- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1422 Culés
Gorące dyskusje
Faro
8
W Irlandii zamieszkihttps://x.com/i/status/2064618664423305538
29 odpowiedzi
Luciano99
66
Jeśli grubas jest mądry, to powinien powiedzieć w tym momencie:- Sory Julian, ale nas tu dymać... » Czytaj dalej
27 odpowiedzi
MesQueUnClub_87
29
Dzisiaj wjechał kebab domowy. Mięso mieszane wołowina-kurczak, sos czosnkowy i... » Czytaj dalej
12 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1422 Culés
9
Uważam, że Seb dobrze zrobił. Wyścig wygrywa się na torze a nie przy zielonym stoliku ale niestety są równi i równiejsi a Hamiltonowi nie raz i nie dwa większe błędy uchodziły płazem. Wiadomo GRB
0
@Jordi10 Mógłbyś wytłumaczyć bo nawet nie wiem czego szukać :D
0
@Jordi10 I tak, i nie. Prawda lezy posrodku, po co grzebal sie az do bandy? (:
Po prostu Vettel nie jest jakims wyjatkowo swietnym kierowca, jak jest pod presja to czesto robi jakis cyrk i potem ma pretensje, ze to nie on :P
Ale, ale... ma tez troche racji z tym, ze mial trawe w oponach, wiec manewrowanie bolidem wtedy jest gorsze, wiec Hamilton zasadniczo tez popelnil blad nie zjezdzajac do srodka. Mysle, ze za pewniaka wzial ze Niemiec sie rozkraczy na srodku i tak zostanie XD
Mogli nie dawac kary, obaj tu niejako zawinili, aczkolwiek wiecej jednak Vettel. A co do karnych sekund pamietam, jak w 2008 Hamilton dostal karne za skrocenie przy walce z Icemanem, i tak samo przegral wyscig.
1
@Jordi10 Po pierwsze to powinien jechać jak najbardziej po lewej stronie toru puszczając Hamiltona, Vettel dobrze wiedział, że Hamilton jest za nim i powinien go puścić zgodnie z przepisami panującymi na torze a wjechał mu w linię wyścigową
2
@G9 tylko wowczas wyprzedzil Kimiego po skroceniu drogi a to pewna roznica
1
@Cariones Hamilton w Monako powinien po scieciu szykany jechac potem tak zeby puscic Versappena?Tez mu przeszkodzil po swoim bledzie.
0
@Cariones No właśnie. To Seb był z przodu dlaczego więc powinien robić miejsce LH? Każdy kierowca F1 w takiej sytuacji zrobiłby tak samo. Z resztą Lewis zachował się jak płaczek. Może ktoś powinien mu przypomnieć GP Austrii z przed 3 lat(?) kiedy w analogicznej sytuacji wrócił na tor blokując Rosberga. Wówczas uznano to za incydent wyścigowy. Nie przypominam sobie żeby przepisy od tego czasu uległy zmianie.
0
@Jordi10 No widzisz i każdy pewnie byłby ukarany a ponieważ Seb popełnił błąd i zgodnie z zasadami w jakichkolwiek wyścigach, powinien ''przykleić'' się do lewej strony by bezpiecznie wrócić na tor i nie ważne czy znalazł się tam ze swojej winy czy przed kogoś, ale wiedział, że w tej sytuacji Lewis go wyprzedzi to postanowił z małą prędkością go ''przyblokować'' wyjeżdżając mu przed nos, jak dla mnie kara słuszna
0
@Cariones Proponuję ci obejrzeć Vlog Cezarego Gutowskiego po GP Kanady
0
@Cariones A tu masz komentarz Pana Gutowskiego z Fb:
"Sędziowie uzasadnili karę dla Vettela tym, że szczegółowa analiza nagrań pokładowych wskazuje, że po odzyskaniu kontroli nad bolidem Seb spojrzał w prawo i odbił, aby zablokować Lewisa. OK. Zatem sprawa wyjaśniona. Strasznie podoba mi się jednak wyznanie Lewisa. Sam od początku pisałem, że on na miejscu Vettela zrobiłby to samo...
"Oglądałem powtórki i było bardzo blisko
Mogę powiedzieć, że gdybym prowadził i popełnił błąd, jadąc za szeroko, prawdopodobnie zrobiłbym to samo. Wszystko dzieje się tak szybko, a ty starasz się utrzymać pozycję. Mówiąc, że zrobiłbym to samo, mam namyśli, że także starałbym się go przycisnąć. To ostatecznie się stało."
Brawo Lewis. To szanuję!
A wracając do kary. Nawet, jeśli Seb specjalnie zamknął Lewisa, wciąż uważam, że nie zasłużył na karę. W tym momencie nie był to już niebezpieczny powrót na tor. Kierowca opanował samochód, a potem zablokował rywala, który atakował po zewnętrznej. I miał prawo to zrobić, bo gdy odbijał w stronę Lewisa, ten nie jechał jeszcze obok. To było twarde ściganie, ale ściganie.
Na tej samej zasadzie w 1994 roku Michael Schumacher ścisnął Damona Hilla w Australii, zdobywając mistrzostwo świata, przy czym Damon był jeszcze głębiej w zakręcie i nie miał już gdzie uciec. Z bardziej bieżących wydarzeń - słynna kolizja Nico Rosberga z Lewisem w Barcelonie przebiegała według bardzo podobnego scenariusza. Jadąc o wiele wolniej, Nico przycisnął atakującego Hamiltona do krawędzi, ale gdy odbijał do prawej, Lewisa jeszcze w tym miejscu nie było (tak samo jak teraz w Kanadzie z Vettelem). Kary nie dostał, dlatego dziwi mnie teraz, że tak twardo utrzymuje, że Vettelowi ta kara się należała.
Zapomniał wół, jak cielęciem był ;)
Tak czy inaczej, to tzw. "sytuacja sporna", co oznacza różnicę opinii i spory. Moim zdaniem ta sytuacja definiuje zasady ścigania i o to pretensję mają kierowcy z dawnych lat. Ich zdaniem (w absolutnej większości) Seb nie zasłużył na karę, a ja trzymam ich stronę. Tak powinno wyglądać ściganie, a sędziowie poczynili kolejny krok w stronę kastracji współczesnych kierowców. Jakby to młode pokolenie już teraz cierpiało na nadmiar testosteronu :D
To jest słabe.
PS
Oczywiście ustalenia sędziów czynią z Seba trochę kłamczuszka, ale moi mili - w ogniu walki, na szczycie sportów motorowych, przy takiej stawce, nie dziwcie się, że zawodnik patrzy na sprawy po swojemu. Ma do tego pełne prawo. Tylko on wie, ile kosztowało go dojście do miejsca, w którym jest.
0
@Cariones A tu masz GPMonaco 2016 Hamilton tnie szykanę i blokuje Maxa. Zgadnij jak zareagowali sędziowie?
Błąd jest błędem ale nie można zabijać w ten sposób rywalizacji sportowej zwłaszcza w takiej dyscyplinie jak wyścigi samochodowe. Wybór jest prosty albo oglądamy męską rywalizację w F1 albo wyścigi eunuchów