La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 742 Culés

7

podebrane z flaschscore ale bardzo mi się ten tekst podoba więc wklejam:

Kiedy Romário trafił do Barcelony zobowiązał się, że strzeli w swoim pierwszym sezonie w Hiszpanii przynajmniej 30 goli. Brazylijczyk był niezwykle pewny siebie i nic w tym dziwnego. Był wówczas jednym z najlepszych napastników na świecie. Umiejętności miał wielkie co potwierdził wcześniej w barwach PSV Eindhoven, dla którego strzelił 165 goli w 167 meczach.



Popularny "Baixinho" uwielbiał rywalizację i w ekipie z Camp Nou znalazł godnego siebie przeciwnika. Nazywał się Hristo Stoichkov.



Bułgar był wybornym napastnikiem. Potrafił zdobyć gola niemal z każdego miejsca w polu karnym i dodatkowo znakomicie egzekwował rzuty wolne. Świetny piłkarz i jednocześnie wielka gęba. Urodzony w Płowdiw Stoichkov był talentem czystej wody. Swoją grę opierał na technice, szybkości i przede wszystkim znakomicie potrafił się ustawiać w szesnastce. Miał unikalne zdolności. Po transferze Romário do Barcy, Stoichkov nadal chciał być tym najlepszym. To wszystko sprawiło, że między Brazylijczykiem i Bułgarem często dochodziło do spięć.



Podczas jednego z treningów Romário i Stoichkov pokłócili się o to, kto z nich jest lepszy. Wszystko z boku obserwował trener Johan Cruyff. W końcu Holender nie wytrzymał i rozdzielił obydwu panów. Słynny szkoleniowiec zaproponował Romário i Hristo wzięcie udziału w pewnym wyzwaniu. Na czym ono polegało? Każdy z nich dostał po dziesięć piłek. Celem było trafienie najwięcej razy w poprzeczkę. Zwycięzca mógł być tylko jeden. Bułgar i Brazylijczyk podjęli wyzwanie. Nagle wokół nich zgromadzili się wszyscy piłkarze Barcelony. Pierwszy zaczął strzelać Hristo. Stoichkov trafił w poprzeczkę dwa razy na dziesięć prób. Po nim był "Baixinho". Romário uderzył celnie w poprzeczkę trzy razy i z dumą oznajmił wszem i wobec, że jest najlepszy. Johan Cruyff nie mógł znieść zachowania Brazylijczyka. Holender cenił sobie umiejętności czysto piłkarskie, lecz nie tolerował pyszałkowatych piłkarzy, dlatego ustawił przed polem karnym dziesięć piłek i trafił w poprzeczkę sześć razy. Następnie powiedział do Romário i "El Pistolero" Stoichkova, żeby się zamknęli i wracali do treningu. Romário oraz Stoichkov nie zamierzali tego zrobić i powiedzieli swojemu trenerowi, że miał szczęście. Wściekły Cruyff podbiegł do piłki, kropnął nią z całych sił lewą nogą i trafił w poprzeczkę. Nagle futbolówka wróciła do niego i jeszcze raz zrobił to samo. Cały zespół Blaugrany był zachwycony, oczywiście poza Romário i Stoichkovem.



Po kilku latach Cruyff odniósł się do tamtej sytuacji i powiedział: "Tylko ostatni mój strzał w poprzeczkę był szczęśliwy. Wszystkie inne były dokładnie mierzone".



Jaki z tego wniosek?



Zawsze znajdzie się ktoś lepszy od ciebie.

konto usunięte

7

@KrystianR dla mnie wniosek jest taki ze Cruyff był technicznie o klasę wyżej niż ta dwójka razem wzięta :-D

1

@KrystianR jeden z najlepszych duetów.
Jak oni przegrali ten final z Milanem?

0

@Colon Byli na kacu po świętowaniu mistrzostwa Hiszpanii.

0

@Avada Kedavra chyba jedyny kto by mógł Cruyffowi w tej konkurencji zagrozić to Ronnie...

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?