- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1721 Culés
Gorące dyskusje
norbi77
25
Dla mnie to skandal, że Messi nie wyleciał z boiska. Przecież to jest ewidentna... » Czytaj dalej
48 odpowiedzi
norbi77
11
I niech mi nikt nie wali głupot, że gwiazdy nie mają "immunitetów". Ilu zawodników "bez... » Czytaj dalej
35 odpowiedzi
Borneo
0
Polska podpisala umowy o bezpieczęństwie z Anglią , Francją teraz z Niemcami.Rosja była... » Czytaj dalej
34 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1721 Culés
6
Może i Bohemian Rhapsody miało lepszy marketing i dla naszego pokolenia generalnie Queen są bardziej rozpoznawalni niż młody Elton John, ale film Rocketman totalnie bije tamten na głowę. Polecam każdemu. Egerton jest po prostu znakomity.
0
@masq Nie jest ciężko pobić film z tak średnio (bo to jednak nie było koszmarne) napisanym scenariuszem.
1
@sebasek99 I średnim aktorem w roli głównej. Oscar, bo umie skakać przed kamerą i pluć na mikrofon.
0
@krzychu1526 No trochę tak. Przy Mortensenie grającym świetną komediową postać i nie palącym włoskiego akcentu (bardzo łatwo go przeszarżować) wypada Rami blado.
2
@sebasek99 To prawda. Tam tak naprawdę Rami Malek zrobił robotę, reszta była sztampowa i schematyczna.
1
@masq Świetnym przykładem na to jest jak ograli motyw z chorobą HIV. Dosłownie scena, gdzie informuje o tym zespół to: "No, złapałem to. A teraz gramy koncerta chłopaki". Trochę mało to przejmujące. Takich skrótów przez biografię, nie rozwiniętych wątków jest masa tam.
0
@sebasek99 Ta. Jak masz już coś osrać to lepiej po prostu tego nie ruszać.
0
@masq Rocketman dobrze wyszedł na tym, że używał piosenek jak musical - do przedstawienia sceny i uczuć bohaterów, a nie jako soundtrack. No i Elton dobrze zrobił pozwalając twórcom na wszystko, nieważne jak niewygodne mogły być prawdziwe wydarzenia. Plus Egerton śpiewał każdą z piosenek, grał Eltona w pełni, a nie tylko scenach mówionych. Dzięki temu wyszło bardziej naturalnie.
0
@masq taktyk.