- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1020 Culés
Gorące dyskusje
mmaciass
15
Czy tutaj na prorządowej La Rambli w ogóle przewinął się temat aresztowania Leszka... » Czytaj dalej
42 odpowiedzi
Hosh
34
Mnie bardziej niepokoi który normalny dzieciak wchodzi na Interię lub... » Czytaj dalej
26 odpowiedzi
Roobo
3
Sondaż CBOS'u daje konfederacji 15% a koronie 11.5%. Wiedziałem że rozdział im raczej da ale... » Czytaj dalej
25 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1020 Culés
60
Wiele osób zarzucało Messiemu, że często od ćwierćfinałów LM znika i nie pomaga drużynie. Jeden, wczorajszy mecz nie jest dowodem, że jest inaczej, ale jak dla mnie pokazał inną rzecz. Messi i żaden inny piłkarz świata nie jest w stanie sam wygrać meczu. Może być decydujący, może jednym podaniem czy strzałem odmienić losy spotkania lub postawić kropkę nad "i", może też strzelić 4 i jednocześnie wszystkie gole w meczu. Jednak by tak się stało, by pokazać pełnię swoich możliwości muszą mu pomagać koledzy z drużyny.
Wczoraj, szczególnie przy pierwszej bramce, Messi wykonał kapitalną robotę. Rzucił się na bezpańską piłkę, minął jednego rywala, zbiegł do środka i bardzo precyzyjnie uderzył lewą nogą. Gdyby jednak nie świetny pressing drużyny, a szczególnie w tym przypadku Rakiticia, Messi w ogóle nie znalazłby się w takiej sytuacji.
Konkretnie dążę do tego, że o "znikaniu" piłkarza możemy mówić kiedy drużyna gra dobry mecz, a jednak pojedynczy zawodnicy mało uczestniczą w grze. Myślę, że dobrym przykładem może być nawet Suarez z wczoraj. A kiedy cały zespół nie funkcjonuje, nie ma sensu obwinianie pojedynczych piłkarzy. Gdyby Barca w zeszłych sezonach grała co najmniej jak równy z równym w tych ćwierćfinałach z Atletico, Juve czy Romą i Messi by nic nie zrobił by przechylić szalę zwycięstwa na naszą korzyść, można by mówić, że gra w Lidze Mistrzów mu się wyjątkowo nie układa. Ale dobrze wszyscy wiemy że tak nie było...
14
@KamQiX Messi na pewno zdawal sobie sprawe, jak wazne jest zdominowanie - dominujacego nas i dobrze grajacego na poczatku MU. To byl kluczowy moment i jego instynkt i doswiadczenie tutaj zaowocowaly. Mecz sie ulozyl, trybiki zaczyly wspolparcowac i kolezdy mieli przyjemnosc z gry.
Messiemu udalo sie wczoraj to, czego nie osignal CR7 przeciwko Ajaxowi, mimo strzelonej bramki. Leo porwal za soba druzyne. Chociaz unikam takich porownan.
6
@KamQiX Przypominam sobie taką scenę z filmu "Gol" kiedy to trener Newcastle United kopie piłkę przed siebie i każe do niej dobiec głównemu bohaterowi "Santiago Nunez", po kilku nieudanych próbach, patrzy na niego i mówi "piłka jest od Ciebie szybsza, sam nic nie wygrasz jeśli nie będziesz podawał kolegom i współpracował" podsumowując, jeszcze się taki nie urodził co by grał sam przeciwko 11 zawodnikom.
2
@KamQiX Jego wypowiedzi po meczu też świadczą o jednej rzeczy. Mówił on że cała drużyna weszła w spotkanie zdenerwowana. Było to widać po początku gdy United cisnęło nas. I co zrobił Messi? Strzelił pięknego gola, dał sygnał drużynie "Hej! Jedziemy z nimi!" No i pojechali. Potem szybki drugi gol i dwumecz praktycznie zamknięty po 20 minutach meczu. Ciekawe jakby to wyglądało gdyby Rashford strzelił na 0-1 w pierwszej akcji meczu. Myślę że byłoby podobnie. Nie od dziś wiadomo że gdy Leo chce to to robi. A że chce wygrać LM w tym roku to chyba wszyscy doskonale wiedzą.
1
@KamQiX Świetnie to napisałeś, podpisuję się kolego KamQiX.