- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1028 Culés
Gorące dyskusje
Verore
1
Co sądzicie o pomyśle, w którym piłkarze i kluby piłkarskie przeznaczaliby obligatoryjnie 5... » Czytaj dalej
33 odpowiedzi
Kozinho.
8
Kurka, chyba jestem jedynym Polakiem z pokolenia lat 90, który nigdy nie odpalił Gotika :v
27 odpowiedzi
gumaz
0
Do ludzi, którzy mieszkają na wsiach, wyludnia się u Was, czy wręcz przeciwnie buduje się... » Czytaj dalej
9 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1028 Culés
11
Szczerze mówiąc nie bardzo rozumiem tej dyskusji. Jak ktoś chce żeby Barca przegrała, bo wierzy, że zwolnią dzięki temu trenera to jego sprawa. Jeśli ktoś zawsze niezależnie od okoliczności nie ma nic złego do powiedzenia na temat drużyny to też spoko. Ja natomiast od siebie dodam tylko tyle, że ewentualna wygrana czy porażka nie zrobi na mnie kompletnie żadnego wrażenia z jednego prostego powodu. Nie widzę żadnej reakcji po tym co się stało. Niezależnie od tego czy winicie trenera, piłkarzy, mentalność czy co tam jeszcze. W mojej opinii drugi rok z rzędu nie zrobiono kompletnie nic.
Dodam jeszcze, że jeśli w tym sezonie rozwiązaniem zarządu będzie wymiana Coutinho na Griezmanna i ewentualna zmiana trenera, to chyba pierwszy raz powiem, że ten zarząd nadaje się do dymisji.
0
@sidzej Niestety masz rację. Od zamiatania wszystkiego pod dywan nie zrobi się czyściej.
0
@sidzej A tak z ciekawości komu ty dziś kibicujesz ? :)
2
@Encore Zawsze jestem kibicem Barcelony, ale tak jak powiedziałam. Jest mi to obojętne czy wygrają, czy przegrają.
10
@sidzej Ja jakoś nie potrafię tego zrozumieć, że ktoś nazywa się kibicem pewnej drużyny i w finale rozgrywek stwierdza, że mu to wszystko jedno. To w takim razie nie jest się kibicem drużyny jako całej tylko kibicem od czasu do czasu ot jak mi się podoba to kibicuje jak nie to nie .
0
@cules96 Trudno. Tak jak powiedziałam, każdy ma prawo mieć swój pogląd odnośnie sytuacji.
7
@sidzej Absolutnie się nie zgadzam. Życzenie porażki dla drużyny, której się rzekomo kibicuje to dziecinada. Pamiętam jak dużo tak zwanych "kibiców" życzyła Barcelonie porażki na różnych frontach, tylko dlatego żeby Bartek przegrał wybory na rzecz Laporty. Pamiętam teksty o zaślepieniu trypletem. Przecież to jest śmieszne, dziecinne, niepoważne. A Ty stosujesz relatywizm. Jestem za, a nawet przeciw, nie chcesz się określić, bo tak jest bezpiecznie, nikogo się w ten sposób nie urazi. Dla mnie jest sprawa jasna, życzenie przegranej ulubionemu klubowi, tylko dlatego żeby zwolnili trenera, to postępowanie przypominające dziecko, które na złość mamie odmrozi sobie uszy. Dodam, że obwinianie za wszystko trenera jest również płytkie i infantylne. Użytkownik GenerałXavi obszernie i przejrzyście to tutaj opisał wczoraj wieczorem.
0
@Stoiczkow Zgadzam się, że jest to dziecinne, ale dla mnie tak samo dziecinne jest bronienie trenera za wszelką cenę i twierdzenie, że wystarczy kupić Griezmanna i wszystko się ułoży. Mój stosunek do dzisiejszego meczu nie wynika z tego, że boję się być przeciw komuś. Myślę, że dla osób, które choć trochę mnie tu kojarzą może to brzmi nawet trochę śmiesznie, bo raczej zawsze mam swoje zdanie, którego nigdy nie boję się wyrażać. Jestem jednak rozgoryczona i zmęczona sytuacją w Barcelonie i nie chcę angażować nadmiernie moich emocji, skoro nie widzę żadnej chęci na poprawienie sytuacji w klubie. Do opinii tego użytkownika nie będę się odnosić.
2
@sidzej Taka różnica, że życzenie Barcelonie zwycięstwa dziś absolutnie nie równa się bronieniu trenera na siłę i twierdzeniu, że Griezmann załatwia wszystkie problemy. Trochę mi przykro przeglądać La Ramble widzę , że ta opinia nie jest odosobniona a jest być może w przewadze. A dzieje się w trakcie walki o drugi tryplet w ciągu dwóch lat. Widocznie trzy Ligi Mistrzów z rzędu dla Realu Madryt zrobiły większe wrażenie niż właśnie sukcesy, których nie chcemy zauważać czy docenić jakiekolwiek by one nie były.
1
@sidzej Wybacz jeżeli poczułaś się urażona moim komentarzem. Teraz widzę, że mogłem trochę inaczej to wyrazić. Znam Cię z tej strony jako rozsądną uzytkowniczkę, dlatego zdziwiła mnie Twoja postawa. Dla mnie mimo wszystko życzenie porażki swojemu klubowi to niepoważne zachowanie. Problem postawy Barcelony w Rzymie i Londynie jest bardzo złożony. Zrobienie z Valverde kozła ofiarnego to zbyt daleko idące uproszczenie. Sam nie jestem wielkim fanem naszego trenera, jednak umniejszanie znaczenia PK i życzenie Barcelonie przegranej jest dla mnie niedorzeczne.
3
@cules96
Mnie to dotknęło i to bardzo, obrona LM była dla mnie marzeniem, nie zrobiła tego Barcelona Pepa z Messim, zrobił to Real wyśmiewanego tutaj Zidane'a z Ronaldo. Na dodatek wygrali te rozgrywki 3 razy z rzędu 4 razy w 5 lat. A my ostatnio tam jedynie co robimy to ośmieszamy sie notując co raz to nowe kompromitujące porażki.
0
@sebo939 Dwie porażki w lidze mistrzów gdzie już mieliśmy niemal pewny awans dotknęły także i mnie. Ale czy to jest powód by zostać obojętnym na kolejne mecze i ewentualne trofea? W mojej ocenie to paranoja.
1
@cules96 Wierz mi, mozna. Mnie jest tez dzisiejszy mecz calkowicie obojetny. Jeden puchar krola wiecej czy mniej nie przykrywa podstawowego problemu druzyny, jakim jest gwarantowane miejsce przez nazwisko - vide pelna buty wypowiedz Rakiticia.Messi i tak osiagnal z Barcelona wszystko co mogl, wiec rowniez ze wzgledu na niego nie ''jaram'' sie pucharem krola.Tych 2 kompromitacji w LM nie wybacze i nie zapomne nie dlatego, ze sie zdarzyly (7-0 z Bayernem tez dostalismy i plakalem wtedy jak dziecko, ale sytuacja byla ciezka rowniez ze wzgledu na kontuzje i chorobe Tito), tylko dlatego ze zdarzyly sie rok po roku, przy pewnym prowadzeniu w dwumeczu, w taki sam sposob ktos sie poczul za pewnie. A tego w Barcelonie sie nie wybacza - nie porazki, tylko braku walki. A to cechuje Barcelone Valverde - ona jest miekka w kazdym meczu, wystarcza wieksze jaja u przeciwnika i nas zjada kazda druzyna kondycyjnie, taktycznie, a przede wszystkim mentalnie. Ja Barcelone kocham od 2006 i kochac ja bede, ale mam prawo stwierdzic - nie, to mi nie odpowiada, nie chce sie denerwowac ogladaniem tego, zwisa mi. Polecam wrecz takie podejscie, jest nazywane zdroworozsadkowym :)
0
@G9 Nie zgodzę się i tyle. Również nie widzę nic w tym zdroworozsądkowego. Skoro tu można zasłaniać się rozsądkiem to 2015 roku również można było tak powiedzieć " przegracie wszystko i niech wróci Laporta". Ja jednak tak jak wtedy tak teraz wybieram triumfy w każdym kolejnym meczu czy rozgrywkach.
0
@cules96 Ok, ale nie oceniaj nas przez pryzmat swojego postrzegania kibicowania. Bo my tez mamy prawo inaczej postrzegac pojecie kibicowanie. Wygrana czy nie, nic to nie zmieni w moim osobistym zyciu, nie bede nagle z tego powodu biegal po ulicach w koszulce blaugrana krzyczac ''wygralismy puchar krola''.
0
@G9 Na pewno inaczej postrzegamy kibicowanie i tu proszę nie barć tego do siebie osobiście ale uważam tego typu kibicowanie jako bardzo roszczeniowe i poniekąd dziecinne. Przecież jeśli po wygraniu drugiego dubletu wciągu dwóch lat jedyne co słyszę to zobojętnienie i niezadowolenie to co w takim razie zadowoli tych kibiców? Jasne, że można mieć sporo zastrzeżeń ale też nie można aż tak tragizować.
0
@cules96 Wiesz co by mnie zadowoliło? Nawet jakbyśmy odpadli z tej LM po jakiejś walce, a nie PODDANIU rewanżu. Bo my tam nie walczyliśmy. Wiadomo że dublet to fajna sprawa, ale mnie nie boli fakt odpadania z LM tylko sposób, w jaki jest to bagatelizowane przez największych winowajców. I za tymi ludźmi ja stać murem nie będę, bo oni mnie jako kibicowi swoją postawą w tym rewanżu po prostu napluli w twarz (poza Messim, który jako jedyny walczył ile mógł sam).