- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1437 Culés
Gorące dyskusje
Arkon
8
Kogo typujecie do ostatecznego zwycięstwa?Mistrz Świata?Czarny Koń? Największe rozczarowanie?... » Czytaj dalej
60 odpowiedzi
Pawlak1992
0
Ktoś tu wcześniej pisał o komentarzach sprzed 6 lat. Ja pójdę dalej.Mój pierwszy komentarz na... » Czytaj dalej
16 odpowiedzi
Zbyszard
0
Mam bardzo ładną Panią dentystkę. Jak ją poderwać?
27 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1437 Culés
0
Zamykasz oczy i nic nie ma, żadne uczucie ci nie towarzyszy, żadne poczucie zmarnowanego czasu, niespelnionych marzeń, okazji. Kilka sekund temu byłeś, teraz cię nie ma. Wyobrażenie takiej miary wykracza dalece poza zdolności naszej percepcji. Wierzycie w takie zakończenie, czy inne?
*pytanie kieruje raczej do osób niewierzących z wiadomych przyczyn.
1
@kerouac Ja po części wierzę że na koniec właśnie urwie się film. Natomiast biorę też pod uwagę powrót w jakiejś innej postaci. Mimo to chyba raczej ta pierwsza opcja jest bardziej prawdopodobna.
0
@kerouac dowiemy się kiedyś.
1
@kerouac Mam cichą nadzieje, że tak właśnie będzie, już nie moge się doczekać xD
6
@kerouac Zdarzyło Ci się kiedyś zemdleć? budzisz się i nie wiesz co się stało, nawet nie wiesz, że zemdlałeś, myślę, że będzie to samo z tym, że już się nie budzisz. Jakbyś wyłączył prąd z gniazdka.
0
@kerouac Ponury Zniwiarz chyba jest innego zdania... (cale 7 minut) i nie lubi glupich Amerykanow.
5
@Szreko pytanie czy w innej postaci będziemy mieli świadomość drugiego wcielenia. Bo jeśli nie to nigdy nikt nie będzie tego wiedział. Myślę, że po prostu urywa się film i siemanko. A bajki o niebie i jakimś sądzie ostatecznym dla mnie zbyt nierealne i nielogiczne
0
@Katalończyk 99 Ciężko powiedzieć jak może to wyglądać. Przekonamy się choć tak jak mówię raczej będzie koniec tak jakby odciąć prąd. Niebo piekło to też nie moja bajka.
1
@kerouac Jako osoba niewierząca nie wierzę w żadne konkretne życie po śmierci, oczywiście wszystkie naturalne konsekwencje śmierci w stosunku do ciała wystąpią i pociąga to za sobą pewne ograniczenia, religie jednak generalnie mówią o czymś innym i w ten inny element nie wierzę - co nie znaczy że idę w drugą stronę i przyjmuje całkowicie materialne spojrzenie (jakkolwiek kuszące i naukowo prawdopodobne), raczej jestem otwarty na propozycję, trochę mi to w sumie wszystko jedno.
1
@kerouac z racji niedawnej śmierci bliskiej mi osoby temat ostatnio często przeze mnie rozważany. Wiadomo, takie wydarzenia skłaniają do refleksji. Najpierw dominowało u mnie przekonanie, że świadomość, czymkolwiek by nie była, trafia do alternatywnej rzeczywistości, która daje największe szczęście. Potem dotarlo do mnie, że w coś takiego najłatwiej jest wierzyć. I to bardziej jest marzenie niż wiara. Chciałabym, żeby tak było.
Potem przeszłam przez etap, że właśnie po śmierci nie ma nic. Zamykasz oczy ten ostatni raz i koniec, znikasz. Z jednej strony przerażające, a z drugiej przecież nicość (chyba) nie boli? I brak świadomości nieistnienia raczej też? W porównaniu do ostatniej opcji, jaka przeszła mi przez myśl, to było całkiem przyjemne.
Bo potem przyszło mi do głowy, że jednak może istnieje bóg, który jest okrutny. Który po śmierci zapewni nam cierpienie. Tak po prostu, bo jest okrutnym bogiem. Przecież taka hipoteza bylaby równie prawdopodobna co wszystkie inne.
Obecnie, udaje mi się wierzyć w pierwszą opcję i mam nadzieję kontynuować tę wiarę aż do śmierci. Odejście z tego świata nie będzie wtedy może takie trudne.
0
@Ermitano Wlasnie chyba odejscie z tego swiata jest najtrudniejsze dla bliskich, jesli sie takich ma.
Podobno umiera sie dwa razy. Raz, gdy fizycznie odejdziesz z tego swiata, a dwa, gdy ostatnia osoba, ktora cie znalal lub o tobie slyszala wypowie twoje imie.
0
@kerouac obejrzales?
0
@Colon zdecydowanie tak. Osoba zmarła fizycznie znika stąd całkowicie, a uczucia pozostają żywe. I co teraz z nimi zrobić, gdzie je podziać, w co zamienić?
0
@Ermitano Czasem jest tak, ze nie wszytko co nowe jest lepsze, nie wszytko co stare jest gorsze. Dzis mozna placic za psychologa, a kiedys noszona zalobe i przezywano pierszy rok bez tej osoby, wlasnie dlatego by sie uporac ze strata.
Dla wielu zaloba brzmi jak zabobon, czy cos zasciankowego, ale tak samo jak rozaniec jest niczym inny jak medytacja, tak samo zaloba moze miec zbawienne dzialanie.
0
@Colon zgadzam się po raz kolejny. Mnie żałoba pomogła - zarówno pozwolenie sobie na smutek i łzy jak i czas na intensywne wspomnienia. Do tego noszenie czerni jakoś tak izoluje od codziennego świata, dając w pewien sposób ulgę i jakąś świadomość, że na razie nie musisz się tym światem przejmować i możesz skupić na własnych uczuciach.