- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1537 Culés
Gorące dyskusje
Kgorecki2500
22
Może to prezydent Ukrainy zdurniał ale to polski ma się starać ratować... » Czytaj dalej
44 odpowiedzi
Roobo
2
Najlepszy mundial według was w 21 wieku?Zdecydowanie RPA i Katar.W 2010r był mega klimat, otoczka... » Czytaj dalej
26 odpowiedzi
Eklerek
7
Oglądam miodowe lata dla fabułyhttps://zapodaj.net/images/f978cd82a0b93.jpg
14 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1537 Culés
3
Myślicie, że wielu piłkarzy i ogólnie sportowców zmaga się z depresją, ale nie ujawniają swoich problemów? Jest to trudna kwestia w świecie sportu. Wiele osób może myśleć, że ktoś o takich zarobkach nie może mieć depresji, bo ma wszystko. Nam sobie ciężko wyobrazić pod jaką presją znajdują się takie osoby. Grając w Barcelonie, Realu, Juventusie czy innych wielkich klubach musisz być niemalże perfekcyjny, a to psychicznie może człowieka wykończyć.
0
@student97r Pierwsze nazwisko jakie mi się nasunęło na myśl to Bale.
Plus do tego fobia społeczna.
Według możliwe że stąd wynika jego zachowanie i brak rozmowy po hiszpańsku
1
@student97r ja jestem np. taką osobą, że pieniądze nigdy by mi szczęścia nie dawały. Nieważne kwoty. Dlatego całkowicie rozumiem piłkarzy. Są pieniądze, fajnie. Kupisz sobie to tamto, nie masz zmartwień żeby przeżyć do przysłowiowego dziesiątego. Ale co z tego kiedy umysł potrafi płatać figle. Kasa sprawia, ze możesz kupić sobie wszystko, oprócz tego czego naprawdę pragniesz i da Ci szczęście. Przedmioty tego szczęścia nie dają. To już nawet nie chodzi o miłość. Czasem te zjawiska są ciężko wytłumaczalne.
3
@student97r Myślę, że wielu sportowców się zmaga z tym probleme, ale teraz chyba jest wieksza świadomość wsród sportowców. Na szczescie ta choroba przestała być tematem tabu. W wielu klubach jest psycholog na stałe i pewnie wielu piłkarzy korzysta z jego usług. Zresztą coraz wiecej jest wywiadów z piłkarzami, gdzie podkreslają jak wazną rolę w ich zyciu odgrywa trener mentalny ( dla mnie to ładniejsze okreslenie psychologa ). I to prawda z tym zarobkami. Depresja to straszna choroba - mozesz miec wszystko - kochającą Żonę, sławe, dobrą karierę, pieniadze tak jak np. Robert Enke, a i tak mieć derpesje. On tez sie zastanawiał: " jak to jest, powinnienem być taki szczesliwy, a nie jestem". Zonie mówił, że z jego głową by nie wytrzymała 5 minut. Doskonale to rozumiem bo tez przez to przechodziłem, a zyciu nic mi nie brakuje pod zadnym względem.
Zreszta uwazam, że w futbolu dobrze poukładana głowa to 80% powodzenia.
1
@Kusco15 Nie wiemy co siedzi w jego głowie.
@shinthps Tym bardziej, że na każdym kroku jesteś oceniany. Musisz grać świetnie, bo inaczej przeczytasz albo usłyszysz o sobie takie rzeczy, że do głowy by nam to nigdy nie przyszło.
@Thiago83 Dobrze, że ta świadomość jest większa. Oby sportowcy nie wstydzili się o tym mówić, bo nie uważam, żeby to był powód do wstydu. A może to być przestrogą dla innych. Wiem, że nie jest łatwo dzielić się takimi problemami.
0
@student97r myślę, że jest ich więcej niż się wydaje. Ciągła presja, brak prywatności na pewno nie są obojętne dla psychiki. Na szczęście depresja jest tematem coraz częsciej poruszanym, nie jest to już takie tabu jak parę lat wcześniej. Teraz sportowiec zmagający się z depresją dostaje dużo większe wsparcie i ma dużo większe szanse z tego wyjść.
2
@Ermitano I to jest bardzo dobre. Też myślę, że jest wielu sportowców z depresją i oby zgłosili się po pomoc.
0
@student97r podejście co do ocen naszej gry jest kwestą indywidualną. W dzisiejszym świecie człowiek musi sobie zdawać sprawę z wszechobecnej krytyki. To normalne. Obcy ludzie wcale nie muszą mieć racji. Dlatego słów krytyki nie brałbym aż nadto do siebie. W końcu grając na takim poziomie ciężko wzbić się wyżej. Grasz na najwyższym szczeblu rozgrywek piłki nożnej. Jedni są lepsi, gorsi, mają zwyżkę formy, lub spadek, ale jesteś tam. I to powinno się liczyć.
Moim zdaniem wielu sportowców jak i ludzi zastanawia się nad sensem tego wszystkiego. Do czego to prowadzi. Kopiesz sobie gałę, co miesiąc konto zasilają Ci miliony, ale jaki w tym wyższy cel? Czy w pewnym momencie nie wkracza się monotonia? Co możesz osiągnąć więcej? No właśnie najczęściej już nic. Zaczynają się rozmyślenia, bo dojrzewasz, lepiej rozumiesz świat i zadajesz sobie pytanie: co osiągnąłem w życiu? potrafię grać w piłkę. Może piłkarze chcieliby czegoś więcej? i wcale nie jest to związane z piłką? Nie wiem. Ciężko to pojąć. Depresja jest ciężko wytłumaczalna. Aczkolwiek moim zdaniem ma ona duży związek ze zrozumieniem własnego "ja" i swojego bytu na ziemi. Dotyczy to niestety każdego zawodu na świecie. Bo ludzie są różni. Jedni chodzą do pracy, zakładają rodziny i są z tego powodu szczęśliwi. Inni mają różnorakie doświadczenia podczas życia, czasem potrafią to być naprawdę małe rzeczy, ale potrafią zrodzić tą samoświadomość istnienia i zadawania sobie pytań. Do czego to życie nas prowadzi? ja np. tak mam. Całkowicie nie wierzę w jakieś wyższe bóstwa. Moim zdaniem człowiek się rodzi, umiera i tak jak przed narodzinami tak jak i po, jest całkowita pustka. Zwyczajne nic. Smutne, ale właśnie to widzenia świata w taki, a nie inny sposób sprawiło, że nie potrafię na życie patrzeć jak zwykły Kowalski, który sobie żyje z dnia na dzień, założy rodzinę, wychowa dzieci i umrze szczęśliwy po wizycie wnuków. Do tego uważam, że jakiś poziom inteligencji potrafi rodzić w naszej głowie pytania, których właśnie Kowalski sobie nie zadaje. I to są właśnie rzeczy, które są poza sferą pieniędzy. Mogę jutro zobaczyć nawet i 10mln euro na koncie. Nic to nie zmieni w moim życiu. Kupię sobie to i owo, pojadę na wycieczkę, pobawię się, ale w końcu wrócę do szarej rzeczywistości. Do swojej głowy :)
0
@shinthps Uważam, że taka krytyka może mieć większy wpływ na depresję u piłkarza. Jeśli jesteś na samym szczycie, to otoczenie wymaga, że się tam utrzymasz i nie obniżysz poziomu.
Zgadzam się, że każdy człowiek jest inny, każdy myśli inaczej, przejmuje się innymi rzeczami. Jeden będzie śmiał się z jakiejś drobnostki, a drugi będzie to traktował bardzo poważnie. Ważne, żeby o tym mówić i nie dusić tego w sobie. Tyczy się to nie tylko sportowców, ale też innych osób.
0
@student97r też zgoda co do tej krytyki. Bo każdy człowiek jest inny. Mnie np. opinie innych osób nie obchodzą kompletnie. Jasne, nie gram profesjonalnie w piłkę, ale może się to tyczyć też innych profesji i osobiście spotykałem się w swojej z mega krytyką. Oczywiście nie na taką skalę, ale jednak. Ile ludzi, tyle reakcji co do krytyki i tyle problemów. Najczęściej wszystko odbywa się indywidualnie. Postawienie jednogłośnej tezy o przyczynach depresji po prostu nie ma.