- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1175 Culés
Gorące dyskusje
mmaciass
18
Czy tutaj na prorządowej La Rambli w ogóle przewinął się temat aresztowania Leszka... » Czytaj dalej
44 odpowiedzi
Hosh
34
Mnie bardziej niepokoi który normalny dzieciak wchodzi na Interię lub... » Czytaj dalej
26 odpowiedzi
Roobo
5
Sondaż CBOS'u daje konfederacji 15% a koronie 11.5%. Wiedziałem że rozdział im raczej da ale... » Czytaj dalej
25 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1175 Culés
1
#2 Batman who laughs
Wczoraj zacząłem z innej strony, bo od the Grim Knighta. Dzisiaj o nieco bardziej znanej interpretacji Bruce`a - a więc Batmana, który się śmieje.
Jak wiemy historie w komiksach rozpalały rzesze czytelników w pewnych okresach, ale rzecz jasna nie można było wymyślać kolejnych przeciwników bez końca, albo też odradzać ich ku uciesze widzów. Dlaczego? Nie trzeba tego chyba tłumaczyć, wszyscy wiemy jaką estymą, ALE też i pewnym dystansem cieszy się Steven Seagal, którego kule i pięści omijały w przedziwnych okolicznościach. Poza tym twórcy komiksów umierali, kończyli kariery będąc wypalonymi, wobec czego szukano sposobów na reaktywowanie serii, lub też odświeżanie ich. Wymyślono więc multiuniwersa, inaczej mówiąc: wieloświaty. W ten prosty sposób można było tworzyć alternatywne wszechświaty i prowadzić tam akcje w całkowicie innym stylu.
Batman, który się śmieje narodził się na ziemi -22 (tak nazywa się ten wymiar). Akcja tradycyjnie rozgrywa się w Gotham City, jednak tym razem widzimy uwięzionego przez Jokera, Wayne`a. Nasz głowny przeciwnik człowieka nietoperza postanowił spalić miasto i mniej więcej osiągnął sukces. Na domiar złego złapał Batmana i sparaliżował go toksyną. W tej serii Gordon został zgładzony przez Jokera poprzez stopienie jego twarzy kwasem. Brutalne? Witaj w mrocznej odsłonie DC. Kolejne sceny są iście Dantejskie, bowiem Joker - chcąc złamać Bruce`a i sprawić, by ten wreszcie go... zabił - odtwarza śmierć rodziców Batmana. Robi to w nieco oryginalny sposób, gdyż przy pomocy żywych ludzi. Joker zebrał rodziców z chłopcami i zmusił ich do ustawienia się w kolejce. Następnie po kolei zabija ich na oczach Batmana. Ten oczywiście wydostaje się z paraliżu i dopada do przeciwnika. W wyniku szamotaniny, Bruce łamie kark odwiecznemu rywalowi, tym samym jednak, uwalnia toksynę zawartą w ciele Jokera.
Akcja przeskakuje po śmierci śmieszka. Batman rozmawia z Supermanem i przedstawia mu całą sytuację. Jednocześnie jesteśmy świadkami pewnych symptomów przemiany Bruce`a, który żartuje w niewybredny sposób ze śmierci wspomnianych wcześniej rodziców. Okazuje się, że toksyna przeistacza umysł ofiary w... umysł Jokera. Sprawia, że Batman traci swoją osobowość na rzecz złoczyńcy. Co dalej? Nieciekawie. Bruce zabija swoich przyjaciół karabinami maszynowymi: Red Robina, Red Hooda, Badgirl i Nightwinga. To nie koniec morderstw. Batman zabija wszystkich znajomych (np. Flasha). Gdy dochodzi do pojedynku z Supermanem, Bruce używa czarnego kryptonita.
To byłoby na tyle, gdyż dalsza część to rozmowa Batmana, który się śmieje, z pewnym tajemniczym Barbatos`em.
Jest to jedna z najciekawszych interpretacji Batmana. Przyznam, że uwielbiam takie mroczne odsłony. W świecie komiksów czai się więcej cienia. Istnieją przecież mroczne wersje Avengersów, Xmens itd. Na dzisiaj to tyle, a na dole zamieszczam tradycyjnie wizerunek Batmana, who laughs.
https://iv.pl/images/43551944210816042365.png
1
@kerouac IMO z tych bardziej mrocznych to Spider-Man Noir miał serio fajny potencjał ;)