La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1301 Culés

2

Nie wiem czy to jest obecnie trend na to, by pisać teksty, gdzie motywem przewodnim jest melanż i imprezowanie opierające się na upijaniu się, czy po prostu obecni raperzy są tak ograniczeni, że o niczym innym nie umieją napisać.

0

@msmsms Hajs sie musi zgadzać. A że 80 procent ich słuchaczy to wiek poniżej 20 lat no to nie pozostaje nic innego jak nagrywać takie a nie inne utwory :D

10

@msmsms Taki trend jest właściwie od początku tego gatunku.

0

@Rastafarnianin No tak - im większy prymityw tym szerszy odbiór. Przykre.

1

@sebasek99 Nie.

Komentarz usunięty przez użytkownika

0

@msmsms Jeżeli chodzi o gatunek "rap". To wolę słuchać o melanżach, narkotykach, prostytutkach aniżeli o tym jakie to życie na "ławce" nie było ciężkie.
Gatunek ten ma największe pole do popisu, jeżeli chodzi o zabawę muzyką, a tzw. "bragga" powiększa to pole jeszcze bardziej.

0

@msmsms posłuchaj sobie np. Kękę gość nawija z przekazem a nie tych pseudo raperów czy innych newscholowców

0

@msmsms Warto zaznaczyć, że aktualnie duża część rap sceny to młodzi ludzie :) Piszą o tym co robili, przeżyli. Sam jestem w podobnym wieku i do mnie to trafia bo znam klimat i gdzieś tam potrafię się z tym utożsamić ;)

1

@robsesh No wcale. Zwłaszcza, że hip hop powstał na dyskotekach przecież.

konto usunięte

0

@msmsms wiadomo, że do mainstreamu się przebija coś takiego. Ale jest dużo rapu z sensem:
Bisz, Łona, Meek oh Why?, KęKę, Tau i sporo by się jeszcze znalazło :)

1

@Grzesior667 A ja od tekstu na temat melanży i narkotyków stronę, przez wzgląd na to jakie to jest prymitywne i ograniczone.

konto usunięte

0

@Grzesior667 "Gatunek ten ma największe pole do popisu, jeżeli chodzi o zabawę muzyką"
COOOO????
To zabawy muzyką potrzebny jest warsztat. Zabawę muzyką to miałeś u Zappy, masz w Primusie, Critters Buggin, jazzie, ewentualnie rocku/metalu progresywnym, ale w rapie? Zacznijmy od tego, że może jednego rapera słyszałem, co by nie miał wady wymowy.

0

@Persyfl To naprawdę musiał mało rapu słuchać, jeżeli nie zauważyłeś bawienia się muzyką. Od śpiewania po szybkie nawijanie, przechodząc jeszcze przez inne style. Albo na takich artystów trafiłeś.

@msmsms Siedząc w domu nie będę słuchał jakie to życie jest przykre i ciężkie. Od czasu do czasu można, ale bez przesady.

konto usunięte

0

@Grzesior667 Ja nie mówię, że tam nie ma, ale na pewno nie jest to gatunek, który daje największe pole do tego.

0

@Grzesior667 No to posłuchaj muzyki instrumentalnej (two steps from hell np), starego dobrego rocka, fajne popowe kawałki. Duzo się znajdzie naprawdę fajnych kawałków bez wybierania między tym o czym pisałeś.

0

@msmsms Włączyłem pierwszą wyświetloną piosenkę Two Steps From Hell, a dokładnie Victory i wystarczyło mi 15 sekund, żeby wiedzieć że nie mógłbym słuchać jej na co dzień. A pop czy tak naprawdę jakoś różni się od rapu? Na rok 2019 to chyba tylko nazwą.
@Persyfl Daje na pewno bardzo duże. Czy warsztat jest najważniejszy do zabawy? Szczerze bardziej bym powiedział, że kreatywność.

konto usunięte

0

@msmsms Wybacz mi moj "sub rasizm" ale kiedys to byl rap z Hameryki a dzis mamy jakis refjudzi rap, gdzie wyraznie slyszysz jakis afrykanski akcent a rymy sa takie skomplikowane, ze moglbym je podczas siedzenia na kiblu napisac i to brajlem.
Przynajmniej u mnie na wsi w Szkocji non stop ten szajs puszczaja w radiu. No i takie pseudo raerki jak Crardi B...

0

@Grzesior667 Taka muzyka pomaga mi skierować myśli i skupić się nad czymś, co wymaga skupienia się. Dobrze nastraja i pobudza myślenie u mnie. A jak chce się wyciszyć to również przeważnie tego słucham.
Na co dzień się to nie nadaje, ale do w/w sytuacji jak najbardziej :)

konto usunięte

0

@Persyfl Sam slucham roznego rodzaju muzyki, od soulu, rapu, jazzu, blueasa, funku po heavy metal i trapstepach oraz chilloucie konczac.
Twoj tekst o tym, ze nie daje wielkiego pola do popisu, pokazuje, iz kompletnie nie jestes w tym gatunku.
Jazzmataz
Tech N9ne
Us 3
Run the Jewels
Childish Gambino
Przesluchaj sobie takze sciezkie dzwiekowa z Judgment Night z 1993 roku.
Pewnie jest tego wiecej ale nie przychodzi mi do glowy teraz.

0

@msmsms kolejny stracony dzień, mówi Ci to coś?

0

@Tom0VeB Nie wiem o co ci chodzi w tym momencie.

1

@Persyfl @Grzesior667 Jeżeli się chcecie kłócić o to, który gatunek muzyczny jest bardziej kreatywny, to od razu powiem, iż to nie ma najmniejszego sensu. Na jakiej zasadzie rock progresywny (przykładowo) miałby "więcej się bawić muzyką" niż rap? Żadnej. Wszystko zależy od tego, co sobie autorzy danej muzyki zapragną. A mogą wszystko. Zwłaszcza teraz, gdy dostęp do różnej maści instrumentów jest łatwiejszy niż kiedykolwiek, w internecie mamy miliony wtyczek, loopów i sampli, a DAWy dają możliwość wręcz z chirurgiczną precyzją miksować oraz masterować nagranie.

konto usunięte

0

@Grzesior667 "Daje na pewno bardzo duże."
A coś daje tę pewność, czy tylko Twoje słowa?
"Czy warsztat jest najważniejszy do zabawy?"
Warsztat determinuje możliwości. Im więcej potrafisz zagrać/zaśpiewać, tym większe masz pole manewru. To nie kwestia gustu, tylko semantyki.
Kreatywność to już kwestia korzystania z tych możliwości.
@El dominatore
"Twoj tekst o tym, ze nie daje wielkiego pola do popisu, pokazuje, iz kompletnie nie jestes w tym gatunku."
Piszesz, jakby to była wada :D
Nie siedzę, bo cenię sobie kunszt, a nie kawałki, które mogę stworzyć w 3 minuty w jakimś fruity loops.
Jazzmataz
I wszystko, co ciekawe daje tu aspekt jazzowy, rap tylko przeszkadza, ale to Moje subiektywne odczucia. Nie o tym mówiliśmy.
Nie zgodziłem się, że rap daje największe pole do popisu, co Ty przerobiłeś na twierdzenie, że nie daje wielkiego pola do popisu.
Daje a w tym sensie, że łatwiej rozbudować i urozmaicić coś, co jest siermiężnie proste niż twór od początku złożony u skomplikowany. To jednak wymaga warsztatu, wymaga odpowiedniej dykcji, emisji głosu, rytmicznej zręczności...Człowiek, który potrafi grać na 11, bez problemu zagra na 2, ale w drugą stronę, to nie działa w ten sposób.
Chcecie zabawy z muzyką, to posłuchajcie projektów Pattona.
@sebasek99
"Na jakiej zasadzie rock progresywny (przykładowo) miałby "więcej się bawić muzyką" niż rap?"
To jak pytanie o to, na jakiej zasadzie zawodowy kucharz miałby więcej się bawić gotowaniem niż człowiek, który umie jedynie świetnie zalać wodą chińską zupkę :D
"Wszystko zależy od tego, co sobie autorzy danej muzyki zapragną."
Nie wszystko, nawet nie większość. Większość zależy do tego, co są w stanie wykonać.
"A mogą wszystko."
Czekam na Peję wyciągające sekcje wokalne z Fantomasa.

0

@Persyfl Peja może nie, ale coś tam z nich samplowała jakaś grupa rapowa Dsa Commando ;p
Serio. W czym tak praktycznie mogą być lepsi (jak już przy nich jesteśmy) progresywni rockiści? Od strony teorii muzyki, to nie grają niczego, co jakikolwiek producent nie zrobiłby w DAWie*. Jedyną różnicą jest fakt, iż oni to odegrają na instrumentach. A to nie przesądza o jakiejkolwiek wyższości. Fajnie oczywiście, że potrafią, ale to tyle z tego.
*Jeżeli tylko by chciał. W co wątpię, bo prog rock ma jednak inną charakterystykę. Nie koniecznie potrzebną w hip hopowej muzyce. Ale nic nie stoi na przeszkodzie takiemu twórcy.

konto usunięte

0

@sebasek99 Samlpowanie to jednak nie samodzielne wykonanie.
Progresywni "rockiści" są lepsi warsztatowo przede wszystkim. Większych umiejętności wymaga stworzenie i wykonanie ich utworów niż kawałków rapowych, z chlubnym wyjątkiem RATM :)
"Od strony teorii muzyki, to nie grają niczego, co jakikolwiek producent nie zrobiłby w DAWie*. Jedyną różnicą jest fakt, iż oni to odegrają na instrumentach. A to nie przesądza o jakiejkolwiek wyższości. "
Czyli Mozart nie był nikim wyjątkowym?
"Jeżeli tylko by chciał"
Na tej samej zasadzie mógłbyś powiedzieć, że każdy mógłby stworzyć Sagradę Familię, a jednak...

0

@Persyfl Jak lepsi warsztatowo? Umiejętność grania na instrumencie, to tylko jedna, mała część tego, co potrafi muzyk. Przy czym wielu twórców hip hopowych potrafi grać na jakiś syntezatorach, gitarach, perkusjach. Nie wszystkie części składowe utworów rapowych, to loopy (przy czym także używanie ich, także nie dyskwalifikuje kogoś z bycia kreatywnym, bo dopasowanie takiego wycinka jest bardzo ciężkie, nie mówiąc o możliwości go edytowania) lub stworzone komputerowo dźwięki. Wiele z nich jest nagranych.
Do warsztatu muzyka dodaje się jeszcze wiedzę o harmonii, tworzenia melodii, ustalania instrumentacji itd. A tutaj nie można przekazać komuś pierwszeństwa. W obu gatunkach są ludzie którzy są na wysokim poziome w tych aspektach. Za wieloma rapowymi trackami stoi równie skomplikowany, pełen niuansów proces twórczy, co prog rocka.
"Samlpowanie to jednak nie samodzielne wykonanie."
Dlaczego nie? Stosując go jako loop lub one liner musisz się wykazać dobrą wyobraźnią muzyczną, aby dobrze go wpasować w swój kawałek. Dochodzi też kwestia ingerowania w niego. Można nagranie przyspieszyć, zwolnić, pociąć, zmienić jego klucz, nałożyć jakiś efekt (jak mocny on będzie?) lub nawet kilka (i jak je dobrze połączyć?), usunąć lub wyodrębnić któreś częstotliwości, zwielokrotnić te nagranie, ewentualnie połączyć z jakimś dźwiękiem etc. Możliwości jest dużo.
Dosłownie też można go użyć jako instrument. Wyciąć z któregoś utworu bardzo krótki dźwięk i poprzez pitch shifting mieć stworzoną na bazie tego dźwięku kilkuoktawowe pianinko.
"Czyli Mozart nie był nikim wyjątkowym?"
Nic by nie zmieniło w odbiorze jego dzieł nie bycie wirtuozem. Tak samo nie każdy kompozytor grał profesjonalnie na czymś, czy był uznawany za wirtuoza. Trzeci z klasyków wiedeńskich Haydn miał chociażby dosyć krótką przygodę z wykonywaniem muzyki i szybko przeszedł do komponowania.

konto usunięte

0

@sebasek99 "Jak lepsi warsztatowo?"
Co tu jest niezrozumiałe?
"Umiejętność grania na instrumencie, to tylko jedna, mała część tego, co potrafi muzyk."
Nie wiem, czy mała, pytanie czy istotowa. Ważne, że daje dodatkowe możliwości, a tego temat dotyczył. Nie zamierzam wchodzić w dyskusję na temat wyższości wirtuoza nad laikiem. Z resztą nawet w rapie odpowiednia dykcja i umiejętność odpowiedniej emisji głosu się przydają, chyba że chcesz wszystko poprawiać w studiu, a koncerty lecieć z playbacku lub nie masz zbyt wymagającej publiczności.
" Przy czym wielu twórców hip hopowych potrafi grać na jakiś syntezatorach,..."
Ja nie twierdzę, że nie ma tam nikogo, kto potrafi grać. Twierdzę, że są gatunki, w których twórcy grają dużo, dużo lepiej.
"Nie wszystkie części składowe utworów rapowych..."
I to ma świadczyć o czym?
"Do warsztatu muzyka dodaje się jeszcze wiedzę o harmonii, tworzenia melodii, ustalania instrumentacji itd."
Jak najbardziej.
"A tutaj nie można przekazać komuś pierwszeństwa."
Bo kawałki rapowe reprezentują szeroki wachlarz grania w najprostszej rytmice? Ja mówię o różnorodności, która często wymaga większych umiejętności.
"W obu gatunkach są ludzie którzy są na wysokim poziome w tych aspektach."
Doubt.
"Za wieloma rapowymi trackami stoi równie skomplikowany, pełen niuansów proces twórczy, co prog rocka."
Ale mówisz o jakimś niszowym rapie? Jakoś się nie spotkałem, ale możliwe. Tylko wtedy porównujesz jakiś wąski wyrywek jednego gatunku main streamem drugiego.
"Dlaczego nie? Stosując go jako loop lub one liner musisz się wykazać dobrą wyobraźnią muzyczną, aby dobrze go wpasować w swój kawałek"
To raczej uwaga techniczna była. Niemniej, Twoja wypowiedź nie przeczy Mojej.
"Dochodzi też kwestia ingerowania w niego. Można nagranie przyspieszyć, zwolnić..."
Tak, ale to nie jest nic skomplikowanego. Może ciut więcej wymaga zachowanie spójności, ale też be przesady. W ogóle, to zabrzmiało jakbyś chciał Mi sprzedać jakaś Yamahę :D
"Nic by nie zmieniło w odbiorze jego dzieł nie bycie wirtuozem."
Wówczas by zmieniło, ale zmieniłoby też same dzieła.
"nie każdy kompozytor grał profesjonalnie na czymś, czy był uznawany za wirtuoza."
Aż Mnie zaciekawiło, bo profesjonalnie jako zarobkowo to osobna kwestia, ale na tę chwilę nie jestem w stanie skojarzyć żadnego kompozytora, który by nie grał na niczym. A wracając do tematu, nie twierdziłem, że trzeba być wirtuozem, żeby być kompozytorem. Twierdziłem, że wirtuoz ma większe możliwości.
Haydn
On od dzieciaka występował, ale pieniędzy z tego dużych nie było, a promotorzy parszywi. No i ambicja tam grała sporą rolę. Kompozytor orkiestrowy stał w hierarchii muzycznej dużo wyżej. Co nie zmienia faktu, że muzycy klasycyzmu musieli być dobrymi instrumentalistami.

0

@Persyfl "Nie wiem, czy mała, pytanie czy istotowa. Ważne, że daje dodatkowe możliwości, a tego temat dotyczył."
Tylko to da się łatwo zastąpić. Czy to na nagraniach, czy na koncercie puszczając po prostu podkład lub zatrudniając muzyków sesyjnych. W samym tworzeniu nie daje to nic szczególnego. Jak umiesz, to fajnie, a jak nie, to też nic się nie stanie.
Tak więc to w żaden sposób nie wpływa na poziom muzykalność, kreatywności gatunku.
"Nie zamierzam wchodzić w dyskusję na temat wyższości wirtuoza nad laikiem."
Znaczy, wiadomo, że ten pierwszy bardziej się przyda w zespole, chętniej po niego sięgną wydawnictwa. Tylko jego muzyka nie jest lepsza z samego tylko powodu, że wspaniale gra na np. gitarze. Można w końcu zrobić nudne utwory, ale z bardzo zaawansowanymi technikami i też nie na tym polega muzyka, aby tu się popisywać skomplikowanymi pasażami.
"Bo kawałki rapowe reprezentują szeroki wachlarz grania w najprostszej rytmice?"
Tak jak jakieś 90% muzyki rozrywkowej. Też nie wiem, czy inne metrum, to jest jakiś wybitne kryterium ustalające różnorodność.
"Ale mówisz o jakimś niszowym rapie? Jakoś się nie spotkałem, ale możliwe."
Jeżeli za niszowe uznawać coś mające kilka milionów wyświetleń...
"Tak, ale to nie jest nic skomplikowanego. Może ciut więcej wymaga zachowanie spójności, ale też be przesady."
I tak i nie. Na pewno nie jest, to łatwy, odtwórczy proces.
"Aż Mnie zaciekawiło, bo profesjonalnie jako zarobkowo to osobna kwestia, ale na tę chwilę nie jestem w stanie skojarzyć żadnego kompozytora, który by nie grał na niczym. [...] Twierdziłem, że wirtuoz ma większe możliwości".
Całkowicie to nie, raczej każdy miał styczności z wykonem, ale nie wszyscy osiągali w tym jakiś wysoki poziom (zwłaszcza kompozytorzy będący wcześniej dyrygentami. Taki Wagner chyba nawet we wczesnej edukacji nie chodził na zajęcia z gry na instrumencie). Co nie przeszkadzało im na tworzeniu pełnych erudycji dzieł.

konto usunięte

0

@sebasek99 "Tylko to da się łatwo zastąpić"
I potem powstaje coś, czego nie da się zagrać. To nie przypadek, że znakomita większość dobrych kompozytorów była też dobrymi instrumentalistami.
"nie na tym polega muzyka, aby tu się popisywać skomplikowanymi pasażami."
Ani nie na tym, żeby z ubóstwa robić cnotę.
"Tak jak jakieś 90% muzyki rozrywkowej."
Ale liczymy po gatunkach, czy ilościach wykonawców? Mocno bym się nie zgodził z tym odsetkiem. Poza tym, to w żadnym wypadku nie dowodzi, że rap ma największe pole do popisu jeśli chodzi o zabawę muzyką.
"Też nie wiem, czy inne metrum, to jest jakiś wybitne kryterium ustalające różnorodność"
Nie wiem, czy wybitne, ale kryterium, ze względu na to, że inne i że bardziej złożone.
"Jeżeli za niszowe uznawać coś mające kilka milionów wyświetleń..."
Nie takie rzeczy mają miliony wyświetleń. Chodziło o to, że dla jednych stworzenia rapowego kawałka jest tak trudne jak dla innych progresywnego?

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: