- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1277 Culés
Gorące dyskusje
Arden
0
Wymień dziwny zapach, który lubisz.
27 odpowiedzi
clyde
13
Chyba wiem co Szymon Hołownia miał na myśli jak mówił, że lekarze będą dzwonić do... » Czytaj dalej
15 odpowiedzi
Arkon
10
Kogo typujecie do ostatecznego zwycięstwa?Mistrz Świata?Czarny Koń? Największe rozczarowanie?... » Czytaj dalej
80 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1277 Culés
1
Najgorsze jest to ze EV nie potrafi wyciagac wnioskow, skoro dany zawodnik gra piach to powinien grzac lawke, wyszlismy 3ma defensywnymi na mecz wyjazdowy z LFC gdzie niby Ernesto wiedzial jak zagra Liverpool i wiedzial ze musimy strzelic chociaz jedna bramke. Moim zdaniem Vidal powinien wejsc na SPD a w miejsce Busiego Arthur ktory dalby spokoj w srodku pola lub Rakieta lawka i w jego miejsce Arthur, Malcom w miejsce Coutinho od 1 minuty i moze by cos zadzialalo.
10
@mauerinho Dokładnie ten sam skład wyszedł 6 dni wcześniej na tego samego rywala - nawet mocniejszego. Wygraliśmy 3:0. Jest też taka niepisana zasada, że "zwycięskiego składu się nie zmienia". Przestań więc się może teraz mądrzyć chłopie. Po szkodzie to każdy może tak napisać.
2
@Azi Ale jakie madrzyc? Rakieta i Busi byli bez formy juz we wczesniejszych meczach a jednak grali od 1 minuty tak samo Cou.
16
@Azi Wtedy to wygrał mecz nam Messi
0
@Momalsino Taka jest jego rola. Jak by nie patrzeć to dziwne byłoby gdyby najlepszy piłkarz w historii nie był decydujący. Serio to takie dziwne?
3
@Azi O tym, że Valverde popełnił błąd z wystawieniem Vidala pisalem zaraz po meczu. Alba popełnił w tym meczu najwięcej błędów, jednak glupi nie jestem i wiem, że to był przypadek. Natomiast Vidal determinuje styl gry w srodku i uważałem za wielki błąd wystawienie go ponownie. Zresztą tydzień po tym Cwiakala uważał tak samo.
0
@mauerinho A Arthur i Malcom, o których tak zabiegasz, to byli/są w formie, hipokryto?
0
@Azi No i potem dziwicie się czemu gramy tylko na Leo, nie zdziwcie się jak będziemy się bić o wyjście z grupy z LM po jego odejściu
1
@Momalsino Baw się w gdybanie. Ale mnie to nudzi.
Przypomnę Ci jednak, że Leo nie było przez parę tygodni tego sezonu. Wszyscy lali nas jak leci?
Ale nie... przecież Ty wiesz lepiej. Nie potrzebujesz nawet żadnego dowodu. Przecież Ty WIESZ!! :)
1
@kerouac Arthur musi być totalnie bez formy skoro gra Vidal. Imponuje mi waleczność Chilijczyka ale... ale on straszliwie łamie linie. W efekcie rywal wchodzi w nas nawet środkiem pola a przecież do tego dopuścić nam nie wolno. Ale dobrze mieć takiego zawodnika w drużynie.
1
@Azi Hahah no bez przesady, ze jakieś Sociecad ma nas bić, mowie o tych lepszych zespołach.
Runda pucharowa LM za Valverde
Dwumecz z Chelsea - zasługa Messiego
Dwumecz z Lyonem - zasługa Messiego
Dwumecz z Manchesterem - zasługa Messiego
Pierwszy mecz z Liverpoolem - zasługa Messiego
2
@Azi Użyj mozgu. Gra przez 3 tygodnie bez Messiego, a cały sezon to różnica. Chyba nie muszę tłumaczyć na czym polega ta różnica. Po drugie nie broń Valverde bo jednak niektórzy ludzie mają większe pojęcie o piłce niż ty.
Poza tym... Nawet Klopp się zdziwił tym składem na rewanż. Oj Arthur z Malcomem bez formy, ale jak wszystko się posypało to wpuszczal ich nie patrząc na formę.
0
@robsesh Używam mózgu. I nadal nie widzę powodu aby - mając Messiego - miałbym się martwić o grę bez Messiego. To nie ma sensu. Jak Leo będzie kończył karierę to będziemy się zastanawiać jak będziemy grać.
Dlatego takie gadanie "że to zasługa Leo" jest bez sensu. Messi jest i jest najlepszy na świecie. Czy wy chcecie żeby on nie grał - żeby coś wam udowodnić? Gdzie tutaj logika?
"Po drugie nie broń Valverde bo jednak niektórzy ludzie mają większe pojęcie o piłce niż ty."
Uwielbiam dyskusje. Podaj argumenty a nie teksty w stylu "bez Leo to nic by Valverde nie wygrał". Faktycznie wychodząc zawsze w 10 na 11 - byłoby ciężko. Tylko po co mielibyśmy tak robić. To przecież głupota.
1
@Azi Real bez Ronaldo w pojedynczych meczach też dobrze wyglądał, a tu nagle przyszło grać cały sezon bez niego i gówno
0
@Cvzx Jest to pewien argument. Ale czy Real bez Ronaldo to to samo co Barcelona bez Messiego?
Tutaj jest związek typu: utrata największej gwiazdy załamuję grę całej drużyny. I z takim postawieniem sprawy można się zgodzić. Ale to domniemanie a nie pewnik. Jedno jest pewne - gra bez Leo będzie zupełnie inna. Tylko jaki jest sens teraz pisać "bez Leo nic byśmy nie wygrali" skoro Messi jest naszym zawodnikiem?
3
@Azi Dziwnym trafem jak Messi ma zły dzien to Barca przegrywa albo przy dobrych wiatrach remisuje. Valverde stworzył tutaj druga Argentynę. Prawego skrzydła dalej nie ma. Żaden ofensywny gracz się nie rozwinął. Nie mial pojęcia jak wykorzystać Paco, a teraz Malcoma. I jeszcze wiele. Przejrzyj La Ramble i wejdź w link do analizy taktycznej.
0
@robsesh Zadziwiające. To tak jakbyś się spodziewał, że grając w 10 na 11 gra się tak samo jak po 11. I ciekawy jestem jak Ty byś się zachowywał na miejscu innych zawodników, gdybyś grał w jednej drużynie z najlepszym kozakiem w historii tej dyscypliny? Pewnie być mu w ogóle nie podawał, bo jak będzie miał zły dzień to byś przegrał...
Prawego skrzydła nie ma jak gra Semedo. Już dobre pół roku temu o tym pisałem. Teraz wreszcie ludzie otwierają oczy. Z S. Roberto nie jest dużo lepiej - ale przynajmniej jest lepiej (ale pocieszenie!;)
Analogicznie jest na lewym skrzydle: nie ma Alby - nie ma lewej strony. To boczny obrońca daje najwięcej przy linii. A nie "skrzydłowy" (czytaj boczny napastnik).
1
@robsesh Jak się zdziwił to chyba dobrze?:) po drugie- skąd o tym wiesz? Na konferencji o tym nie mówił. Jakbyś oglądał spotkania to byś widział, że Arthur po kontuzji jest w gorszej formie, a Malcom to standard większości spotkań gra słabo. Co do Paco- LE też nie potrafił go wykorzystac- o tym też wspominj.
1
@Azi Ale co ty możesz wiedzieć i co się chwaliłeś, że o tym pisałeś. Semedo tutaj przychodził jako pełen ofensywny obrońca, który zawsze obiegal pozycje. A teraz dziwne, że się nie zapedza do przodu i stoi z tyłu. Hmm jakby to nie były założenia taktyczne, a jego gra. Żaden obrońca nie zmieni prawego skrzydła dopóki będzie grał tam Messi. I czekaj. Jak gra Roberto to nie ma prawej obrony i se Milner biega, a przecież obrona to ważna rzecz u Valverde. Alba gra dobrze na lewej stronie bo dostaje magiczne piłki od Messiego. W żadnym klubie takich, by nie dostawał. Gdy Messiemu nie idzie to też stoi w miejscu i nie ma od kogo piłki dostać, a takie powinien dostawać od pomocy i też lewego skrzydła, a nie od Mesjasza
https://sportandenergy.blogspot.com/2019/05/barcelona-1819-niby-analiza-niby.html?m=1
Odsylam do analizy.
Komentarz usunięty
1
@Azi Uważasz, że w pierwszym meczu faktycznie byliśmy lepsi o 3 gole od Liverpoolu? Spokojnie mogliśmy ten mecz przegrać lub zremisować. Wynik mydli wszystkim oczy, nasza gra nie była wcale dobra. Messi na 3-0 to był mistrzowski strzał, drugi gol to fura szczęścia. Zmarnowane setli Liverpoolu. Te wszystkie pomeczowe analizy, że EV zaskoczył Kloppa wystawieniem Vidala itd można między bajki włożyć. EV właśnie na podstawie tamtego meczu powinien wyciągnąć wnioski i coś zmienić. Wiedział, że skoro Liverpool na wyjeździe nas naciskał, to u siebie zrobi to ze zdwojoną siłą.
1
@robsesh Ty popatrz, że Alba w 4 meczach (2 LM - Inter i 2 LL - Real i Rayo) gdzie nie grał Messi strzelił bramkę i zaliczył 2 asysty. No oburzające że nie potrafi się facet dostosować do Twojej teorii! Jestem naprawdę wściekły! :D
Powinien grzecznie stać i udawać że nie wie co ma robić.
To by było na tyle jeżeli idzie o głupie teorie. Jak masz następne to dawaj. Pośmieje się dalej.
Analizy nie chce mi się czytać. Bo jeżeli to z niej czerpiesz wiedzę to pewnie ma ten sam poziom merytoryczny co ta Twoja teoria o Albie nic nie grającym bez Leo...
0
@Maker0 Mnie nie interesuje co by się mogło zdarzyć. Nie bawię się w gdybania. Mnie interesują fakty. A fakty są takie: wygraliśmy 3:0 (zgodzę się że mieliśmy szczęście) i wystarczyło strzelić jedną bramkę na wyjeździe aby dobić rywala. Ja bym wystawił inny skład na rewanż ale wystawienie tego samego nie było żadnym błędem ani przejawem niekompetencji.
Jedyny zarzut jaki umiesz postawić Valverde opiera się na gdybaniu.
0
@Maker0 Kontry, gdzie zmarnował 100 Suarez i Dembele, do tego Vidal w pierwszej połowie. Tak powinniśmy wygrać 3 bramkami
0
@Azi I właśnie to jest twój problem. Myślisz, że jesteś najmądrzejszy. Nie chce ci się czytać, bo za dużo słówek ma? No widzisz na takiej podstawie moge o wszystkim takie wnioski jak ty wyciągnąć. Akurat zagrał kupę w najważniejszym meczu sezonu, gdy nie szło Messiemu i nie mial kto mu dograc. No przypadek nie, że nie istnieje Messi, a pomoc Barcy nie wie co ma robić, tylko stawia autobus w 4-4-2 bez pressingu z metrowymi dziurami. To też przez bierność Barca, przez brak pressingu Barca się skompromitowala 2 raz z rzędu, bo przez te taktykę nie ma jak naciskać na obrońców, a Van Dijk cyk piłeczka do ataku i gol.
0
@robsesh "No przypadek nie, że nie istnieje Messi, a pomoc Barcy nie wie co ma robić, tylko stawia autobus w 4-4-2 bez pressingu z metrowymi dziurami"
Nie mam pojęcia co to znaczy.
"To też przez bierność Barca, przez brak pressingu Barca się skompromitowala 2 raz z rzędu"
Masz moją pełną zgodę.
"(...) bo przez te taktykę nie ma jak naciskać na obrońców, a Van Dijk cyk piłeczka do ataku i gol."
Ale tutaj już nie masz racji. obejrzyj mecz i zwróć uwagę że Suarez i Leo stosują pressing. To Cou odpuszczał swoją strefę ale kto mógł przewidzieć że zagra tak fatalnie skoro ten problem nie wystąpił 6 dni wcześniej?
"I właśnie to jest twój problem. Myślisz, że jesteś najmądrzejszy. "
Dobrze że wiesz lepiej niż ja co ja myślę :)
"Nie chce ci się czytać, bo za dużo słówek ma? "
Nie. Nie chce mi się czytać bo chwilę wcześniej rzuciłeś mi (bez obrazy ale głupią) teorię o Albie, który dobrze wygląda tylko wtedy gdy gra Messi. Udowodniłem Ci bardzo prostymi dowodami, że nie masz racji ze swoją teorią na co Ty mi zarzucasz, że uważam się za najmądrzejszego. Ja po prostu myślę. Zanim rzucę jakąś teorię to sprawdzam czy mam rację. Ty tego nie zrobiłeś. Próbujesz bronić Semedo wymyślając coś co nie ma pokrycia w faktach.
A skoro zaraz po tej - błędnej - teorii wstawiasz mi link do długiego tekstu, to zakładam że ma podobną wartość merytoryczną co ta teoria. Nie mam ani czasu ani ochoty na czytanie takich wymysłów. Mnie interesują fakty.
0
@Kleps0n Napewno w wiekszej formie niz Coutinho czy Rakitic, hipokryto.
0
@Azi "...ale wystawienie tego samego nie było żadnym błędem ani przejawem niekompetencji."
I tutaj się nie zgodzę, otóż jeszcze przed meczem było wiadome, że Liverpool niesiony własną publicznością się na nas rzuci jak wataha wściekłych wilków. Teraz patrzę jakich mam zawodników do linii pomocy...jest Vidal, Rakitić, Arthur, Buquest, Alena. Na pewno nie zdecydowałbym się wystawić Rakitić'a i Vidala jednocześnie, gdyż tak samo jeden jak i drugi pod silnym pressingiem musi gdzieś odegrać piłkę i będzie szukał szybko wycofania do kolegi, odgrywa do obrony gdzie od razu podbiega atak Live i Pique czy Lenglet wybijają przed siebie na osamotnionego Suareza, który tam walczy z wiatrakami, osuwa się plecami po obrońcach i liczy na rzut wolny, dlatego właśnie powinien wyjść Arthur, który potrafi się obrócić z rywalem na plecach, i mu się urwać, wtedy może podnieść głowę i zagrać podanie w jakąś dziurę między wysuniętą do przodu obronę Live i uruchomić zawodników w ataku, to są szczegóły ale mają duże znaczenie na przebieg meczu.
0
@MesQueUnClub_87 Patrzysz przez pryzmat wyniku.
A taka logika nie ma sensu. Jeżeli dokładnie ten sam skład poradził sobie 6 dni wcześniej to dlaczego miałby nie poradzić sobie w rewanżu?
Liverpool nie grał w rewanżu innej piłki niż w pierwszym meczu. Pomysł mieli identyczny. Powiedziałbym że to w pierwszym meczu bardziej ryzykowali bo musieli strzelić bramkę aby zachować sznase na rewanż. Oni się nie spodziewali że podejdziemy do nich jakbyśmy już byli w finale. Pierwsza połowa to nie było jednostronne widowisko. Wtedy trzeba było zabić ten dwumecz. Nie zrobiliśmy tego dlatego zasłużyliśmy na tytuł frajerów sezonu.
0
@Azi Mylisz się. Skoro przegrywa się 3-0, rywalowi brakuje jednego gola do awansu, czy to jest dobry moment na zmiany, czy jest za późno, czy należy jeszcze poczekać. Widzisz, że w drugiej połowie gra totalnie leży, nie ma kontroli, wybijanie piłek na oślep, bezużyteczni Messi i Suarez, bo piłka nie dolatuje do połowy boiska. Trener patrzy na to z założonymi rękami i czeka, czeka, czeka. Dostaje dwa sierpowe, jest 3-0 zmienia zawodnika ofensywnego Cou na obrońcę i przesuwa Roberto do pomocy, w naszej grze nadal totalna beznadzieja, rywal nas dusi, nie potrafimy utrzymać się przy piłce przez kilka sekund, EV czeka kolejne 15 minut do 75' i zdjemuje wyczerpanego Vidala, który jako jedyny walczy o każdy cm boiska, wprowadza Arthura (dla mnie za późno o minimum 15 minut) dostaje gola na 4-0 w 79' i stawia wszystko na jedną szalę zdejmując Rakiticia i w jego miejsce wstawiając Malcoma. To jest analiza tego, co zrobił trener w tym meczu i ja się z tym nie zgadzam, dla mnie są to błędy i nie mówię tego z perspektywy wyniku końcowego, ale przebiegu meczu. Oglądając drugą połowę modliłem się, aby za Vidala wprowadził Arthura, a za Cou Malcoma, trzeba było czekać do 79, mimo, że nic się nie układało po naszej myśli.
Problemem jest to, ze na konferencji były szumne zapowiedzi, że nie powtórzy się Rzym, idziemy po wygraną w tym meczu, a jak straciliśmy pierwszego gola, który kompletnie nic nie zmieniał nagle nogi się trzęsą, trener patrzy bezradnie, nie reaguje, czeka, aż gra sama się naprawi, a przeciwnik nas ciśnie niemiłosiernie. Nie wierzę w to, że Liverpool ma graczy bardziej wypoczętych, wybieganych, lepszych technicznie, motorycznie, wyżej skaczących. Liverpool ma trenera, który potrafi graczy zmotywować (grali bez 3 podstawowych graczy i musieli strzelić 4 gole!) reagować na wydarzenia boiskowe, przeprowadzać zmiany, w przerwie meczu spowodować, że gra staje się jeszcze lepsza. Na przeciw niego stanął pragmatyk EV, który liczył, że coś strzelimy, a jak przez 30 minut to się nie udało (sytuacji kilka było), to zaczął rozpaczliwie bronić wyniku. Po przerwie liczyłem, że zespół wyjdzie i będzie walczył o swoje, o każdą piłkę, odeprze atak rywala. A zobaczyłem grupę 11 zawodników ze zwieszonymi głowami czekających na wyrok, a przy linii bocznej kucający trener ze zmrużonymi oczami, który nie robił kompletnie nic, aby odwrócić ten mecz.
Dla przykładu podam City, które grało z Tottenhamem, oni także odpadli, ale kto im zarzuci brak walki? Walczyli o swoje od początku meczu, rywal strzelał kolejne gole, ale oni nie bronili, a mieli już odpowiedni do tego wynik, szli dalej. Parli i walczyli, a walka to słowo klucz. W doliczonym czasie VAR im przeszkodził, ale gdyby mecz potrwał jeszcze 2-3 minuty, to by dopięli swego.
Kibice nie mają żalu o to, że zespół odpadł, tylko o to, że oddał ten mecz bez walki, mimo wielu zapewnień o chęci bycia w finale.
0
@Maker0 Strasznie się rozpisałeś - nie wiem po co skoro wszystko jest w ostatnim zdaniu.
Zresztą zgadzam się z nim w pełni.
Nie bardzo jednak rozumiem czego oczekujesz od EV. Co miał zrobić w przerwie meczu? Co miał im powiedzieć? I skąd wiesz, że tego nie powiedział? Nie sądzę aby istniały jakiekolwiek słowa, które zmusiłyby naszych zawodników do wzmożonego wysiłku tego dnia. Oni czuli się zwycięzcami przed meczem. Okazji nam nie brakowało. Zabrakło skuteczności. Na początku drugiej połowy świetną okazję miał Suarez ale zarówno on jak i Cou uparli się żeby strzelać nie tylko w środek bramki ale jeszcze delikatnie - aby przypadkiem nie skrzywdzić rywala. Nawet Leo zawalił swoje sytuacje.
Fatalny mecz grał Cou. Nie pomagał w obronie a w ataku odpuszczał pressing. On był do zmiany jeszcze w pierwszej połowie - to fakt. Pierwsza zmiana powinna być przeprowadzona wcześniej. Ale kto się spodziewał dwóch dzwonów w dwie minuty? Tyle że przy wyniku 3:0 wpuszczanie Arthura do przetrzymania piłki straciło jakikolwiek sens. A na ławce nie było nikogo kto dałby coś w przodzie. Malcom? Śmiech na sali.