- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1492 Culés
Gorące dyskusje
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1492 Culés
7
Spóźniłem się o 2h 34min, ale akcja nadal trwa:
https://m.faktopedia.pl/534895
3
@kerouac
Jesteś na pustyni, idziesz i nagle…
– To już test? – pyta nerwowo Leon – mężczyzna z wąsami i w służbowym uniformie.
– Tak…, idziesz po piasku i nagle widzisz…
– Gdzie? – znowu przerywa wąsacz. – Co to za pustynia?
– Co?!
– Co to za pustynia?
– Wszystko jedno, mówię przykładowo – wyjaśnia odpytywacz.
– A co ja tam robię?
– Może masz wszystkiego dosyć i chcesz być sam? – mówi z lekkim podirytowaniem. – Nagle widzisz żółwia lądowego, który idzie do ciebie…
– A co to jest żółw lądowy? – Wtrąca indagowany.
– Czy wiesz co to jest żółw? – Ironicznie dopytuje przesłuchujący, wypuszczając z ust chmurę cygarowego dymu.
– Pewnie… – przekonuje coraz bardziej zmieszany maglowaniem mężczyzna.
– To jedno i to samo – wyjaśnia palacz.
– Nigdy nie widziałem żółwia – przekonuje Leon. Pytający drgnął, bo ustawiony na biurku wariometr rejestrujący reakcje twarzy pytanego właśnie wychwycił coś podejrzanego. – Ale rozumiem – precyzuje.
– Schylasz się i przewracasz żółwia na grzbiet… – kontynuuje przesłuchanie człowiek z cygarem.
– Pan sam wymyśla te pytania, czy ktoś je dla pana pisze? – przerywa mężczyzna, zdradzając narastające zdenerwowanie.
– Żółw leży na grzbiecie… – ciągnie dalej przesłuchujący. – Słońce go piecze, przebiera łapami, ale nie może się odwrócić, a ty mu nie pomagasz…
– Jak to nie pomagam!? – Prawie krzyczy.
– Po prostu nie pomagasz – odpowiada spokojnie. – …Dlaczego?
Kowalsky drży, podejrzliwie spogląda na palącego cygaro, który ponownie tonie w błękitnej chmurze dymu.
– To tylko pytania… Wyjaśniam, że ktoś mi je przygotował. To próba wywołania reakcji emocjonalnej… Idziemy dalej? – Pyta z uśmiechem. Przesłuchiwany potakuje.
– Opowiedz w prostych słowach, co miłego kojarzy ci się z matką?
– Z moją matką? Już mówię…- odpowiada ironicznie, pochyla się lekko do przodu w stronę biurka przed którym siedzi i nagle pistoletowa kula wybija dziurę w blacie, dewastuje termos z kawą, by na końcu ranić przesłuchującego. Mężczyzna wstaje, dobija strzałem rannego, po czym korzystając z zamieszania ucieka…