- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1434 Culés
Gorące dyskusje
Aragorn33
9
Nie wiem jak to się stało, że po 4 latach wojny ruscy mają w Polsce w sondażach prawie 8%. To... » Czytaj dalej
32 odpowiedzi
Safrani
6
Cześć OskiZ okazji rozpoczęcia Mistrzostw Świata w Piłce nożnej mam do Ciebie dwa pytania. 1.... » Czytaj dalej
25 odpowiedzi
Giwera
20
Witam. Sen wygrał ze mną i przyznaje się bez bicia, że gdy La Rambla żyła meczem Korea... » Czytaj dalej
16 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1434 Culés
1
Nudzi mi sie, to skrobne o moich poczatkach kibicowania Barcelonie. Temat Neymara mnie już znużył. Może Wy też sie skusicie do napisania Waszej historii związanej z tym klubem, do czego tutaj mocno Was zachęcam.
Zacząlem interesować się piłką jakoś na początku lat 90, a tak na serio w 94 kiedy odbywał sie turniej MŚ w USA. Wtedy dosłownie oszalełem na punkcie tej dyscypliny. Ogladalem kazdy mecz na tym mundialu, bez wzgledu na to o jakiej był porze. Doskonale pamietam jak za dzieciaka wykradałem sie po kryjomu z łóżka do dużego pokoju, żeby tylko ogladac mecze transmitowane pozno w nocy. Moimi idolami na tym turnieju byli Batistuta, Roberto Baggio, Bergkamp, oraz... Hagi, Romario i Stoichkov. Wtedy jeszcze nie mialem ulubionego klubu, kibicowalem reprezentacjom. Niemniej jednak wspomniani tutaj trzej Panowie mnie mocno zainspirowali :) Rodzicie na urodziny sprawili mi oryginalną koszulkę reprezentacji Brazylii z nazwiskiem Romario na plecach. Nie rozstawalem sie z nią nawet na krok. Pozniej przeprowadzilem sie z rodziną na osiedle gdzie każdy kibicował Wiśle Kraków. Złapałem bakcyla i ja. Pewnego razu ktoś kiedyś do kanciapy przyniósł "skrojony" szalik Barcelony - była taka moda w latach 90 na szaliki i koszulki zagranicznych zespołów. Pamiętam, że sobie przywłaszczyłem ten szalik. Mialem wtedy naprawdę sporą kolekcje szalików Wisły, Jagiellonii, Śląska, Lechii (ówczesnych zgód Wisły) i ten jeden jedyny Barcelony. Wtedy juz wiedziałem, że oprocz mojej jedynej miłosci jaką była Wisła Kraķów lubię też bardzo Barcelonę (gralo tam moje ulubione trio z MŚ). Zacząłem śledzić jej mecze na poważnie. Na bazarze dokupilem sobie do zestawu koszulke Barcelony z genialnym brazylijczykiem Ronaldo na plecach. Następnie przyszedł czas na pierwsze prawdziwe milosci ;) Początkowe związki pominę, wspomnę tylko o jednej dziewczynie, która doskonale wiedziała czym interesuję sie najbardziej i jak bardzo lubię piłķe nożną. Wiedziała, że mecze Wisły sa dla mnie niczym święto. Bylem zawsze i wszedzie tam gdzie grala Wisła. Totalny fanatyzm. Często jej też mowilem, że chcialbym kiedys pojechac na mecz Barcelony, bo bardzo lubie ogladac ich mecze w telewizji. Skubana podłapała temat i w jakies tam moje urodziny ni stąd ni zowąd wręczyła mi bilety na samolot do Barcelony. Nie musze dodawać, że wycieczka obejmowała również mecz na Camp Nou ;) I tak to sie mniej wiecej zaczęło. W wielkim skrócie oczywiście. Dodam jeszcze tylko tyle, że owa dziewucha jest dzisiaj moją małżonka i matką moich dzieci :) Do dzis wspominamy nasz pierwszy wspólny wypad do Barcelony :)
Wasza kolej.
1
@MichalZZZ zagrałem w Fifę , fajnie mi się grało jako Barcelona i tak już zostało do dzisiaj
0
@MichalZZZ jak sie nudzi to do lasu na grzyby xd
0
@MichalZZZ Ja zacząłem się interesować piłką odkąd sam zacząłem w nią grać, czyli był to rok bodajże 98, gdzie miałem 11 lat, z czasem grałem coraz więcej, nie raz po 3 mecze dziennie, a mamuśka nie mogła mnie zaciągnąć na obiad, uwielbiałem wszystko co związane z tą dyscypliną, łącznie z Fifą, zapisałem się nawet do kliku miejscowych klubów, jeżdziłem na turnieje szkolne, jednak z czasem rozpraszało mnie w tym wszystkim to drugie życie związane z dziewczynami, imprezami itp. dzisiaj to już tylko wspomnienie, jednak kibicowałem najpierw Milanowi, ale nie było to, aż tak poważne jak to co się stało, gdy zacząłem oglądać Barcelonę z Iniestą, Xavim, Puyolem, wtedy zobaczyłem, że oni malują tą piłką jak malarz pędzlem na płótnie, czuło się to MesQueUnClub następne lata z Messim, czysta magia, bardzo szybko się w tym zakochałem i chciałem więcej wyczekując na kolejny mecz i tak zostało do dzisiaj.
0
@Tomek54321
Nie moge, u lekarza siedze :/
0
@MichalZZZ zdrowia zycze !
0
@Tomek54321
Przyda sie. Dzieki.