La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1400 Culés

53

Mam wrażenie, że Real zepsuł LM wielu kibicom Barcy. Przez te trzy zwycięstwa teraz jest takie parcie na ten puchar, że przesłania wszystko inne. Wiadomo, to ważne rozgrywki, dla wielu najważniejsze jeśli chodzi o piłkę nożną, ale stworzył się wokół nich strasznie toksyczny kult. Liga Mistrzów albo nic. Liga krajowa? No spoko. Puchar krajowy? Niech przegrają, może dojdzie do rewolucji i wtedy wygramy prawdziwie ważny puchar.
Stawiając Ligę Mistrzów ponad wszystko inne, kibice sami robią sobie krzywdę, bo co roku nastawiają się na wielki sukces, a gdy nic z tego nie wychodzi, wzbiera w nich złość, ludzie skaczą sobie nawzajem do gardeł i chełpią się porażkami drużyny, bo chociaż zespół przegrał, to przynajmniej oni mieli rację co do złego jej działania.
Barcelonie na pewno nie pomaga w tej sytuacji to, że już dwukrotnie odpadli w taki a nie inny sposób i kibice martwią się tym, że staliśmy się pośmiewiskiem. Radzę nie przejmować się tym, co myślą inni, naprawdę pomaga nawet na takie porażki.
Nie wygraliśmy LM już od kilku lat, być może jeszcze długo nie wygramy. I to jest okej. Wiele drużyn nigdy jej nie wygra albo tylko otrze się o zwycięstwo. Inne też od lat czekają na powtórny triumf. Ktoś powie, że to Barcelona, my zawsze walczymy o wszystko. Owszem, walczymy. I możemy też przegrać, bo w tym zespole nie grają roboty tylko ludzie.
Ostatnia porażka w LM, jaka mnie naprawdę przybiła, to był dwumecz z Bayernem. Wtedy powiedziałam sobie, że nie będę już więcej się tym tak przejmować jak wtedy. Szkoda mojego zdrowia psychicznego.
I może to nie jest zachowanie godne kibica, nie przejmować się przesadnie, ale dzięki temu nadal doceniam inne puchary, a nie podchodzę do nich jak do nagród pocieszenia czy okazji, by wywalić trenera. Bo przegranie w finale na pewno tak bardzo poprawi psychikę już i tak zdołowanym piłkarzom, i zmotywuje do zdobywania czegokolwiek.
Chcę wygranej LM jak każdy, smutno mi było po odpadnięciu z Liverpoolem, ale już następnego dnia żyłam bez bagażu tej porażki na moich barkach. Przegraliśmy wysoko, trudno, stało się, może za rok, albo za dwa, może dopiero za dziesięć. Może już nigdy. Za każdym razem będę tak samo smutna po przegranej, ale już nigdy nie pozwolę, by przeszkodziło mi to w cieszeniu się z innych sukcesów. Nie pozwolę, by sukcesy innych sprawiły, że będę mniej dumna z mojej ukochanej drużyny. Barcelona istniała przed zdobyciem swojej pierwszej Ligi Mistrzów i będzie istnieć nawet jeśli nigdy jej już nie zdobędzie. I niezależnie od tego będę trzymać za nią kciuki w każdych rozgrywkach, tak jak będę to robić dziś wieczorem. A gdy wygramy, to ucieszę się jak z każdego innego pucharu, o który ciężko walczyliśmy przez cały sezon. 

4

@Nigaki zgadzam się. Dla mnie Liga Mistrzów to parę meczy i ten kto ma lepszy dzień i więcej szczęścia wygrywa. 

23

@Nigaki Z drugiej strony to LM pokazuje, w których drużynach grają ludzie gotowi poświęcić wiele, żeby coś zdobyć dla swoich kibiców. Sorry, ale jeśli w rewanżu z Liverpoolem cały zespół ma przebiegnięte 9 km mniej, przy sposobie w jaki graliśmy, a potem wychodzi taki Rakitić i mówi, że chce wygrać LM z Barceloną, to ja jako kibic mam ochotę go strzelić w twarz pytając: "co w takim razie k***a robiłeś w trakcie obu meczy z Anglikami, kiedy zespół potrzebował Twojej roboty?".
Mnie np. porażka z Bayernem nie dobiła. Bayern był wtedy wspaniałą drużyną, tego walca nic nie mogło zatrzymać, my mieliśmy kilku graczy kontuzjowanych, chorego trenera i wiele rzeczy się sypało (już dwumecz z Milanem był wtedy trudny). Nie dobiła mnie porażka z Romą w zeszłym roku - trudno, zdarza się, sfrajerzyli po całości. Ale porażka w tym roku mnie po prostu dobiła jako kibica - bo mieli wszystko, żeby awansować, a zrzucili wszyscy wszystko na barki Messiego, który i tak wykreował 3 setki... I tego nie można w mojej ocenie puścić bokiem, bo to już jest recydywa w wykonaniu zespołu pod wodzą Valverde.

3

@G9 Co za głupoty z tymi przebiegniętymi km. My w każdym meczu mamy mniej przebiegniętych km. Od czasów Guardioli. Tylko wtedy jakoś nikt na to nie zwracał uwagi. Nagle pokazali podczas transmisji z L'polem przebiegnięte km każdy tylko powtarza o tych km. Weźcie czasami pomyślcie, a nie rzucajcie jakimiś pustymi hasłami.

1

@Nigaki Równie dobrze Barca zepsuła Ligę Realowi tą dominacją na krajowym podwórku od 11 lat, ich na pewno też boli to że zdobywali te LM ale w lidze prócz 1 sezonu nie potrafili dotrzymać nam kroku ale jednak uszaty Puchar Europejski jest stawiany trochę wyżej i wg mnie tu nie chodzi tylko o to że Real zdobył ostatnie 3 LM ale też o fakt że mamy Messiego - najlepszego piłkarza jaki stąpał po tej planecie i moglibyśmy z tego wycisnąć dużo więcej a do tego 2 ostatnie lata odpadamy jak frajerzy i to też się do tego parcia przyczynia

12

@plutonio Nie liczy się samo przebieganie kilometrów, dlatego podkreśliłem - PRZY SPOSOBIE W JAKI GRALIŚMY. Gdybyśmy grali bez paniki i z zaangażowaniem, to ten fakt biegania w małej ilości by się nie rzucał w oczy. Ale jeśli widzisz, że Ci się sypie gra w ogóle, to biegasz, biegasz i biegasz, żeby przynajmniej walczyć do końca. A my tego nie robimy.

0

@Nigaki  Bardziej boli sposob, w jaki odpadamy, niejako odbierajac sobie pewien awans.

konto usunięte

0

@G9 idąc twoim tokiem myślenia Suareza itd w Barcy na oczy byś nie zobaczył jak LM ma być jakimś wyznacznikiem 

5

@MarioVeB! Proszę Cię, ponieważ co do zasady nie rozumiesz czyichś argumentów przez czytanie pobieżne najpierw przeczytaj do końca, a potem wylewaj swoje mądrości. W przeciwnym razie dyskusja nie ma żadnego sensu, jak się odnosisz nie do tematu, tylko wysnuwasz wnioski dalej. Dziękuję i pozdrawiam.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: