- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1186 Culés
Gorące dyskusje
Sysia11
21
Witani jak królowie.Wspaniały naród,który docenia swoje gwiazdy. https://x.com/albicelestetalk/s... » Czytaj dalej
47 odpowiedzi
Luciano99
62
Jak lubię Messiego tak przy tej sytuacji z mopem zachował się jak kompletna cipcia, żal było... » Czytaj dalej
32 odpowiedzi
norbi77
8
Pięknie się czyta ten kwik, płacz i żałosne tłumaczenia, usprawiedliwienia zachowania... » Czytaj dalej
42 odpowiedzi
Media
Sonda
Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1186 Culés
0
Kosmiczna ciekawostka #4
Historia Porfirija Jebanowa
Legenda związana z Porfirijem Jebanowem sięga czasów Związku Radzieckiego, Zimnej Wojny i wyścigu obu mocarstw (USA, ZSRR) do umieszczenia na Księżycu swych astronautów. Jeden z planowanych, acz ryzykownych wariantów „podboju” Księżyca, zakładał wysłanie nań statku kosmicznego wyposażonego w prymitywny lądownik. Załoga tego lądownika ograniczona miała być tylko do jednego człowieka, a na domiar złego niemożliwy był bezpośredni powrót na Ziemię - zmuszony był on czekać na dostarczenie w późniejszym czasie modułu powrotnego, którym to dopiero wróciłby do domu. Rosjanie w swoim gronie ochrzcili żartobliwie takiego ochotnika nazwiskiem „Jebanow”, Wasze skojarzenia z tym nazwiskiem są jak najbardziej trafne. W tamtym czasie w amerykańskiej prasie pojawiały się też przeróżne spekulacje na temat wyścigu kosmicznego pomiędzy mocarstwami i nieostrożni dziennikarze umieszczali czasem nazwisko „Jebanow” w domniemanych składach radzieckich załóg księżycowych, co wywoływało zrozumiałe rozweselenie w środowisku astronautycznym ZSRR. W późniejszym czasie (lata 70-te XX w) krążyła dowcipna historia, jak to amerykańscy astronauci - Aldrin i Armstrong nie mogli wystartować z powrotem na Ziemię (misja Apollo 11), a pomógł im przebywający już od jakiegoś czasu na Księżycu radziecki kosmonauta - nie kto inny, jak Porfirij Jebanow, na dodatek obywający się zupełnie bez skafandra, bo chadzający po Księżycu nago.
W latach 70-tych XX wieku podczas spotkania kosmonautów radzieckich z astronautami amerykańskimi, Gieorgij Greczko (kosmonauta rradziecki) wprost zapytał Edwina "Buzza" Aldrina, jaki jest jego pogląd na krążące plotki o dzielnym radzieckim kosmonaucie. Aldrin nie pojął dowcipu (nie znał przecież rosyjskiego) i począł formalnie odpowiadać, że nie znaleziono tam żadnej formy życia organicznego, a co dopiero żywego człowieka. Nie trzeba chyba pisać, jakie były echa tej wypowiedzi wśród Rosjan.
Tak więc dziś możemy porównać dzielność naszego bohaterskiego kosmonauty z postaciami znanymi z różnych filmów fabularnych obsadzanych „mocnymi mężczyznami”, ale daleko im do Jebanowa ...