La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1445 Culés

51

Zapewne spotkaliście się z opiniami (bądź sami tak uważacie), że spora grupa beneficjentów 500+ to (nie przebierając w słowach) patologia.

Część ogranicza swoje spojrzenie na ten program do "czasów dzisiejszych" i jest to po prostu marnowanie publicznych pieniędzy (czyt. naszej ciężkiej pracy kosztem "nierobów").

Zastanawialiście się, jak to może wyglądać w perspektywie długoletniej? Jeżeli wskaźnik urodzeń wśród patologicznych rodzin jest znacznie większy niż wśród "normalnych" rodzin to kwestia czasu, kiedy najpierw w szkołach, później w życiu dorosłym ta "patologia" (bo chyba nikt nie wierzy w "normalną odmienność" osób wychowanych przez patologiczne rodziny) zacznie nas otaczać.

Dodając do tego polski system oświaty i nauczycieli z wynagrodzeniem mniejszym niż pracownik biedronki... Czujecie już, jak tragiczne będą tego efekty?

Uprzedzę pytania/odpowiem na nienapisane jeszcze odpowiedzi - tak, moim zdaniem nauczyciel powinien zarabiać sporo, sporo ponad "średnią krajową". Większe wynagrodzenie = większe zaangażowanie, lepsze przygotowanie kadry + odsiew osób niekompetentnych (na rzecz tych, którzy chcieliby uczyć, ale obecne wynagrodzenie skutecznie ich odstrasza).

"Głupim narodem łatwiej się rządzi"...

1

@Mazi Już nas otacza ta patologia, a co dopiero później .. :D

1

@Thierno jest to bardziej przerażające od faktu, że od małp dzieli nas 1-2% DNA.

konto usunięte

35

@Mazi Ja od lipca mam 500 zł na synka (jeszcze nie dostałem) i przyznaję się bez bicia, że za wszystko kupuje alko.

6

@Mazi Pełna zgoda. Śmieszne jest to, że 500+ dla niepełnosprawnych zawęża się poprzez stopień niepełnosprawności i do tego jeszcze dochody (gdzie jest to mniejsza grupa niż to pierwotne 500+) Był pomysł by nawet ten dodatek był w formie bonów, a dlaczego na dzieci się tego nie limituje (dochodami czy bonami?) Przecież od czegoś mamy PCPRy, MOPSy i OPSy ? Te instytucje spokojnie mogłyby przejąć obowiązki sprawdzania wydatkowania tych pieniędzy.

3

@Mazi Tam gdzie była patologia to będzie. Tam gdzie jej nie było to nagle się nie narodzi. Jaki % patologii jest teraz w naszym kraju względem wszystkich rodzin?

konto usunięte

8

@Mazi Też kiedyś wierzyłem w takie teorie, jakoby ktoś miał na celu ogłupiać narody, bo takimi łatwiej sterować, ale odrzuciłem te myśli, bo:
- wymagałoby to zaangażowania setek ludzi, więc utrzymanie w tajemnicy takiego procesu byłoby niemożliwe;
- jest to proces długofalowy, myślę, że minimum 2-3 pokoleniowy. Nikomu więc nie opłacałoby się ogłupiać narodu, bo nie doczekałby tego efektów.

500+ jest łapówką dla narodu. Jest to keynesizm, bezpośrednie zaangażowanie rządu w gospodarkę, transfer pieniądza. W teorii służy wyrównywaniu różnic w społeczeństwie (chwalebne). Problem w tym, że nikt nie wymyślił skutecznej i mało kontrowersyjnej metody, by to osiągnąć. Bocznym powodem jest zapewne niż demograficzny i starzejące się społeczeństwo. Osobną kwestią jest fakt, że program 500+ jest nieudolnie zaprojektowany, zbyt progresywny i agresywny w efektach ubocznych (inflacja).

9

@Mazi młody inżynier budowy też może zarabiać mniej niż Pani na kasie, I co powinien zrobić? Zmienić pracę proste. Analogicznie do nauczycieli.

5

@Mazi A jak się pomyśli, że koszt 500+ = pieniądze przeznaczane na edukacje+ służbę zdrowia, to już w ogóle idzie się załamać. Zamiast wykorzystać dobrą koniunkturę na rozluźnienie pasa przedsiębiorcom oraz pchanie pieniędzy w publiczne instytucje służące każdemu (drogi, policja, wspomniana wcześniej edukacja i służba zdrowia) Rząd woli sobie kupować głosy.
@draxidox No i gdzie pójdzie? Do innej szkoły? Dostanie tyle samo. Do prywatnej? To samo albo niewiele więcej, ponieważ jednak publiczne szkoły ustalają ceny na rynku.

konto usunięte

4

@Mazi nauczyciel nie zarabia mniej niz kasjer w biedronce i nigdy tak nie było. mam w najbliższej rodzinie sporo nauczycieli w tym Ojca i wiem doskonale ile dostaje.
nauczyciele ktorzy mówią ze zarabiają 1800zł netto nie liczą tego ze dostają tez dodatki i 13tke, plus jak pracują a nie tylko siedzą to mają nagrody dyrekcji, kuratorium i starostwa.
natomiast 500 plus to program patologiczny i na dłuższą metę niszczący nasz kraj.

1

@draxidox młody inżynier budowy nie odpowiada za wykształcenie i poniekąd "wychowanie" (w końcu dziecko spędza z nauczycielem praktycznie połowę swojego młodzieńczego życia) kolejnych pokoleń. Nie rozumiesz tego?

5

@Mazi młody inżynier budowy także wchodzi w zakres zawodów zaufania publicznego, tj. Że jak buduje market to ma się zaufanie że sufit na łeb nie spadnie bo czuwają nad tym odpowiednie osoby.

0

@draxidox co z tego? NADAL efekt jego pracy nie wpływa na życie ogółu społeczeństwa. Praca nauczyciela - jak najbardziej.

konto usunięte

6

Patologiczne jest to jak wykorzystują kasę z tego programu i nie chodzi o alkohol. Znam sporo przypadków gdzie kasa idzie na zachcianki bahorów typu nowy telefon, ciuszki, conversy, najeczki itp. To jest ostro chore, że z moich pieniędzy komuś finansuje takie "potrzeby.

1

@Mazi nie wpływa? Nie mamy strachu wjeżdżać na żaden obiekt inżynierski tj. Most wiadukt np. nie masz strachu wejść do żadnego budynku ( w większości) czy to domku galerii, katastrof takich jak w Genui jest bardzo mało na świecie, myślę że jednak ma to wpływ na życie publiczne.

5

@Mazi Już można zaobserwować pewną patologizację dzieci i młodzieży. Są roszczeniowe i bezczelne, bo czują się jak karta przetargowa. Przedmioty, nie dzieci. 500+ nie będzie szkodziło tylko finansom, ale też na pewno, a może przede wszystkim zaszkodzi całemu społeczeństwu.

4

@Avada Kedavra ile może nauczyciel "w porywach" zarobić? 3000 zł? Nawet jeżeli zarobi 3000-3500 zł to jest to śmieszna kwota mając na uwadze efekt gospodarcze/społeczne jego pracy.

0

@draxidox być może pracujesz, jako architekt - ale nadal - to nie zmienia faktu, że ten zawód jest dla ogółu społeczeństwa i gospodarki praktycznie bez znaczenia.

konto usunięte

0

@Mazi Pytam z ciekawości: jak to wygląda z ilością dni wolnych u nauczycieli? Latem to wiadomo, że pracują sobie "na luźno", ale chodzi mi o stricte ilość godzin/dni. Może kompromis jeśli te liczby są znaczący większe w porównaniu do innych zawodów: mniej wolnego, więcej zarabiania. W kwestii pensji jestem w stanie się zgodzić, nauczyciele zarabiają zbyt mało. Między innymi dlatego porzuciłem tę drogę kariery.

3

@draxidox może zabrzmieć to zgryźliwie, ale -przy całym szacunku do tej grupy -inżynierów budowy możesz np. ściągnąć z innego kraju. Nauczycieli, którzy perfekt będą posługiwać się j. polskim i w takim języku nauczać nie bardzo. Pomijam już fakt, że nauczycieli jest ZA MAŁO w stosunku do uczniów w klasach. I tak, po kilku latach zaciskania zębów zarabiają już całkiem niezłe pieniądze (żona jest nauczycielką i dyrektorką jednej z wielkopolskich szkół, więc temat znam doskonale), ale nadal jest to cholernie niewdzięczna praca i coraz gorzej postrzegana przez różne środowiska w tym kraju.

Są profity, aczkolwiek moja małżonka 2-3 lata zaciskała zęby i parła do przodu, po pieniądze były brzydko mówiąc gówniane. Był to taki okres, że pracując jako szlifierz metali wyciągałem dwu, czasem trzykrotność jej zarobków. Taka jest to praca, że bierzesz ją z całym dobrodziejstwem inwentarza. Kto jest wytrwały i zależy mu na pracy zostaje, ci co nie wytrzymują/nie chcą pogodzić się ze specyfiką pracy w szkole - odchodzą.

Najprościej jest rzucić hasłem o zmianie pracy, ale kiedy zabraknie nie tylko nauczycieli, ale pielęgniarek i lekarzy (również straszne hejtowani) to co wtedy?

3

@sidzej Roszczeniowe i bezczelne dzieci były już 10 lat temu, więc nie jest to skutek 500+.

1

@kerouac ilość kalendarzowych dni wolnych nie jest równa z rzeczywistym "dniem wolnym". Osobiście, jako nauczyciel prawdopodobnie mnóstwo czasu spędzałbym na własnej nauce i przygotowaniu zajęć. Oczywiście nie mówię, że robią to wszyscy, ale jeżeli ktoś rzetelnie i dobrze chce przygotować swoją pracę to czas wolny poświęca na przygotowanie materiału w jak najbardziej "przyswajalny" i efektywny w kształceniu. Osobiście prowadzę "szkolenia" zawodowe i na przygotowanie 15 minutowego materiału poświęcam praktycznie cały dzień.
Zatem - jeżeli pytasz o obecnych nauczycieli - prawdopodobnie podchodzą do tematu "jaka płaca taka praca". Moje wypowiedzi odnoszą się do tego, jak powinien wyglądać zawód (i również wykonywanie pracy przez nauczycieli) - nie, jak wygląda. :)

1

@fcbarcafan19 Ja chyba bardzo dokładnie napisałam to co chciałam przekazać, czytaj aż zrozumiesz. Zwróć uwagę na tę kartę przetargową.

konto usunięte

2

@Mazi Zdaję sobie z tego sprawę, to mniej więcej jak z byciem managerem. Co z tego, że wstajesz o której chcesz, jak pracujesz + - 12h dziennie. Problem z edukacją występował zawsze i zawsze różnił społeczeństwo. Być może kiedyś znajdzie się konsensus w tej materii. Muszę przyznać, że większość nauczycieli mimo "jaka płaca, taka praca" jest bardzo zaangażowana i przykłada się do obowiązków. Obciążenie psychiczne i wypalenie zawodowe jest druzgocące i właśnie przez wspomniane obciążenia płace winny być wyższe. Jestem ciekaw jak to będzie za 200 lat - pełna prywatyzacja sektora i jedynie nadzór końcowy państwa, czy status quo.

0

@Mazi Jestem pracownikiem jednego z MOPSÓW, nie mam aż tak radykalnego zdania na temat tego świadczenia, ponieważ dla wielu rodzin jest to duża pomoc. Problemem jest jednak brak sita weryfikacji, według mnie taką pomoc powinny otrzymać osoby legalnie pracujące odprowadzające podatki na rzecz państwa(tak wiem mam wypłatę z pieniędzy podatników, ale sam też je odprowadzam) Bo faktycznie, z czasem pojawia się coraz więcej rodzin patologicznych z dziećmi, gdzie facet mówi że on narzędzie swojej pracy nosi w rozporku. Więc według mnie problemem nie jest samo świadczenie, które na prawdę się przydaje, ale sposób jego przyznawania. Pozdrawiam, a co do zarobków to jako pracownik MOPS nie mam nawet 2 tyś na rękę, więcej dostają niektóre rodziny z świadczenia 500 + .

2

@Mazi Program zakładał że urodzeń będzie więcej tymczasem współczynnik spada.
Żeby dać 500 potrzeba 700.
Społeczeństwo ubożeje i staje się patologiczne- mniej ludzi pracuje a ceny podstawowych towarów i żywności rosną.
Bardziej opłaca się hodować dzieci niż świnie.

Proponuję poczytać posty Korwina na fb odnośnie 500+. Wątpię że ludzie się opamiętają jak PIS wygra wybory ceny produktów pójdą w górę o 30 % Ciemnogród daje się przekupić swoimi własnymi pieniędzmi bo ,,państwo,, nie ma własnego budżetu wszystko idzie z naszych podatków nie wiem dlaczego tak ciężko jest to zrozumieć.

1

@kerouac biorąc pod uwagę, że dawno nie miałem styczności z kadrą nauczycielską - prawdopodobnie tak jest.
"Jaka płaca, taka praca" dotyczy bardziej dawania z siebie dodatkowych %, chęci wzbogacania efektywności lekcji i tym samym doskonalenia siebie.
Do nauczycieli mam wielki szacunek - m.in. z uwagi na to, że ich wynagrodzenie nie jest adekwatne do obowiązków (wpływu na życie społeczeństwa), a mimo to nie spotyka się ludzi, którzy wykonują ten zawód "na odp...".
Nie mam pewności czy nadzór końcowy państwa byłby odpowiedni. Być może w zakresie weryfikacji "niezbędnego minimum" - tak.

konto usunięte

1

@Mazi Właśnie o to minimum mi chodzi :)

konto usunięte

1

@Odesseiron Gratuluję Synka. Jeśli whisky to OK ;)>

konto usunięte

2

@Pappy Dzięki

Tylko i wyłącznie whisky. A dla żonki wino czerwone ;)

0

@kerouac chyba ,ze Ci co chca to osiagnac mysla dlugofalowo majac jasno nakreslona misje.

konto usunięte

1

@Odesseiron A propos tych zdjęć sklepu w Wenezueli.
Jest taka mała grecka wyspa - Kalymnos. Europejska Mekka wspinaczy. Przed kryzysem liczyła 12 tysięcy mieszkańców, gdy bawiłem tam ostatnio było ich o połowę mniej. Reszta wyemigrowała za chlebem. Narracja oczywista: UE doprowadziła ich do krachu. Tylko, że sami przestają w to wierzyć.
Ja zawdzięczam im jedną niezapomnianą scenę. Wjechałem z Ciemnym na motorach do małej wioski i zobaczyłem coś, co myślałem, że już tylko w westernach zobaczę. Otóż, nie było tam żywego ducha. Domy stały pozamykane. A wiatr przenosił ulicami skłębione fragmenty suchych roślin. Na wzgórzu biały kościół, dzwonnica. I pusto. I cicho. Po zgaszeniu silników pozostało tylko zawodzenie wiatru. Prawdziwe Ghosttown, wymarłe i opuszczone.

konto usunięte

1

@Pappy Grecja jest tu najlepszym przykładem rozdawnictwa.

Fajne to musi być miejsce. I trochę straszne zarazem

0

@Mazi Czy Ty uważasz, że zwiększając wynagrodzenie poprawisz jakość kształcenia? Że dzięki pieniądzom tym nauczycielom, którym się nie chce nagle sie zachce? Podwyżka to motywator na krótką perspektywę czasu.

0

@_marcin_BARCA_ uważam, że ZNACZNE (zawód nauczyciela powinien być jednym z lepiej "opłacalnych" - minimum 2 x średnia krajowa) zwiększenie wynagrodzenia ZNACZNIE poprawi jakość kształcenia. Z kilku powodów, które są tak logiczne, że prawdopodobnie nie ma sensu bym o nich pisał.
Oczywiście reformy wymaga cały system edukacji - ale to długi temat.


https://repozytorium.amu.edu.pl/bitstream/10593/23769/1/SE%2047_2018_Stefan_Kwiatkowski_Inetta_Nowosad.pdf

konto usunięte

0

@Mazi jeżeli dla ciebie 3-4k netto i o tego masa bonusów typu jubilatka co 5 lat za 18h pracy to mało to faktycznie się nie dogadamy.

0

@Avada Kedavra nie mam pojęcia, jak obecnie wygląda praca nauczyciela. Jeżeli rzeczywiście, obecnie zarabiają 3-4 k netto i wymaga to 18h pracy/tyg (4 godziny dziennie) to stawka jest bardziej niż bardzo dobra. Zastanawiam się tylko, skąd w takim razie te wszystkie krzyki i manifestacje. Mówiłeś, że masz w rodzinie nauczycieli - czy wszyscy tak zarabiają? Czy rzeczywiście jest to 18h pracy/tyg? Nie mówię tylko o czasie w szkole, jako budynku, a o rzeczywistym czasie pracy (czyli przygotowanie do zajęć + weryfikacja postępów ucznia, jeżeli ma miejsce itp. itd.).

konto usunięte

1

@Mazi zarobki zalezą głownie od stażu pracy, na start wiadomo ze mają dużo mniej. liczba realnych godzin pracy zależy głownie od przedmiotu jakiego uczą,nauczyciel wfu musi się mniej napracować niż nauczyciel polskiego czy matematyki to jasne. na początku swojej kariery nauczyciele sporo roboty biorą do domu, bo się nie wyrabiają i muszą się dużo przygotować do lekcji ale po kilku latach robią ciągle to samo. skąd krzyki i manifestacje? bo mają piękną narracje, podają do wiadomości publicznej zarobki za 18h pracy z samej podstawy. to jest faktycznie kwota niska ale po wszystkich dodatkach to rośnie niesamowicie. tylko część, zwłaszcza młodych nauczycieli ma problem z tym ze aby w pełni korzystać z wszystkich dodatków muszą się uczyć i rozwijać zawodowo, zaliczać egzaminy i szkolenia... a oni chcieli by dostawać 5k netto za 18h pracy w tygodniu i jeszcze mieć całą masę płatnych wolnych dni.
ciekawostka, mój ojciec w miesiącach maj,czerwiec ma czasami tylko 5-10 godzin w tygodniu bo odpadają klasy maturalne lub praktyki. jego zarobki wtedy spadają bo nie ma godzin ponadwymiarowych więc pensum jest niskie alei tak śmiało za to 2,5k netto dostanie. kolejna paranoja to fakt ze za lipiec dostanie najwyższe wynagrodzenie bo niby podstawa liczona jest mniejsza ale za to mają wysoki dodatek wakacyjny.
kończąc juz tą moją chaotyczną wypowiedz pisaną w pracy między klientami dodam tylko ze we wrześniu i styczniu dostaną podwyżki. mojemu ojcu wyjdzie łącznie 900zł netto. to nie jest mało.

0

@Mazi
Nie można się nie zgodzić z tym, co napisałeś.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: