie i dowodach, zawsze jest w stanie odrzucić swoje tezy. Religia tego nie potrafi. Religia to słynne "wierzę ponieważ to niedorzeczne".
"ponieważ wszyscy apostołowie,"
W kwestii nauki chcesz się powoływać na prostych rybaków bez jakiegokolwiek wykształcenia?
"jak i sam Chrystus próbowali tłumaczyć zasady wiary w oparciu o znane w ich czasie fakty"
Ok, sprowadzamy religie tylko do chrześcijańskiej. Możesz podać przykład takiego tłumaczenia? Nie żeby to miało jakieś większe znaczenie, bo samo odnoszenie się do faktów jeszcze o naukowości nie świadczy, ale ciekawy jestem, co masz na myśli.
"Czyli dokładnie tak jak ten gość"
Może podobieństwo polega na tym, że odnosili się do pojęć, których nie rozumieli, bo innych nie widzę.
"stąd próby zrozumienia religii mogą przyjmować bardziej analityczny charakter"
Ha, błędnie rozszerzasz zakres. Rozumieniem religii nauka się zajmuje d strony socjologicznej czy historycznej, ale nie wnika inaczej niż opisowo w to, czym się owa religia w swych dywagacjach zajmuje.
Pod względem filozoficznym to również jest bełkot. Koleś używa naukowych pojęć i technik coachingowych, żeby stwarzać pozór, że to, co mówi ma jakikolwiek sens, a nie ma.
@MesQueUnClub_87
"Braden udowodnił, że nie
jesteśmy jedynie obserwatorami otaczającego nas świata, ale jego
uczestnikami i stwórcami."
A potem udowodnił, że jak włożysz rękę do wrzątku, to boli?
"Udowodniono, że skupienie się na jednym
fotonie wpływa na jego ruch."
To jest jednak nieco bardziej skomplikowane. Chodzi o to, że na poziomie kwantowym, w pewnych przypadkach już sama obserwacja zakłóca układ. Nie znaczy to jednak, że jak będziesz dostatecznie mocno myślał o jakimś fotonie (abstrahując od tego, jak na poziomie umysłu będziesz w stanie go zindywidualizować), to cokolwiek się z nim stanie. Bez odpowiednich narzędzi, percepcyjnie też nie jesteś w stanie tego zrobić. Nie wynika to ani z niedoskonałości narzędzi ani z twojej boskości, tylko z natury rzeczywistości. Nie jest to też żadna nowość tylko zjawisko od dawna znane fizykom.
Czy Prawo Przyciągania to są te bzdury, które powstaną jak z Prawa Powszechnego Ciążenia usuniesz masę, a zastąpisz ją ciepłymi myślami?
Czy to jest na pewno prawo? Zostało udowodnione? jest w ogóle falsyfikowalne?
"Ta książka jest w
stanie to prawo osadzić w realiach konwencjonalnej nauki."
Nie, nie jest. Wierzcie sobie w jakie chcecie głupoty, ale nie brukajcie tym nauki. Takie rzeczy to prosta droga do antywacków i płaskoziemców, a to już społecznie niebezpieczne.
"I wszystkim tym możemy sterować."
Ok, idź posteruj Neptunem.
0
I jeszcze taka ciekawostka. Mówicie, że Jezus umarł za ludzkie grzechy. Tylko on nie pozostał martwy, więc de facto oddał weekend za ludzkie grzechy.
0
@Nevermind Na chlopski rozum Ci powiem..To ze kogos nazywasz bogiem nie oznacza ze mozesz mu oddawac czesc..Prosciej sie nie da...Czesc tylko mozesz oddawac Jehowie Bogu...A ty masz milion wersetow..
0
@Nevermind Niech ludzie wiedzą, że Ty, który masz na imię Jehowa, sam jesteś Najwyższy nad całą ziemią”Psalm 83:18„Wiedzcie, że Jehowa jest Bogiem. To On nas uczynił i należymy do Niego”Psalm 100:3„Ja jestem Jehowa. To jest moje imię. Swojej chwały nie oddam nikomu ani należnej mi czci wizerunkom”Izajasza 42:8„Każdy, kto wzywa imienia Jehowy, będzie wybawiony”
0
@luki1889 Używasz wersetów, aby poprzeć swoje tezy, a gdy ja je obalam używając tych samych wersetów, mówisz że mam milion wersetów :)
Ktoś wierzy Biblii i nauczaniu Kościoła, który jest Mistycznym Ciałem Chrystusa, a ktoś inny jest świadkiem Jehowa. Każdy niech idzie swoją drogą :)
0
@Nevermind Oczywiscie masz racje..Tylko 30 lat studiowamia Biblii i czytanie jej pomoglo mi nie wierzyc w klamstwa kosciola katolickiego..Uwierz mi kazdy dogmat kosciola ktory zalozyl nie chrystus a Konstantyn bez problemu obalic mozna na podstawie Biblii..Ale mozesz wierzyc w pieklo trojce itp .Masz wolna wole....Ja matomiast wybralem prawde ze slowa bozego...
0
@Nevermind jaki werset obaliles moge wiedziec??
0
@luki1889 Wybacz, ale postawię już kropkę w tej dyskusji. :)
Przekazałem już to, co chciałem, dalsza dyskusja byłaby z mojej strony bezcelowa.
Trzymaj się!
0
@Persyfl Przede wszystkim popełniłem błąd pisząc o fizyce newtonowskiej, bo w rzeczywistości miałem na myśli einsteinowską. Oczywiście, że teoria Russela jest nie jest falsyfikowalna, co tylko dowodzi mojej racji, że jednak nauka i religia są na siebie zdane do tego stopnia, że wyjaśnienie niemożliwych do zweryfkowania zjawisk naukowych może odbyć się jedynie na płaszczyźnie wiary.
To jest mniej więcej na tej zasadzie co teoria Wielkiego Wybuchu jako początku wszechświata. Nie potrafimy potwierdzić wystąpienia Wielkiego Wybuchu, ale zakładamy, że musiał mieć miejsce, skoro wszechświat istnieje i nadal się rozszerza. I choć teoria ta opiera się co do zasady na obserwacjach i obliczeniach przeprowadzonych zgodnie z obecnie znanymi nam prawami fizyki, to jednak dla ich kompletności musiano posłużyć się pewnym niewyjaśnialnym uproszczeniem (zatem wiarą w istnienie takiej możliwości) dotyczącym możliwości wystąpienia prędkości o wartości zbliżonej do nieskończonej, którą musiała posiadać materia w chwili rozszerzenia się z nieskończenie małego punktu o olbrzymiej gęstości. Niestety dzisiejsza nauka zakłada, że nie jest możliwe, aby jakakolwiek materia poruszała się z prędkością większą od prędkości światła. Z tego względu nie da się przeprowadzić dowodu. A jednak teoria Wielkiego Wybuchu jest powszechnie akceptowalna przez naukę.
Czyli mamy przykład, że nauka do wyjaśnienia pewnych praw musi się posiłkować wiarą. Wykazanie, zgodnie z Twoją prośbą, że Jezus tłumaczył zasady wiary w oparciu o znaną wówczas wiedzę jest jeszcze prostsze. Wśród przypowieści masz wiele przykładów. Choćby ten: nikt na stare ubranie nie naszywa łaty z nowej tkaniny, bo gdy taka łata się zbiegnie, spowoduje jeszcze większe rozdarcie. Nikt też do starych bukłaków nie wlewa młodego wina, bo jeśli tak zrobi, bukłaki pękną. Wtedy wino się wyleje, a bukłaki staną się bezużyteczne. Młode wino wlewa się raczej do nowych bukłaków” (Mateusza 9:16, 17). Ale przykładów jest naprawdę sporo.
Zwróć uwagę, że Russel nie odnosi się do religii chrześcijańskiej jako jedynej słusznej wiary. Przywołuje tutaj pewne elementy pojawiające się w różnych religiach, uniwersalne. On traktuje religię jako pewną filozofię, mającą udokumentować istnienie naszej świadomości i jej kluczowe znaczenie w zrozumieniu natury Boga.
Jasne, że ja nie mówię, zresztą sam Russell takżę, iż stworzył on nową religię, która ma dowody naukowe na istnienie Boga i jego naturę. Mówię jedynie, że jego hipotezy dotyczące tego gdzie jest i jak może wyglądać Bóg są mega interesujące i dają do myślenia. Zwłaszcza jara mnie to, że facet sam jest fizykiem i matematykiem teoretycznym, co więcej uczył się od Hawkinga, a nawet z nim współpracował. W zakresie prawidłowości jego uzasadnienia od strony naukowej jestem więc spokojny. A kwestia tego co wykracza poza granice naszego umysłu - no właśnie ta część jest najbardziej intrygująca.
0
@Nevermind trzymka.;)