La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 494 Culés

konto usunięte

3

Pokaz oglądany przez Andrzeja Dudę na trawniku przed Białym Domem robił wrażenie. Huk odrzutowych silników zawsze jest efektowny, a jeżeli maszyna niemal zawiśnie w powietrzu, to efekt jest jeszcze większy. Kłopot w tym, że to nie takie samoloty Polska zamierza kupić.
Taką sztuczkę wykonywać może maszyna w wariancie B przeznaczonym do pionowego startu i lądowania, natomiast Polska zainteresowana jest standardową wersją A. O maszynach oznaczonych literą C nie ma nawet co mówić, bo są przeznaczone dla lotniskowców, a wersja D, zmodernizowana A, wejdzie do służby dopiero w 2035r.
Andrzej Duda podziwiał samolot, który w przyszłości ma dominować nad polami bitew. Dla Polski zakup jest niewątpliwą szansą, lecz trzeba pamiętać o solidnej łyżce dziegciu w tej beczce miodu, a "cudowne dziecko" koncernu Lockheed Martin ma duże problemy. Istnieją też poważne wątpliwości, czy polska armia jest przygotowana do wykorzystania tak zaawansowanych technologii.
- Jako pilot i dowódca chętnie widziałbym u nas te samoloty, ale nie w obecnych warunkach - mów gen. Jan Rajchel, były komendant tzw. Szkoły Orląt w Dęblinie i ekspert fundacji "Stratpoints". - Gdybyśmy mieli 200 innych, nowoczesnych maszyn, to moglibyśmy dołożyć sobie te F-35. Uważam, że za tę cenę lepiej byłoby kupić kilkadziesiąt dodatkowych F-16.
Rajchel podkreśla, że z przyczyn czysto eksploatacyjnych liczba 48 maszyn F-16 powiększona o 32 samoloty F-35 oznacza, że długich granic lądowych i morskich równocześnie bronić będzie mogło ok. 20 maszyn, a to zdecydowanie za mało. Ponadto głównym zadaniem F-35 jest przełamywanie obrony powietrznej wroga, a Polska nie planuje przecież ataku na Rosję.
Moim zdaniem decyzje o zakupach samolotów, śmigłowców czy innych systemów powinni decydować wojskowi - mówi Rajchel. - Zadaniem polityków jest następnie zrealizowanie tych potrzeb. Obawiam się, że w tym wypadku jest odwrotnie, a więc to politycy decydują, a generałowie później dorabiają teorię - tak jak przy zakupie Patriotów.

konto usunięte

0

@Janiama Argument z Polakami niepotrafiącymi wykorzystać tej technologii jest trochę nielogiczny. Przy zakupie broni zawsze jest tak, że wraz z dostawą do kraju kupującego przybywają instruktorzy, serwisanci itd.

konto usunięte

1

@Kajtek77 Pytanie tylko czy osoby które mają byc szkolone są na takim poziomie by dało to się zrobić.

konto usunięte

0

@Janiama Myślę, że z tym nie ma najmniejszych problemów. Nasi piloci są w europejskiej czołówce jeśli chodzi o lotnictwo wojskowe. Mnie bardziej interesuje, czy decyzja o tak dużym zakupie była uzgodniona ze sztabem generalnym i sztabem wojsk powietrznych. Zakup może i dobry a nawet potrzebny, ale czy aż w takiej ilości? Myślałem raczej o wprowadzeniu ich w ramach jednej jednostki,skrzydła czy eskadry i ewentualnie rozbudowa jednostek tego typu.

0

@Kajtek77 Zapali się kontrolka i 'halo, serwis?'. Gdzie? Oczywiście do USA. Tyle co możesz przy tym zrobić to "napompować kola", niestety. Amerykanie nie pozwolą na więcej.

konto usunięte

0

@wpwelement Kiedy kupujesz broń, nawet głupi karabin, to dostawca musi przeszkolić cię w zakresie jego obsługi, konserwacji czy napraw. O częściach zapasowych nie wspominam bo jest to w "pakiecie".

0

@Kajtek77 To sa siliniki modułowe. Wyciągasz, wsadzasz nowe. Tylko na nowe sie czeka i płaci. Nie chodzi o wyszkolenie. To by było akurat w "pakiecie".

konto usunięte

0

@wpwelement A myślisz że wraz z samolotami nie przybędzie też pewna ilość zapasowych części (w tym silników)? Wracając do meritum, uważam że zakup kilku sztuk tych samolotów byłby dobrym posunięciem. Zakup 32, raczej ruchem propagandowym i miłym "gestem" w stronę wuja Sama.

konto usunięte

0

@Janiama ja spotkałem się ze stwierdzeniem że F-35 to nie jest samolot do walki 1v1. Ten samolot ponoć ma wykrywać inne samoloty dużo wcześniej i go zestrzelić a samolot przeciwnika nie będzie wiedział skąd jak gdzie i kiedy. Polska ma 48 samolotów F-16 z czego 12 to chyba szkoleniowe. Gdzieś czytałem że gotowych do lotu jest 16. Skoro nie mamy kasy na utrzymanie 48 maszyn w gotowości to nie wiem jaki sens jest kupować dużo droższe F-35 czyli maszyn nieporównywalnie droższych w utrzymaniu od F 16. Taki samolot powinien mieć obronę tarczy antyrakietowej której w Polsce nie ma. W teorii ten samolot ma zostać niewykryty jednak gdy wejdziemy w posiadanie tych oto samolotów Rosja może usilnie próbować je wykryć systemami z Obozu Kalingradzkiego co Amerykanom nie będzie na ręke wystarczy wspomnieć o tym jak Japończykom utonął F-35 jak Amerykanie ruszyli na poszukiwania tego samolotu :) Na koniec chciałbym dodać że F 35 to nie jest najlepszy samolot Sił Powietrznych USA. Ich najlepszym samolotem jest F 22 którego nikomu nie sprzedali.

0

@Kajtek77 Niestety to nie takie proste. To nie Mitasubiszi, ze wyklepiesz za rogiem. Trzeba będzie wysyłać na remont, a u nas tylko możliwa wymiana, czyli wyszkola do obsługi ... $.... Myślę, ze sie skończy na kilku szt. max, oby.

konto usunięte

0

@wpwelement A tego nie neguję. Drobne naprawy są w naszym kraju do zrobienia od ręki. Większe remonty to koszt transportu do USA+oczywiście serwis. To jest temat rzeka, jutro pokuszę się o dłuższy wpis na ten temat.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: