La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1471 Culés

konto usunięte

13

Moja najlepsza jedenastka piłkarzy z którymi grałem w jednym zespole. Mam już wybrany cały blok obronny w składzie Butt, Fokin, Zieliński, Ratajczyk. Dzisiaj wybiorę zawodnika na Moją pozycję czyli na prawe wahadło. Bardzo ciekawa trójka zawodników Tomasz Iwan, Bartosz Karwan i Frank Ordenewitz. Kto zajmie miejsce na prawej pomocy dowiecie się za chwilę. Zapraszam do czytania i oczywiście całość w odpowiedziach.
Tomasz Iwan (Ajwen) Warta Poznań, Roda Kerkrade, Feyenoord, PSV, Austria Wiedeń, 43 mecze w reprezentacji Polski. Jeden z liderów kadry Engela w eliminacjach. Za czasów Nawałki dyrektor reprezentacji Polski.
Z Tomkiem przez kilka miesięcy występowaliśmy wspólnie w Warcie Poznań natomiast nasza znajomość trwa do dzisiejszego dnia. Na pewno pod względem charakteru do gry w piłkę i ogólnie do sportu to ze wszystkich spotkanych mi zawodników Ajwen miał go najwięcej. Niesamowicie zawzięty chłopak, chętny do pracy i do tego kawał zawodnika. Kiedy z moją ukochaną, biedną jak mysz kościelna Wartą Poznań awansowaliśmy do ekstraklasy po 40 latach nagle zespół praktycznie przestał istnieć. Wszyscy starsi piłkarze ale i najlepsi z tych młodszych odeszli do rodzących się potęg wielkopolskiej piłki Amici Wronki, Groclinu oraz do również beniaminka ekstraklasy Miliardera Pniewy. W moim przypadku nastąpiło to pół roku wcześniej ale na jesień zostałem jeszcze w Warcie. Z racji problemów kadrowych klub na gwałt potrzebował nowych piłkarzy. Mirek Iwan starszy brat Tomka zapytał się trenera czy Tomek mógłby przyjść na trening by się pokazać. Młody Ajwen był całkowicie zrezygnowany, ponieważ grał tylko w rezerwach ŁKS i planował zakończyć grę w piłkę. Rodzice Ajwenów mieli wtedy ośrodek wypoczynkowy w Ustce i tam zamierzał pracować Tomek. Oczywiście była zgoda trenera i tak o to Tomasz Iwan rozpoczął wielką karierę piłkarską. Od pierwszego treningu byłem w szoku patrząc jaki ma talent ten zawodnik. Bardzo dobry technicznie a do tego szybki i wytrzymały a także silny na nogach. Brał piłkę i jechał po skrzydle do końcowej linii i albo dośrodkowywał albo nawijał gościa do środka. Nie do wiary że nie przebił się ani w Olimpii ani w ŁKS. W Warcie od pierwszej kolejki ligowej błyszczał a kiedy Warta zimą pojechała na obóz do Holandii to po sparingu z Rodą Holendrzy byli tak zachwyceni Iwanem że od razu sfinalizowali transfer. Później to poszło z górki jedenastka sezonu ligi holenderskiej transfery do Feyenoordu i PSV oraz gra w reprezentacji. Po za boiskiem też super chłopak i kolega. Zawsze pomocny i uczynny, no i wtedy bardzo profesjonalny zawodnik. Zero alkoholu zero papierosów i tylko rodzina się liczyła. Później już to się zmieniło diametralnie no ale każdy ma swoje życie i może robić co z nim chce. Jedną historię opiszę która wspólnie nam się wydarzyła i oby była przestrogą dla innych. Bardzo często wieczorami w Poznaniu chodziliśmy sobie do kasyna. Dwa Iwany, Ja i jeszcze jeden piłkarz. To nie był wielki hazard, po prostu spędzaliśmy tak sobie wieczór maks do 22 godziny troszkę bawiąc się na ruletce ale naprawdę na małe pieniądze. Bardziej nam podobał się klimat kasyna i osób tam przebywających a także kelnerek które doskonale znaliśmy niż sama możliwość gry. Mieliśmy taką metodę że obserwowaliśmy stoły do ruletki a były takie trzy i patrzyliśmy na ekran czy idzie seria danego koloru. Jak na przykład wylosowano 5 razy z rzędu numer na kolorze czerwonym to my obstawialiśmy kolor czarny. Powiedzmy że postawiamy 5 zł i jeżeli wpadnie czarny jesteśmy wygrani 2 do 1 a jeżeli znowu czerwony to ponownie obstawiamy czarny ale podwajając stawkę. Czyli 10, 20 potem 40, 80 itd a maksymalnie na kolor można było 500 zł. Jeżeli wygramy a w końcu musi wpaść czarne to zawsze mamy 5 zł. Można powiedzieć że czysty interes bo nie ma możliwości by 15 razy z rzędu szedł jeden kolor. No właśnie jest kur.. taka możliwość i my w to sprawdziliśmy. Skurw...yny wiedząc jak my gramy w pewnym momencie gdy wpadł kolor czarny nie zaznaczyli go na ekranie a my nie kontrolowaliśmy stołu tylko tablicę. Ja odpadłem na 200 zł już 400 nie postawiłem ale suma sumarum przegrałem około 390 zł. Natomiast Tomek Iwan grał na maksa i postawił w koncu 500 zł czyli w sumie około 990 zł i też przegrał. Może te kwoty teraz nie robią wrażenia ale pamiętajmy że to był 1993 r. W ten sposób zostaliśmy wyleczeni z kasyna a Iwan przez tydzień do nikogo się nie odzywał. Ogólnie bardzo miło wspominam Tomka i jestem naprawdę dumny z tego jaką karierę zrobił bo na wszystko sam sobie zapracował.

konto usunięte

2

@Janiama Bartosz Karwan Legia Warszawa, Hertha Berlin, 22 mecze w reprezentacji Polski kolejny ważny piłkarz kadry Engela niestety kontuzja wyeliminowała go z mundialu.
Przychodziłem do Legii Warszawa by zwiększyć Bartkowi rywalizacje na prawej pomocy. Karwan był wielkim talentem, w wieku 16 lat przebywał w szkółce Anderlechtu a to w latach 90 nie zdarzało się często. Miał troszkę za łatwo w Legii i klub chciał kogoś kto będzie na niego naciskał. Padło na moją osobę i muszę przyznać że całkiem fajnie na jesień 1998 r to wyglądało. Ze względu na to że wyleciał ze składu kontuzjowany Czarek Kucharski a Piotrek Włodarczyk był jeszcze za słaby by grac w pierwszej 11 to do Marcina Mięciela trener Kopa przesunął Bartka a ja miałem miejsce w składzie na prawej pomocy. Na pewno ta runda to była jedna z najlepszych w karierze Karwana. Strzelił na jesień 8 bramek a w sumie w całym sezonie 12. Naprawdę wyglądał w ataku znakomicie, doskonale grał głową pomimo dość niskiego wzrostu, miał dobrą technikę użytkową był szybkim i bardzo silnym zawodnikiem. Niestety jego kariera nie potoczyła się tak jak sam o tym marzył. Bardzo był podatny na kontuzje ale moim zdaniem popełnił jeden błąd który mocno zahamował karierą. Bartek uwielbiał korzystać z siłowni i każdy wolną chwilę spędzał w niej i dźwigał duże kilogramy. Praktycznie z dnia na dzień zmieniał się i rozrastał co raz bardziej. Nikt go wtedy nie kontrolował a i on sam nie spodziewał się że będzie aż tak przypakowany. Myślę że przez to stracił swoją dynamikę i stał się zawodnikiem łatwiejszym do upilnowania dla obrońców. Bartek Karwan bardzo dbał o swoją urodę i ta siłownia też była pokłosiem tego. Ja nie miałem dobrych relacji z Karwanem ale też nie mialem złych. Byliśmy dla siebie absolutnie obojętni. Nie rozmawialiśmy ze sobą praktycznie nigdy, po prostu nie bylem w guście Bartosza i piszę to absolutnie szczerze. Więcej nie mogę do tego dodać... Bartek pochodzi z bardzo bogatej rodziny i troszkę grał takiego szefa a teraz czytam że został bankrutem i komornik zajął jego apartament. No cóż łatwo można upaść nisko ale to akurat nie jest śmieszne i na pewno żal człowieka.
Historia z Bartkiem którą doskonale pamiętam wydarzyła się między jednym a drugim treningiem. Jedliśmy posiłki na Torwarze i idąc do klubu zauważyliśmy jak na parking podjeżdża Karwan swoim nowym samochodem. Grand Cherooke w złotym kolorze naprawdę wyglądał cudownie i Bartek był dumny z tego auta. No więc wjeżdża na parking Legii a tuż za nim jedzie mały samochód i parkuje tuż obok fury Karwana. Błyskawiczna akcja i refleks Karwana spowodował że nie stracił tego auta. Z małego samochodu wysiadło dwóch mięśniaków i szybko podbiegło do Jeepa, lecz Bartek zdążył się od środka zaryglować i panowie wrócili do samochodu i szybko odjechali spod Legii. Szok, biały dzień parking klubowy a tu taka sytuacja. Bartosz był autentycznie wystraszony, od razu poszły telefony do Masy i chłopaków z Pruszkowa spytaniem co tu się odpierd..? Okazało się że to Ruski mieli zlecenie na ten samochód i nie wiele brakowało a mogło dojść do tragedii na parkingu Legii.
Reasumując, piłkarz o wielkim ale nie do końca spełnionym talencie. Na pewno profesjonalnie podchodził do zawodu, chociaż został w Niemczech nie do końca by się ze mną zgodzili bo do dzisiaj w Hercie pamiętają jak Karwan miał wejść z ławki na boisko tylko... że zapomniał koszulki z szatni.

konto usunięte

3

Frank Ordenewitz (Otze) VFB Oldenburg, Werder Brema, FC Koln, HSV, Ischikara United (Japonia) 2 występy w reprezentacji Niemiec. Blisko 300 występów w Bundeslidze i do tego król strzelców ligi japońskiej.
Miałem możliwość pod koniec kariery Otze rozegrać z nim jeden sezon. Przykład jak można być utytułowanym zawodnikiem, bogatym w karierę piłkarską ale też bogatym dzięki zarobionym na piłce pieniądzom a przy tym być mega skromnym i fajnym facetem. Ja będąc zawsze wielkim kibicem piłki nożnej doskonale wiedziałem i znałem nazwisko Ordenewitza i naprawdę z radością przyjąłem informacje że będzie z nami grał w Oldenburgu. Po za boiskiem jak napisałem wzór człowiek. Natomiast na boisku kapitalny gość do tego pracuś jakich mało. Nie stękał, nie narzekał tylko zapier...ł aż miło było patrzeć. Po prostu przykład do naśladowania dla młodych zawodników. To właśnie z Frankiem dyskutowałem dość długo czy mam iść do Legii czy też nie. Powiedział mi że jeżeli jest taka możliwość to mam z niej skorzystać by później tego nie żałować. Powiedział mi również że jest spokojny o moje umiejętności piłkarskie i o to jak podchodzę do zawodu. Gdy już byłem w Legii często rozmawialiśmy przez telefon, dodawał mi otuchy i naprawdę przejmował się moimi niepowodzeniami. Fajnie spotkać na swojej drodze takiego człowieka. Dobrego człowieka

Dzisiaj do mojego składu wybieram Tomasza Iwana.

Atualnie wygląda to następująco
Butt
Fokin Zieliński Ratajczyk
Iwan

0

@Janiama wtf

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: