La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1024 Culés

5

Szczerość w muzyce - hit czy kit?
Bo ja często widzę w opiniach, czy to nawet w recenzjach, że "x jest szczery w swoich tekstach". A szczerze skąd my to wiemy? Przeczę oczywiście teorią spiskowym, iż są autorzy - zwłaszcza ci w popie - sobie plecą byle co w piosenkach. Oby to tylko pasowało do toposów literackich. A często, żeby tylko spełniało warunki "wpadania w ucho". Do aż takich misternych konspiracji nie dochodzi (przynajmniej masowo, wiadomo są płytowe wypełniacze i łapie się różne trendy singlami), a wszystko ma przynajmniej jako takie pokrycie w rzeczywistości artysty. Lecz my nie możemy tego jakkolwiek zmierzyć. Nie ma mierników do tego przecież.
Cała ta "szczerość" zresztą właśnie ulatuje w procesie twórczym, który nie trwa trzy dni, lecz tygodnie. Nikt tyle nie żyje żadną sytuacją życiową. Może mieć songwriter w pamięci tą kłótnie z dziewczyną, co go zainspirowała do kawałka, ale nie oddziałowuje to na niego tak mocno, jak w tamtym konkretnym momencie.
Dlaczego też w sumie tak mocno wiązać dzieło z twórcą? Tekst w końcu żyje własnym życiem. Przemyślenia tam zawarte nie muszą być wartościowane przez pytanie, czy dany artysta przeżył to naprawdę.
A wy co sądzicie?

0

@sebasek99 Sądzę że gwiazdy które maja klipy i piosenki pełne sielanki a same zmagają się z demonami sławy są tak szczere jak familia Neymara.

0

@Gall A to nie o to chodzi.

konto usunięte

1

@sebasek99 Stary, zależy,czy teraz, czy kiedyś :)


2

@sebasek99 W sumie trudno powiedziec i chyba zalezy od przypadku do przypadku. Phil Anselmo prawie wykorkowal od przedawkowania, zreszta nie jeden raz. Ma sie potem tak zwana traume, ktora moze wracac i po-wracac np. w momencie pisania, nawet gdy sa przerwy w postaci prozy zycia.

Cheap cocaine, a dry inhale
The pills that kill
And take the pain away (Take the pain away)
Diet of life, shelter without
The face that cannot see inside
Yours and mine (Yours and mine)
When I'm hiding, when I need itIt lets me breathe
For our handle on this life, I don't believeThis time...


2

@Persyfl Panie, ale nute wlaczyles - to od razu na przystawke Mad Season i Three Fish trza wlaczyc,

konto usunięte

1

@sebasek99 Nigdy nie zwracałem na to uwagi. Nie jestem typem człowieka, co łka do piosenki, bo autor transportuje w niej ładunek emocji.

Zawsze docenialem natomiast zdolnosc do stworzenia klimatu i nadania rys swojej twórczości. Stąd moja sympatia do Neighbourhood - za typowy dla nich klimat bitnikow, lane del rey za american dream, lub też z innej strony Zimmera za charakterystyczne brzmienia. A szczerość? Co mi z tego, że jest szczery. Nie przeklada sie to imo na wartość utworu.

Jeden wyjątek - Nick Cave.

2

@sebasek99 W sumie naprawde ciekawe pytanie. Chyba takie amerykanskie podejsice mi sie podoba - ze muzyka to produkt, nie nagrywamy przeciez dla siebie samego, tylko dla kogos. A jesli to produkt , to wiadomo, ze roznie z tym bywa.
Trzeba miec nosa.

0

@Persyfl No i znacznie później popijawa w niebie z Cornellem i on mówi do ciebie: "A pamiętasz te "Say Hello..."? W pięć minut napisaliśmy, bo szkoda trochę było ziomka, a taka piosenka fajnie by wyglądała na płycie".
Zgrywam się oczywiście, cynizmu nie zarzucam, ale po prostu nie wiadomo, czy to szczerze jest. Nie ma jak tego ocenić.
@Colon A tu z drugiej strony, to jakby ktoś napisał podobną piosenkę, ale tak nie walił w kable, to by była jakaś gorsza? No nie.
@kerouac Nick Cave wygląda na takiego, co by mógł lecieć w wiadomo co ;p

1

@sebasek99 On mnie kupil tymi emocjami. Wybralem akurat smutyn przyklad, ale jest wiele wlasnie takich , jak pisalem - bez walenia w kabel.
Np. Jewish Princess czy Catholic Girls - Zappy.
Wyrazme sczerosci moze byc sesjca Repliki Maski Pstraga , ktory twala chyba kolo 7 godzin - dla mnie oczywiscie.

konto usunięte

1

@sebasek99 Pewnie tak, chodzi mi głównie o płytę powstałą podczas żałoby po śmierci syna.

konto usunięte

1

@sebasek99 Powiem tak - większość na pewno jest nieszczera. Jest naprawdę sporo piosenek, które są dla samego bycia, by wpadać w ucho tak jak mówisz, ale czasem zdarzają się wyjątki. Słucham Imeldy May (może znasz) i jej album Life Love Flesh Blood jest zupełnie inny od reszty twórczości, bo nagrała go po rozwodzie z mężem. Są też takie piosenki (znów ulubiony przykład) jak Jesus to a child George'a Michaela stworzony po śmierci jego partnera. Kolejny przykład chociażby z polskiej sceny jak wspólny utwór Jeżowskiej i Prońko, które chciały się odegrać na byłym, wspólnym facecie. I tutaj bym mógł się doszukiwać szczerości, że artysta chce się jakoś wyładować, pokazać, że nie wszystko jest kolorowe czy przekazać coś słuchaczom.

1

@sebasek99 @Persyfl
A to kupujecie? Podobno Vedder latami nie byl w stanie wykonywac tego utowru, az w koncu sie przelamal.



albo to?
piosenka o uczuciach do kota

0

@kerouac @Colon Jasne. Tylko właśnie, to się czuje, a emocje mogą być zdradliwe. Używanie szczerości jako kryterium oceniającego (a krytykuje się nawet nie intencjonalnie) jest więc z tego względu raczej bez sensu. Gdyż wtedy możemy, to jedynie sprawdzić pytając autora co miał na myśli i to jeszcze w sytuacji, gdzie mamy dostęp do wykrywacza kłamstw. Co jest bez sensu. Nie tylko z praktycznego powodu, ale jakby co dany twórca ma do naszej interpretacji? On nie jest potrzebny do tego. Nie ma wpływu na to, co z nami zrobi jego dzieło. Przecież nie będzie wysyłał instrukcji, że to całkowicie smutna piosenka i tylko tak można ją odbierać.
Tak więc to wszystko się sprowadza do tego, iż artysta egzystuje obok dzieła. Można go brać pod uwagę, ale nie trzeba, bo wręcz niemożliwe jest zawsze interpretować piosenkę zgodnie z jego intencjami. W związku z tym - przynajmniej dla mnie - sformułowanie "ma szczere teksty" jest bardzo wątłym argumentem za tym, że fajne albo przeciwnie.

0

@krzychu1526 No tak, tylko właśnie nie wiesz, czy ta większość jest nieszczera albo czy twoje przykłady są. To bardzo zdradliwe jest.
U każdego też jest multum możliwości, że w momencie rozpoczęcia prac nad utworem lub w tworzenia go nagle się coś odmieniło i przekaz piosenki zaczął odbiegać od rzeczywistych emocji tego człowieka. A wtedy to już nieszczere.
A inne pytanie, czy jakby każdy twój przykład się okazał fałszem, to by jakoś zepsuło jakość tych płyt?

konto usunięte

2

@sebasek99 Ja za samą szczerość już uznaje wpadnięcie na taki pomysł, stworzenie czegoś takiego pod wpływem jakiegoś wydarzenia. Wątpię by okazały się fałszem, ale jeśli tak to nic absolutnie by się nie zmieniło. Może tylko nadszarpnelo by to moje zaufanie do świata, które i tak jest nikłe xD

konto usunięte

1

@sebasek99 Pewności nigdy nie ma, ale dla Mnie duże znaczenie ma wiarygodność. W tym wypadku i inne czasy, inne podejście do muzyki i biografia ludzi zaangażowanych w projekt, jak i to że inaczej by nie powstał, dają mocną podstawę, by im uwierzyć.
Ja się wychowałem w kulturze, gdzie muzykę uważano za nośnik emocji i stanowią one dla Mnie dość ważny element twórczości.
Przypomniało Mi się, jak trudno Mi było kupić przekaz Linkin Park. Oni mieli później taki kawałek ekologiczny What I've done czy jakoś tak, o tym jak niszczymy planetę. I wszystko fajnie, ale wokalista w teledysku ubrany w skórę :/
I w sumie Ja tak prawdę rozumiem, jako spójność, a nie zgodność z jakąś obiektywną rzeczywistością.
@Colon
Eddie za długo w Moim życiu, żebym tego nie kupował :D
Na wielu koncertach byłem w życiu, ale pod względem emocji nic nie pobije Pearl Jam.

0

@Persyfl Moje podejście też stawia na emocje. Tylko one nie są sprzężone tak mocno z intencją autora. Mniej ważna jest szczerość. To czy słowa jego piosenki są zgodne z nim lub nie. Gdyż to nie jest w żaden sposób potrzebne do wywoływania w nas emocji.
Ale słusznie, że czasem szerszy kontekst oraz działania wykonawcy mogą dać solidne podstawy do oceny. Całkowicie się nie odseparuje dzieła od artysty.

konto usunięte

0

@sebasek99 Ale masz tak czasem, że słyszysz powiedzmy Bednarka, który w reggea'owym coverze śpiewa o tym, jak Claptonowi zginęło dziecko i myślisz sobie "stary, co jest z Tobą nie tak?"?

0

@Persyfl Ja nie słucham Bednarka, więc nie wiem w ogóle o co chodzi ;p

konto usunięte

0

@sebasek99 Ja też nie słucham, ale czasem od radia w miejscach publicznych człowiek nie ucieknie.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?