- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1398 Culés
Gorące dyskusje
Zoker
2
Ostatnie wezwanie do ligi typerów MŚ. Ktoś jeszcze chętny? Mamy na razie 49 uczestników.
35 odpowiedzi
Faro
12
W Irlandii zamieszkihttps://x.com/i/status/2064618664423305538
35 odpowiedzi
DariaFCB
51
A pochwalę się. Miesiąc temu urodziłam synka! Młody jest zdrowy i nawet bardzo nie dokucza.... » Czytaj dalej
19 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1398 Culés
10
Od czego w takim razie jest trener? Bo ciągle czytam od niektórych osób, że to w większości piłkarze są winni. Że w sumie to sami powinni się motywować. Że w sumie to są na tyle doświadczeni, że powinni mocno zapierdzielać. Że nawet jak taktyka jest nieodpowiednia, to powinni umiejętnościami to "naprawiać". Jakie zadania w takim razie ma trener?
Ja rozumiem, że nie wszystkie negatywne rzeczy są po stronie Valverde. Parokrotnie udowadniał zmianami, czy podczas meczów, że robił przemyślane zmiany taktyczne i zmieniał zawodników na tych, którzy rzeczywiście coś wnosili do gry. Pomijam fakt, że wg. mnie takich rzeczy było mało. Ale czy trener nie jest również od tego, by jednak trochę motywować zawodników? Każdy potrzebuje motywacji. Szczególnie piłkarze, którzy wygrali już wszystko w przeszłości. Szczególnie piłkarze, którzy przez ostatnie 2 lata kompromitowali się w najbardziej prestiżowych rozgrywkach. A tą motywację powinien dawać jak dla mnie właśnie trener, swoją charyzmą, swoim doświadczeniem, powinien być w pewien sposób liderem. Szczególnie, jeśli w drużynie kogoś takiego nie ma jak kiedyś (Puyol).
Kwestia motywacji to jedno, ale sama gra, samo to że zawodnicy przykładowo odpuszczają po 1/2:0 (również w meczach domowych) to również nie jest w pełni wina zawodników. To, że Barcelona się cofa, to że ma dziury w obronie, to że brakuje pomysłów na rozgrywanie akcji... to są jednak rzeczy taktyczne, za które w pewien sposób odpowiada trener. To trener ma pomóc zawodnikom odnaleźć się na boisku, tak ich poustawiać, by nie tylko jak najczęściej zwyciężali, ale też czerpali z tego radość. A tutaj o dużym procencie zwycięstw przesądzają indywidualności.
Nie twierdzę, że Valverde jest temu wszystkiemu winny. Wina leży po stronie trenera, jak i zawodników. Ale takie na siłę wybielanie trenera "bo zawodnicy powinni sami wygrywać takie mecze" jest sporą przesadą. Xavi i Iniesta przed Guardiolą nie grali na 100% swoich możliwości. Dopiero po przyjściu Pepa osiągnęli swój szczyt. Bo trener im w tym pomógł. Pomógł im wzrosnąć. A kto u Valverde rzeczywiście wzrasta jako piłkarz? Mam wrażenie, że nikt, ewentualnie jakiś bardzo mały %. I to jest smutne i dowodzi na to, że trener jednak ma w tej farsie swój udział. I to nie mały.
1
@macio_944 bądźmy szczerzy, obecnie w Barcelonie najwięcej do powiedzenia maja zawodnicy.
Za czasów Pepa byli młodzi, nie zdobyli tyle nagród, trofeów, a teraz jest co jest.
6
@macio_944 Wystarczy na niego popatrzeć albo go posłuchać. On jest bez życia - totalna klucha. Lata świetlne za trenerami, którzy żyją meczem jak Pep, Jurgen i wielu innych. W tym swoim przukucu płaskim może im przekazać jedynie bezsilność.
3
@Chaoss
"Za czasów Pepa byli młodzi, nie zdobyli tyle nagród, trofeów, a teraz jest co jest."
Tak, dlatego czyż nie trener jest od tego, by ich odpowiednio nastawić, zmotywować?
Poza tym jeśli Valverde jest taki biedny i Go piłkarze nie słuchają, to po co został na sezon nr. 3?
1
@macio_944 Zacznę od końca: jak dla mnie MatS, Lenglet czy Arthur to dziś zupełnie inny poziom piłkarski niż choćby 3 lata temu. Zresztą zarówno Francuz jak i Brazylijczyk mają jeszcze dużo pola do poprawy. MatS pewnie też ma ale on już jest genialny.
A co do Valvrde. Nie wiem czy trener jest odpowiedzialny za motywowanie. W takim wypadku trener powinien być bardziej psychologiem. A czemu nie można od tego zatrudnić dodatkowego specjalisty do sztabu? Można ściągnąć kogoś z charyzmą. Kogoś kto po odprawie taktycznej powie parę słów, zmotywuje do walki. Dlaczego miałby być to koniecznie Valverde a nie np. jego asystent albo facet, który rozkłada koszulki? Może taki problem w ogóle nie był zdefiniowany a rzeczywiste trudności leżą w zupełnie innym miejscu. Ja nie widzę wielkiego problemu z motywacją. Widzę ze to, że nie ma ładu między formacjami.
4
@Ratamahatta
No właśnie, ludzie tak wyśmiewają żyjących trenerów meczem, którzy "szaleją" przy linii, ale wg. mnie to też wpływa na zawodników. Widzą, że trener jest żywiołowy, to na Nich pewnie działa. Atleti wielokrotnie pokazywało jaja, tak samo LFC. Jak widzisz trenera, który energicznie reaguje na ławce, to jednak sam stajesz dużo lepiej nastawiony do walki.
3
@macio_944 Jeszcze tylko kupić de Jonga, jeszcze tylko usadzić Suareza i Busquetsa, jeszcze tylko Puyol musi wrócić z emerytury, ale nie, trener jest super, od trenera wara!! Jak wiadomo skład wystawia się sam, a Pique, Busi i Suarez grają bo ich Messi trzyma w składzie.
0
@macio_944 bo zawodnicy go lubią? I ma dobre wyniki w LL.
0
@Azi
Wg. mnie ze wszystkich zawodników da się wyciągnąć znacznie więcej, co łączy się z... "Ja nie widzę wielkiego problemu z motywacją. Widzę ze to, że nie ma ładu między formacjami.", czyli z ładem w formacjach. Bo jeśli tego ładu nie ma, to i zawodnicy będą nie grać w pełni swoich możliwości. A więc znowu: za to właśnie wg. mnie też odpowiada trener.
A co do zatrudnienia kogoś z charyzmą, to mimo wszystko lepiej żeby był to sam trener, o takiej charakterystyce, jeśli jest w takim klubie jak Barcelona. Ewentualnie oczywiście, można byłoby kogoś takiego zatrudnić, ale to Valverde dobierał sobie resztę sztabu szkoleniowego. Więc dlaczego kogoś takiego sobie nie dobrał?
3
@macio_944 Wezmę proste przykłady z tamtego sezonu
Kiedy Juve remontowało Atletico to czy Simeone patrzył z przykucem? Bardzo wątpie ale na pewnym etapie spotkania to piłkarze muszą zacząć zapieprzać a Atleti biernie patrzyło na to co sie dzieje. Tak samo jak na Anfield gdzie w pierwszej połowie nie graliśmy tak fatalnie jak wiele osób pisało, były okazje i to nawet lepsze i w większej ilości niż miał Liverpool. Jakoś potrafiliśmy im sie postawić bo kocioł był tam ogromny, ale po tym jak Wijnaldum strzelił to nie było już nic. Valverde miał taki wpływ na wylewy Alby jak Klopp na to że Salah z 5 metrów strzeli w słupek. Sam Messi zaznaczył wyraźnie w wywiadzie że to oni są odpowiedzialni z blamaż na Anfield bo mentalnie nie dali rady. Ostatnie 8 edycji to tylko 1 wygrana z naszej strony a tak to pasmo nieprzerwanych klęsk gdzie było kilku trenerów. A jedynym wspólnym mianownikiem jest stara gwardia. Obawiam sie że Messi już LM nie wygra, mecz który był 2 dni temu to nie jest wypadek przy pracy tylko konsekwencja tego co widzimy od lat. Po prostu stara gwardia musi odejść bo już po prostu nie potrafią tego co robili dawno temu. Wyglądają jak zblazowane tłuste koty które swoim doświadczeniem w rozgrywkach ligowych jeszcze potrafią spokojnie wygrać. Ale w LM trzeba czeogś więcej, tam nie ma chłodnych kalkulacji, albo dajesz z siebie wszystko albo lecisz w pizdu z hukiem. Oni już nie potrafią, albo inaczej, nie wierzą że są jeszcze w stanie.
0
@macio_944 Moim zdaniem masz rację. Ale nie wiem czy moje zdanie się liczy. Nie grałem zawodowo w piłkę :(
0
@macio_944 "Więc dlaczego kogoś takiego sobie nie dobrał?"
Bo zapewne nikt nie widzi i nie zgłasza takiej potrzeby.
EV można zarzucić dużo ale nie róbmy z niego kozła ofiarnego. Problemy które nas nękają nie zaczęły się w czasie jego kadencji tylko wcześniej. Można mieć pretensje że nie zostały rozwiązane ale obarczanie go za nie winą to już nie jest ok. Tymczasem niektórym tutaj wydaje się że wystarczy że przyjdzie X (wstaw dowolnego faworyta danej osoby) i czary mary problemy znikają...
0
@sebo939
Generalnie się zgadzam z tym, że takie rzeczy jak strzelanie w słupek etc, to nie zależą od trenera. Jednak sfrajerzenie się Atletico z Juve było jak dla mnie po prostu wypadkiem przy pracy. Myśmy się sfrajerzyli nieporównywalnie bardziej. Oczywiście, u nas problem trwa od długiego czasu, jeszcze przed Valverde. Ale jak dla mnie, zarząd powinien poważnie zastanowić się nad trenerem, który ma jakąś konkretną, charyzmatyczną i kreatywną wizję. Nie wiem czy jest taki trener na rynku, myślę że paru by się znalazło. A tymczasem postawiono na trenera pragmatycznego, aż nazbyt spokojnego i pozbawionego jak dla mnie pierwiastka charyzmy przez co zawodnicy również są pozbawieni jaj. Jak dla mnie, możliwe by było by ta stara gwardia ruszyła na podbój Europy jeszcze raz, ale potrzebny byłby ktoś, kto ich po prostu ze sobą "weźmie" na tę podróż, za którym zawodnicy po prostu pójdą i który będzie dla Nich prawdziwą inspiracją. Taki był Pep. Takich trenerów o takiej charakterystyce powinniśmy szukać. Oczywiście nie każdy trener się sprawdzi. Ale trzeba próbować. A nie brać trenera, który jest po prostu inny.
0
@Azi
Poniekąd odpowiedziałem na to w poście do @sebo939 . Problemy nie znikną, ale trzeba próbować z trenerami o innej charakterystyce. Takie jest moje zdanie. Trener ma po prostu dużo do gadania, szczególnie jeśli mamy zawodników wypalonych.
1
@macio_944 Lucho też po pamiętnym meczu na Anoecie był już wieszany na palu ale doszło do spotkania kapitanów, wyjaśnili sobie parę spraw i zaczęli zapieprzać, Leo nie robił za alfę i omegę zespołu tylko był trybkiem maszyny, najważniejszym ale trybem. Teraz robi za wszystkich, czeka statycznie na piłke i w 95% spotkań to sie sprawdzi bo on indywidualnie jest w stanie wiele drużyn La Liga sam ogarnąć, a to indywidualną akcją gdzie inny zawodnik musi mu tylko odegrać, a to napocznie jakimś rzutem wolnym. Reszta ekipy ma przeświadczenie że to dalej oni rozdają karty i jakby są dalej w 2012 roku. Nawet jak zdarzy im sie wpadka z jakąś Granadą, no to co? W ligowych rozgrywkach to normalne bo na 38 kolejek liczy sie bardziej regularność i jest ok. To błąd bo w LM to pęka jak bańka mydlana. Tam jest wiele ekip dla których już sam Leo nie robi aż tak dużego strachu i albo grasz na 100%, nie ma chłodnej kalkulacji. Dla trenerów takich jak Klopp nie jest to trudne do ogarnięcia. I potem Leo jest podwajany, potrajany, a kolejni zawodnicy wyrastają spod ziemi. Wtedy reszta ekipy musi ogarnąć coś samemu ale wywala error bo wcześniej grali "podaj do Leo i on ogarnie" ale teraz nie ma jak z ekipami mocnymi a Leo zamiast szukać sobie przestrzeni żeby uwolnić sie z tych klatek które zakłada mu przeciwna drużyna robi to co zawsze czyli cofa sie rozegrania, status quo. Patrząc na klasę Messiego coś tam próbuje i czasami sie uda ale sam tego z takim przeciwnikiem na wyjeździe nie ogarnie a pesel mu rośnie. Jeśli nie stracimy bramki to jest jeszcze ok ale jak ona wpada to pojawia sie strach. Wtedy migają im przed oczami poprzednie wpierdole a to przeświadczenie że oni rządzili to była tylko fata morgana i kończy sie to z reguły podobnie. Leo patrzy z niedowierzaniem a oni na niego że to tylko zły sen. Ekipy jak Liverpool czy Roma widząc okazje żeby nas upokorzyć dociskają jeszcze mocniej z wątroby, my już nie mamy jak bo większość to syte koty.
0
@macio_944 Widać jaki jesteś stronniczy "Jednak sfrajerzenie się Atletico z Juve było jak dla mnie po prostu wypadkiem przy pracy. Myśmy się sfrajerzyli nieporównywalnie bardziej"
Atletico, który słynie z gry defensywnej przegrywa 3:0...wypadek przy pracy. U nas kompromitacja.
I nie, nie krytykujesz na siłe. 90% Twoich komentarzy to krytyka.
0
@Bagsik88
Ok
0
@macio_944 Co do samego Leo to jeszcze jedna kwestia z naszego dwumeczu Liverpoolem czy z taką Romą, na CN Messi nie grał wielkiego meczu, wszyscy sie zastanawiali czy po starciu z Milnerem nie odniósł kontuzji. Dopiero jak mu spadła piłka przy golu na 2:0 a potem walnął gola z wolnego to wstąpił w niego duch, fruwał znowu jakby miał z 23 lata, jakby uwierzył. Po bramce 2:0 na Anfield już przestał...
Z Romą przypominam sobie jego wolne, walił je w pierwszym sezonie z Valverde też jak oszalały, na Stadio Olimpico już były w stylu Ronaldo w trybuny.
0
@macio_944 Pozostaje pytanie a co jeżeli spróbujemy a będziemy osiągali jeszcze gorsze rezultaty?
Zwróć uwagę że Valverde przerypał dwa mecze (trzy jeżeli liczyć finał PK). Kto zapewni Ci podobne efekty?
Popsuć coś bardziej jest bardzo łatwo. Podjąć decyzję też. Ale pamiętaj że jak już taką podejmiesz to Ciebie będą z tego rozliczali.