- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1415 Culés
Gorące dyskusje
Roobo
6
Jest to niebywały skandal , jeśli to prawda.SAFE miało być projektem który pozwoli nam się... » Czytaj dalej
48 odpowiedzi
pt9
7
Dlaczego ludzie sami sobie to robią i stawiają taką betonozę jednocześnie zakrywając sobie... » Czytaj dalej
31 odpowiedzi
kocuur
10
Zazdroszczę emerytom i rencistom przez najbliższy czas. Oni mogą obejrzeć wszystkie mecze na... » Czytaj dalej
26 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1415 Culés
1
Na dwudziestu holenderskich zawodników, którzy grali w Barcelonie, tylko dwóch było totalnym niewypałem.
Ruud Hesp i Winston Bogarde...ale to były placki :P
1
@norbi77 a Afellay? :)
1
@bolo93 Ten chociaż zaliczył ważną asystę na Bernabeu w półfinale LM z Realem. Nie byłem jego zwolennikiem, ale coś tam grał przed transferem do Barcy...bo Bogarde i Hesp to od zawsze kopali się po czole :)
1
@bolo93 i Afellay był za paczkę gruszek.
0
@skorupa1117 Racja, chociaż nigdy nie rozumiałem tego transferu. Taki minimalnie lepszy Tello, tylko że kilkuletnią obecność Hiszpana w naszym składzie można było tłumaczyć faktem, że był wychowankiem. A Afellay przychodził w zasadzie jeden do jednego za Henrego, co nawet śmiesznie brzmi.
0
@skorupa1117 ale tu nie chodzi za ile... tylko zwyczajnie niewypały holenderskie :P
0
@norbi77 pamiętam i Hespa i Bogarde. Plackami na pewno nie byli. Podobnie jak totalnymi niewypałami. Ot solidni przeciętniacy. Nie rozumiem skąd taka opinia o nich.
0
@ściah Nie byli słabi?
Od Bogarde to był tylko gorszy Christanval i robili z nim co chcieli. Kupiony tylko dlatego, że van Gaal chciał mieć Ajax w Barcelonie. Hesp? Przecież on dał nam tyle co ręcznik. Nawet nigdy nie został powołany do kadry mimo gry w FCB. Nawet jako 3 czy 4 bramkarz. Dlaczego? Bo był słaby. Kibicuję Holandii od zawsze i od razu uważałem te transfery za pomyłkę (tak samo jak R.de Boer, ale ten akurat coś poza Barcą pokazał). Więc nie pisz, że byli przeciętni, bo do tego to im sporo brakowało.
Bogarde na 3-4 lata w Barcelonie zagrał góra 40 spotkań i w większości jako zmiennik. Potem w Milanie czy Chelsea to już w ogóle nie zaistniał. W kadrze na 5 lat, max 20 występów...przeciętny? To za duże słowo jak na niego.
0
@norbi77 Twoja odpowiedź wiele wyjaśnia - nie bardzo masz pojęcie o czym piszesz, choć to dziwne, bo pewnie 77 to Twój rocznik i musisz pamiętać dobrze lata 90. Z Hespem w składzie Barcelona zdobyła ligę dwukrotnie, do tego Puchar Króla w 98', kiedy to Ruud wybronił decydującego karnego w serii jedenastek z Mallorcą. Superpuchar Europy też na jego konto, w którym zachował czyste konto i wybronił świetnie kilka strzałów rywali, choćby Rickena na poprzeczkę. Zresztą Bogarde jechał na tym samym wózku. Był znośnym elementem zespołu i występował w pierwszym składzie - ot taki typ Mathieu. Sukcesy te same co Hesp, bo razem na nie zapracowali. Solidni przeciętniacy, którzy zapukali do bram najlepszych klubów na świecie (Barcelona, Milan do tego niezła Chelsea), ale brakowało im talentu i umiejętności na podbicie boisk Europy.
Pisanie o nich niewypały to w moim odczuciu skandal i dlatego postanowiłem odpowiedzieć, żeby młodzi nie czytali mocno subiektywnych opinii nie podpartych faktami.
@bolo93 @skorupa1117 @kylo12
0
@ściah Ty pamiętasz dobre interwencje Hespa, a ja jego babole. Np ten z Chelsea w 1/4 LM i sporo w lidze. To, że coś tam wybronił to nawet o Bonano można tak napisać. Pamiętam ich z gry i nie przekonasz mnie, że nie byli słabi. Dla mnie "przeciętni" to w ich przypadku za dużo. Na bramkarzy jestem bardziej wyczulony, bo sam nim byłem i Hesp dla mnie był w Barcelonie po prostu słaby. Tak jak to potem "udowodnił" w Fortunie Sittard (o ile dobrze pamiętam)