La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1315 Culés

konto usunięte

24

Oglądam sobie "Matchday" i naszły mnie refleksje:

1. Valverde w tym serialu wydaje się być wyluzowanym, pogodnym, uśmiechniętym i pełnym ciepła gościem. Podczas treningów i przerw między połowami, wypowiada się racjonalnie, wie, czego chce, jest pełen życia (może nie aż tak jak Guardiola, czy Klopp, ale mimo wszystko). Później oglądamy go w tv podczas meczów i w zasadzie jest jak skała. Stoi zawsze z tą samą miną (ew. kuca) i zupełnie nie czuć tam jakiejkolwiek więzi z piłkarzami. Po meczu zero przytulasów, przybijanych piątek itp. Być może dzieje się to później w szatni, z dala od kamer - tego nie wiem. Jednak nie widać u niego tej naturalnej radości, nawet jak świetnie nam idzie. Jedyne co widać na jego twarzy, to czasem irytację. I teraz pytanie - czy to w serialu trochę ubarwiono jego postać, aby ciekawiej się to oglądało, czy może ma on dwa oblicza. To samo z decyzjami podczas meczów - często robi zmiany, które ciężko racjonalnie wyjaśnić. Ciężko go rozgryźć. Wcześniej myślałem, że to po prostu typ trenera, który chce wykonywać swoją pracę, ale bez spoufalania się z zawodnikami. Serial rzuca na niego trochę inne światło, co tym bardziej wywołuje u kibiców Barcy dezorientację odnośnie jego osoby.

2. Zakończenie kariery przez Leo - tutaj to niczego odkrywczego nie napiszę, ponieważ wszyscy chcemy, aby grał dla nas jak najdłużej. Jednak nawet nie chcę sobie wyobrazić, ile hektolitrów łez wyleję podczas jego pożegnalnego meczu (oczywiście obecność na CN obowiązkowa), a także po jego odejściu. Za większością zawodników mniej, lub bardziej się tęskni, ma się do nich większych, lub mniejszy sentyment, jednak Messi to jest zupełnie inna bajka. Każdy kibic Barcy wzruszył się podczas odejścia Puyola, Abiego, Xaviego, czy Iniesty. Byli to wyjątkowi, genialni zawodnicy, utytułowani i oddani barwom naszego klubu. Jak jednak wiemy - Leo jest ponad każdym zawodnikiem i zaprzeczanie temu to oszukiwanie samego siebie. Nawet jeżeli ktoś kibicuje Barcelonie od 20 lat (bądź dłużej) i miał swoich bordowo-granatowych ulubieńców, to dopiero po przyjściu Messiego do pierwszej drużyny, mógł podziwiać najlepszego piłkarza na świecie i w historii piłki nożnej. Obserwować jak wspina się na szczyty swoich możliwości i podnosi poprzeczkę tak wysoko, że inni muszą wypatrywać jej przez lornetkę. Najlepszy na świecie, nieprawdopodobnie bardzo utytułowany, mający na swoim koncie masę rekordów, które ciągle śrubuje i dokłada do nich kolejne, grający na kosmicznym poziomie, strzelający i asystujący w taki sposób, że odbiera całemu światu głos... To jest po prostu fenomen, magik i geniusz. Jedyny w swoim rodzaju. Mogliśmy cenić Puyoa za waleczność do samego końca, Xaviego i Iniestę za świetny przegląd pola i granie z taką wyjątkową gracją... Jednak tego, co robił i robi Leo, nie jest w stanie powtórzyć nikt. On ma w sobie wszystko to, co najlepsi piłkarze, a do tego wiele własnych, niepowtarzalnych umiejętności. Z całym szacunkiem, ale pisanie "Była Barcelona przed Messim i będzie również po nim" to jakiś ponury i nieśmieszny żart. Oczywiście, Barca będzie zawsze w czołówce światowej i pojawiać się u nas będą inni znakomici piłkarze. Jednak kogoś takiego jak Leo nie było i nie będzie. Jego rekordów nie pobije prawdopodobnie nikt, tak samo jak ciężko będzie komukolwiek grać tak jak on i wyczyniać takie rzeczy z piłką. Był Ronaldinho, Zidane, Beckham, jest Neymar, jednak Messi... Messi to Messi. Biorąc pod uwagę również to, że z natury jestem osobą wrażliwą, to serio ciężko mi sobie wyobrazić to, jak zareaguję na wieść o zakończeniu kariery. Nadal będzie można podziwiać jego wyczyny na YT, oglądać różne kompilacje, pełne mecze, ale nigdy nie ujrzymy już Leo w oficjalnym meczu naszego ukochanego klubu. Leo będzie pełnił inną rolę w klubie, ale niestety to już nie będzie to samo. Ba, świat piłki nożnej nie będzie już taki sam. Kochamy go tak bardzo, ale ma to swoją cenę - równie bardzo będziemy płakać, gdy zawiesi buty na korku... :(

7

@LuisSalvano Apropo Ernesta, wątpię żeby to wszystko było kolorowane na potrzeby serialu, Ernest ma po prostu taki charakter, nie jest ekspresyjnym facetem, co nie oznacza ze nie ma dobrych relacji z zawodnikami i nie potrafi ich zmotywować. W serialu widać że piłkarze darzą go szacunkiem, a sam trener jest przyjacielski, ma dużo pomysłów na grę i starannie przekazuje zawodnikom jaką rolę mają pełnić podczas danego meczu. Widać jego profesjonalne podejście, i chęć wygrania wszystkiego co się da, niestety nie jest to takie proste jak wielu osobom się wydaje..

4

@LuisSalvano wypowiem się tylko co do 1 punktu. Odcinki oglądasz na stronie Rakuten, a jak dobrze wiesz, co widnieje z przodu na koszulce? No właśnie. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że klub pozwoliłby przedstawić Valverde w złym lub kompletnie złym świetle. Nie wiem na ile jest to efekt montażu czy też nie, ale na pewno Barca dokładnie nadzorowała co będzie umieszczone w odcinkach a co nie.

0

@Tollusiek Oczywiście że tak, ale oglądając serial można wywnioskować że nie jest taki zły jak go malują, facet jest profesjonalistą, ale prowadzenie Barcy to nie jest łatwy orzech, tu błędów się nie wybacza, nawet jeśli w dużej mierze zawiodła psychika piłkarzy i tak wszystko się zwali na trenera

konto usunięte

1

@Tollusiek No z tym to się w zupełności zgadzam. Tak samo, jak reżyserowana jest większość rozmów podczas scen, kiedy piłkarze jadą z kimś (rodzic, inny zawodnik, kolega) autem na mecz. Rozmawiają i pytają się o takie rzeczy, że nie wierzę, iż akurat teraz i przy kamerach przypomnieli sobie, że muszą o to spytać :D

Serial ogólnie jest świetny, jednak właśnie ta osobowość Valverde mnie zastanawia. Inni piłkarze niczym nie różnią się od tego, jak ich widzimy i wyobrażamy sobie na co dzień. A w przypadku Valverde jest inaczej. Podczas meczów i ogólnie różnych wydarzeń wydaje się być na swój sposób oschły, często wręcz sfrustrowany, zaś w serialu tym przedstawiony jest jako pogodny facet, mający świetny kontakt z drużyną.

10

@LuisSalvano Decyzje podczas meczów? Valverde znakomicie czyta mecze i Barcelona po pierwszych połowach meczów zazwyczaj wygląda zdecydowanie lepiej. Można się przyczepić do stylu nie do tego. Praktycznie w każdym klasyku za kadencji EV zespół dobrze się adaptował i wyjaśniał losy meczu. A jeśli chodzi o zmiany, cóż łatwo zauważyć, że Ernest po prostu ceni wyżej hierarchię w zespole i rytm meczowy niż rotacje i budowanie graczy nr 16-18 w drużynie. Są dwie drogi lecz nie zgadzam się, że obrana przez Valverde jest nieracjonalna.

konto usunięte

2

@Erik0 Wprowadzanie defensywnych zawodników, kiedy musimy gonić wynik; przechodzenie do defensywnego stylu, gdy prowadzimy skromnie (np. 1:0, 2:1) i mamy mecz pod kontrolą; zdejmowanie zawodnika, który jest świetnej formie, a pozostawianie tego, któremu idzie źle / popełnia sporo błędów - to nie są do końca racjonalne ruchy.

5

@LuisSalvano Mówisz bardzo nieprecyzyjnie więc praktycznie niemożliwym jest się nawet odnieść.

0

@LuisSalvano od razu powiem ze vidal nie jest defensywnym pomocnikiem bo mam wrazenie ze do jego wejsc pijesz.

konto usunięte

0

@ForcaMilosz Nie, nie mówię o Vidalu, bo akurat wprowadzenie jego ma sens.

0

@ForcaMilosz pewnie chodzi mu o Semedo :D to dopiero jest defensywna zmiana

0

@LuisSalvano w takim razie podaj jakis przyklad po nie pamietam kiedy valverde wprowadzal defensywnego pomocnika gdy musielismy gonic wynik.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: